VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Formalność dopełniona

Bartłomiej Płonka | Arkadiusz Bryzik, 27.02.2014; 22:59

Valencia awansuje dalej

Yarmolenko nie pomógł! Po dość wyrównanym boju ostatecznie to Valencia awansowała do dalszej części rozgrywek. Gościom, mimo agresywnej gry i zaciętości, nie udało się zdobyć bramki, przez co mecz na Mestalla był jedynym tego wieczora, na którym kibice nie ujrzeli żadnego trafienia. Przeciwnikiem w 1/8 finału będzie Łudogorec Razgrad.

Juan Antonio Pizzi nie eksperymentował zbyt wiele i postawił na optymalne ustawienie piłkarzy, z jakich mógł skorzystać. Pomiędzy słupkami stanął Alves, w obronie zagrali od prawej Pereira, Ricardo, Mathieu i Bernat, w pomocy Parejo i Keita, a w ofensywie pracować mieli Fede wraz Vagasem na skrzydłach oraz Michel za plecami Paco.

Dynamo, by liczyć na awans potrzebowało, co najmniej dwóch goli. Mimo to nie wiedzieliśmy szturmowych ataku ukraińskiej ekipy na bramkę Alvesa. Wprawdzie kilkoma udanymi zagraniami popisywał się Yarmolenko, który miał być liderem Kijowian, lecz Brazylijski bramkarz „Nietoperzy” przez długi czas pozostawał bezrobotny. Nieco ciekawiej zrobiło się, kiedy rzut wolny z prawej strony wykonywał Miguel Veloso, ale ostatecznie futbolówka powędrowała ponad poprzeczkę.

Tymczasem Valencia zdołała znaleźć drogę do siatki Rybki, ale strzelec gola, Paco Alcacer ostatecznie znalazł się na pozycji spalonej. Kilka minut rzed przerwą gospodarze ponownie ruszyli, aby zaatakować „Chlubę Ukrainy”. Strzałem sprzed pola karnego akcję kończył Fede Cartabia i mimo, ze strzelił wprost w Rybkę ten wypuścił piłkę z rąk, jednak dochodzący do niej Vargas nie zdołał jej dobić.

Drugie 45 minut wyśmienicie otworzyć moli Los Ches. Lewym skrzydłem popędził Fede mijając rywali, po czym dośrodkował w pole karne, a zamykający akcję Vargas nie zdołał skierować piłki nawet w światło bramki posyłając ją ponad poprzeczką, a na Mestalla słyszeliśmy tylko jęk zawodu.

Z czasem pogłębiała się przewaga Dynama, aczkolwiek z niej i tak nie wynikało nic wielkiego. Widząc marną formę kolegów z formacji ataku sprawy w swoje nogi wziąć postanowił Miguel Veloso. Portugalczyk posłał potężną bombę z ponad 20 metrów na bramkę Alvesa, którego przyjacielem okazała się poprzeczka. Tymczasem swój oficjalny debiut w barwach Valencii zaliczył 21-letni Portu, kapitan Mestallety. W 81. minucie zmienił Fede Cartabię.

Spokojny mecz zakończył się wynikiem 0:0 i ostatecznie awansem Valencii. Ukraińcy, choć zapowiadali przed meczem, że powalczą o awans, faktycznie nie wyglądali nie najgorzej, ale wygrana Valencii w dwumeczu w żaden sposób nie została zagrożony – Dynamo, podobnie jak trzy inne zespoły z Premer Lihi pożegnało się z Ligą Europy.

Zachęcamy do zapoznania się z garścią statystyk:

Valencia CF: Alves, Joao, Ricardo Costa (Senderos, m.66), Mathieu, Bernat; Keita, Parejo, Fede (Portu, m.82), Míchel (Barragán, m.74); Vargas; Alcácer.

Dynamo Kijów: Rybka, Danilo Silva, Khacheridi, Dragovic, Makarenko; Lens (Gusev, m.75), Veloso, Vukojevic, Yarmolenko; Haruna (Bezus, m.66); Ideye (Mbokani, m.70).

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (4)

KOMENTARZE

1. inek27.02.2014; 23:36
2:1? ;P
2. VdV2328.02.2014; 08:57
VdV23Ten Łudogorets to jakieś rozrabiaki, ale czekałem na nich po pierwszym meczu ;)
3. Joaquin28.02.2014; 13:38
JoaquinŁudogorec rozrabia tak jak BATE w zeszłej edycji Ligi Mistrzów. Jak dla nas to bułka z masłem panowie. ;)
4. pedro928.02.2014; 15:31
Wyrównany bój, ze wskazaniem na Dynamo. I połowę udało się przetrwać bez strat, potem było trochę lepiej, ale byliśmy okresami bezradni.
Parafrazując mój wcześniejszy post mógłbym powiedzieć: szkoda, że nie trafiliśmy na mocniejszego rywala (Barca) - na pewno chłopaki by ich zmiotły.
Trochę niepokoi coraz bardziej widoczne zmęczenie - brakowało świeżości i szybkości.