VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

„To był najważniejszy dzień w mojej karierze"

Karol Kotlarz, 25.03.2015; 16:11

Wywiad z Tropim

Wychowanek klubu, Carlos Carbonell „Tropi" zadebiutował w minionym tygodniu w rozgrywkach Primera División. Kilka dni później 19-latek odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej. Pomocnik przyznał, że jest niezwykle szczęśliwy z możliwości gry dla pierwszego zespołu.

„To był najważniejszy dzień w mojej karierze. Zawsze o to walczyłem. Kiedy miałem wejść na boisko, byłem podekscytowany. Chciałem wykorzystać w pełni każdą minutę. Jestem bardzo szczęśliwy, że mi się udało" — przyznał Tropi na temat swojego debiutu w rozgrywkach Primera División.

19-latek przyznaje, że jest gotów w każdej chwili pomóc pierwszej drużynie: „Widzę siebie jako gracza pierwszego zespołu, ale moją drużyną w tym sezonie jest Mestalleta. Jeśli Nuno będzie chciał, bym zagrał, będę szczęśliwy, że mogę pomóc w dowolny sposób".

Po debiucie w pierwszej drużynie Tropi usłyszał wiele ciepłych słów od kolegów z Mestallety: „Wszyscy gratulowali mi i cieszyli się z mojego osiągnięcia. Zachęciłem ich do walki o miejsce w pierwszym zespole, ponieważ jest to miłe doświadczenie".

Tropi przyznał, że przed wejściem na boisko Nuno polecił mu cieszyć się grą: „Nuno motywował mnie przed wejściem na boisko, powiedział, bym czerpał radość z tych minut, bo zasłużyłem na to. Na koniec wszyscy koledzy z drużyny pogratulowali mi. Miałem wsparcie zespołu, co mnie bardzo cieszy. Od początku Nuno traktował nas (graczy Mestallety — przyp. red.) jak członków drużyny, a cały sztab szkoleniowy służył pomocą".

19-letni pomocnik wypowiedział się również na temat pseudonimu „Tropi", którego używa: „Mój kuzyn również ma na imię Carlos, a kiedy byliśmy młodsi wołano na mnie Tropi, by rozróżnić nas i tak już zostało".

Kategoria: Wywiady | valenciacf.com skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE

1. pitrrr26.03.2015; 13:59
pitrrrFajnie, że mógł zagrać. Wszedł na sam ogon, ale mimo tego wykręcił całkiem niezłą akcję - nie taki "Trupi" jak go malują ;-)