VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Wygrana w hokejowych rozmiarach!

Karol Kotlarz, 05.05.2019; 22:42

Pogrom na El Alcoraz

Valencia nadal liczy się w walce o czwarte miejsce w lidze, po tym jak pokonała w wyjazdowym spotkaniu Huescę aż 6:2. Po dwie bramki dla „Nietoperzy” zdobyli Mina i Rodrigo, jednego gola dołożył Wass, a jedno z trafień okazało się bramką samobójczą. Rywale odpowiedzieli trafieniami Melero i Gallara.

Marcelino dokonał kilku zmian w porównaniu z ostatnim ligowym meczem z Eibar. Do składu powrócił Coquelin, Piccini zajął miejsce na prawej obronie, a rolę skrzydłowego pełnił Wass. Partnerem Rodrigo w ataku był Santi Mina. Worek z bramkami rozwiązał się już w drugiej minucie spotkania. Gabriel wyprowadził piłkę z linii defensywy i zagrał po ziemi do wbiegającego na środek Wassa. Duńczyk minął obrońcę, przełożył futbolówkę na prawą nogę i silnym strzałem umieścił piłkę w siatce! 1:0!

Aktywność Valencii przy biernej postawie defensywy opłaciła się ponownie ledwie kilkanaście minut później. Długi przerzut Picciniego trafił do Miny, który po opanowaniu piłki zagrał ją do wybiegającego przed obrońców Rodrigo. Hiszpan minął interweniującego golkipera gospodarzy i posłał futbolówkę do bramki! 2:0!

Po chwili nastąpiła kolejna zmiana w wyniku spotkania. Piłkę na lewe skrzydło do Guedesa zagrał Rodrigo, a Portugalczyk wypatrzył w polu karnym niekrytego Santiego Minę, do którego posłał podanie. Hiszpan po opanowaniu futbolówki spokojnie przymierzył w kierunku długiego słupka, nie dając bramkarzowi szans! 3:0!

Zawodnicy Valencii pomimo wysokiego prowadzenia nie ustawali w poczynaniach ofensywnych, wykorzystując potknięcia rywali. Pędzący prawym skrzydłem Daniel Wass posłał dośrodkowanie po ziemi na wysokości pola karnego. W środku był już czyhający na podanie Mina, który dołożył nogę do zagrania Duńczyka i po raz drugi pokonał bramkarza! 4:0!

Fatalną postawę defensywy Hueski obrazuje akcja z 40. minuty meczu. Wtedy to Ferreiro wycofał piłkę w kierunku własnego bramkarza, jednak na drodze piłki stał… Rodrigo. Napastnik Valencii skorzystał z prezentu i minął Santamarię, jednak po chwili wślizg Etxeity sprawił, że futbolówka wtoczyła się do bramki, a na koncie obrońcy został zapisany gol samobójczy! 5:0!

Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 5:0 dla Valencii. Przed wyjściem na drugą połowę Marcelino dał odpocząć Parejo i Guedesowi, wpuszczając na ich miejsce Solera i Ferrana. 19-letni skrzydłowy błysnął zaledwie kilka minut później, wykonując podanie do wychodzącego za plecy obrońców Miny. Napastnik wyłożył piłkę do Rodrigo, a ten umieścił piłkę w siatce! 6:0! Gospodarze odwoływali się jeszcze, sugerując pozycję spaloną, jednak weryfikacja video potwierdziła, że gol został zdobyty prawidłowo.

Strzelec ostatniej z bramek dla Valencii opuścił po chwili boisko, sygnalizując problemy ze zdrowiem. Na jego miejsce pojawił się Gameiro. Po zdobyciu szóstej bramki Valencii ze spokojem kontrolowała przebieg spotkania. Aktywniejsi w drugiej części meczu byli piłkarze Hueski. Po jednej z akcji i dośrodkowaniu w pole karne, błąd popełnił Neto, wypuszczając futbolówkę z rąk. Wykorzystał to Melero, wbijaj piłkę do siatki. 6:1.

Gospodarze nie złożyli broni i próbowali zmniejszyć rozmiary porażki. Strzały oddawane przez Melero czy Gallara okazywały się jednak nieskuteczne. Zmiana wyniku nastąpiła w doliczonym czasie gry. W polu karnym strzał gospodarzy zatrzymał ręką Diakhaby, a arbiter nie miał żadnych wątpliwości i podyktował jedenastkę. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Gallar i pewnym uderzeniem pokonał Neto. 6:2.

Wygrana nad Huescą oznacza, że Valencia nadal liczy się w walce o miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów. Do końca ligowych zmagań pozostały dwa spotkania – przeciwko Alavés i Realowi Valladolid.

LaLiga, 36. kolejka

SD HUESCA – VALENCIA CF 2:6 (0:5)

Bramki: Wass (2’, 0:1), Rodrigo (16’, 0:2), Mina (20’, 0:3), Mina (32’, 0:4), Exteita (40’, sam., 0:5), Rodrigo (51’, 0:6), Melero (66’, 1:6), Gallar (90’+2’, k., 2:6)

SD Huesca: Santamaría, Ferreiro, Etxeita, Mantovani, Javi Galán, Rivera, Musto, Moi Gómez (64’ Juanpi,), Chimy Ávila, Enric Gallego (75’ Alex Gallar), Hernández (46’ Melero).

Valencia CF: Neto, Piccini, G. Paulista, Diakhaby, Gayà, Coquelin, Parejo (46’ Carlos Soler), Wass, Guedes (46’ Ferran Torres), Rodrigo (56’ Gameiro), Santi Mina.


Wybierz gracza meczu
Ferran Torres
Santi Mina
Dani Parejo
Rodrigo Moreno
Daniel Wass
Created with SurveyMaker

Kategoria: Mecze | własne | LasProvincias | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (7)

KOMENTARZE

1. siarka00705.05.2019; 23:06
siarka007To dobry dzień by być Valencia CF fan.
2. mucha002905.05.2019; 23:07
mucha0029ReAmuntada mode - ACTIVATED.
3. benji05.05.2019; 23:12
benjiTak na świeżo powiem tylko, że Piccini po powrocie wygląda bardziej jak z początku sezonu niż sprzed kontuzji. Oby te 2 spotkania wystarczą mu się ograć.

Obstawiam, że Geta w pozostałych spotkaniach zaliczy 2 remisy, wówczas my potrzebujemy wszystko w lidze wygrać do końca, ale nie mam pojęcia czy będziemy w stanie. Taki urok Valencii w tym sezonie. Nerwówka będzie do samego końca.
4. LimaK05.05.2019; 23:17
Oby tylko nie "wystrzelali się", bo teraz trzeba powalczyć z Arsenalem ;)

AMUNT VALENCIA! :)

5. staste7706.05.2019; 00:38
staste77Dzisiaj wszystko nam wychodziło :-)
Oby tak samo wychodziło nam w czwartek!
Santi Mina łapie formę. Trochę zbyt późno, ale lepiej późno niż wcale. Kto wie co jeszcze będzie się działo do końca sezonu! Na pewno będzie ciekawie.
6. pedro906.05.2019; 11:19
Czy nie można było tak z Rayo i Eibarem?

Dawno nie widziałem takiej kanonady w wykonaniu VCF. Przyjemnie było patrzeć na szybkie i pomysłowe akcje. Ten obraz trochę zepsuł kolejny klops Neto.

7. mlodyvcf06.05.2019; 12:48
Oby z Rodrigo było wszystko w porządku