VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Valencia vs. Barcelona – zapowiedź

M. Śliwnicki | B. Płonka | K. Porębski, 25.01.2020; 14:00

Bój o kontakt z czołówką

Po serii złych spotkań wszyscy w klubie liczą na poprawę formy zespołu. Złego wrażenia nie zatarło nawet skromne zwycięstwo z Pucharu Króla. Rywal najtrudniejszy z możliwych, ale z kim, jak nie z zespołami pokroju Barcelony poprawiać humory na Mestalla?

Przed meczem

Po klęsce na Balearach sytuacja w tabeli walenckiego zespołu nie jest jeszcze najgorsza. Sęk w tym, że aby czołowa czwórka nie odjechała na Mestalla nie można pozwolić sobie na porażkę, nawet jeśli rywalem jest Barcelona.

Ostatnie starcia z Barceloną na Mestalla nie kojarzą się ze zwycięstwami. Zazwyczaj byliśmy świadkami porażek po zaciętej grze lub remisu. Zdecydowanie lepiej Nietoperze radzą sobie na Camp Nou lub przy okazji meczów na neutralnym terenie jak w finale Copa del Rey. Na co należy liczyć tym razem? Trudno stwierdzić, wszak ostatnie mecze ekipy Celadesa to prawdziwa loteria. Jedno jest pewne - jeśli tym razem maszyna losująca zadecyduje o formie, jaką Los Ches prezentowali przeciwko Mallorce szanse na sukces są niewielkie.

Swoje problemy ma także Barcelona. Duma Katalonii zmieniła trenera, którym teraz jest Quique Setien. Nowy szkoleniowiec rozpoczął pracę od wymęczonych zwycięstw z Granadą oraz w Pucharze z Ibizą. W tym drugim meczu w składzie brakowało jednak Leo Messiego, który jest absolutnym liderem zespołu i od niego zależy przynajmniej 3/4 gry Blaugrany. Tradycyjnie to właśnie zatrzymanie Argentyńczyka powinno być kluczem to osiągnięcia korzystnego rezultatu w sobotnie popołudnie.

W zespole gości zabraknie na pewno Luisa Suareza. To spora strata dla Barcelony, a dodatkowego smaku dodaje fakt, iż w Katalonii na miejsce Urugwajczyka chętnie ściągnęliby Rodrigo Moreno. Niewykluczone, że dzisiaj hiszpański snajper ostatni raz założy koszulkę z Nietoperzem na piersi grając przeciwko swojej przyszłej drużynie. Biorąc pod uwagę nieobecność Daniego Parejo wydaje się, że to właśnie Rodrigo może być najważniejszą postacią w składzie Los Ches.

Samego Parejo w środku pola zastąpić powinien duet Kondogbia - Coquelin. Oznacza to, że posiadanie piłki raczej przechyli się na stronę Barcy, natomiast Nietoperze będą liczyć na kontrataki. Co ważne, do defensywy wróci Ezequiel Garay, ale jednocześnie kontuzji doznał Mouctar Diakhaby. Zatem pierwszym środkowym obrońcą do wejścia prawdopodobnie będzie Eliaquim Mangala.

Z lotu Nietoperza

Na pytania odpowiedział Marcin Śliwnicki

Potwierdzają się plotki o Rodrigo. Quique Setien nie ukrywa, że jest zainteresowany tym graczem. Kto go zastąpi i czy w ogóle Rodrigo jest do zastąpienia? Gdyby to od Ciebie zależało, sprzedałbyś go, jaka byłaby cena?

Nie sprzedałbym, skoro sam zawodnik nie pali się do odejścia. Na ten moment to dla nas piłkarz absolutnie kluczowy. Żadne pieniądze nie zrekompensują nam tej straty, przede wszystkim z tego względu, że wątpię, byśmy zdążyli wydać zarobioną sumę jeszcze zimą. Jeżeli miałbym rzucić kwotę, to… 75 mln.

Nelson Semedo miałby być jedną z opcji rozliczenia transferu Rodrigo. Nie bardzo broni, ale jest szalony w ofensywie. Szczerze sam byłbym zwolennikiem tej opcji, jeśli oczywiście Barca za wiele by sobie za niego nie policzyła. A Ty?

Innych dobrych opcji nie mamy, niestety. Niemniej od dawna mieliśmy na tej pozycji piłkarzy, którzy nie bardzo bronią. Stąd też wieczne poszukiwania wzmocnień. Jednak kiepsko broniący Semedo, moim zdaniem, broni mniej źle, niż piłkarze, którymi dysponujemy. Dlatego jestem na tak.

Gonzalo Villar regularnie gra w Elche i ma za niewielkie pieniądze przenieść się na Mestalla. Myślisz, że są jakiekolwiek szanse, że byłby wartościowym zmiennikiem dla Parejo?

Bądźmy szczerzy, zmiennik Parejo i tak będzie grał tylko okazjonalnie. Co do poziomu sportowego Villara na pewno można mieć obawy, natomiast jakby nie patrzeć to nasz canterano. Ten aspekt zawsze jest w cenie, a jeżeli mamy móc budżetowo uzupełnić skład, to czemu nie. Ryzyko jest niewielkie.

Dani Ceballos. To kolejny zawodnik łączony z Valencią. Szanse są ponoć niewielkie, bo choć sam zawodnik, klub jak i Real chcą tej zmiany, to nie godzi się na to Arsenal. Widziałbyś drugiego Daniego w środku pola i jeśli tak, to w jakiej roli?

Mam obawy, że Ceballos nie będzie chciał być zmiennikiem ¬– wszak dlatego odszedł z Realu. A jednak nie wyobrażam sobie paru Dani – Dani w środku pola, bo wtedy każdy rywal miałby tam autostradę na naszą bramkę. Oczywiście jest to piłkarz wartościowy, ale ciężko byłoby go zmieścić w składzie. Wydaje mi się, że musiałby szukać szczęścia na bokach pomocy, a to może być dla niego tak samo niekorzystne, jak dla Solera.

Przechodząc do samego meczu, jakie są Twoje przewidywania? Valencia często potrafiła się spiąć na mecze z największymi, ale czy po ostatnich spotkaniach mamy podstawy sądzić, że to pospolite ruszenie ma jakiekolwiek szanse? Zwłaszcza bez marszałka Parejo?

Nie ukrywajmy, będzie bardzo ciężko. Barcelona wciąż uczy się stylu Setiena, wciąż ma ogromne trudności… ale my gramy podobnie, choć trenera zmieniono na początku sezonu. Wyjątkowo nie jestem dziś optymistą. Gdybym miał typować, postawiłbym na 2:1 dla „Dumy Katalonii”. Brak Parejo dodatkowo zaś może rozregulować naszą pomoc, bo poza Danim niewielu piłkarzy chce ostatnio brać na siebie grę.

Jaka taktyka będzie najlepsza na spotkanie z Barcą? Podjęcie walki czy schowanie się za szczelną gardą i czekanie na swoje szansy w kontrach? Moglibyśmy się bronić, gdyby nam to wychodziło. Ostatnio i bramkarz i obrona grają jednak jak w najgorszym kabarecie, lub jakby byli bohaterami skeczu autorstwa Jerzego Kryszaka. Jeżeli nie postaramy się zatem zabrać Barcelonie piłki – a ta pod Setienem zaczęła notować kosmiczne wyniki w tym aspekcie – będzie nam bardzo ciężko.

I na koniec, czy wobec gorszej formy poszczególnych zawodników i ewentualnej sprzedaży jednego czy dwóch napastników (mówi się też o Gameiro), nie byłoby lepiej wrócić do formacji 4-2-3-1 bądź 4-3-3? Być może wtedy łatwiej byłoby powalczyć o środek pola, z czym teraz mamy ogromne problemy – nawet z rywalami z o wiele niższej półki.

Każda roszada, która sprawi, że rywale nie będą wjeżdżać w nasze pole karne niczym niegdyś Pudzianowski w Najmana, będzie zmianą na plus. Ja już dawno poszukałbym innego ustawienia, z tego względu, że zbyt wiele rzeczy nie działa. Jeżeli sprzedamy Rodrigo, co pewnie nastąpi (choć mam nadzieję, że dopiero latem), zostaniemy z jednym użytecznym napastnikiem – Maxim. Może rzeczywiście, zamiast szukać mu partnera, lepiej te pieniądze przeznaczyć na inne wzmocnienia, a jeśli chodzi o taktykę, postawić na jednego snajpera.

Przewidywane składy

Valencia: Jaume; Wass, Garay, Paulista, Gayà; Soler, Kondogbia, Coquelin, Ferran; Gameiro, Maxi Gómez

Barcelona: Ter Stegen; Roberto, Pique, Umtiti, Alba; Vidal, Busquets, De Jong; Messi, Griezmann, Fati

Ostatni mecz z Barceloną: Klęska na Camp Nou

Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy.