VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Porażka na La Rosaleda

Mariusz Mielnik | Bartłomiej Płonka, 22.04.2017; 15:05

Malaga 2:0 (2:0) Valencia

Jedenastka Voro w niezbyt emocjonującym spotkaniu nie była w stanie zagrozić bramce gospodarzy i w efekcie przegrała wyjazdowe spotkanie z Malagą 2:0 po golach Recio i Sandro. Seria czterech meczy bez porażki została przerwana.

Pierwszy raz od kilku spotkań Voro postanowił zaskoczyć wyjściowym ustawieniem zespołu. W środku pola znalazł się Alvaro Medran, na skrzydło przestawiony został Carlos Soler, a Santi Mina pojawił się na pozycji napastnika. Warto dodać, że drugą szasnę występu od pierwszej minuty z rzędu otrzymał Toni Lato.

Początek spotkania nie był porywający i dało się zauważyć, że tak naprawdę pojedynkowały się drużyny środka tabeli, które do końca sezonu będą walczyć tylko o poprawienie swojej pozycji nie mając szans na puchary. Przewaga w posiadaniu piłki była po stronie Malagi, jednak pierwsze okazje bramkowe stworzyła sobie Valencia. Bliski szczęścia w 23. minucie był Munir, jednak jego strzał minął słupek. Z dystansu groźnie strzelał także Alvaro Medran.

Z czasem, przewaga gospodarzy zaczęła się zarysowywać, a po nieco ponad dwóch kwadransach został udokumentowana golem. Przy dośrodkowaniu z lewego skrzydła nienajlpeiej zachowała się defensywa Valencii oraz Diego Alves, co pozwoliło Recio oddać strzał głową z bliskiej odległości i umieścić piłkę w siatce. 1:0 dla Malagi.

Miejscowi postanowili pójść za ciosem i już w 40. minucie podwyższyli prowadzenie. Uderzeniem z rzutu wolnego Sandro Ramirez ustrzelił stojącego w murze Ezequiela Garaya, jednak piłka wróciła do byłego gracza Barcelony i po jego poprawce z powietrza znalazła się już w bramce! Tymczasem „Nietoperze” stracili swojego stopera, który został odwieziony do szpitala.

Obraz gry nie uległ zmianie w drugiej części meczu. Gospodarze nie mogli narzekać na brak sytuacji do podwyższenia wyniku. Na drodze miejscowych stał jednak Diego Alves, który nieco rekompensował się za stratę pierwszego trafienia i dobrze spisywał się między słupkami w kolejnych fragmentach spotkania.

Valencia wzmocniona zmianami Orellany, Naniego i Zazy próbowała do końca zdobyć kontakt z rywalem i powalczyć o choćby remis, lecz wobec niewykorzystanych sytuacji ostatecznie z La Rosaleda Los Ches wyjechali bez niczego. W końcówce pojedynek jeden na jeden z Kamenim przegrał Santi Mina, a w doliczonym czasie mając przed sobą pustą bramkę w słupek trafił Eliaquim Mangala.

Valencia przegrała z Malagą i zakończyła swoją serię czterech meczów bez porażki. Do końca sezonu pozostało pięć meczów i jest szansa, by zanotować podobną passę, jednak nie będzie to proste — pierwszym rywalem już w środę Real Sociedad.

La Liga, 33. kolejka: MALAGA 2:0 (2:0) VALENCIA

Gole: Recio, Sandro

Málaga: Kameni, Rosales, Llorente, Luis Hernández, Ricca, Camacho, Recio, Pablo Fornals, Ontiveros (Keko, m. 72), Jony (Juankar, m. 59), Sandro (Charles, m. 87).

Valencia CF: Diego Alves, Joao Cancelo, Garay (Orellana, m. 44), Mangala, Lato, Parejo, Carlos Soler, Enzo Pérez, Medrán (Zaza, m. 76), Munir (Nani, m. 71), Santi Mina.

Wybierz gracza meczu
Eliaquim Mangala
Munir El Haddadi
Toni Lato
Fabian Orellana
Joao Cancelo
QuizMaker


Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE




1. LimaK22.04.2017; 15:58
Dzisiejsza gra Valencii to zwykłe dno...
2. pedro922.04.2017; 20:50
Wycieczka do Malagi nie udała się.
Malaga była dużo lepsza pod każdym względem.
Po takim meczu Camacho czy Fornals nie będą chyba traktowali ewentualnego transferu do VCF zbyt poważnie.
W zasadzie oprócz akcji Munira z I połowy, jedyne bramkowe sytuacje to znakomite, prostopadłe podanie Keko (Malaga) do Miny wychodzącego na czystą pozycję i zagranie Mangali, kiedy zamiast strzelić do siatki (po podaniu Laty), wybił ją z bramki Malagi.
3. Marecki3122.04.2017; 21:23
Utrzymanie wywalczone, więc można sobie już dograć sezon do końca na spokojnie bez ciśnienia? Ech szkoda gadać... Voro uciekaj z posady trenera po tym sezonie, bo po co Ci te nerwy? I pomyśleć, że niedawno potrafiliśmy ograć Monaco...
4. Marecki3123.04.2017; 01:10
chociaż z drugiej strony nie było tam karnego dla nas? oraz ta sytuacja na 2-0 zawodnik padł a sędzia nie mógł zatrzymać gry? ech ale to jest nieważne, bo nie byłoby tych pytań gdyby nasza drużyna grała lepiej.
5. anonim23.04.2017; 16:27
oszczędzają wszystkie siły na real,żeby znów pozbawić ich mistrzostwa,jak tego dokonają,przynajmniej z tego w tym mizernym sezonie będe zadowolony
oczywiście lepszy by był awans do europejskich pucharów,a w tym sezonie wcale to takie trudne by nie było
cóż,czekam na mecz z Realem