VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Valencia vs. Real Madryt — zapowiedź

Krystian Porębski | Michał Kosim | Sebastian Warzecha, 27.01.2018; 13:46

Francuska tarcza antyrakietowa

Kataklizm. Tak trzeba nazwać sytuację ekipy Marcelino w defensywie. Dziś poza Neto i Garayem dostępu do bramki będzie bronić... defensywny pomocnik z musu grający na środku obrony, Francis Coquelin.

Z obozu rywala

Wypowiedzi udzielił Sebastian Warzecha, redaktor Ole Magazyn.

Tak naprawdę trudno napisać cokolwiek, czego jeszcze nie napisano, o postawie Realu w tym sezonie. Nie licząc dwóch, może trzech spotkań, można to ująć po prostu tak: jest beznadziejna. To Real grający bez pomysłu, bez polotu, bez indywidualnych zrywów. Choć fani Valencii mogą się z tym nie zgodzić, jeśli w pamięci mają pierwszy mecz z tego sezonu. Ale spokojnie, Asensio też już nie jest kozakiem z początków kampanii.

Gdyby ktoś mnie zapytał, w czym upatruję nadziei na komplet punktów, odpowiedzi byłyby dwie (w porywach do trzech). Po pierwsze, pucharowa przygoda Valencii, która wcale przecież nie musi się skończyć na półfinale. Inna sprawa, że przez Primera División da się wywalczyć awans do Ligi Mistrzów, a Copa del Rey to tylko Liga Europy. Więc priorytety w teorii powinny być inne. Ale trofeum w gablocie to fajna sprawa, więc… mam nadzieję, że Marcelino postanowi swoich zawodników nieco oszczędzić. Druga odpowiedź? Gareth Bale. Walijczyk po powrocie prezentuje się świetnie i daje Realowi nową jakość, pozwala też zastosować warianty, które wcześniej zastosowania nie miały. Można by jeszcze napisać o Cristiano Ronaldo, który doczekał się przełamania i być może zechce je przypieczętować w kolejnym spotkaniu.

Real nie ma możliwości popełnienia błędu. Sytuacja w lidze jest – jak na warunki madryckie – fatalna. Nie mam wątpliwości, że zawodnicy zdają sobie z tego sprawę. Pytanie brzmi: czy Zidane jest w stanie wykrzesać z nich chęć do gry i pozytywne nastawienie, których ostatnio zdecydowanie brakuje? Jeśli tak, to to najlepszy moment, by to zrobić. Czekam.

Z lotu Nietoperza

Na pytania odpowiedział Michał Kosim.

Mecz z Alavés w CdR to istny rollercoaster, czy to spotkanie odbije się na Valencii w kontekście spotkania z Realem?

Chciałbym napisać, że nie, ale grał w dużej mierze podstawowy – oczywiście na tyle, na ile kontuzje i zawieszenia pozwoliły – skład. W tym samym czasie z once de gali Realu w Pucharze Króla wystąpili tylko Ramos (który, podobnie jak Isco, w ostatniej chwili wypadł z gry i przeciwko Valencii ostatecznie nie wybiegnie na murawę), Nacho oraz Benzema. Wchodzący z ławki Modrić i Carvajal nie mieli się nawet kiedy zmęczyć, do tego Real grał dzień wcześniej. Wiemy jak Valencia mobilizuje się na potyczki z najlepszymi, ale zmęczenie czasem jest po prostu silniejsze. Dość ostrożnie do treningów wracał Soler, więc powinien być sporym zastrzykiem energii w ofensywie.

Coquelin na środku obrony, czy to ma prawo wypalić w starciu z „Królewskimi”?

A pamiętasz Valencię w ustawieniu 3-5-2 w 2015 roku, kiedy Los Ches przerwali serię 22 spotkań bez porażki Realu Ancelottiego, a jedną z bramek strzelił grający w roli wahadłowego Barragán? Głupio pytam – jasne, że pamiętasz. Te mecze rządzą się swoimi prawami, na nic tu nasza logika. W pierwszym spotkaniu z podobnym problemem musiał poradzić sobie Zizou, kiedy na pozycji stopera wystąpił Casemiro. Oby Coquelinowi poszło lepiej: wtedy Brazylijczyk totalnie zawalił krycie przy bramce Solera i był nie najlepiej ustawiony przy bramce Kondogbii. Nowy nabytek „Nietoperzy” grał już jako stoper w Arsenalu, zawsze to jakiś niewielki plus. Wierzę, że da radę.

Iván Marcano w orbicie zainteresowań Valencii, czy Nietoperzom potrzebny jest kolejny obrońca, czy taki kataklizm jak w ostatnich kolejkach nie ma prawa się już powtórzyć?

Mamy bardzo równą czwórkę obrońców – tutaj zawsze ktoś będzie miał prawo czuć się pokrzywdzony. Mimo takiej katastrofy, jaka nam się przytrafiła, raczej nie chciałbym aż piątki stoperów. Murillo i Gabriel wracają lada moment, Vezo jest jedynie zawieszony i wraz z końcem stycznia powinny skończyć się również nasze problemy na tym polu. Sytuacja, w której dwóch środkowych obrońców dostaje po czerwonej kartce w tym samym meczu też nie zdarza się często. Pomijając absencje, pozycja Garaya i Murillo powinna być niepodważalna, Gabriel przyszedł za spore dla Valencii pieniądze i w formie jest bardzo dobrym stoperem, a Vezo udowadnia, że jako 3-4 obrońca w hierarchii spokojnie sobie poradzi. Marcano kończy się kontrakt i to spora okazja, ale szukałbym wzmocnień w innych miejscach, skoro dotrwaliśmy do momentu, kiedy niebawem do dyspozycji będzie cała czwórka. A przynajmniej tego byśmy sobie życzyli.

Real odpada z Leganés i nie jest w najlepszych humorach przed starciem z Valencią. Jaki przebieg tego spotkania przewidujesz?

Skłaniam się ku opinii Marcelino. Pozwolę sobie zacytować: „Tydzień temu wygrali z Deportivo 7:1. Jak dla mnie nie wygląda to na zły wynik”. Mimo wszystko oddzieliłbym w przypadku stołecznych ligę i występy ławki w Copa del Rey, bo Bale bardzo ciągnie grę Królewskich i z Deportivo dali jasny sygnał, że to nadal jest Real. Ekipa Zidane\'a nie ustrzegła się jednak 3-4 bardzo poważnych błędów, z których goście wykorzystali tylko jeden. Myślę, że podobnie będzie dziś i Real Madryt będzie miał momenty dekoncentracji. Można się spodziewać tego, że długimi fragmentami to oni będą szturmować bramkę strzeżoną przez Neto, jednak moim zdaniem wielką szansą może być zaatakowanie ich od pierwszych minut i mam nadzieję, że właśnie taki plan ma Marcelino. Wysoki pressing Valencii i błyskawiczne kontry, z drugiej stronie ataki Realu, z których niemal każdy będzie przechodził skrzydłami, przez Marcelo lub Bale\'a. Los Ches będą musieli zachować szczególną czujność w bocznych sektorach własnej połowy. W końcówkach pojedynków Realu i Valencii niemal zawsze to drużyna z Madrytu przeprowadza wręcz szaleńcze ataki. Wtedy jedna mądrze wyprowadzona kontra może zabić mecz.

Los do Valencii się tym razem nie uśmiechnął i w CdR zmierzy się z Barceloną. Czy są szansę na awans do finału i na końcowy sukces w rozgrywkach?

Faworytem jest bezsprzecznie Barcelona. Może powiedzenie „dopóki piłka w grze...” jest wyświechtane, przez co często nie jest traktowane poważnie, ale jest prawdziwe. Dlatego uważam, że Valencia jest w stanie wyeliminować Barcelonę. Zwłaszcza, jeśli uda się strzelić w pierwszym, wyjazdowym meczu i osiągnąć na Cam Nou dobry wynik, którym byłby remis lub porażka jedną bramką. Wtedy Mestalla zadba o to, by Barcelonie grało się bardzo ciężko, w dodatku na rewanż powinien być gotów Murillo. Trzeba powalczyć, bo w tym roku mija dekada od ostatniego pucharu Valencii, którym był właśnie Puchar Króla. Wtedy również Barcelona była półfinałowym rywalem i chyba nikt nie liczył na to, że zespół Koemana awansuje do finału. Muszę przyznać, że po raz pierwszy od lat czuję potrzebę potraktowania CdR naprawdę poważnie i, kto wie, być może uda się wzbogacić klubową gablotę?

Nacho Gil wędruje na wypożyczenie, Fran Villalba również może trafić do innego zespołu – na zasadzie transferu, ale z prawem odkupu. Jak widzisz te ruchy, rozsądne zachowanie ze strony klubu?

W przypadku Gila – jak najbardziej. Nacho miał zbyt mało przebłysków, by liczyć się w kadrze Marcelino, ale zbyt wiele, by nie wiązać z nim przyszłości. W znajdującej się w strefie spadkowej drużynie Las Palmas powinien zbierać cenne boiskowe doświadczenie. Jeśli chodzi zaś o Villalbę, miał on dostać wolną rękę od klubu, gdyby chciał kontynuować swój rozwój poza Valencią. On sam ma się czuć dobrze w Mestallecie, a klub wciąż na niego liczy – co warto zaznaczyć. Fran, mimo że debiutował w pierwszym zespole Valencii pod koniec 2015 roku wciąż ma zaledwie 19 lat, więc być może jeśli zmieni otoczenie i zrobi krok naprzód to zasłuży na miejsce w ekipie Marcelino w przyszłości. Przykład Solera czy Lato nie oznacza, że na każdego dobrego wychowanka od razu czeka „dorosła” Valencia. Moim zdaniem nowa polityka klubu jest bardzo dobra: do pierwszej ekipy awansują tylko najlepsi, a reszcie perspektywicznych piłkarzy trzeba zapewnić szansę ogrywania w LaLidze, odkupując za grosze tych, którzy ostatecznie się wybiją. To może być dla Villalby kluczowy rok.

Jak ocenisz postawę Jaume w meczu z Alavés?

W samym meczu bez większych zarzutów, do tego od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że bardzo poprawił wprowadzenie piłki do gry. Seria jedenastek to już popis Hiszpana i przy okazji dowód, że trener bramkarzy Los Ches oraz reprezentacji Hiszpanii, Ochotorena, to jeden z najlepszych fachowców na Świecie. Puchar w najlepszym razie kończy się za cztery mecze, więc mam nadzieję, że Jaume swoją wzorową postawą (nie tylko na boisku, ale i poza nim) wywalczy sobie boiskowy czas również w niektórych spotkaniach LaLigi.

Poza prawami logiki

Teoretycznie Valencia jest dzisiaj w bardzo trudnej sytuacji. Gra bez kluczowych dla dobrej w defensywie gry środkowych obrońcow, może zakończyć się katastrofą. Jeśli jednak prześledzimy formę Gabriela, pewność Vezo... może się okazać, że klinicznie precyzyjny w swoich wślizgach i bardzo skrupulatny taktycznie Francis Coquelin, może się okazać opcją zwyczajnie lepszą, nawet od nominalnych obrońców.

Najważniejszy będzie początek spotkania. Valencia nie może podejść do Los Blancos bojaźliwie, dać się zdecydowanie zepchnąć do defensywy. Real Madryt ma do kogo zagrywać wysokie piłki, a z duetem Coquelin i Garay w polu karnym może być duży problem jeżeli chodzi o walkę w powietrzu, a zwłaszcza dobre ustawienie przy takowych zagraniach.

Gra z kontry i stopniowe przejmowanie inicjatywy, tego powinniśmy się spodziewać w dalszej fazie meczu. Marcelino ma swój plan na większe zespoły i taki powinien być i tym razem. Podobnie jak z Barceloną, trudno spodziewać się szarży od pierwszych minut. Szczególnie ważna będzie postawa Guedesa czy Rodrigo, którzy napędzają walenckie kontrataki. A obronę Realu rozbić będzie również łatwiej - tym razem Królewscy zaprezentują się bez Sergio Ramosa.

Przed Valencią bardzo trudne spotkanie i dodatkowa presja z nim związana, jakiej nie było od dawna. Nietoperze realnie walczą o miejsce na ligowym podium i pozycję ponad Realem Madryt. Jeśli wyrwą przynajmniej punkt swoim rywalom, będą do takowego wyniku znacznie bliżej. Czy ta presja jednak nie zwiąże im nóg i nie rozpocznie złej serii na samym początku cyklu spotkań z potęgami hiszpańskiego futbolu? W takich momentach Valencia zazwyczaj pokazuje swoje najlepsze oblicze. .

Przypominamy o tegorocznej edycji Forumowego Typera. Nagrody fundują sklepy ISS-sport oraz Fanzone.pl oferujące m.in. oficjalne koszulki piłkarskie VCF.

Kategoria: Ogólne | własne skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE




Nie ma żadnych komentarzy.