VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Remis na koniec fazy grupowej

Bartłomiej Płonka | Arkadiusz Bryzik, 12.12.2013; 20:59

Trzecia bramka Paco

W meczu już zupełnie o nic dla „Nietoperzy”, piłkarze Miroslava Đukicia podzielili się punktami z rosyjskim Kubaniem. Ekipie Angela Dealberta remis nie zapewnił awansu i ostatecznie wraz z Valencią do dalszych gier przeszła Swansea. Autorem jedynej bramki dla miejscowych był Paco, natomiast Victor Ruiz poprzez czerwoną kartkę plac gry opuścił wcześniej niż powinien.

Wprawdzie w wyjściowej jedenastce znalazło się miejsce dla młodego Jose Gayi, ale skład, jaki do boju posłał Miroslav Djukić wydawał się dość mocny. Oprócz obecności Gayi warto było zwrócić uwagę na Michela Herrero, który pierwszy raz od bardzo długiego czasu wystąpił od pierwszej minuty.

Valencia nie grała już o nic i wydawało się, że będzie to lekki mecz. Już na początku to „Nietoperze” zdecydowanie atakowały, a gracze Kubania nie byli w stanie zagrozić bramce Alvesa, a sami tracili piłki jeszcze na swojej połowie. Blisko zdobycia bramki był Dorlan Pabón. Kolumbijczyk wpadł w pole karne, uderzał po długim słupku, ale minimalnie obok.

Oczy kibiców zwrócone były na pewno też na Heldera Postigę. Portugalski snajper, który nie trafił do bramki rywala od ponad 100 dni był bliski przerwania złej passy, kiedy dwukrotnie groźnie strzelał z główki po dośrodkowaniach Michela. Były napastnik Zaragozy później wprawdzie pokonał Balenova, ale boczny arbiter nie pomylił się, dopatrując się spalonego.

Goście, wciąż mający szanse na awans nie mieli zbytnio okazji do pokazania swoich sił w ataku. W pierwszej połowie groźnie zrobiło się tylko, gdy po dośrodkowaniu głową strzelał Baldé. W odpowiedzi atakowała Valencia, zza szesnastki próbował Michel, jednak piłka minimalnie mięła bramkę.

Po przerwie tempo spotkania, – które i tak nie było powalające – jeszcze bardziej siadło. Kubań poczynił sobie trochę odważniej, ale wciąż nie mógł na poważnie zagrozić bramce gospodarzy. Jednakże na nieco ponad trzydzieści minut przed końcem pojedynku szkoleniowiec rosyjskiego zespołu dał wyraźny znak do ataku wprowadzając Djibrila Cisse. Tymczasem Sankt Gallen prowadziło 1:0 ze Swansea. Drzwi do awansu otwierały się przed Kubaniem.

I niedługo potem na prowadzenie wyszła Valencia. Paco Alcacer ledwie, co pojawił się na boisku, a od razu wpakował piłkę do siatki. Po zagraniu Evera Banegi, młody napastnik minął bramkarza i z ostrego kąta zdołał umieścić futbolówkę w siatce, mimo, iż na jej drodze stanął jeszcze jeden defensor Kubania.

Dalsze części spotkania były coraz to nudniejsze. Choć raz gorąco było pod bramką miejscowych, kiedy jeden z walenckich obrońców w idiotyczny sposób stracił piłkę, a Cisse wyszedł sam na sam z Alvesem. Ostatecznie górą z owego starcia wyszedł Brazylijczyk i uchronił Valencię przed stratą bramki. Jednakże parę minut później zrobił się już 1:1. Z dośrodkowania kolegi skorzystał Lorenzo Melgarejo, który w prosty sposób uciekł spod krycia Victora Ruiza, a nikt nie przeciął lecącej do Paragwajczyka piłki.

Jeszcze przed zakonczeniem spotkania, Victor Ruiz poprzez czerwoną kartkę plac gry opuścił wcześniej niż powinien

Valencia zremisowała na zakończenie fazy grupowej. W zasadzie nic się nie stało, a podopieczni Djukicia zgodnie z planem wyszli z grupy z dorobkiem 13 punktów na 1 miejscu. Teraz czekamy na następnego rywala w drodze do turyńskiego finału (?)…

Valencia - Kubań 1:1 (0:0)

Gole: Paco - Melgarejo

Tabela końcowa grupy A:

Valencia CF 13 pkt

Swansea City 8 pkt

Kubań Krasnodar 6 pkt

Sankt Gallen 6 pkt

Awans: Valencia, Swansea

Kategoria: Mecze | wlasne skomentuj Skomentuj (3)

KOMENTARZE

1. Velitaliano13.12.2013; 04:20
Velitalianosłabiutko bardzo słabiutko no cóż przyzwyczajam się pomalutku do takiego poziomu niestety
2. pedro913.12.2013; 10:57
Pesymizm, frustracja i niemoc królują na wszystkich frontach - sportowym, finansowym, organizacyjnym, inwestycyjnym.
"Dokonania" VCF w konfrontacji ze słabeuszami - Gimnastikiem i Rubinem to zapowiedź tego, co nas czeka z Atletico.
3. Vicente7313.12.2013; 20:54
Vicente73Pedro - podpowiem może co nas czeka w niedzielę: u-po-ko-rze-nie. Jakieś 0-4 typuję.

A kto był tym defensorem, który tak pięknie wypuścił Cisse na pozycję sam na sam z Alvesem???