VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Przygnębiająca porażka z Leganés

Karol Kotlarz, 12.07.2020; 21:35

Niemoc na wyjazdach trwa

Podopieczni Voro znacznie utrudnili sobie walkę o miejsce gwarantowane grą w Lidze Europy, przegrywając w słabym stylu z Leganés. Jedyną bramkę zdobył Rubén Pérez strzałem z rzutu karnego. Jedenastki dla „Nietoperzy” nie wykorzystał Parejo. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Jonathana Silvy.

Voro ponownie postawił na Jaume w bramce, duet stoperów stworzyli Gabriel i Diakhaby, zaś nietypowo, bo na prawej stronie pomocy pojawił się Coquelin. Już od początku spotkanie zanosiło się na wyrównane. Niewiele zabrakło, a Valencia objęłaby prowadzenie po strzale z dystansu Guedesa. Mocne uderzenie Portugalczyka zatrzymało się jednak na poprzeczce bramki strzeżonej przez Cuéllara.

Zaledwie kilka minut później zespół Leganés wrzucał piłkę z autu w pole karne. Futbolówkę głową podał dalej jeden z zawodników gospodarzy, a ta musnęła palce Kondogbii. Sędzia główny podyktował rzut karny. Do piłki podstawionej jedenaście metrów od bramki podszedł Rubén Pérez, który zmylił Jaume i umieścił futbolówkę w siatce. 0:1.

Podopieczni Voro mozolnie ruszyli do odrabiania strat, jednak tworzenie akcji przychodziło z wielkim trudem. Jedną z groźniejszych okazji był strzał głową Diakhaby’ego. W odpowiedzi uderzenie Rosalesa poszybowało nad poprzeczką. Niestety piłkarze Valencii w dalszym ciągu popełniali liczne błędy w środkowej strefie boiska, które najczęściej kończyły się wyprowadzeniem akcji przez rywali. Do przerwy na tablicy wyników widniało 1:0 dla Leganés.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Ferran, zastępując Kondogbię. Wprowadzony na murawę skrzydłowy już kilka chwil później pokonał Cuéllara, jednak był na spalonym, więc do zmiany wyniku nie doszło. Od 54. minuty gospodarze grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Jonathana Silvy, którą ujrzał za faul na Ferranie. Początkowo arbiter wyciągnął żółty kartonik, jednak skorzystał z VAR i zmienił decyzję.

Dobrą okazję do wyrównania stanu meczu miał Jaume Costa, lecz jego strzał zatrzymał golkiper gospodarzy. Chwilę później po dośrodkowaniu z wolnego piłka trafiła w rękę Tarina, a sędzia po weryfikacji video podyktował rzut karny. Tradycyjnie do jedenastki podszedł Dani Parejo, jednak strzał kapitana Valencii wyłapał Cuéllar. Goście nadal mieli problemy ze stworzeniem groźnej okazji, nawet pomimo gry w przewadze jednego zawodnika. Strzałem z rzutu wolnego zaskoczyć bramkarza próbował Parejo, jednak nieskutecznie.

W ostatnich kilkunastu minutach Valencia ruszyła na rywali, zamykając ich na własnej połowie. Nie znalazło to jednak przełożenia na zdobyte bramki, dlatego też mecz zakończył się wygraną Leganés 1:0. To pierwsze zwycięstwo tego zespołu nad Los Ches. Porażka „Nietoperzy” znacznie utrudnia szansę na grę w Lidze Europy. Do rozegrania zostały dwie kolejki, a następnym rywalem Valencii będzie Espanyol.

LaLiga, 36. kolejka

CD LEGANES – VALENCIA CF 1:0 (1:0)

Bramka: Rubén Pérez (18’, k.)

CD Leganés: Cuéllar; Silva, Guerrero (61’ Roque Mesa), Awaziem; Tarin, Rosales, Ruibal, Pérez (85’ Recio); Siovas, Amadou, Rodrigues (21’ Bryan, 85’ Avilés).

Valencia CF: Jaume; Wass (63’ Florenzi), Paulista (72’ Kang-In), Diakhaby, Jaume Costa (63’ Czeryszew); Coquelin, Kondogbia (46’ Ferran), Parejo, Guedes; Gameiro (85’ Sobrino), Maxi Gómez.


Wybierz gracza meczu
Gonçalo Guedes
Ferran Torres
Alessandro Florenzi
Gabriel Paulista
Mouctar Diakhaby

Kategoria: Mecze | własne | Fot. Las Provincias, Plaza Deportiva skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE

1. LimaK12.07.2020; 21:48
Żałośni "kopacze"...

Nie zasłużyli na grę w europejskich pucharach.

Rozgonić to wszystko w pi*du!
Wywieźć na taczkach właściciela!

DRAMAT!!!
2. pedro912.07.2020; 22:05
Nieprawdopodobna nędza piłkarska.
Europejskie puchary? Chyba nikt poważnie o tym już nie myśli.
3. GriX12.07.2020; 22:12
GriXNie o taką Valencie nic nie robiłem
4. kupis8912.07.2020; 22:53
kupis89Tak jak pisałem, 6 pkt z Leganes i Espanyolem to był obowiązek jeśli chcieli zagrać w LE.
Pierwszego juz nie spełnili zatem myślę że w nagrodę nie zagrają w żadnych pucharach .

Generalnie to mam nadzieje ze się do nich nie zalapią bo porostu na nie NIE zasługują.

Espanyol zapewne ograją w bólach a Sevilla nam definitywnie zamknie drogę do Europy w ostatniej kolejce.
5. chn199414.07.2020; 18:23
Czyli w przyszłym sezonie tylko LL. Szanse iluzoryczne, jednak w tydzień nie wierzę że zmienią grę o 180 stopni, aby wygrać z Sevillą. Raczej bez pochwał (na siłę ew. Kangin), w zamian za to bardzo niepewny Wass, Parejo na dnie swoich możliwości, reszta przeciętnie. Leganes grając bardzo słabo, na dodatek w 10 miało okazje żeby strzelić drugą. Zaprezentowaliśmy poziom co najwyżej Segunda Division, a obok meczu beznadziejnego z Getafe, ten wydaje mi się jeszcze gorszy.

#48 mecz sezonu - 1/10.