VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Przełom! Jest plan przebudowy Mestalla

Zdzisław Lewicki, 12.07.2019; 20:52

Kibicu, przeczytaj tę (dobrą) wiadomość

Po latach niegospodarności nie tylko projekt sportowy klubu nabiera stabilności. Valencia CF wybrała inwestora chętnego do zakupu działki przy Avenida de Suècia – w październiku spodziewamy się potwierdzenia transakcji za 113 milionów euro, a już dziś możemy obejrzeć wizualizację projektu transformacji obecnego stadionu.

Od Albeldy do Fernandesa, od Ayali do Dealberta

W listopadzie 2006 Juan Bautista Soler, z zawodu syn, trochę deweloper budowlany, a również ówczesny prezydent, z pompą zapowiedział powstanie nowego stadionu. Projekt pod roboczą nazwą „Nuevo Mestalla” miał pomóc niedawnemu dwukrotnemu mistrzowi Hiszpanii zadomowić się wśród europejskiej elity.

Dygresja autora: sezon 2006/2007 to ostatni sezon, w trakcie którego na pokładzie było kilku zawodników ze światowej czołówki (jak Ayala, Villa czy Cañizares) i jednocześnie na poważnie myślano o mistrzostwie kraju czy grze jak równy z równym z najlepszymi w Lidze Mistrzów.

Obiekt na 75 000 widzów, wprawdzie usytuowany na obrzeżach miasta i oddalony o pięć kilometrów na północny-zachód od poprzedniego obiektu, wzbudził zachwyt kibiców. Senior Soler zamiast bohatera, stał się jednak wysoce niemile widzianą osobą w Walencji. Plan biznesowy był przeszacowany – spodziewano się wielomilionowego zastrzyku gotówki ze sprzedaży działek starego stadionu, który miał pomóc sfinansować budowę nowego.

Z pozoru rozsądny pomysł zakończył się spektakularnym fiaskiem. I choć prób uratowania sytuacji było niemało – w tym wykupienie części działek przez samego Solera – klub wpadł w spiralę zobowiązań. Co najgorsze, na rynku nieruchomości nastąpił krach, który skutecznie ściągnął Nietoperzy na dno. Bywały miesiące, gdy piłkarze nie otrzymywali pensji; jako kibice zdążyliśmy się przyzwyczaić do rokrocznej wyprzedaży najlepszych piłkarzy, a klubowi groziła utrata płynności finansowej i w konsekwencji bankructwo.

W lutym 2009, po niespełna trzech latach od rozpoczęcia, prace budowlane przy Nuevo Mestalla zostały wstrzymane i jak dotąd nie zostały wznowione. Hotele oraz inwestycje, które miały komplementować nowoczesną architekturę obiektu zostały częściowo ukończone. Mimo to, z perspektywy turysty, stadionowi bliżej do pokaźnych rozmiarów skłotu niż wizytówki miasta.

Limes inferior

Wznowienie budowy stadionu po dziesięciu latach to nie lada wyzwanie. Zagrożeniem jest nie tylko ponowne rozchwianie finansów, ale w razie dalszych zaniechań również konieczność rozbiórki dotychczasowych elementów (ze względu na zniszczenia materiałów). Do gry weszła Rada Miasta, która w ramach Strategii Rozwoju Regionalnego (Actuación Territorial Estratégica, ATE) pogroziła palcem i ogłosiła, że w ciągu najbliższych trzech lat prace muszą koniecznie zostać ukończone.

Najgorsze wydaje się jednak być za nami. Chociaż Peterowi Limowi daleko do ideału, to nowy właściciel pozwolił na odbicie się od dolnej granicy stabilności i porządkowanie spraw administracyjnych. Obecny prezydent, Anil Murthy, zatrudnił przed rokiem firmę doradczą Deloitte. Cel był jasny: znalezienie inwestora na działki starego oraz biznesplan dokończenia nowego Mestalla.

Umowa jest zintegrowana z rozpoczętym przez nas procesem przeprojektowania stadionu i wydawania nam zmodyfikowanych zezwoleń. Wierzymy, że rynek nieruchomości ewoluował odpowiednio do tego, by spełnić nasze założenia. Wybraliśmy najlepszych profesjonalistów i dziś łączymy siły z Deloitte.

– komentował wówczas Murthy.

To nie pierwszy raz, kiedy Valencia sięgnęła po pomoc z zewnątrz. Na szczęście, Deloitte (i kilkukrotne zejście z ceny) okazało się skuteczne. W kwietniu gigant usług konsultingowych przedłużył na biurko Murthy’ego oferty wykupu działek Mestalla.

Acequia de Mestalla

Beneficjentem największej umowy lat dziesiątych w Walencji została wybrana spółdzielnia budowlana ADU Mediterráneo. Przed spółdzielnią postawiono warunek: aby potwierdzić swoją wiarygodność (po chłopsku: wypłacalność), do czerwca miała zebrać zamówienia na 70% mieszkań zaplanowanych na działce, jak i podobny odsetek podpisanych umów dotyczących części komercyjnej.

Nie wiadomo, czy to entuzjazm związany ze zdobyciem Pucharu Króla czy siła perswazji lokalnych handlowców, ale postawione zadanie zrealizowano z nawiązką. Do połowy maja zarezerwowano 388 z 485 dostępnych mieszkań (80%). Wynik imponujący, biorąc pod uwagę ceny sięgające 4 000 euro za metr kwadratowy (według serwisu Numbeo średnia cena za m² mieszkania w centrum Walencji to około 2 650 euro).

Całkowity koszt operacji wyburzenia oraz przebudowy działki szacuje się na 400 milionów euro. Dzięki osiągnięciu wyznaczonego progu 70% zamówień, spółdzielnia otrzyma finansowanie od banku. Wstępne szacunki zakładają, że prace rozpoczną się między lipcem a wrześniem 2022 i jest to jednocześnie ostateczny termin dla klubu na wyprowadzkę. Z końcem 2025 pierwsi szczęśliwcy otrzymają klucze od dewelopera.

Kwiecień 2019, konferencja ADU. Od lewej: De Miguel (CBRE), Sospedra (CBRE), Santa Isabel (ADU) i Diego (FECOVI). CBRE – firma doradcza działająca na rynku nieruchomości; ADU – spółdzielnia, której oferta zostanie prawdopodobnie wybrana do realizacji przebudowy działek; FECOVI – związek spółdzielców budowlanych wspólnoty walenckiej.

Oczywiście pozostaje kwestia sprawnego przekazywania pieniędzy z jednego konta na drugie. W założeniu płatności mają odbywać się w systemie ratalnym – tak, aby robota przy Nuevo Mestalla przebiegała płynnie. Szczegółowy harmonogram płatności jest zapewne jednym z głównych punktów trwających wciąż rozmów.

Umowa ma zostać sfinalizowana za trzy miesiące i na razie musimy zadowolić się prezentacjami. Pod koniec czerwca w Palau Alameda, kosztownej restauracji oddalonej dziesięć minut pieszo od Mestalla, ADU pokazało światu projekt zagospodarowania działki, Mieszkania Kanału Irygacyjnego Mestalla (Residencial Acequia de Mestalla).

Ignacio Pombo, główny architekt przedsięwzięcia reprezentujący biuro Columbus Consultora, zapowiedział ponowne wykorzystanie możliwie jak największej części starego Mestalla, jak i pojawienie się nawiązań do historii stadionu i klubu – w miejscu, które jest obecnie środkiem murawy, pojawi się charakterystyczny dla boiska piłkarskiego okrąg, a obok niego rzeźba. Kształt wieży domów został zainspirowany czterema narożnikami obecnego Mestalla.

Zgodnie z projektem, powstanie 7 wież o łącznej powierzchni ok. 75 000 m². Budynki mieszkalne powstaną na cokole (ok. 26 000 m²), którego wnętrza zostaną wykorzystane komercyjnie. Oprócz tego, na działce znajdą się: parking prywatny na 970 miejsc oraz publiczny na 1 939, trzy pływalnie, siłownia, pomieszczenie na wydarzenia specjalne oraz zewnętrzna ścieżka dla biegaczy. Rozważa się również wydzielenie przestrzeni na centrum zdrowia, szkołę oraz… mnóstwo innych udogodnień, których zapewne deweloper nie omieszkał wymienić przy okazji sprzedaży mieszkań. ;)

Ogród, pośród którego staną wieże i cokół, ma zajmować 25 000 m². Projekt zakłada wstęp dla pieszych od strony Avenidas de Suècia oraz Aragón. Zanosi się więc na następne zielone miejsce w Walencji, która przecież słynie z ogrodów Turii czy Bioparcu.

Nuevo Mestalla 3.0

A jak będzie wyglądać nowe Mestalla? Jak wspomnieliśmy wyżej, projekt zakładał początkowo 75 000 miejsc. Po poprawkach, dziś mówi się o 55 000. Oczywiście z racji okrojonego budżetu, obniżeniu ulegnie zapewne również standard wykończenia wnętrza – to jednak trudno nam ocenić z samych wizualizacji.

Dobra wiadomość jest taka, że według doniesień walenckiej prasy, nowe Mestalla wciąż nadaje się do kontynuowania budowy (i tak ma zostać jeszcze przez trzy lata) oraz że sprzedaż działki starego Mestalla za 113 milionów euro powinna pokryć koszt dokończenia budowy przyszłego stadionu. Dla porównania, koszt przebudowy podobnej pojemności stadionu, San Mamés Barria, wyniósł 211 milionów.

Po wielu latach oczekiwań będziemy powściągliwi w komentowaniu aktualnego konceptu, jak i podkreślaniu dokładnych terminów. Oprócz negocjacji klubu z bankami, miastem i deweloperem, potrzebne będzie jeszcze chociażby uzyskanie zezwoleń budowlanych.

Co może pójść nie tak? Do rachunku za stadion dochodzą bieżące koszty, w tym spłata długów. Klub jest zadłużony na 389 milionów euro, z czego zobowiązania krótkoterminowe to 103 miliony (stan na jesień 2018).

Po sezonie 2016/2017, w którym zabrakło awansu do pucharów, przychody wyniosły zaledwie 105 milionów euro przy budżecie płacowym 87 milionów. Każdy rok bez Ligi Mistrzów oznacza zaciskanie pasa i wyprzedaż piłkarzy.

Trzymajmy kciuki!

Dossier projektu przebudowy [PDF, ~ 6 MB].

Kategoria: Ogólne | El País / własne skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE

1. Ruben12.07.2019; 21:27
RubenDobrze się to czytało. Gracias Dzidku!
2. YAAR012.07.2019; 23:29
YAAR0Chciałbym taki apartament na górnych pietrach. Coś niesamowitego. Kiedyś chciałem domek jednak zawsze mi się podobały apartamenty na wyższych pietrach. Te widoki na miasto... Do tego na ziemi Mestalla ach... się rozmarzylem :)
3. chiefer12.07.2019; 23:43
chiefer"z zawodu syn" To mnie rozbroiłeś XD
4. JEFF13.07.2019; 02:09
JEFFBardzo fajny art. Pióra się kształcą na stronie ;)
5. Dzidek15.07.2019; 21:05
DzidekDziękuję za ciepłe słowo, motywuje żeby się częściej zebrać do wstawiania informacji. ;)