VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Podział punktów na Stade Pierre-Mauroy

Karol Kotlarz, 23.10.2019; 23:03

Nietoperze bez blasku

Słaba postawa na boisku i niezbyt przyjemna dla oka gra przełożyła się na tylko jeden punkt w wyjazdowym spotkaniu z Lille. Bramkę dla gości zdobył Dienis Czeryszew, wyrównał w doliczonym czasie gry Ikoné. Valencia kończyła mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Mouctara Diakhaby’ego.

Celades dokonał dwóch zmian względem ostatniego spotkania ligowego – na boisku pojawili się Gameiro oraz Diakhaby. Od pierwszych minut piłkarze Valencii zmuszeni byli do przejścia przez ciężką przeprawę, a wysoki pressing w wykonaniu gospodarzy nie ułatwiał im rozgrywania piłki. Niedokładność w grze Los Ches i liczne straty piłki wykorzystywali sprawnie piłkarze Lille, na szczęście uderzenia Araújo czy Osimhena nie zagroziły poważnie bramce strzeżonej przez Cillessena. W odpowiedzi strzał Gameiro po dograniu Wassa nie sprawił kłopotów Mainganowi.

Pomimo delikatnej przewagi w posiadaniu futbolówki podopieczni Celadesa nie potrafili stworzyć składnej akcji ze strzałem na bramkę. Rywale skrzętnie wykorzystywali wszystkie błędy przyjezdnych, dzięki czemu stwarzali coraz większe zagrożenie pod bramką Cillessena. Najbliższy zdobycia gola był Yazici, na szczęście jego uderzenie z dystansu zatrzymało się na poprzeczce.

Do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Po zmianie stron doszło do pierwszej zmiany w Valencii: na boisko wszedł Carlos Soler, który zmienił Kondogbię. W kolejnych minutach obraz gry nie ulegał istotnej zmianie, a groźne sytuacje mieli przede wszystkim gospodarze, za sprawą Osimhena, André czy Soumaré.

W 64. minucie meczu Valencia przeprowadziła skuteczną kontrę – Gómez zagrał na skrzydło do Gameiro, ten popędził z piłką aż do pola karnego, gdzie wyłożył futbolówkę do Czeryszewa. Rosjanin posłał ją mocnym uderzeniem do siatki! 1:0!

Celades zdecydował o drugiej zmianie – na murawie pojawił się Kang-In Lee w miejsce Kevina Gameiro. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, a bliscy wyrównania byli wprowadzeni na boisko Ikoné i Remy. Mecz zakończył się przed czasem dla Mouctara Diakhaby’ego, który w ciągu trzech minut otrzymał dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną, w związku z czym musiał opuścić plac gry.

Celades wzmocnił defensywę wprowadzając do gry Garaya w miejsce Czeryszewa. Ataki gospodarzy były coraz śmielsze, a w doliczonym czasie gry swoich szans nie wykorzystali André oraz Bamba. Co nie udało się wyżej wymienionym, powiodło się Ikoné. Zawodnik gospodarzy otrzymał piłkę od André w polu karnym, przełożył ją na prawą nogę, po czym mocnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Cillessena. 1:1.

Więcej bramek już nie padło, a spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Po trzech meczach w fazie grupowej Ligi Mistrzów na koncie Valencii znajdują się cztery punkty. Kolejne starcie w tych rozgrywkach już na początku listopada, a rywalem ponownie będzie zespół Lille.

Liga Mistrzów, 3. kolejka

Lille – Valencia CF 1:1 (0:0)

Bramki: Czeryszew (64’, 0:1), Ikoné (90’+4’, 1:1)

Valencia CF: Cillessen, Wass, Diakhaby, G. Paulista, J. Costa, Parejo, Kondogbia (46' Carlos Soler), Coquelin, Cheryshev (86' Garay), Gameiro (65' Kang-In), Maxi Gómez.

Lille: Maignan, Zeki Celik, Fonte, Tiago Djaló (86' Bamba), Bradaric, Gabriel, Yusuf Yazici (71' Remy), Soumaré, André, Aràujo (65' Ikoné), Osimhen.


Wybierz gracza meczu
Dienis Czeryszew
Jasper Cillessen
Gabriel Paulista
Kevin Gameiro
Carlos Soler
Created with QuizMaker


Kategoria: Mecze | własne | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (10)

KOMENTARZE

1. VanPablo23.10.2019; 23:13
kiepsko ale nadzieja pozostaje
2. Virus6323.10.2019; 23:44
Mam nadzieje , ze najgorszy mecz sezonu już za nami. Bardzo było widać dziś brak Rodrigo, który zaczął już fajnie współpracować z Maxim, kolejny raz niestety tracimy punkty przez głupie błędy Diakhaby’ego://
3. LimaK24.10.2019; 00:02
Wszystko jeszcze jest możliwe, aczkolwiek remis z najsłabszą drużyną w grupie, nie daje wielkich nadziei...

4. Lolo24.10.2019; 08:15
rynce opadajom


Wygrali z Chelsea na wyjeździe aby z pozostałą dwójką ugrać 1 punkt.
5. staste7724.10.2019; 09:39
staste77Słaby mecz w naszym wykonaniu (i w wykonaniu Lille zresztą także słaby też).
Zawodnicy snuli się na boisku. Nudy.
Oby jak najmniej takich meczów.
6. mlodyvcf24.10.2019; 11:01
Obrona Częstochowy wyszła nam bokiem. Zamiast spróbować się utrzymać przy piłce i dać się sfaulować, to zawodnicy wybijali piłkę do obrońców Lille. Diakhaby bezmyślnie w końcówce sam sobie sprokurował drugie żółtko, Wass w końcówce jak dziecko we mgle. Myślałem, że dowieziemy to prowadzenie, a tu klasycznie..
7. pedro924.10.2019; 12:13
Zastanawiam się na co liczą I co myślą piłkarze wybiegając na boisko: jakoś to będzie?
Gra nędzna, bez wyrazu. Tak się gra w LM?
8. anonim24.10.2019; 20:15
z taką grą to Valencia zasługuje co najwyżej na LE bo nawet jeśli uda nam sie wyjśc z grupy to Valencia dostanie taki bayern lub city i bedzie jeden wielki wstyd

9. chn199425.10.2019; 22:13
Dramat. Oczy bolały. Mecz bardzo ciężki do oglądania, ze względu na straszną nieporadność naszych przy piłce. Jedynym, który wybiegł jak na mecz LM był Gameiro, który od początku próbował grać szybciej, wyprzedzać. Problem że nie miał grać z kim. Parejo prócz dwóch świetnych podań, katastrofalny występ (ogromna ilość strat, szukał bardzo delikatnych fauli), słaby występ nawet Coquleina (również straty), reszta po prostu mizernie. Błąd z wystawieniem Kangina tuż po bramce za Gameiro, nic specjalnego nie pokazał, zespół tylko częściej się wracał do defensywy. Idiotyczne czerwo Diakhabego.

I w takim meczu mogliśmy wygrać! Po części z powodu słabej skuteczności Lille i ogromnej ilości szczęścia. W końcówce próba murowania bramki była żenująca (gra tylko na uwolnienie). Gdyby udało się dowieźć to 0:1 mielibyśmy równe szanse na wyjście z grupy, a tak coraz bardziej prawdopodobny scenariusz z ligą europy.

Z jednej strony pkt na wyjeździe oraz brak Rodrigo, z drugiej jednak sposób jego zdobycia [duużo szczęścia] i stracenia w ostatnich minutach dwóch oczek - to jest nie do przyjęcia

#12 mecz sezonu - 2/10.

PS: Zastanawia mnie gdyby Marcel był w szatni po I połowie, czy wyglądałoby to inaczej w drugiej połowie. Wiem, gdybanie - ale mam wrażenie że byłoby w tym więcej zaangażowania (nawet gdyby nic nie wychodziło).
10. Marecki3127.10.2019; 01:48
Marcelino miał rację żeby coś ugrać potrzeba wzmocnień. Bo niestety z Kangin em i Ferranem nic nie ugramy. Przegapiliśmy dobry moment teraz już pozostaniemy przeciętniakami.