VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Autokomplikacja

Arkadiusz Bryzik, 30.04.2015; 22:07

Awans do Ligi Mistrzów zagrożony

Piłkarze Nuno nie zdołali pokonać Rayo Vallecano i sami skomplikowali sobie sprawę awansu do Ligi Mistrzów. Bramkę, po fatalnym błędzie Alvesa, zdobył wpierw Embarba, zaś drugiej połowie wyrównał Parejo.

Nuno dokonał przed meczem kilku zmian, sadzając na ławce m.in. Paco, Fuego czy Feghouli'ego, a w ich miejsce na boisku pojawili się Negredo, Perez i Pablo Piatti.

Mecz zaczął się od powolnych ataków obu drużyn, jednak żadna nie osiągnęła dużej przewagi. Swoje okazje w pierwszych minutach miał m.in. Negredo i Rodrigo, jednak Tono był cały czas na posterunku.

Po dwudziestu minutach gry Embarba znalazł nieco wolnego miejsca przed polem karnym Valencii i postanowił huknąć z dystansu. Piłka trafiła wprost w ręce Alvesa, jednak ten — prawdopodobnie oślepiony światłem słonecznym — przepuścił ją do bramki. Rayo — dość niespodziewanie — objęło prowadzenie.

Valencia ruszyła do odrabiania strat, jednak w pierwszej połowie nie stać jej było na stworzenie realnego zagrożenia pod bramką Tono. Jedyną klarowną sytuację zmarnował Negredo. Z prawego skrzydła piłkę na piąty metr wystawił Rodrigo, jednak wychowanek Realu Madryt nie zdołał musnąć piłki.

Już w przerwie Nuno dokonał pierwszej zmiany i kosztem Piattiego na boisku pojawił się Sofiane Feghouli. W drugiej połowie ataki gości nasilały się z każdą minutą, jednak również gospodarze nie spoczęli na laurach i raz po raz groźnie kontrowali.

Na pół godziny przed końcem meczu, wciąż przy stanie 1:0, na czystą pozycję wyszedł Andre Gomes, jednak został faulowany przez Morcillo. Piłkarz natychmiast otrzymał czerwoną kartkę, a drużyna Los Ches otrzymała rzut wolny z dogodnej pozycji do oddania strzału.

Do piłki podeszli Alvaro Negredo i niezawodny Dani Parejo, a po potężnym strzale tego drugiego piłka zatrzepotała w siatce. Remis!

Kiedy wydawało się, że wszystko zmierza w odpowiednim kierunku a Nuno zdecydował się zdjąć z boiska Mustafiego i wpuścić kolejnego napastnika — Paco, sytuacja znów się skomplikowała.

Rodrigo Moreno został przewrócony przez piąstkującego Tono i kiedy razem zbierali się z murawy, piłkarz bezmyślnie podciął golkipera, za co otrzymał czerwony kartonik.

Valencia nie mogła sforsować defensywy rywali, choć swoje okazje mieli Feghouli i Paco. Zwłaszcza ten ostatni mógł rozstrzygnąć losy meczu na korzyść Valencii, jednak w ostatnich minutach, zamiast podawać do lepiej ustawionych kolegów, starał się samemu wykończyć akcję, strzałem z ostrego kąta.

Mecz zakończył się remisem, a Valencia sama skomplikowała sobie sprawę awansu do Ligi Mistrzów. Na ten moment, po 34. kolejkach, Sevilla i Valencia mają tyle samo punktów. Warto przypomnieć, że jeśli taki stan rzeczy utrzyma się do końca rozgrywek, 4. miejsce zajmie Valencia, która ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań.

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (36)

KOMENTARZE

1. Mistic30.04.2015; 20:53
MisticJak oglądam parejo w akcji zmieniam zdanie, już nie zależy mi na sprzedaniu go, niech odejdzie za darmo po wygaśnięciu kontraktu.
Ostatnio napisałem, że to Ever v.2.0 - teraz już wiem. Ever to był przy nim crack !
2. arrr30.04.2015; 22:15
arrrcałe szczęście nie oglądałem meczu...
piłem przypadkiem ciepłą wódę...
i teraz nie wiem, które z dwóch to gorsza sprawa
3. pitus188930.04.2015; 22:19
Dla mnie tytuł powinien brzmieć : autokompromitacja
4. LimaK30.04.2015; 22:24
Szkoda gadać...

Valencia nie potrafiła wykorzystać tego, że Rayo od 62 minuty grało w osłabieniu. Co prawda Parejo strzelił bramkę kilka minut po czerwonej kartce dla Morcillo ale na litość... Zespół, który aspiruje do gry w przyszłorocznej edycji LM nie może zadowolić się remisem mając przeciwnika "na łopatkach"!
Do tego czerwoną kartkę w 77 minucie łapie Rodrigo. Brak słów.
Alcacer miał "setkę" pod koniec meczu ale wywalił piłkę gdzieś daleko w trybuny.

Teraz fakty są takie, że Sevilla, która gra jeszcze ciągle w LE i powinna być dużo bardziej zmęczona, zrównała się punktami z Valencią i teraz nie wiadomo co będzie dalej. Dobrze, że "Los Ches" mają korzystniejszy bilans spotkań ale i to może niedługo nie wystarczyć :/ Obym się mylił.

Zaczynam się mocno obawiać o to czy Valencia utrzyma to czwarte miejsce bo w tym momencie o trzecim nawet nie ma co marzyć...
5. wotek2130.04.2015; 22:46
wotek21Dla mnie Nuno, to żaden trener. Lepsze Wyniki trzy sezony z rzędu osiągał Emery przy osłabianiu zespołu co rok. Valverde z tym składem mógł by osiągnąć vice mistrzostwo. A Nuno, musi zespół przygotować tylko do walki na jednym froncie. A najgorsze jest to że ciągle słyszę od piłkarzy każdy mecz to finał, skupiamy się na przeciwniku itd. Żenada. Jak Sevilla nas wyprzedzi to będzie frajerskie 5 miejsce. I będę żałował odejścia Pizziego. Amunt VCF!!
6. arrr30.04.2015; 22:54
arrrjak VCF przegra walkę o 4 miejsce to przegram zakład z początku sezonu z kolegą:P oj zaboli
bo roboty Panowie!!
7. cardinal30.04.2015; 22:58
nuno. ok ale co bedzie jak nie dostaną sie do LE przecież sevila ma teoretycznie słabszych zawodników i w ogóle gdzie ten pazur walki takiej o wszystko jak ten niby finał
8. lipt0n30.04.2015; 23:26
lipt0nLOL jakie lepsze wyniki za Emerego. Za Unaia mieliśmy max 71 pkt. czyli tyle ile teraz spokojnie osiągniemy. Teraz konkurencja jest bardziej wyrównana i tyle.

PS: Emeryt do tego miał znacznie lepszy skład.
9. Y4R030.04.2015; 23:47
Sevilla moze zremisowac z Realem u siebie i reszte meczy wygrac. My mozemy z Realem na wyjezdzie przegrac i reszte meczy wygrac. Nie wiem kto ma lepiej ale chyba teraz Sevilla niz my. Mecz u siebie to mecz u siebie. Valencia mogla pozwolic sobie raz na remis gdy Sevilla wygrywa. Myslalem ze nie tak szybko wykorzystaja ten przywilej. Teraz juz nie ma miejsca na pomylke. Teraz zobaczymy na co stac Valencie i czy tak bardzo chce tej LM. Oby mecze z Realem nie byly kluczowe.
10. lisovski01.05.2015; 00:15
lisovskiCo wy piszecie?! tak jest jak się ma wygórowane oczekiwania! Po jednym sezonie rewolucji chcecie nie wiadomo co. Nuno nie trener, Parejo nie crack ,wy nie kibice.
11. zalewsky01.05.2015; 00:27
wojtek21 - Nuno żaden trener? Emery osiągał lepsze wyniki? Zaraz pękne chyba. Po pierwsze: Emery miał do dyspozycji graczy pokroju Maty, Silvy, Villi i jedyne co potrafił ugrać to trzecie miejsce w lidze, w której była PRZEPAŚĆ między pierwszą dwójką a resztą stawki. Atletico nie było takie silne i Sevilla nie grała sezonu życia który się swoją drogą w najbliższych latach nie powtórzy. Druga sprawa - nie wiem czy jest sens komentować Twoją wypowiedź odnośnie Valverde. On sam Ci ją daje tułając się z solidnym Athleticiem w środku tabeli. I nie rozumiem tego wyrażenia: "z tym składem" mógłby osiągnąć wicemistrzostwo. Z jakim składem? Zgadzam się że obrona jest świetna co zresztą udowadnia. Fuego zawsze szanowałem za jego pracę i w tym sezonie tylko potwierdza, że na mój szacunek zasługuje. Parejo, mimo wszystko, to dobry - ale nie na poziomie drugiego miejsca w La Liga! - gracz, chociaż jego durnowate niekiedy straty mogą irytować (a machanie łapami w kierunku sędziego po takowej zakrawa na farsę). Andre zaczął świecić dopiero za Nuno, więc tutaj starszemu portugalczykowi przypisuję zasługę za uwolnienie potencjału Gomesa. Wracając na moment do obrony warto wspomnieć, że Mustafi oraz Ota też grają świetnie dopiero za Nuno. W Sampdorii Niemiec nie był gwiazdą, na mistrzostwach w Brazylii też zresztą się nie wyróżniał. Nico zawsze był uważany za spory talent (przynajmniej przez researcherów ze Sports Interactive, if ya know what I mean hehe), ale dopiero grając w Walencji dał się poznać jako jeden z najlepszych obrońców na świecie. Barragan jest tylko solidny i nic poza tym. Gaya - sytuacja taka jak ze stoperami. Niepokoi mnie Enzo. Na razie nie gra na miarę piłkarza za 30 melonów. W defensywie jest przeciętny, w kreowaniu akcji też. A wiadomo, że lepiej jest być dobrym w jednej rzeczy, niż przeciętnym we wszystkich. Kiedy przychodził liczyłem po cichu na te rajdy box-to-box, znane głownie z jego gry w Benfie a także na mistrzostwach świata. Dzisiaj był pierwszy raz gdy uświadczyłem takiego czegoś, szkoda że akcja skończyła się jego faulem w polu karnym. Myślę jednak, że warto poczekać z ostatecznymi osądami do stycznia przyszłego roku. To teraz do rzeczy - ta bardziej ofensywna część pomocy i napad. Soso to świetny skrzydłowy, ale tak jak w przypadku naszego kapitana - bez przesady. Piatti zaczął się rozkręcać pod Pizzim, w tym sezonie nadal jest na fali wznoszącej. Rodrigo - krew mi się gotuje jak to pisze... ten gościu jest tragiczny. Nie tragiczny w sensie technicznym bo akurat Bozia talentu do wywijania nogami mu nie poskąpiła. Jest tragiczny w sensie mentalnym i to zmienić będzie bardzo trudno. Strzela zamiast podawać, podaje zamiast strzelać, drybluje bo lubi (nic z tego oczywiście nie wynika), gubi piłki, jak już stwierdzi że machanie nogami mu się znudziło to podaje do przeciwnika. Wydaje mi się, że Rodrigo zapomniał że to nie jest Liga Zon Sagres i poziom obrońców nawet w drużynach z ogona ligi hiszpańskiej jest dużo wyższy niż w Portugalii. Jakby tego było mało to jest zwyczajnie fatalnym snajperem. Zobaczcie sobie gdzie ten człowiek strzela jak już zejdzie ze skrzydła - tak, strzela w środek bramki/prosto w golkipera. I nie, to nie jest tak że może się zablokował po transferze - on już w Benfice pokazywał, że z wykończeniem akcji to on ma problem. Może wizję przysłania mi jego dzisiejszy występ, ale po prostu nie jestem w stanie po takim meczu się zmusić do napisania jakichś pozytywów na jego temat. Może presja po czterdziestomilionowym transferzem go zjada, bo i oczekiwania wobec niego są wysokie - nie wiem. Wiem tylko, że już nie pierwszy raz w tym sezonie jestem strasznie rozczarowany jego grą. Dalej - De Paul. Chciałbym żeby grał więcej, ale jestem w stanie zrozumieć że to nie jest ten czas w sezonie na ogrywanie młokosów. Nawet jeśli w paru spotkaniach, wchodząc z ławki, pokażą się z dobrej strony. Wisienka na torcie - Paco i Negredo. Ten pierwszy nigdy nie będzie snajperem światowej klasy. Nie i już, pogódźcie się z tym. To, że czasem znajdzie się we właściwym miejscu we właściwym czasie jeszcze o niczym nie świadczy. Primo - brakuje mu wykończenia. Secundo - brakuje mu szybkości. Tertio - brakuje mu dryblingu. I błagam - darujcie sobie porówanania z Inzaghim, bo ten drugi oprócz tego że go piłka szukała w polu karnym, to jeszcze potrafił rzeczoną piłkę wepchnąć do bramki. Paco nie jest graczem który stworzy coś z niczego, nie jest też Midasem - nie zamieni byle jakiego podania na bramkę, z trzech powodów które podałem powyżej. Co do Negredo - mam wrażenie, że stracił tą pewność siebie którą miał grając w Andaluzji i w Anglii. To przekonanie, że jak uderzy piłkę to ona wpadnie do bramki. Widziałem to tylko raz - gol na 3:0 z Levante. Druga sprawa, że chyba czasem za bardzo chce, co można zaobserwować poprzez jego reakcję na każdą kolejną zmarnowaną patelnie. Nie trafi to od razu się buzuje, potem nie trafia w piłkę bo jest nabuzowany i buzuje się jeszcze bardziej - koło się zamyka. Zdaję się że ta cała otoczka "bomby" przy jego transferze mu zaszkodziła. On strasznie chce spełnić pokładane w nim nadzieje, ale zwyczajnie na tę chwilę nie może - co jest zrozumiałe, czasem po prostu człowiek nie jest w formie i tyle. Byłbym jednak mocno nie fair gdybym nie docenił jego wkładu w grę drużyny. To, że taki wielki gościu potrafi tak dokładnie przyjąć piłkę i jeszcze ją dokładnie odegrać, jest niesamowite. Pomijam umiejętności Negredo wynikające z jego postury - gra głową, gra tyłem do bramki/umiejętność zastawiania się. Jutro postaram się sklecić parę zdań na temat dzisiejszego meczu.

Konkludując - wojtku21, nie zgadzam się z Tobą.
12. zalewsky01.05.2015; 00:39
Na szybko może dodam - nawet dzisiejsze spotkanie nie przysłoni faktu, że od początku sezonu gramy zdecydowanie powyżej oczekiwań. Gramy bardzo dobrze. W dodatku jest to pierwszy sezon Nuno na ławce trenerskiej w większym klubie, więc szacuneczek się należy.
13. 19Piter9701.05.2015; 07:42
19Piter97To jest głupota wywalać trenera i połowę kadry tutaj się buduje zespół cierpliwości.
14. ruben12301.05.2015; 07:55
Zgadzam się - Valencia gra dobrze w tym sezonie, Nuno to świetny trener, Sevilla ma niestety sezon życia, a Parejo jakby nie było jest pierwszym strzelcem a wczoraj wywalczył nam remis więc o czym my gadamy...

Co do wczorajszego meczu - zremisowaliśmy przez babol Alvesa, głupote Rodrigo, fatalną grę wszystkich ofensywnych poza Gomesem, i katastrofalna formę napastników...

Jeżeli nawet zakwalifikujemy się jakoś do LM ten mecz potwierdził tylko kilka faktów:

1. POTRZEBNY NAPASTNIK OD ZARAZ! - nie interesuje mnie czy Negredo i Paco się "starają". Starać to się mogą, a nic tym nie ugramy. Paco ma "przebłyski". I powinien zostać w VCF jako drugi napastnik. Ale Negredo to kloc który nie potrafi strzelić nawet na pustą. Więc WON z nim. Nam jest konieczny rasowy snajper który jest szybki, potrafi sam sobie stworzyć coś i jest skuteczny.

Ile goli ma Negredo, ile Paco? Żeby Parejo miał najwięcej goli? I nie jest tak że wogóle nie dostają podań bo dostają...

Griezmann też nie dostaje wielu podań , a wciąga naszą 2kę jednym nosem.

2. Rodrigo - porażka transferowa. Drybling ma, owszem ale nic poza tym. Ten koleś strzela gorzej niż obrońcy! Poziom amatorski. I jego głupota nie raz nas osłabiła. Jakby kosztował 10 mln to bym sie zastanowił z uwagi na potencjał. Ale 30-40 mln to w życiu nie jest wart.

3. Fuego jest o klase lepszy niż niewypał Enzo Perez - niestety, ale wiązałem wielkie nadzieje z Enzo. Jednak gość gra przeciętnie, ani dobrze w ofensywie gdzie o dziwo nic nie wnosi ani w defensywie. Fuego za to po prostu widać na boisku, jest wszędzie. Jakby przyszedł Kongdobia to Enzo jest 3 opcją a 5tą po Gomesie i Parejo.

4. Konieczny transfer na lewe skrzydło - mam wiarę w Fega mimo że wczoraj zagrał słabo. Ale na lewej jest Rodrigo, Piatti i De Paul. Potrzeba tam kogoś o klasie światowej.

Podsumowując trzeba trzymać kciuki za Real teraz i mozno wierzyć że się uda być przed Sevillą. Wtedy kilka transferów i bedzie świetnie...






15. szogun01.05.2015; 09:59
Transfer Rodrigo to porazka. Szkoda ,ze Vargas nie zostal.Porownujac tych dwoch zawodnikow wolabym Chilijiczyka. Mecz slaby. nasi slabo grali. Negredo gral bardzo slabo. Moze przydalby mu sie psycholog. Umiejetnosci przeciez ma.
16. ibiz01.05.2015; 10:06
Co ja tu czytam to jakieś jaja. Pierwszy sezon z nowym właścicielem, w letnim oknie wymieniono prawie pół składu a wy wymagacie żeby od razu zdobyli mistrza? Chyba niektórzy oczekują że z Valencii zrobi się drugie PSG albo City.

Też byłem pesymistycznie nastawiony jak zatrudniali Nuno, ale chłop pokazał że coś tam jednak umie. Mamy jedną z najlepszych defensyw w lidze, zobaczcie ile bramek straconych! Nawet Barragan jest tak ustawiony że zaczął grać na poziomie. Więc nie ma co wymagać żeby przez jeden sezon, praktycznie nowym składem zrobił z tego nie zacinającą się maszynkę ...

Apetyty są duże, ale nie ma co ukrywać że teraz o LM będzie ciężko, potrzebujemy trochę szczęścia i zadyszki Sevilli. Jeśli się nie zakwalifikujemy, no cóż. Sevilla odwaliła robotę w tym sezonie i też na LM zasługują.

A tak na koniec, pieniądze nie grają. Zdaję sobie sprawę że taka rewolucja była potrzebna i na pewno przyniesie to profit w przyszłości. 2-3 sezony i walczymy o mistrza.
17. wotek2101.05.2015; 10:23
wotek21Każdy ma prawo do własnej opinii. Ja jednak uważam że zawsze inne drużyny mają sezon życia, (athletico, Sevilla) tylko nie VCF. Ale Gdyby Valverde miał komfort pracy taki jaki ma Nuno, to nie było by zmartwień o LM. Tak uważam.
18. witooldo01.05.2015; 11:13
witooldo@ibiz
z tego co się orientuję nikt nie mówił na poważnie o mistrzostwie. Generalnie zgadzam się z tym, co napisałeś, ale też błędem jest mówienie, że nic się nie stanie jeśli nie wejdziemy do LM. Byliśmy w tym sezonie już na miejscu pierwszym, drugim, trzecim i czwartym, mamy bardzo dobre wyniki w meczach z Realem, Atletico, Sevillą, z Barceloną walczyliśmy jak równy z równym. To są podstawy, które brak awansu do LM pozwalają traktować jako porażkę. Przydarzyło się kilka takich głupich wpadek jak wczoraj i jest jak jest, trzeba się spiąć, ale o 4 miejsce teraz będzie bardzo ciężko.
19. pedro901.05.2015; 12:17
Widzę, że mój post został skasowany przez redaktorów, którzy wykazali się podobną nadgorliwością co wczoraj sędzia wywalając Rodrigo.
Co do meczu - z Sevilli słychać głośny rechot z powodu wpadki VCF, nie pierwszej zresztą.
Tak jak pisałem wcześniej, szanse na LM znacznie zmalały. Patrząc realnie trudno sobie wyobrazić, żebyśmy mogli wygrać na wyjeździe z Realem, jeśli nie możemy sobie poradzić z cieniasami z Rayo. Szanse Sevilli na wygraną z Realem są natomiast dużo większe, bo grają u siebie, gdzie potrafią odwrócić losy meczu z najlepszymi (np.Barcą).

Zalewsky, nie będę się rozpisywał - zgadzam się z wieloma twoimi opiniami z małymi wyjątkami, np. co do napastników: Paco jest średniakiem (ale jest jednak szybki). Negredo zestarzał się mentalnie. Wyłożymy ogromną kasę (wisząca klauzula wykupu), a w niczym nie jest lepszy od Aduriza.
Podobnie z Enzo. Wolę Fuego. Rodrigo jest indywidualistą z tendencjami do autodestrukcji.
Jeśli chodzi o Nuno, byłbym już ostrożniejszy z opiniami. Gomes błyszczał już w Benfice. Kto wypłynął pod jego rządami? Pewnie Gaya, choć bez przesady. Poza tym Barragan (zniszczył przy okazji Joao). Nikt inny nie przychodzi mi do głowy, bo przecież Otamendi (oczywiście nie u nas), Fegu, czy Parejo wcześniej grali na wysokim poziomie.
Krąży taka opinia, że Sevilla ma gorszy skład. Czy rzeczywiście? Napadziorów mają lepszych, zresztą obydwaj byli w kręgu zainteresowania VCF zanim pojawił się Lim.
Banega w formie jest wartością dodaną (ostatnio Emery go odrodził), podobnie Reyes.
Krychowiak nie gorszy od Fuego, Pareja (też przymierzany do VCF) to zbliżony poziom do Otamendiego. Inni, mniej znani (Vittolo, Vidal) bardzo rozwinęli się pod Emerym, nawet to drewno Iborra.
Trenera i poszczególnych piłkarzy ocenimy po zakończeniu sezonu. Teraz nie ma co stawiać definitywnych ocen. Jeśli jednak nie zakwalifikujemy się do LM, będzie to ogromny cios i projekt Lima mocno się zachwieje.
20. Fuh01.05.2015; 12:33
FuhCzy ktos zna dokladnie sytuacje Rodrigo, Negredo i Enzo? czy sa wypozyczeni czy kupieni? Da sie ich jakos pozbyc po sezonie? ~~
21. LimaK01.05.2015; 12:59
Fuh - szczerze mówiąc nie pamiętam jak się ma sytuacja z Rodrigo (chyba jest wypożyczony z opcją wykupu definitywnego ale mogę się mylić), Negredo jest wypożyczony z opcją musowego wykupu w razie awansu do LM a Enzo jest wykupiony.

Największym problemem Valencii są niestety nieskuteczni napastnicy. Możecie gadać co chcecie, że dostają mało podań itd. ale w dzisiejszych czasach napastnik musi też umieć się cofnąć i powalczyć o "swoje". Nieraz musi sam sobie stworzyć okazję do zdobycia bramki.
Wielu tak bardzo chciało odejścia Soldado ale ten przynajmniej gwarantował minimum 15 bramek w sezonie. W ostatnim sezonie zdobył dla Valencii bodajże 24 bramki w sezonie (o dziwo Negredo miał wtedy 25 bramek choć powinien mieć ich o wiele więcej bo mimo, że nie kibicuję Sevilli to pamiętam ile "setek" w tamtym sezonie zmarnował). Teraz mu nie idzie ale to może być spowodowane zmianą ligi i otoczenia. Gość widocznie nie pasuje do angielskiej ligi.

Paco miewa niestety tylko przebłyski (mimo młodego wieku to i tak za mało) a Negredo jest chyba zablokowany psychicznie. Ciężko to ocenić.

Sezon jednak jeszcze trwa i zostało kilka spotkań. Trzeba wierzyć, że Valencia jednak wytrzyma "ciśnienie" i wywalczy to upragnione 4 miejsce.
Będzie bardzo ciężko ale my jako kibice musimy wierzyć!

AMUNT!
22. pedro901.05.2015; 13:43
Z tego co pamiętam Rodrigo przeszedł w pakiecie z Gomesem dzięki Mendesowi, który jest właścicielem/współwłaścicielem jego karty.
Jeśli się zakwalifikujemy do LM za Negredo trzeba będzie wyłożyć...30 mln euro. Enzo kosztował mniej więcej tyle samo.
23. lipt0n01.05.2015; 14:00
lipt0nPierwszy sezon claudio Lopeza był równie udany co rodrigo :D http://valenciacflosche.proboards.com/attachment/download/123
Także poczekajmy, młody ma jeszcze czas.
24. mattaj01.05.2015; 14:12
mattajJedyny pozytyw z tego meczu jest taki, że ten paralita Moreno nie zagra z Realem. Tak szczerze to chyba się pomodlę żebym nie musiał oglądać tej gęby już do końca sezonu...
25. facundo01.05.2015; 14:16
facundoDawno się nie wypowiadalem, ale obiecalem wczoraj komentarz po meczu. Najpierw jednak slowo wstępu.

Od samego początku nie podobal mi się projekt, w którym zaangażowany mialby być Mendes i tego nadal się trzymam. Peter Lim jako wlasciciel tego klubu powinien jasno okreslic kompetencje wszystkich swoich pracowników, lacznie z Salvo (wielokrotnie wspominalem, że za nim nie przepadam, ponieważ jestem sceptycznie nastawiony do jego dzialań i prezesury, co otwarie przyznawalem i przyznaję). Jeżeli Portugalczyk ma ingerować w sprawy klubu, a tym samym "nowej Valencii", to ja mówię stanowcze NIE nawet kosztem kasy Lima i kibice też nie powinni się godzić na takie pasożytnictwo (ten uklad to na pewno nie symbioza). A są wszelkie przeslanki ku temu, żeby sądzić że posrednio (przez trenera) lub bezposrednio ingeruje.

W efekcie tej "wspólpracy" mamy jego czlowieka jako szkoleniowca, kolejnego żóltodzioba, żeby nie powiedzieć amatora (a w momencie skreslenia Joao Pereira to bylo wlasciwe slowo), po tym jak od kilku lat walkowane bylo, że potrzebujemy trenera doswiadczonego, najlepiej też sprawdzonego w La Liga.

Poza tym caly zaciąg z Benfiki, który kosztowal grube miliony, a nie daje tej drużynie nic. W dodatku w każdym okienku transferowym mówi się o kolejnych pilkarzach ze stajni Mendesa jak to mialo miejsce w Atletico czy Realu Zaragoza. Teraz pomyslec co moglby choćby z częscią tych pieniędzy zrobic lepszy trener (Emery/Valverde może nawet Pizzi, nie mówiąc już o kadnydatach z górnej pólki) scisle wspólpracujący z Ayalą (kolo nosa przeszedl nam Vietto) i mający taki sam komfort pracy i kontrakt jak Nuno. Mysle, ze gralibysmy teraz kosmiczny sezon i ostro naciskalibysmy 1sza dwójke, mając 3 pozycję w kieszeni. Plus kompletnie chora transakcja z Negredo, kto mial w tym i jaki interes? Można się pomylić z zakupem goscia, ale to, że klub jest zmuszony go wykupic w sytuacji awansu do LM to skandal. Mają nas za frajerów.

Na papierze, biorąc pod uwagę to, że gramy w tylko 1 poważnych rozgrywkach, mamy sklad na 3 miejsce i teraz pytanie - czy Nuno czasem nie potrafi wydobyć maksimum z takich pilkarzy jak Andre Gomes, Enzo, Rodrigo, Negredo czy te transfery, które przeprowadzil wspolnie z Mendesem są aż tak bardzo nietrafione. Odpowiedzialnosc za to kim gramy i ile przeznaczylismy na ich sprowadzenie spada na tę wlasnie dwójkę. Jak zauważyl Pedro pod Emerym w Sevilli rozwinęli się prawie wszyscy pilkarze, na domiar zlego, trafili z forma w kluczowym momencie sezonu i są swietnie przygotowani fizycznie. Co więcej, grają ladniejszy futbol, tworzą masę okazji bramkowych (szczególnie u siebie) i smiem twierdzić, że gdyby Nuno nazywal się Emery albo pracowal w innych warunkach, to za tę marną grę nawet na Mestalla (poza wyjątkami) dostawalby 'opry' od prasy i kibiców. Podwójne standardy po prostu. W ogole mu

Wczorajszy mecz rodzi kolejne pytania o warsztat Nuno i przydatnosc tych samych pilkarzy. Zupelnie nie wiem jakimi kryteriami kieruje sie Nuno przy wyborze pierwszej XI skoro w podstawie ciągle biega Rodrigo i co przemawia za Enzo kiedy dostępny byl Fuego (notabene grający przeciwko swojemu klubowi, co powinno w nim wyzwolić dodatkową motywację), nie mówiąc już o wracającym po kontuzji Piattim, którego bez problemu od pierwszych min powinien zastąpić Feghouli.

Żeby trochę oslodzic wypowiedź, powiem, że mimo tych "ale" cieszę się z dobrych wyników zespolu i życzę wszystkim osiągnięcia rekordku pkt. Mimo to niech statystyka nie przeslania calkowitego obrazu - powinnismy pożegnać ten caly cyrk na kólkach pod nazwa Mendes&company.

PS Ostatnio oglądalem program revista de la liga, który tylko pokazal, ze Rufete nie wie na czym stoi, bo dawal takie wymijające odpowiedzi jakby byl jakims politykiem. W dodatku nie potrafil wyjasnić czy praca Ayali nie klóci się z dzialaniami Mendesa. Wszystko wskazuje na to, że Rufi jest po prostu kolejnym manekinem.

Najsmieszniejsze jest też to, że on nie wie jakie mogą być konsekwencje dla Valencii zakazu TPO w futbolu, który wchodzi z dniem dzisiejszym, twierdząc cos w stylu, że mają wszystko pod kontrolą (już nie pamiętam doslownych slów) i nie zakloci to projektu, bo wszystko idzie do przodu.

Na wszelkie odpowiedzi będę mial czas dopiero wieczorem. Pozdro
26. facundo01.05.2015; 14:34
facundoChyba cos ucięlo, więc jeszcze tylko krótko do meczu.

Jedziemy na farcie, bo wczorajszy pkt zawdzięczamy sędziemu. W sytuacji poprzedzającej bramkę faulowal Negredo, blokując obrońcę rywala i uniemożliwiając mu interwencję przez co "na czysto" wyszedl Andre Gomes.

W rezultacie nie powinno być czerwonej kartki dla obrońcy Rayo i wolnego, z którego gola strzelil Parejo.

Za to nie wiem czy Tono nie powinien otrzymać żóltej kartki za ten napad na Rodrigo. Odpowiedź naszego asa już pozostaje bez dyskusji.
27. Qnick198601.05.2015; 14:59
Qnick1986Chwilami chce mi się rzygać jak czytam wypowiedzi co niektórych. Wieczne malkontenctwo i kręcenie nosem na wszystko. Smutek. Tylko tyle mi przychodzi do głowy. Wieczny smutek. 50% (przynajmniej) użytkowników zawsze znajdzie dobry powód by sobie ponarzekać.

sezon 08/09 - 62 pkt na koniec
sezon 09/10 - 71 pkt na koniec
sezon 10/11 - 71 pkt na koniec
sezon 11/12 - 61 pkt na koniec
sezon 12/13 - 65 pkt na koniec
sezon 13/14 - 49 pkt na koniec

Teraz na 4 kolejki przed końcem mamy już 69 pkt więc na koniec kroi się najlepszy wynik od cholera wie kiedy.

Mimo to gro osób marudzi na projekt klubu, na trenera i wymieniłaby pół składu. Już się powoli zaczyna robić druga strona Realu czy Barcy, gdzie nawet Messiego by sprzedali jakby mu 3 mecze z rzędu nie wyszły. Szybko się co niektórym w dupach poprzewracało. Wystarczył niecały rok odkąd przyszedł Lim, by zacząć swe żale, że dalej w klubie wszystko nie tak.

Najmłodsza ekipa w lidze, 2/3 składu wymienione i grają ze sobą pierwszy sezon. Mimo to są na 4 miejscu zaliczając jeden z najlepszych sezonów w historii klubu. Mało!!!
Przecież pozycję Barcy czy Realu budowaną latami powinniśmy złamać w sezon i pokazać im kto rządzi w La Liga. Bo przecież Atletico udało się jednorazowym wybrykiem to i nam powinno się udać, a jak nie wyjdzie to popadniemy ze skrajności w skrajność i się załamiemy nad własną beznadzieją.

Muszę sobie chyba zrobić przerwę od czytania komentarzy (tylko komentarzy) na vcf.pl bo takich mdłości jakie mam przy czytaniu niektórych to nie mają kobiety w pierwszym trymestrze ciąży trojaczej.
28. Vanisz01.05.2015; 15:03
VaniszMi się podoba to jak użytkownik pedro9 pisze komentarz tylko po nieudanym meczu. Jak była seria tam 9 meczów bez porażki, to na próżno szukać jego wypowiedzi.
29. Fuh01.05.2015; 15:09
FuhVanisz, Pedro rzadko sie wypowiada, bo na fcbarca.com rzadzi i juz nie ma czasu, zeby jeszcze tu cos napisac...
30. ruben12301.05.2015; 15:43
Facudno - nie rozumiem wielu rzeczy które ty piszesz...

Mamy najsilnieszą obecnie ekipę od czasów Beniteza, co widać po grze i wynikach. Mamy bardzo młody i perspektywiczny skład...

Mamy Nuno który idzie drogą Simeone ... jak ty możesz go wogóle porównywać do takich pokrak trenerskich jak Emery czy Pizzi?

Sevilla gra ładniejszą piłkę? A to dobre! Mówisz o tym samym topornym futbolu skrzydłami jaki my graliśmy za Emerego?
Ja widziałem nas grających z Sevillą w tym sezonie i wyglądaliśmy jak zespół co najmniej klase lepszy...

Skład? Na 3 miejsce? Powiem krótko - Griezmann, Koke, etc ... Sory ale do atletico nam brakuje niestety... ale do Sevilli nas nie porownuj bo mamy duzo lepszy sklad.

Co do składu to mamy nalepszą defensywę od czasów Ayali i perełkę Gomesa np. Ze 3 dobre transfery latem i liczymy sie w walce o tytuły...

Ja tam jestem mega szczesliwy i nie rozumiem jak mozna nie byc, zwłaszcza ze bylismy w doopie w zeszłym sezonie...

Zgodze się tylko z tym ze Mendes ma za duzy wpływ na transfery i nie mozemy kupowac tylko z Benfiki...
31. pedro901.05.2015; 19:56
Vanisz, pochlebia mi, że odczuwałeś brak moich komentarzy;
Fuh, zgadnij, pod jakim nickiem produkuję się na barca.com?
32. lisovski01.05.2015; 22:39
lisovskiZastanawia mnie jedno kto niektórym XXXXXX że Mendes ma jakąkolwiek władzę w klubie?
Serio myślicie że on tu widzi jakiś interes? Gościu który trzepie kasę na topowych gwiazdach i może mieć wpływy w każdym klubie na globie, a na pewno ma w Realu i MU ma wypieki na myśl o Valencii? szok ! i niedowierzanie ! Mendes był w Valencii....raz!
33. facundo02.05.2015; 02:09
facundoQnick, jeżeli przypadkiem zrujnowalem Ci dzień, przykro mi. Nie zdawalem sobie sprawy, że tak Cię mój komentarz uderzy.

Z ostatecznymi osądami się wstrzymalem - co mam nadzieję zauważyliscie - i wciąż wstrzymuję do zakończenia sezonu. Musicie jednak docenić, że od samego początku bylem nieprzychylny jakiejkolwiek ingerencji Mendesa i swoje zdanie podtrzymuję w przeciwieństwie do wielu użytkowników, którzy bawią się w chorągiewkę - jak zawieje. Patrz m.in. ruben w komentarzach pomeczowych i różnice w jego opinii nt pilkarzy zależne od wyniku.

Przynajmniej jestem szczery i mówię, co mi leży na sercu. Tak jak każdy chce przecież dobra VCF. Wyniki i statystyki nie przeslaniają mi jednak pewnych rzeczy, których nie mogę obojętnie traktować, stąd komentarz i wyrażenie wlasnej opinii, do której przecież jestem uprawniony.

Ruben, na papierze rzeczywiscie powinnismy mieć najsilniejszą, ale czy ona taka jest, to się jeszcze okaże. Po grze...? Ekhm, po grze, to nic nie widać.

"Mamy Nuno który idzie drogą Simeone ... jak ty możesz go wogóle porównywać do takich pokrak trenerskich jak Emery czy Pizzi? "

Ty tak na serio? Nie wiem jak Ci to uswiadomić, ale na dzień dzisiejszy to Nuno przy Valverde, Emerym czy nawet Pizzim to żóltodziób. Niech zrobi jakis awans albo wygra jakies trofeum, że o pochwaleniu się prowadzeniem kilku klubów nie wspomnę, to pogadamy.

W ogóle zadziwiające po czym poznajesz, że to drugi Simeone? Przecież nawet charakterologicznie się od siebie różnią. W dodatku Argentynczyk zaczynal pracę w momencie gdy Atleti bylo w rozsypce i musial ich pozbierać w ekspresowym tempie, a Nuno ma wszysto podane na tacy czy pod nos, jak kto woli.

Nie oglądasz naszych rywali albo po prostu nie potrafisz przyznać, że ktos gra lepiej/ladniej. Nie jestem odosobniony w tych opiniach, zapewniam. Wystarczy poczytać hiszpańskie media albo pooglądać kilka meczów hiszp ligi z neutralnymi kibicami tudzież kolegami, żeby dojsć do takich wniosków.

Absolutnie zgadzam się, że mamy najsolidniejszą defensywę od czasów Ayali. Bez dwóch zdań.

Kto nie wierzy we wplyw Mendesa na klub niech tylko sobie odpali ww program i zobaczy jak wymijająco na jego temat odpowiada Rufete, próbując chyba szukać wlasciwych slów na okreslenie jego roli w klubie i tego czy nie klóci się to z pracą reszty scoutów w tym m.in. Ayali.

Nie bez przyczyny już ktorys raz dziennikarze - nie tylko angielscy - próbują dociec co ten Portugalec kombinuje.
34. ruben12302.05.2015; 08:44
Facundo:

Jeżeli chodzi o styl gry to owszem widziałem już niejeden mecz np Sevilli w sezonie i mi się ich gra nie podoba. Jest dokładnie tak jak u nas za Emerego. Czyli ta sama przewidywalna gra, głównie skrzydłami.
Dodatkowo niepewna gra defensywy. Stąd Sevilla dobrze radzi sobie ze słabiakami ale z lepszymi drużynami jest najczęściej pogrom.
W tym sezonie Sevilla:
Sevilla - Valencia 1:1
Atletico - Sevilla 4:0 !
Barca - Sevilla 5:1 !
Valencia - Sevilla 3:1
Real - Sevilla 2:1
Sevilla - Barca 2:2 wow sukces.

Ja bym się załamał jakbym był kibicem Sevilli. Tak było też z nami za Emerego.

Takie wyniki to wstyd, dlatego co my wogóle równamy Emerego z Nuno...

Dleczego porownuje Nuno do Simeone:

- bo stworzył świetną atmosferę w klubie i cały stadion z piłkarzami jest za nim

- bo jak Simeone zaczął budować drużynę od tyłu. Stąd mamy defensywę która jest monolitem. Atak też strzela dużo goli choć nie dzięki snajperom, ale strzela.

- z Nuno raczej nie przegrywamy. Mamy w zamian remisy.

- z Nuno ogrywamy najlepszych: finalistów LM Atletico 3:1 , Real 2:1 , Seville ograliśmy lekko, łatwo i przyjemnie 3:1 pokazując kto jest lepszy.

- i jeszcze jedno , przy Nuno rozwinęli się prawie wszyscy piłkarze:
Barragan, wprowadzony Gaya który okazał się perłą, Orban, Otamendi i Mustafi w życiu nie grali na takim poziomie co teraz, rozwinął się znacznie Piatti, Fuego ... etc.
- I mamy najmłodszy skład w lidze!

Aha i owszem oglądałem Revista De La Liga - ja tej wypowiedzi Rufete tak nie odbieram. Powiem ci więcej - uważam że te klub musiał skorzystać z tzw transferów przez "3cią rękę" czyli wypożyczenia z opcją zakupu. A była świetna okazja do zrobienia tego z Benfiką... klub nie miał kasy na zakupy i było finansowe fair play...

Więc tu nie mieliśmy wyjścia jeżeli chcieliśmy wielu dobrych transferów. A że nie każdy transfer wypali to swoją drogą...



35. Darlene02.05.2015; 13:34
DarleneTak a propos chorągiewek i tych co są stali w swojej opinii. Nieraz już widziałem komentującego, który bronił piłkarza grającego dziesięć meczów z rzędu beznadziejnie, a kiedy w jedenastym zagrał dobrze, to ów komentujący z zadowoleniem stwierdza: "zawsze mówiłem, że jest dobry" i uważa się za proroka, a nie dostrzega, że gówniany z niego obserwator, skoro bronił zawodnika, który grał źle.

ruben123, pod jednym newsem zdążyłeś już napisać, że Sevilla gra sezon życia i że Emery jest trenerską pokraką. A w swoich szeregach też nie ma Sevilla jakichś światowej klasy indywidualności. Dodam jeszcze, że w zeszłym sezonie Sevilla wygrała LE i zajęła 5 msc w La Liga więc niewiele się różni jej obecna postawa od poprzedniego sezonu. Czyli co? Farciarze, jak niektórzy piszą po każdym kolejnym zwycięstwie Emery'ego? Sevillę oglądam najczęściej w tym sezonie zaraz po Valencii, nie będę się rozpisywał nad ich grą a tylko powiem: nie farciarze. Farta to miała Sevilla w półfinale zeszłorocznej LE, ale też do tego półfinału musiała najpierw się dostać, a jak już się dostała do finału to zgarnęli pełną pulę, a teraz bronią trofeum. Emery zbyt wiele razy już udowadniał że daje radę, żebym mógł czytać wciąż jaka to z niego pokraka i się z takich komentarzy nie śmiać.

Nie mam zamiaru krytykować obecnej VCF, bo więcej jest powodów do radości niż do krytyki. Chce tylko podkreślić, że gramy w najlepszej lidze świata i to, że mamy dobry zespół nie znaczy, że będziemy się bili o mistrzostwo. W tym sezonie jest szansa, że po raz kolejny o superpuchar będą się biły dwa hiszpańskie zespoły. Villlarreal gra tak, że spokojnie mógłby powalczyć w LM, a są dopiero na szóstym msc. Komentatorzy się zachwycają tym jak gra Celta, a gdzie w tabeli jest Celta?

36. siarka00702.05.2015; 17:13
siarka007Ciężko się czyta te płacze - gdybym nie wiedział, że:
gramy jeden z najlepszych sezonów ligowych w historii klubu, gdzie wymienione zostało niemal wszystko, począwszy od trenera i właściciela, kończąc na składzie i jego odmłodzeniu, gdzie ponoć nie mamy polotu do Atleti, a w dwumeczu bez wątpliwości udowodniliśmy kto w bezpośrednich spotkaniach jest lepszy, gdzie mamy tak fatalnych napastników przy doskonałych - Griezmannie i Mandzukiciu - a mamy strzelone "aż" 4 bramki mniej od nich, mimo że Ci strzelili łącznie 34 gole w lidze (oczywiście nasz napad nie strzela dużo = nie ma wkładu w bramki strzelone, no jasne), gdzie nie tak dawno byliśmy przed nimi w lidze (co z tego, że to finalista zeszłorocznej LM), gdzie walczymy z Realem, Barceloną, Atletico czy Sevillą jak równy z równym (mało tego, w większości przypadków będąc lepszą ekipą), gdzie Nuno notorycznie zostaje trenerem miesiąca Liga BBVA, a wciąż jest ogórem według wielu tutaj, którzy woleliby równie notoryczne kompromitację przeciwko najlepszym ekipom w stylu wyników Emery'ego przytoczonych przez rubena123 (lubiąc La Liga nie życzę jej takiego reprezentanta na najwyższym szczeblu rozgrywek europejskich) etc...
... pomyślałbym, że tułamy się gdzieś w środku tabeli, a nie, że notorycznie aplikujemy rywalom po 3 bramki, tracąc więcej niż 1 bramkę w meczu chyba ze 3-4 razy na przestrzeni całego sezonu. ;)

Darlane:
Zakładam, że pijesz do mnie, bo ja broniłem zarówno De Paula jak i Cancelo - trzeba być po prostu idiotą żeby oceniać gracza na podstawie kilkudziesięciu minut spędzonych na boisku (w dodatku po zmianie otoczenia), ja akurat znałem umiejętności zarówno jednego i drugiego więc wiedziałem, co mówię, poza tym od kasy Lima nie pogrzało mi się we łbie jak 80 procentom "kibiców" tutaj, przez których już niedługo będziemy mogli przeczytać na swój temat określenia w stylu "amunt gimby" - ta strona zaczyna przypominać rozkapryszoną dzieciarnię ze stron Realu czy Barcy, gdzie po 2 nieudanych spotkaniach wywala się gracza na zbitą mordę z klubu. Wszystko to, co mówiłem na temat specyfiki De Paula czy Cancelo się zaczyna sprawdzać, a jeśli jestem chorągiewką, bo mówiłem, że np. De Paulowi trzeba dać więcej, niż ostatnie 5-10 minut na boisku oraz że ocena, jakoby był "trupem" jest oznaką skrajnej ignorancji... cóż, mogę być w takim razie chorągiewką według Twojej definicji, szczęśliwie mogę się z Tobą zgodzić co do ostatniej części wypowiedzi. Liga jest naprawdę mocna i czwarte miejsce w sytuacji, gdzie 3 pierwsze zespoły to półfinalista oraz dwaj finaliści LM jest znakomitym prognostykiem przed kolejnymi sezonami, przecież my dopiero budujemy wszystko od podstaw. Apeluję tylko o docenienie roli każdego z piłkarzy jak i trenera, presja ze strony Lima i tak jest - siłą rzeczy, bo włożył mnóstwo zaangażowania i pieniędzy w klub - olbrzymia. Choćby napompowana rywalizacja Negredo vs. Paco i ciągły głód bramek w ich wykonaniu ze strony kibiców mimo, że gramy kompletnie nieszablonowo i to bardziej napad kreuje bezpośrednie sytuacje, a choćby Parejo wykorzystuje ich pracę i strzela - po co to? Mnie już przestało interesować to, czy Negredo oraz paco mają mniej bramek niż Parejo albo czy Paco/Negredo mają więcej asyst niż nasza cała pomoc razem wzięta. Liczy się to, że mamy bardzo zbliżone statystyki do Atletico, a chyba nikt nie powie mi, że utrzymanie tak małej różnicy między klubami przez 34. kolejki jest dziełem przypadku. Każdy postronny pasjonat piłki nożnej z jakim rozmawiam zachwyca się nad obecną Valencią, dostrzegając w niej błysk geniuszu. Wszyscy i wszędzie, tylko nie tutaj... szkoda.

Życzę większego optymizmu; zresztą sami się przekonacie, że jak awansujemy do LM to presja z graczy zejdzie i zaczniemy stopniowo odbudowywać swoją markę na Świecie. Początek jest lepszy, niż oczekiwałem w najśmielszych przypuszczeniach, więc tylko się cieszyć i kibicować z całych sił. :) Trochę zaufania do tego projektu, serio.

Amunt Valencia!