VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Valencia w drodze po 80 punktów

Marcin Śliwnicki, 24.04.2015; 12:35

Cel: Liga Mistrzów

Wszyscy w Valencii podkreślają, że walczą o Ligę Mistrzów. Okazuje się, że może być o to wyjątkowo trudno — aby mieć szansę zakwalifikować się do tych rozgrywek, „Nietoperze” mogą być zmuszone wywalczyć aż 80 punktów.

W takim wypadku będzie to najtrudniejsze zadanie w historii hiszpańskiej ligi. Nigdy bowiem do tej pory nie wymagało to takiej ilości punktów. Mimo iż zarówno Atlético jak i Sevilla musiały do tej pory rywalizować również w europejskich rozgrywkach, nie wpływało to na ich postawę na krajowych rozgrywkach. Oznacza to, że aby spokojnie myśleć o Lidze Mistrzów koniecznym może okazać się zgromadzenie aż 80 punktów.

Chcąc wywalczyć trzecie miejsce, podopieczni Nuno będą zmuszeni zdobyć komplet, a więc 18 „oczek”. Jeśli bowiem forma stołecznego Atlético nie spadnie, prawdopodobnie nie będzie innego sposobu na wyprzedzenie ekipy Diego Simeone.

Kategoria: Ogólne | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (13)

KOMENTARZE

1. LimaK24.04.2015; 17:29
Będzie ciężko ale Valencia musi dać radę!

AMUNT!
2. lisovski24.04.2015; 19:46
lisovskiUważam że to świetna sprawa! Ta liga potrzebowała tego jak powietrza i potrzebuje nie czterech a siedmiu (co najmniej !) zespołów na kosmicznym poziomie aby wrócić do szlachetnej nazwy najlepszej ligi świata.
I oby Valencia zawsze walczyła o najwyższe lokaty.
3. SteveStiffler24.04.2015; 20:23
SteveStifflerPowrócić? To jaka liga obecnie jest mocniejsza? Anglicy odpadający w LM z Francuzami? Man City, United, Arsenal,Chelsea - co roku wydają na transfery pieniądze, od których kręci się w głowie i w dalszym ciągu są słabi jak gówno. Bez jaj ta żałosna PL jest obecnie słabsza od Bundesligi, tyle w temacie.
4. 19Piter9724.04.2015; 21:23
19Piter97Zgadzam się w 100% ze Stifflerem , wydają ogromne Hajsy takie np United a bajki to oni nie grają..
Ale ta poprzeczka jest wysoko zawieszona 80pkt.. no trzeba spiąć dupy i szarpać do końca.
5. lisovski24.04.2015; 22:46
lisovskiOczywiście La Liga z transparentnymi i jedynymi produktami na sprzedaż czyli Barcelona i Real z przed kilku sezonów to szczyt lig. Jedyne czym się podniecano to gran srerbi razy osiem. Gran srerbi w pucharze króla , gran srerbi w lidze , gran srerbi w LM. Trzecia ekipa ligi minus dwadzieścia pkt na finiszu to wasza super liga przy której wysiada wszystko !
Nie LM i głupie europejskie puchary świadczą o atrakcyjności ligi nie przegrana z Francuzami ale atrakcyjność , poziom ,oprawa, kasa,transfery, rywalizacja. Tego próżno o szukać w lidze z przed dwóch lat. No chyba że kibicujesz Realowi i tej drugiej perełce.
6. lisovski24.04.2015; 22:56
lisovskiPo tych sezonach mam takie obrzydzenie Gran srerbi ze jak widzę taki mecz to szukam czegokolwiek, nawet świnka Peppa jest ciekawsza.
7. ruben12325.04.2015; 09:00
80 pkt. To tylko pokazuje jaki sezon życia gra Sevilla.

Niestety ale oni strasznie depczą nam po piętach, i ja do tej pory nie potrafię zrozumieć jak oni wywalczyli tyle punktów z tym składem i grając jak grają...

No swoje musimy robić... Wydaje mi się że 4 miejsce powinniśmy wywalczyć a Sevilla straci jeszcze punkty bo ma mecze w LE...

Co do innych lig - angielska sie skonczyła. Oni tam wydają ogromne pieniadze a dostają regularnie łomot w LM...

Wole popatrzeć na jakiś dobry techniczny mecz w la liga niż na mecze ligi angielskiej gdzie gra się topornie i ciężko mimo wszystko...

8. lisovski25.04.2015; 09:59
lisovskiTo jest jakaś masakra! nie chcę wyjść na jakiegoś pasjonata Angielskiej ale piszecie kompletne bzdury. Oglądam kilka meczy w weekend ( a przynajmniej podglądam większość) lig Włoskiej ,Angielskiej, Hiszpańskiej ( oprócz Barcy i Realu ) i w Angielskiej gra się najszybciej zdecydowanie i jest więcej rywalizacji na wyższym poziomie. Na tej stronie ciągle dominuje opinia ze w Anglii graja tylko Anglicy co jest totalna bzdurą w PD gra więcej klasowych południowców niż w jakiejkolwiek lidze na świecie.
9. ruben12325.04.2015; 10:55
Zgadzam sie z Toba lisovski, w angielskiej jest wielu obcokrajowców którzy graja techniczną piłkę, ale nie wiem mi się jakoś przyjemniej patrzy na mecze La liga.

W angielskiej jest wiecej rywalizacji, owszem.
Ale też ten najwyższy poziom nie jest taki wysoki...
Niby Chelsea, City, Arsenal takie giganty - a jakby zagrali z lepszymi drużynami Europejskimi to dostaliby bęcki.

Premier league reklamuje sie jako ten wysoki poziom ale wcale tak nie jest. Świadczy o tym LM i LE.
10. lisovski25.04.2015; 14:21
lisovskiruben tyle że Lm czy LE nie definiują poziomu lig. W LM można wygrać mecz mając dzień konia, przecież rywalizacji nie ocenia się po jednym dwóch meczach. To tak jak oceniać Barce która wygrała z Realem 3-0 a w środę przegrała z Wolfsburgiem bo Gonzales Gonzales puścił dwa spalone i podyktował karnego?
11. Melvedor25.04.2015; 14:58
MelvedorLisovski angielska może jest najciekawsza albo najbardziej wyrównana ale o poziomie ligi decydują mecze na arenie międzynarodowej, a tam zespoły z Anglii grają totalną padakę. Z Hiszpanii dobrze w Europie pokazuje się oprócz Barcelony i Realu, Atletico, Sevilla, Villareal a w następnym sezonie my pokażemy się Europie ;)
12. siarka00725.04.2015; 18:19
siarka007A przypadkiem w zeszłym sezonie zdecydowanie najsłabszy w La Liga Betis nie grał jak równy z równym przeciwko zwycięzcy całej LE - Sevilli - podczas gdy w Europie nie było już żadnej ekipy z Anglii? :) To o czymś mówi.

Angielska jest ciekawa pod tym względem, że każdy może z każdym wygrać, ale nie powiedziałbym, że wynika to z jakiegoś nadzwyczajnego poziomu angielskich ogórków. PL mnie irytuje, jest bardzo dużo gry na przypał, mity o żelaznych defensywach to tylko stawiane autobusy (co jest również wizytówką angielskich ekip w Europie, bo gdy grają otwartą piłkę z hiszpańskim teamem to kończy się to tragicznie). Polska liga też jest wyrównana, ale nie świadczy to o poziomie ligi, a wyłącznie o jej wyrównaniu. A jeśli kogokolwiek dziwi duża przewaga Barcelony czy Realu nad resztą na koniec sezonu (co teraz nie będzie już miało miejsca, bo 3 i 4 siła czyli Atletico i VCF wróciły na swoje tory, a i Sevilla oraz Villarreal grają świetną piłkę w tym sezonie, co zresztą przedstawia tabela i bezpośrednie mecze całej czołówki między sobą) to niech się zastanowi nad faktem, że skoro topowe ekipy PL jak i cała Europa dostaje od nich bęcki,a teraz również od Atletico, to jak mają ich nie dostać ekipy z dołu tabeli? Jeśli ktoś mi powie, że QPR czy Burnley urywałyby punkty FCB/RM to go wyśmieję, bo śmiem twierdzić, że Real i Barcelona wrzucone do Premier League nie miałyby problemu z popularnym w Anglii "syndromem Bale'a", tj. kopnij piłkę przy bocznej linii i sprintuj. :)

To tak pół żartem pół serio, zrozumiem jeśli ktoś powie, że PL jest lepsza, jeśli ktoś lubi dobre przygotowanie fizyczne i wysoką intensywność gry to jak najbardziej będzie w Anglii zakochany; ja bardziej doceniam kunszt techniczny i ekipy, które dostaną 4-1, ale stworzą więcej zagrożenia przeciwko Realowi/Barcy niż TOP 4 z Anglii.

Co do VCF - musimy liczyć tylko i wyłącznie na siebie, bo pierwsza piątka jest cholernie mocna i wątpię, aby ktoś jakoś szczególnie potracił punkty do ostatniej kolejki. Pytanie tylko kto najlepiej wytrzyma presję.
13. lisovski25.04.2015; 23:59
lisovskiCzepiliście się pucharów bo brak wam innego potwierdzenia tezy której nie możecie udowodnić. Podałem argument , puchary to nie żaden dowód w późniejszej fazie może się zdarzyć wszystko jak by wygrało Porto to Portugalska będzie najlepsza tak? Przypadek , motywacja ,indywidualne podejście do przeciwnika ot co.
Jeżeli chodzi o La Liga to jest fatalnie zarządzana i to ok kilku lat. Przez kilka lat stawiano tylko na dwa transparentne zespoły zaniedbując resztę. Pamiętam czasy kiedy oprócz Sevilli i Villareall równo grała też Osasuna, Betis , Depor było kilku kandydatów do tytułu a zespoły z miejsc 7,8 były atrakcyjne dla przyszłych gwiazd. Porównanie Polskiej i Angielskiej bez komentarza. Liga Hiszpańska jest zaniedbana.