VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Valencia nareszcie wygrała w spotkaniu na wysokim szczeblu. Podopieczni Quique Floresa pokonując we wczorajszym meczu Ligi Mistrzów drużynę Olympiacosu- nie licząc rozgrywek Pucharu Króla, gdzie mieli okazję zmierzyć się z niezbyt wymagającym przeciwnikiem- zaliczyli pierwsze zwycięstwo od 22 października - wygranego meczu z Osasuną na Estadio Mestalla. Tak więc, nie wliczając dwumeczu z Portuense, Valencia kontynuowała serię 5 meczy w LM i PD bez zwycięstwa... Ta fatalna passa, nareszcie została przerwana, czy oznacza to jednak poprawę gry i wyników Valencii? Tego dowiemy się w najbliższym czasie.

W ostatnich dniach, cały zespół dosięgnęła fala krytyki. Dziennikarze oraz kibice, nie oszczędzili praktycznie nikogo- począwszy od trenera Quique Floresa, poprzez wielu jego piłkarzy, na dyrektorze sportowym i jego- jak na razie- niezbyt udanych zakupach skończywszy. W rozbitym zespole praktycznie nikt nie błyszczał - ani najlepszy strzelec ubiegłego sezonu David Villa, ani zakupiony za największą sumę w historii klubu Joaquin, ani uznawany za jednego z najlepszych obrońców na świecie Roberto Ayala... Choć wielu robiło co mogło, całemu zespołowi jakoś nic nie wychodziło.

Dochodziło do sytuacji, w których każdy kolejny mecz miał być "przebudzeniem", możliwością "wyrwania się z kryzysu", jednak de facto żaden z ostatnich meczy, nie zakończył się tak, jak sobie to wyobrażali kibice Blanquinegros. Wszyscy naprawdę potrzebowali jakiegoś zwycięstwa, aby na nowo uwierzyć w siebie, na nowo zrozumieć, że Valencia jest w stanie wygrywać z każdym, jednak upragnione zwycięstwo nie nadchodziło przez wiele dni- aż do wczoraj... Tylko nasuwa się pytanie, czy ta wygrana rzeczywiście coś zmieni?

Wczoraj kontuzji nabawił się kolejny bardzo ważny piłkarz pierwszego zespołu - David Villa. Jego występ w meczu z Realem Madryt jest mało prawdopodobny, więc wydaje się, że Valencia przystąpi do spotkania w sporym osłabieniu. Być może jednak sytuacja ta otwiera drogę do pierwszego składu Francesco Tavano, który choć- jak dotychczas- rozegrał niewiele minut na boisku, dał się poznać z dobrej strony.

Optymizmu także dodaje wiadomość, że do zdrowia powrócił Vicente, i ulubieniec kibiców na powrót będzie mógł zająć miejsce na lewym skrzydle. Kontuzje wyleczył też Ruben Baraja oraz David Navarro, tak więc środek pola zostanie poważnie wzmocniony, a w linii defensywnej trener będzie miał szersze pole manewru. Rekonwalescencję po urazie zakończył już także Mario Regueiro, który w ostatnim spotkaniu zasiadł na ławce rezerwowych, co jest niezwykle istotne w przypadku kontuzji obu podstawowych lewych obrońców, bowiem Mario z powodzeniem może występować w tej właśnie roli na boisku.

Czy Valencia naprawdę "dozna przebudzenia", tak upragnionego przez wszystkich, przekonamy się w najbliższym spotkaniu z Realem Madryt. Jedno jest pewne- zwycięstwo z Realem na pewno podziałałoby mobilizująco na cały zespół, dałoby na powrót wiarę we własne możliwości... Jednak czy pokonanie Olympiacosu i przerwanie złej passy da na tyle energii i samozaparcia piłkarzom Valencii, aby pokonać madrycki Real, okaże się już w niedzielę, kiedy to obie jedenastki staną naprzeciw siebie.

Kategoria: | własne skomentuj Skomentuj (2)

KOMENTARZE

1. MaXx!K'23.11.2006; 19:29
"dozna przebudzenie" Ulek prosimy popraweczke;p
2. Ulesław23.11.2006; 19:47
Poprawione ma "dozna przebudzenia". Mam nadzieję, że taka forma odpowiada ;) Nie twierdze, że to sformuowanie jest megapoprawne, ale wiadomo o co chodzi ;)