VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Atlético vs. Valencia — zapowiedź

Krystian Porębski | Marek Dubielecki | Marcin Śliwnicki, 25.10.2015; 16:07

Pierwszy poważny sprawdzian

Kalendarz ligowy do tej pory był stosunkowo łaskawy dla Valencii. W 9. kolejce „Nietoperzom” przyjdzie się zmierzyć jednak z rywalem z najwyższej półki. Jak poradzi sobie Nuno i jego ekipa?

Okiem Rojiblancos

Wypowiedzi udzielił Marek Dubielecki, kibic Rojiblancos oraz redaktor Atlético Poland:

Pojedynki z Valencią są dla kibiców Atlético trzecim – po derbach Madrytu i starciach z Barceloną – najważniejszym wydarzeniem w trakcie ligowego sezonu. Nie jest tajemnicą, że fani obu klubów, łagodnie ujmując, nie przepadają za sobą i każde zwycięstwo to dla nich powód do świętowania. Niestety w poprzednim sezonie Cholo i spółka nie znaleźli sposobu na pokonanie Nietoperzy – w pierwszej części rozgrywek ponieśli bolesną porażkę na Mestalla, a w drugiej w dość kiepskim stylu zremisowali na własnym terenie.

Przed niedzielnym meczem faworytem są oczywiście Rojiblancos i jeśli trzy punkty nie zostaną na Calderón, będzie to sporym rozczarowaniem. Trzeba jednak pamiętać, że początek sezonu w wykonaniu Colchoneros nie do końca pokrywa się z oczekiwaniami kibiców. Atlético teoretycznie punktuje całkiem nieźle, jednak sama gra daleka jest od ideału. Jest to poniekąd analogiczna sytuacja do tej sprzed roku – po dość intensywnym okienku znów potrzeba czasu na to, by nowi zawodnicy zrozumieli klubową filozofię, pojęli taktykę i zgrali się z resztą ekipy.

Największą zmianą w obozie Rojiblancos jest to, że obecna kadra pozwala na bardziej efektowną grę kombinacyjną. W ofensywie wręcz roi się od szybkich, silnych, bardzo dobrze wyszkolonych technicznie piłkarzy. Bogactwo tej formacji coraz częściej zmusza Simeone do stosowania ustawienia 4-3-3, choć akurat w starciu z Valencią Argentyńczyk najprawdopodobniej wróci do formacji 4-4-2.

Jakościowy skok ofensywy nie oznacza, że Colchoneros stracili cokolwiek pod względem gry defensywnej. Co prawda w kilku spotkaniach gracze odpowiedzialni za destrukcję nie ustrzegli się błędów, jednak najczęściej wynikało to ze słabej postawy całej drużyny, jak np. w potyczkach z Barceloną i Villarrealem. Dobrej formy nie gubi Jan Oblak, który zdążył już popisać się kilkoma świetnymi interwencjami i sześciokrotnie zachowywał czyste konto w dotychczasowych jedenastu występach.

Coraz stabilniej prezentuje się linia obrony, która w pierwszych spotkaniach obecnego sezonu potrafiła zawieść. Na właściwe tory wrócił Diego Godín, podczas gdy Filipe krok po kroku gra coraz lepiej i – przede wszystkim – pewniej. Mimo to, Brazylijczyk jest w tej chwili najsłabszym ogniwem defensywy Rojiblancos i jeśli Valencia myśli o zwycięstwie, powinna skupić się na atakach prawą stroną boiska.

W środku pola miejsca młodszym nie oddają doświadczeni Gabi i Tiago, choć akurat ten pierwszy coraz bardziej pracuje na to, by zaczynać mecze na ławce rezerwowych. Nawet jeśli jest kapitanem i jednym z najlepiej odbierających zawodników w lidze, to pod innymi względami prezentuje się mocno przeciętnie, zwłaszcza jeśli chodzi o bicie stałych fragmentów gry. Na całe szczęście do pełni zdrowia po niedawnej kontuzji wrócił już Koke, którego wartość dla zespołu jest bezcenna. Atlético z nim i bez niego to dwie inne ekipy. Jeśli w starciu z Valencią młody rozgrywający będzie posyłał takie piłki jak ta do Antoine’a Griezmanna w spotkaniu z Realem Sociedad, to o zwycięstwo Colchoneros będzie można być spokojnym.

Na Calderón jednym z wygranych ostatnich dni jest Yannick Carrasco. Przed tygodniem Belg dał dobrą zmianę i strzelił decydującego gola w San Sebastian (inna sprawa, że po kontrze, która była wynikiem błędu arbitra związanego z niepodyktowaniem rzutu karnego dla gospodarzy), a w środę był jednym z najlepszych zawodników w potyczce z Astaną. 22-latek czuje się w Madrycie coraz swobodniej, a jego postawę wyraźnie docenia Cholo, który szykuje go do gry z Nietoperzami od pierwszych minut.

Obok Antoine’a Griezmanna (na temat którego nie trzeba się rozwodzić – każdy wie, jakim potencjałem dysponuje i w jakiej jest formie) zobaczymy Jacksona Martíneza, który na razie zdecydowanie częściej zawodzi. Dwa gole w jedenastu spotkaniach to fatalny wynik, niemniej jeśli Simeone konsekwentnie wierzy w jego przebudzenie, pozostaje mieć nadzieję, że i tym razem argentyński szkoleniowiec wie, co mówi.

Czego więc oczekuję od Rojiblancos? Przede wszystkim zwycięstwa i podtrzymania dobrej passy. Przy całym szacunku do Valencii, obecnie jest to zespół, który trzeba umieć ograć, zwłaszcza na swoim boisku. Bardziej od rozmiarów wygranej zależy mi jednak na tym, by Colchoneros od pierwszego do ostatniego gwizdka zagrali tak jak na nich przystało – agresywnym pressingiem, dominując spotkanie i ciesząc oczy kibiców efektowną i – przede wszystkim – skuteczną grą z przodu.

Ustawienie Atlético: Oblak – Juanfran, Giménez, Godín, Filipe – Gabi, Tiago, Carrasco, Koke – Jackson, Griezmann

Mój typ: 2-0

Z lotu Nietoperza

Na pytania odpowiedział Marcin Śliwnicki:

Co sądzisz o zamieszaniu w sprawie de Paula i ewentualnej sprzedaży?

Sprzedaż De Paula byłaby wyrazem krótkowzroczności, już nawet nie tyle Nuno, co zarządu klubu. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

Wszyscy obecnie chyba zadają sobie pytanie: jak Negredo ma strzelać z trybun?

Dobre pytanie. Na temat ponownego braku powołania dla Negredo powiedziano w ostatnich dniach wszystko, więc ja napiszę tylko jedno. Absurd. Zwłaszcza po słowach Nuno o tym, iż chciałby poprawy skuteczności Hiszpana.

Ostatnio to Valencia pokazała Atlético kunszt stałych fragmentów gry, czy to się tym razem odwróci?

Nie ma co liczyć, że scenariusz z ostatnich spotkań się powtórzy. To będzie bardzo trudny mecz, w którym to rywale będą mieć inicjatywę. Nie sądzę, niestety, żeby musieli polegać na stałych fragmentach, poradzą sobie z akcji…

Autobus pod bramką i modły o dalszą świetną dyspozycję Jaume czy prawdopodobny brak Fuego wskazuje na coś innego?

Brak Fuego nie wskaże niczego. Nuno nie ma pomysłu, a decyzje podejmuje na oślep. Moim zdaniem to po prostu kolejna dziwna decyzja, której nigdy nie zrozumiemy.

Rodrigo na szpicy, co sądzisz o tym manewrze?

Wreszcie zagra na swojej pozycji. Ale nie sądzę, żeby to coś zmieniło. Po pierwsze, pomoc ma problemy z kreacją sytuacji, a po drugie to piłkarz, który lepiej sprawdza się przy dwójce napastników. Niemniej trzymam za niego kciuki.

Przed Valencią trudne mecze, kolejno Atlético, Levante, Celta, kolejka "odpoczynku" z Las Palmas i potem mecze z Sevillą i Barceloną. Nuno to przetrzyma, czy raczej nie ma szans o dobre wyniki kiedy zespół gra w tym stylu?

Powiedzmy sobie szczerze — jego posada nie będzie zależeć od wyników czy postawy zespołu, bo w takim układzie już dawno by wyleciał. To bardziej czas próby dla Lima, musi pokazać, że ma… wiadomo co, a nie posłusznie słucha Mendesa.

Przewidywany skład

Skład Atléti przedstawił już Marek, jeśli chodzi o Valencię, tutaj jest zdecydowanie więcej niewiadomych. Jednak powinniśmy się kierować tym, jaką jedenastkę testował Nuno na treningach, różni się ona w jednym miejscu od tej, którą proponuje portal Blanquinegres…

Nie jest wykluczone, że tym razem miejsce Daniego Parejo zajmie właśnie Enzo. Tak czy siak, powinniśmy spodziewać się jakiejś roszady w środku pola. Deporte Valenciano opowiada się po wersji, że albo Enzo, albo Fuego, a Gomes i Parejo jako pewniacy do pierwszego składu.

Taktycznie

Pierwszy wielki mecz w sezonie, a mamy już 25 października. Kalendarz był bardzo szczęśliwy, ale Valencia tego zdecydowanie nie wykorzystała. Najtrudniejszym rywalem do tej pory był Athletic, z którym podopieczni Nuno zebrali tęgie baty. Co w takim razie może się stać w starciu z rywalem z jeszcze wyższej półki?

Madrytczycy są nieźle dysponowani. To jeszcze nie ich topowa forma, ale jedną z ich najważniejszych cech jest solidność. I tu leży problem. Potrafią wykorzystać najmniejszy nawet błąd. Wiele będzie zależeć od współpracy na linii boczny obrońca – skrzydłowy. O ile Cancelo robi wyraźnie postępy w grze defensywnej i wpadki zdarzają mu się coraz rzadziej, o tyle od początku sezonu w bardzo słabej formie jest Jose Luis Gaya. To właśnie lewa strona obrony jest bardzo nieszczelna i gospodarze będą to chcieli z pewnością wykorzystać.

Nie powinniśmy się spodziewać, że Valencia przejmie inicjatywę, zwyczajnie nawet z rywalami, którzy nie są mocni w rozegraniu piłki, oddawali pole gry, cofali się pod własną bramkę. Tak pewnie będzie i tym razem. Cała nadzieja w chyba najszybszym możliwym zestawieniu ataku – Bakkali, Rodrigo, Mina. Oczywiście, byłoby jeszcze szybciej, gdyby zamiast Santiego mógł wystąpić Feghouli.

Nastawienie na kontry? Pomysł zapewne bardzo dobry, zwłaszcza, że w ten sposób będzie można wywalczyć groźny stały fragment gry dla Parejo. Trudno oczekiwać, żeby „Nietoperze” tak dysponowani, byli w stanie zagrozić Rojiblancos w otwartej grze. Szansą są właśnie kontry, stałe fragmenty gry i ogólnie, bardzo dobrze ostatnio znana… gra na chaos.

Spotkanie to ma też inny ważny aspekt. W tabeli wszechczasów La Liga zajmuje obecnie trzecie miejsce (3308 punktów), oczywiście za Realem Madryt i Barceloną… Czwarte Atlético przed sezonem traciło do „Nietoperzy” 16 oczek. Obecnie już o cztery mniej. Czy Rojiblancos jeszcze bardziej zbliżą się do Valencii w tym rankingu?

Przypominamy o tegorocznej edycji Forumowego Typera. Nagrody funduje sklep piłkarski ISS-sport oferujący oficjalne koszulki piłkarskie VCF.

Wszystkich kibiców zapraszamy serdecznie do odwiedzenia naszego kanału IRC! oraz strony Lajfy.com, gdzie w trakcie meczu trwać będzie relacja tekstowa.

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE




Nie ma żadnych komentarzy.