VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Koniec Pizziego w Valencii?

Krystian Porębski, 01.07.2014; 22:43

Lim nie wierzy w Argentyńczyka

Choć początkowo mówiło się o pozostawieniu sztabu szkoleniowego i technicznego bez zmian, wszystko wskazuje na to, że z klubem pożegna się Juan Antonio Pizzi. Decyzja o zwolnieniu szkoleniowca ma zostać ogłoszona już jutro.

Jak informują walenckie media, kontrakt Argentyńczyka został zerwany już na wtorkowym spotkaniu (tj. 01.07) i zostanie to ogłoszone w najbliższej przyszłości. Ma się to stać najprawdopodobniej już w środę. Tym samym argentyński trener pożegna się z Valencią już po pół roku od objęcia sterów.

Wydaje się, że Jorge Mendes dopiął swego i nowym szkoleniowcem Blanquinegros zostanie Nuno Espírito Santo, dotychczasowy trener Rio Ave. Portugalczyk pracę z „Nietoperzami” ma rozpocząć po wakacjach, już w najbliższy poniedziałek.

W Walencji nikt nie ma wątpliwości – ta decyzja to robota Petera Lima. Przez zamieszanie spowodowane osobą Nuno Espírito Santo, Pizzi stracił wiarę w projekt Singapurczyka, tak samo jak od początku miliarder nie miał zaufania do argentyńskiego trenera.

Kategoria: Ogólne | Plazadeportiva skomentuj Skomentuj (23)

KOMENTARZE

1. Abec01.07.2014; 22:55
AbecA ja nie wierzę w Lima. Pewnie kilku głosujących przekonał tym, że sztab pozostawi nietknięty, a tu proszę. Oszust i tyle
2. Gran Hermano01.07.2014; 23:05
Gran HermanoVicente89 - pierwsze ostrzeżenie. Pamiętajcie, że wykropkowanie wulgaryzmów nic nie zmienia i jest to traktowane jako przekleństwo.
3. benji01.07.2014; 23:29
benjiNie dziw, wszak kolega niejakiego Vincenta Tana, a Jorge Mendes znalazł frajera, na którym zarobi kolejne miliony. Telenoweli ciąg dalszy z finałem takim jak w Cardiff.
Segunda div. - czekamy!
4. Vicente7301.07.2014; 23:54
Vicente73Niech ich jasny szlag trafi, palantów pieprzonych...
5. gacmetal02.07.2014; 00:25
Widzę, że powoli cyrk robi Lim z Mendesem. Powiem krótko -> spieprzaj Lim z Valencii! (wulgaryzmu nie użyję bo szkoda bana na tych 2 głupków!)
6. Vicente8902.07.2014; 00:42
Najgorsze jest to że Lim traktuje ten klub jak zabawke, co mu się zachce to robi do dupy z takim właścicielem, jedyny kontakt z piłką do tej pory to miał jak grał w fife
7. Qrs02.07.2014; 00:44
A zatem [*] Valencio
8. Fuh02.07.2014; 01:41
FuhNie bardzo rozumiem tego placzu za Pizzim. Przeciez wyniki mial niewiele lepsze niz Djukic, a na pewno gorsze niz Emery, wiec nie wiem za bardzo czym was tak bardzo do siebie przekonal, ze wyklinacie Lima? VCF Z poprzedniego sezono to bylo dno, trzeba to wszystko zaorac i zaczac budowac na nowo, jesli chce sie osiagnac jakis sukces, a chyba wszystkim tu zalezy na wynikach sportowych, a nie na tym kto siedzi na lawce trenerskiej? Nie znam tego trenera co przyjdzie, ale gorszy niz nasi ostatni trenerzy nie bedzie, wiec moze warto mu dac szanse? (;
9. gacmetal02.07.2014; 01:43
Jeśli odejdzie Pizzi a przyjdzie ten dupek z Rio Ave to mam wywalone na Lima! Fuera, Fuera Lim!!!!
10. gacmetal02.07.2014; 02:09
Fuh, a oglądałeś mecze? Czy tylko sugerujesz się końcowymi wynikami ze strony "wyniki na żywo livesports"? Już pomijam fakt że dosłownie sekundy dzieliły nas od finału pucharu UEFA, finału którego byśmy nawet nie powąchali z Djukiciem. Sam styl gry z najważniejszymi przeciwnikami (Barcelona i Real)uświadomił mnie, że Pizzi to ODPOWIEDNIA osoba na tym stanowisku. Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości wobec Pizzego?
11. Fuh02.07.2014; 02:30
FuhZA Kumana tez w pucharach bylismy swietni, a pamietasz moze kogo w drodze do CdR pokonalismy? Czy to znaczy, ze byl dobrym trenerem? Wole przegrac 6 spotkan z "wielka trojka", a reszte rozbic w droby mak, bo punkty z Almeria znacza tyle samo co punkty z kataloncami. Oczywiscie ja nie ogladam spotkan, tylko livescore... ;(
12. Vicente8902.07.2014; 09:38
Fuh! Więc tak:
1) Objął zespół jak był w rozsypce i w połowie sezonu. Od początku była mowa że ciśniemy UEFA a liga odpuszczamy w UEFA swoje zrobił a w lidze to co należało. moim zdaniem na +
2) Jakby nie było to On dał szanse Paco. To przy nim Parejo stał się crackiem.
3) Nie ma co porównywać VCF tej za Emery'ego czy wcześniej, bo mamy słbaszych zawodników, Feghouli to nie Mata, Pablo odszedł, Soldado odszedł (teraz gra piach ale u nas było ekstra)
13. Vicente8902.07.2014; 09:43
A i bym zapomniał za Emerego/Valverde grał ejszcze:
Jordi Alba, Tino Costa, Joaquín Sánchez
14. Qnick198602.07.2014; 10:06
Qnick1986"finału którego byśmy nawet nie powąchali z Djukiciem."

Nie byłbym tego taki pewny. Djukic mimo fatalnego pierwszego spotkania ze Swansea u siebie, wygrał grupę wygrywając wszystkie wyjazdowe spotkania.
W pucharach nawet słabe kluby potrafią się super spiąć i nadzwyczajnie zmobilizować vide Ludogorets. Co do Dynamo to nie dość, że jest to klub słabszy niż choćby rok wcześniej, to dodatkowy wpływ mogły mieć okoliczności wydarzeń w kraju i fakt meczu na neutralnym terenie. Na Mestalla od nas nie odstawali. Dwumecz z Basel to dwie strony medalu i oblicza klubu. Jedno oblicze to żałosny obraz nędzy, rozpaczy i bezsilności, drugie to skrajna mobilizacja i wola zwycięstwa. Mógł wpaść jakiś farfocel w końcówce z czapy jak z Sevillą i Pizzi byłby opluwany po dziś dzień.
Sevilla jak wyżej, tyle że bez happy endu.

Przykład Koemana jest trafny i ukazujący hipokryzję fanów.
Za Koemana zespół grał piach w lidze i świetnie w pucharach. Ludzie twierdzili, że to nie zasługa trenera tylko zawodników, którzy grali wbrew niemu i dzięki temu wygrali puchar.

U Pizziego w lidze jest to samo łajno. W pucharach wychodzi co drugi mecz (pierwszy z Dynamem, pierwszy z Ludogorets, drugi z Basel i drugi z Sevillą) i to już jest zasługa wielkiego Pizziego. Ehhh...

Chwała mu za mecz Barcą i Realem oraz wynik w LE. Tyle, że za kilka lat nikt nie będzie pamiętał półfinalistów a mecze z ww. dwójka rozejdą się po statystykach (choć wspominać je będę z sentymentem). A puchar za Koemana jest póki co naszym ostatnim trofeum. Koeman niestety się mylił. Twierdził (o ile mnie pamięć nie myli), że Valencia nic nie wygra przez kolejne pięć lat. Niestety czekamy już dłużej.

Co do Pizziego, to trudno mi go ocenić. Niby przyszedł w trakcie sezonu. Nie miał pretemporady, zespół w rozsypce. Mimo wszystko Valverde dostał taką samą stajnię Augiasza i nawet nieźle ją ogarnął w zaledwie kilka tygodni. Daleki jestem od robienia z Pizziego bohatera. Jego Valencia kilka razy mi się podobała, częściej jednak wywoływała mdłości. Może i przyszły sezon pokazałby prawdziwą wartość tego trenera. A może lepiej jej nie poznawać, okazałaby się niewielka.

Czasem mam wrażenie, że niektórzy oceniają Pizziego przez pryzmat świetnego trenera od przygotowania fizycznego, który cieszy się sporą sympatią fanów. Sam Pizzi jest... bo ja wiem... nijaki.
15. Qnick198602.07.2014; 10:11
Qnick1986up

Jeszcze zrozumiałbym przywoływanie nazwisk: Villi, Maty, Silvy (u nas jeszcze chimerycznego ale z genialnymi przebłyskami), Alby (dobrego w jednym sezonie), ale Joaquin? Pablo? Tino? To były według Ciebie filary zespołu? To chyba inną Valencię oglądaliśmy.
16. Mistic02.07.2014; 10:51
MisticJaki by Pizzi nie był, Lim zapewniał, że nikt ze sztabu szkoleniowego nie poleci. Nagle jest inaczej, pokazał wszystkim świecący tyłek, pozostaje trzymać kciuki żeby nie zrobił nam tutaj chaosu a'la Deportivo ze 'stajnią Mendesa' w roli głównej.
17. Qrs02.07.2014; 11:19
Uważam, że problem nie tyle tkwi w odejściu Pizziego, co w zatrudnieniu w jego miejsce jakiegoś trenera bramkarzy i w tym, jaką władzę na już starcie pokazuje Mendes... W takim rozwiązaniu zastanawia też projekt samego Lima, bo albo się nie zna na sporcie, albo od początku zamierzał ubijać jakieś inne interesy pod przykrywką Valencii.
18. Vicente7302.07.2014; 11:33
Vicente73Dokładnie o to chodzi: nie bronię Pizziego, bo to trener, który mimo wszystko nie gwarantuje wysokiego poziomu, ale chodzi o zatrudnienie gorszego, odważę się napisać, trenera. Mamy się wzmacniać, a nie osłabiać przez dyletanta na ławie!

Vicente89 - już nie przesadzaj z tym "crackiem" w osobie Parejo... Do tego miana Daniemu jeszcze baaaaaardzo daleko.

Złorzeczyłem od początku na Lima, i moje obawy się potwierdzają. Zdaje się, że będziemy zabaweczką w ręku znudzonego milionera...
19. VdV2302.07.2014; 11:46
VdV23Dno !
20. woker18202.07.2014; 14:53
woker182Ja Qnick uważam, że porównanie Koemana do Pizziego jest wielkim błędem. Po pierwsze, Argentyńczyk poradził sobie o wiele lepiej w lidze. Po drugie, jeśli chodzi o atmosferę w zespole - porównania nie ma, Koeman zrobił syf i pozostawił po sobie zgliszcza, Pizzi dawał szansę na dalszy rozwój. Zresztą krytykujesz Joaquina, a jak dla mnie on został całkiem niesłusznie odstawiony przez Holendra. Ximo mimo złego traktowania i tak był tym, który najwięcej z siebie dawał na boisku. Wracając do Pizziego, wpływ choćby Richino na zespół był nieoceniony, a zawodnicy już po kilku tygodniach od rozpoczęcia treningów z Urugwajczykiem biegali jakby byli jakimiś maratończykami. Umiejętność dobrania sobie sztabu też jest bardzo ważna. Byliśmy lepsi fizycznie, mieliśmy plan taktyczny. Drużyny nie buduje się w pół roku. Według mnie Pizzi uczynił znaczny progres. W sprawach trenerów uważam, że trzeba oceniać efekty, ale nie tylko pod względem wyników, a tego jak się wszystko rozwija. Imo wszystko układało się wzorcowo, Pizzi rozumiał się z sekretariatem technicznym jak i piłkarzami, można było dostrzec wyraźną wizję budowy klubu. Teraz dostajemy kolejnego no name'a bez sukcesów, który najprawdopodobniej przprowadzi nam za sobą masę Portugalczyków od Mendesa. Szkoda, że po raz kolejny w Valencii popełniany jest ten sam błąd. Żałuję, że Pizzi musi odejść, ale co pozostaje? Chyba trzeba wierzyć, że Nuno się sprawdzi...
21. LimaK02.07.2014; 17:07
Ehhh… Ciężko cokolwiek powiedzieć. Ogarnia mnie strach o przyszłość tego klubu.
22. lisovski02.07.2014; 20:31
lisovskiJak najbardziej się zgadzam z Fuhem i Onikiem szału nie było z tą różnica że nieźle zagrali i to większość to zapamiętała plus dobre występy w pucharach. W lidze falami podobnie jak poprzednicy. Mogło być lepiej.
Jak przychodził to był płacz odchodzi nadal smutno.
23. pedro902.07.2014; 21:30
I tak źle, i tak niedobrze. Wolałbym Pizziego, bo portugalski niuniek to duże ryzyko.
No właśnie, jeśli Lim w końcu kupi VCF to chyba poważnie podchodzi do tej inwestycji i przypuszczam, że nie chciałby się wyłożyć na dzień dobry. Z drugiej strony zapowiedzi jego deyzji budzą kontrowersje.
Lim budzi obawy także wśród hiszpańskich kibiców - ponad połowa ankietowanych jest negatywnie nastawiona do Lima.
Jeśli nie Lim to w takim razie kto? Cerberus - dobrzy znajomi Bankii?
Jakakolwiek obsuwa na tym etapie procesu sprzedaży klubu może mieć fatalne skutki dla VCF.