VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Mina: „Musimy wygrać, bez żadnych wymówek”

Karol Kotlarz, 05.11.2018; 22:39

Wypowiedź napastnika Valencii

Mecz w Lidze Mistrzów z Young Boys zbliża się wielkimi krokami. Przed środowym spotkaniem krótkiej wypowiedzi dla oficjalnej strony klubu udzielił Santi Mina. Zdaniem napastnika zespół jest gotowy do walki.

„Nie zajmujemy w LaLiga takiej pozycji, jaką byśmy chcieli, więc sądzę, że ważne jest niezwłocznie zagrać mecz z Young Boys, to bardzo ważne spotkanie dla nas. Musimy wygrać, bez żadnych wymówek, wszyscy na to zasłużyliśmy” – przyznał Santi Mina.

Strzelec dwóch bramek w meczu pucharowym z Ebro dodaje, że drużyna jest zjednoczona i będzie nadal walczyć o wygraną: „Zespół ma się dobrze, widzę zjednoczoną drużynę, co jest najważniejsze. Gdy wyniki są poniżej oczekiwań normalnym jest, że czuje się smutek; to boli, że nie możemy dać radości zarówno rodzinom, jak i fanom. Będziemy walczyć, zamierzamy to zrobić jak najszybciej, a jedyną opcją jest kontynuowanie naszej pracy i walki”.

Zapytany o sposób na odmienienie wyników zespołu Santi Mina odparł: „To jasne, że nie zmieni się to za pomocą magii, a poprzez pracę i zaangażowanie zespołu. Wierzę, że mówienie o tym dobiegło już końca, musimy kontynuować naszą pracę i upewnić się, że komunikacja na murawie będzie na takim poziomie, jak w zeszłym sezonie; to jest klucz do wyprowadzenia nas z zaistniałej sytuacji”.

Kategoria: Wywiady | valenciacf.com skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE




1. Abec06.11.2018; 00:00
AbecKolejny już zawodnik, który wytyka problemy z komunikacją. Dla mnie przekaz jest jasny - chłopakom brakuje zgrania, a dobre wyniki są kwestią czasu.
2. Zero06.11.2018; 06:48
A ja w ogóle nie kupuję tego wyjaśnienia ze zgraniem. Przecież nie było tak, że w tym sezonie budujemy nową drużynę. Jasne kilku zawodników odeszło, kilku przyszło, ale to jest przecież normalne. Trzon drużyny pozostał, trener również, więc nie widzę żadnego powodu, by zgrywanie się miało trwać tak długo. Zresztą no nie osuzkujmy się, na kolejny sezon znów zrobimy transfery i ponownie pół sezonu będą się zgrywać? No nie.
3. BuizeL06.11.2018; 07:59
@Abec ma rację co do pierwszego punktu wypowiedzi. Nie zgodziłbym się z ostateczną argumentacją.
Dla mnie problem jest w szatni.
Przekaz jest jasny.
Mina mówi o zgraniu, ale wydaje mi się, że nie chodziło mu o to, iż skład jest inny.
Przecież jak Marcelino przychodził była potężna rewolucja i chyba wszyscy widzieli jakie wyniki Valencia osiągała.
W meczu z Girona grał tylko Wass z nowych piłkarzy, więc teza obalona.
Mina nazywa brakiem zgrania taktykę jaka Marcelino preferuj, która już każdy rozumie. Jest parę punktów, które dziecko by wypisało jaka stosuje taktykę Marcelino:
1. Uważać na lewą flanke, Guedes i Gaya.
2. Możemy prawa strona atakować, Piccini.
3. Soler to fałszywy skrzydłowy będzie schodził do środka.
4. Valencia uwielbia grać z kontry to my się cofniemy. Wiemy też, że potrafią przegrać ze słabym zespołem nawet grającym w 10.

Teraz każdy wie, że musimy wygrywać i jeśli drużyna pokroju Getafe dotrwa pierwsza połowę to potem szansę na zwycięstwo są dla nich większe.
4. kOst06.11.2018; 10:21
kOstKomunikacja = jakość moim zdaniem. Ewidentny przekaż że Rodrigo nie strzela bo do tanga trzeba dwojga lub zazy.
Z drugiej strony mówienie w piłce że na coś się zasłużylo z góry, zwykle prowadzi do patologii w tym przypadku straty 3 punktów. W zeszłym sezonie był luz blues dziś trzeba coś udowodnić a trener okazał się mało pomocny. Do tego dwa arcy-trudne mecze. Bardzo bym chciał żeby z YB nadeszła zmiana gry i wyczekiwane przełamanie, jednak nawet jeśli się uda to Getafe raczej nas złamie w obecnej formie. Moim zdaniem Marcel się już nie wygrzebie z tego gówna : (
5. pedro907.11.2018; 13:31
Marcel zrobił w poniedziałek odprawę analizując z piłkarzami mecz z Gironą. Widać, że zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji. Zobaczymy, czy to coś zmieni.

Doczekaliśmy się takiego momentu, kiedy VCF jest faworytem tylko teoretycznie. Coś w rodzaju papierowego tygrysa. W rzeczywistości każdy wynik jest możliwy (z YB!!!!).
Mimo wszystko będę się trzymał zdania wypowiadanego przez Marcela jak mantra: "zwycięstwa muszą nadejść".
Moc słowa przemieni się w moc na boisku.