VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Krótki komentarz Portugalczyka

Druga ligowa porażka Valencii z rzędu stała się faktem. Gol stracony w 94. minucie spotkania z Barceloną sprawił, iż szkoleniowiec „Nietoperzy” — Nuno Espirito Santo - nie krył swojego rozczarowania, a jego udział w pomeczowej konferencji prasowej był dość żywiołowy i emocjonalny.

„Mieliśmy naprawdę dobre momenty w tym meczu, których nie potrafiliśmy jednak zamienić na gole. Warto spojrzeć głównie na pierwszą połowę tego spotkania, kiedy pozwoliliśmy Barcelonie stworzyć bodajże jedną dobrą okazję. Nie ujmując przeciwnikowi zasług, to my mieliśmy bardzo klarowne sytuacje, które mogły, a w zasadzie powinny dać nam wygraną w tym meczu. Opuszczamy Mestalla smutni, mając odczucie, że powinniśmy wygrać i cieszyć się z trzech punktów” — powiedział szkoleniowiec.

„Jestem wku***, podobnie jak cała drużyna. Jednak może to korzystnie wpłynąć na zespół w kolejnych pojedynkach, które już niebawem. Ciężko pracowaliśmy przed, jak i w trakcie meczu, by zakończyć go jako zwycięzcy. Z takim nastawieniem wyszliśmy na murawę, jednak stało się inaczej, a o porażce zdecydowało zaledwie jedno zagranie. Uważam, że byliśmy dobrze zorganizowani, skutecznie reagując na akcje przeciwnika. Znaliśmy jego jakość, co pozwoliło nam zjednoczyć siły, wykonując przy tym ogromny wysiłek”.

Na koniec Nuno krótko odniósł się do wczorajszych wydarzeń w Madrycie, podczas których śmierć poniósł jeden z kibiców Deportivo. „To straszne, jakie rzeczy dzieją się wśród ludzi którzy nie kochają piłki nożnej, ponieważ to co miało miejsce w Madrycie, w żaden sposób się z nią nie identyfikuje. Kibice muszą bezwarunkowo wspierać swój klub, jednak z poszanowaniem fanów innych drużyn. Pragnę złożyć kondolencje rodzinie zmarłego i wyrazić nadzieję, że takie sytuacje się już nigdy więcej nie powtórzą” — zakończył.

Kategoria: Wywiady | PlazaDeportiva skomentuj Skomentuj (8)

KOMENTARZE

1. Darlene01.12.2014; 17:32
DarleneNuno - 1 ostrzeżenie
2. Maciek_198501.12.2014; 18:02
Maciek_1985^hehehehe
3 najbliższe mecze ligowe - interesuje mnie tylko 9 pkt
3. ruben12301.12.2014; 18:28
Myślę że każdy kibic Valencii po wczorajszym meczu może być dumny...

Zagraliśmy mecz z jedną z najlepszych drużyn na świecie a o wyniku zadecydowały detale. Jeżeli masz gwizdy takie jak Messi to wiadomo że każde ich zagranie może cie skończyć...

Mamy wielki zespół głodny zwycięstw także jest wiele plusów, znacznie więcej niż minusów więc najpierw plusy:

1. Gramy kapitalnie w defensywie.
Jest to nasza najmocnieszja formacja którą wspiera świetny Fuego. Otamendi to w tej chwili dla mnie jest wart z 50 mln chyba. W takiej dyspozycji chłopak zjada Thiago Silve, D.Luiza, Pepe czy kogokolwiek innego. Mustafi prezentuje się również mega solidnie a Gaya to dla mnie lepszy piłkarz niż Bernat czy teraz Alba.
Barragan niby bez tragedii ale trzeba by było wzmocnić tą pozycję.

2. Pomoc gra dobrze jak gramy 4-3-3.
Gomes zagrał wczoraj świetne zawody, jak jest z Parejo i Fuego jest dobrze. Ale jak kogoś zabraknie to wszystko się sypie dlatego Enzo jest konieczny.

3. Rodrigo jest nie w formie ale wczoraj zagrał najlepszy swój mecz w VCF. Feg jak zwykle dobrze ale spartolił setkę a Rodrigo nie ma niestety za dobrych strzałów. De Paul ma natomiast potencjał i trzeba mu dawać szanse. Nie ma konieczności ale przydałby się ktoś dobry i szybki na lewe skrzydło.

4. Bestia się przebudza!
Alvaro Negredo - brawa za wczorajszy mecz. Biegał, walczył, świetnie zgaszał piłki i strącał głową. Miał pecha troche bo jego strzał powinien wylądować w siatce. Paco niestety niewidoczny troche jak wszedł ale cieszy dyspozycja Alvaro.

Teraz dwa minusy:

1. Nuno mówi że graliśmy nastawieni na zwycięstwo - tak, ale do jakiejś 88 minuty. Ostatnie minuty to zero ludzi z przodu i wszyscy głęboko cofnięci.
Takim nastawieniem VCF już zapłaciła w meczu z Sevillą (gol Mbii) i w tym sezonie prowadząć 3-0 nie raz w ostatnich akcjach traciliśmy gole na 3-1.
Tak się nie gra! Drużyna nie wyciąga wniosków! Nie można się tak cofać!

2. Nie wygrywa się meczy jak się nie potrafi strzelać goli. Z Bilbao 0, z Barcą 0, z Levante zaledwie jeden.
Mamy ogromny problem ze sktuczenością i to trzeba koniecznie zmienić bo ostatnio natraciliśmy kupę punktów a Sevilla punktuje 5-1 w lidze.






4. LimaK01.12.2014; 18:29
Trzeba zacisnąć zęby i szybko wrócić do wygrywania. W meczu z Granadą nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż wygrana "Los Ches" i to najlepiej kilkoma bramkami.
5. KilyVCF01.12.2014; 21:24
KilyVCFAż się czerwieniłem gdy Przytuła wychwalał pod niebiosa detale taktyczne Nuno, a to gość wyjątkowo szczegółowy ;)

Za Nuno tak jak za Pizziego
Valencia z każdą bardzo mocną drużyną
może grać jak równy z równym przez cały mecz
i to bez nadmiernej ostrości i tchórzliwego bronienia
i tak jak za Pizziego ma super zdolność wpuszczać gole w ostatnich sekundach, gdy 99,999% ciężkiej pracy zostało już zrealizowane.

Tracimy do Sevilli która punktuje resztę jak Unai przykazał a w meczach na najwyższym poziomie
pełni rolę worka treningowego i to mnie wkurza.

Mecz trwa 90+ kilka minut
a SEKUNDY dzieliły nas od
wyeliminowania Sevilli,
wygranej na Bernabeu,
bezbramkowego remisu z Barcą..
Chyba się zgłoszę do programu "Dlaczego ja?"
bądź "Trudne sprawy" jeśli one jeszcze istnieją :)

I dlaczego nie przytrzymaliśmy piłki w końcówce, Barragan wy..bał w kosmos centrę po swojemu, Alcacer zmarnował przewagę, a chyba Mustafi się tak cieszył że wybił na róg z którego padł gol.
Po co ten trzeci podchodził do Messiego w ostatniej akcji ?? Dwóch wystarczy,
we trzech, do lwa ??
dali duzo miejsca Neymarowi, Busquetsowi i każdemu chętnemu zalutować
6. Vicente7302.12.2014; 01:35
Vicente73Ja też jestem wku***.
7. pajacyk02.12.2014; 08:55
pajacykPo tym meczu w głowie dzwoni mi jedno słowo: ZMIANY. Nuno fantastycznie przygotował na Barcę ale tylko pierwszą jedenastkę. Żadna zmiana nie pomogła drużynie, a wręcz wszystkie ją osłabiły.
Ktoś wcześnie chwalił de Paula – dla mnie wpuszczenie go na plac gry to była pomyłka. Gość był strasznie elektryczny, ewidentnie nie uniósł tej zmiany psychicznie. Nawet jeśli podawał celnie, to te podania sprawiały problem partnerom. I nie mam do niego o to pretensji, tylko do Nuno. Na taki mecz, w takim momencie musi wpuścić kogoś bardziej doświadczonego – Piatti byłby idealny. Już nie chce mi się nawet pisać o tym, że zdjął Rodrigo, który w końcu grał świetne zawody.
O zmianę Parejo na Augusto nie mam aż takich pretensji, bo była wymuszona. Choć fakt, że Augusto też nic nie wniósł do gry (miał chociaż jedno podanie?) wynikał moim zdaniem z jego nieogrania a była ku temu przez kilka tygodni idealna okazja, gdy Parejo był kontuzjowany. Ale wtedy Nuno wolał grać 4-4-2.
I trzecia zmiana Negredo na Paco. Tygrysa zastąpił kotek. I tyle w tym temacie. Przy obecnej taktyce Valencii taki kozak jak Negredo jest idealny: duży, silny a jednocześnie szybki i niezły technicznie. Oby z Granadą mu już coś wpadło…
8. davidvilla02.12.2014; 10:02
Poza oczywistymi wnioskami, jakie można wyciągnąć z meczu to zgadzam się z Wami, że de Paul nie był gotowy na taki mecz. Faktycznie lepszy byłby Piatti. Z drugiej strony, odważna zamiana Nuno i przynajmniej jest konsekwentny (jednak nie przywiązany na siłę do swoich koncepcji, jak np. Emery, którego Sevilla poległa znacznie wyżej z FCB).

Widać też, że Negredo robi o wiele więcej zamieszania niż Paco, także to on powinien być numerem 1 w ważniejszych meczach. Strasznie podoba mi się gra Negredo. Wreszcie jakiś konkretny napastnik, przy tym mądrze wypowiadał się przed meczem, ma poukładane w głowie, wie do czego dąży i potrafi przenieść to na plac gry.

Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że od 88 minuty zaczęliśmy grać na 0-0. Po prostu oni zaatakowali, tak to widzę. Myślę, że gdyby mecz trwał jeszcze dłużej i nie padłaby bramka, to Valencia ponownie przejęłaby inicjatywę - a przynajmniej powróciła do stwarzania zagrożenia pod bramką Bravo.

Brawa dla naszych za walkę. Jak dla mnie nie sposób wyróżnić najlepszego ani najgorszego piłkarza w zespole, to o czymś świadczy. Wszyscy ciężko pracują, efekty muszą przyjść. Z drugiej strony, to już nie ta Barcelona - zobaczymy, co przyniosą następne mecze. Ten był świetny.