VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Przed meczem z Osasuną

Dawid Siedzik, 13.12.2010; 02:15

Spoglądając (nie)śmiało ku górze

Rozdział z fazą grupową Ligi Mistrzów w tytule wypada uznać za zamknięty. I mimo, iż spektakularności owym rozgrywkom nikt nie ujmuje, rozdział następny – zimowy, kreśli w swojej perspektywie wór niezwykle intrygujących dla Valencii aktów. Bohaterem pierwszego z nich - wstydliwa, poza Reyno de Navarra, Osasuna.

Zespoły zamykające każdą kolejną kolejkę, w poniedziałkowy wieczór, korzystają z dogodnej sytuacji. Znając wszystkie wyniki danej serii, wykorzystują swe matematycznie zdolności, by obliczyć, gdzie zawędrują po zwycięstwie, remisie, czy przegranej. Valencia już wie - zwycięstwo przybliży Los Ches do Espanyolu o czubek buta, mierzonego jednym punktem, zaś do odrobienia strat do Villarrealu pozostaną skromne trzy oczka.

Przedświąteczne prezenty, napływające od w/w wymienionych rywali, nastrajają szczególnie optymistycznie, jeśli brać pod uwagę kilka dodatkowych faktów. Espanyol w 16. kolejce czekają derby, zaś w kolejnej potyczka z dzisiejszym gospodarzem. Villarreal w rundzie jesiennej nie krzyżował jeszcze rękawic z obecnym viceliderem - odwiedzi Madryt w 18. serii spotkań. Swój mecz przegrała również marząca o gonitwie za Blanquinegros Sevilla, komplikując życie Manzano. Okazja na pogoń i ucieczkę zarazem więc znamienita. Pisanie patykiem po wodzie dla swej materializacji ma jednak jeden warunek - trzy punkty z Osasuną.

I tak wydaje się, że kurtuazja Emery’ego, który unika postawienia swojej drużyny w roli faworyta jest przesadna. Osasuna to zespół, który niezwykle ciężko znosi wyjazdowe mecze, przyjmując najcięższe ciosy z przeraźliwą częstotliwością. Uciułany zaledwie jeden punkt (0:0 z Deportivo) i jedna bramka (1:4 z Racingiem) w siedmiu meczach nie zwiastują dzisiaj drużynie z Pampeluny niczego dobrego. Camacho na przedmeczowej konferencji wyraził nadzieję, iż wyjazdowe fatum zostanie przełamanie, ale podkreślał jednocześnie klasę rywala: „To zespół silny, jeden z najbardziej konkurencyjnych w lidze. Ma w składzie piłkarzy, którzy mają wielkie możliwości”. W jego ekipie zabraknie dziś Damii, Rúpera i Camuñasa.

Natomiast w obozie gospodarzy nadal wrze. Echo meczu na Bernabeu wydaje się nie cichnąć. Decyzja o zawieszeniu ex-kapitana Valencii na dwa mecze rozwścieczyła nawet panie sprzątające. Napięcia nie upuszcza kwestia (braku) gry Vicente, zamieszanie transferowe wokół Fernandesa, czy kara finansowa nałożona na Mathieu. Kolejnym czynnikiem przysparzającym baskijskiego trenera o ból głowy jest obsada bramki. Po kolejnych świetnych paradach, trzeciego do momentu kontuzji rywali, Guaity powstaje pytanie na kogo stawiać - zawsze solidnego, ale wiekowego Cesara, czy perspektywicznego, acz niedoświadczonego Guaitę? Do składu powraca Navarro, nadal dla kilku graczy aktualny jest problem "piątej kartki" (z tego powodu zabraknie dziś Tino, wykruszając tym samym podstawowy zestaw środka pomocy).

Abstrahując od wymienionych czynników z trudem przychodzi myśl inna, aniżeli kolejne trzy punkty na koncie Los Ches. Valencia ma szansę nie tylko na komplet oczek, ale także na poprawienie słabych statystyk po stronie swoich zdobyczy bramkowych. Zaledwie 19 bramek w 14. meczach i dziewiąte miejsce (wliczając 15. kolejkę) w zestawieniu strzelonych bramek nie wystawia dobrego świadectwa ofensywnej formacji Nietoperzy. Okazja wydaje się znakomita. Szczególnie dla będącego w formie Soldado.

Łyk statystyk

Obie ekipy do tej pory rozegrały ze sobą w Primera Division 62 mecze. Stosunek 31-17-14 (bramki 94:59) jest korzystny dla gospodarzy. Jeśli brać pod uwagę wyniki na Mestalla: 22 zwycięstwa Valencii, siedem remisów i zaledwie dwie porażki, bramki 58:17.

Ostatnie pięć meczów na Mestalla:

2009/2010: 3-0 (Ximo, Villa dwie)

2008/2009: 1-0 (Mata)

2007/2008: 3-0 (Villa, Mata, Ximo)

2006/2007: 1-0 (Villa)

2005/2006: 2-0 (Villa, Mario Regueiro)

Prawdopodobne składy

Cesar - Miguel, Navarro, Costa, Alba - Joaquin, Maduro, Banega, Mata - Soldado, Aduriz

Ricardo - Nelson, Sergio, Flano, Monreal - Punal, Nekouman - Juanfran, Soriano, Pandiani - Masoud

Kategoria: Ogólne | Superdeporte | własne | ciberche.net skomentuj Skomentuj (2)

KOMENTARZE

1. ruben12313.12.2010; 11:06
Martwi mnie ten mecz. Valencia lubi tracić punkty jak ma okazje odskoczyc rywalom.

Villareal, Sevilla i Espanyol zagraly dla nas , trzeba to wykorzystac.
2. Filip Słowiński 2213.12.2010; 14:46
Wygrajom