VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Bez pomysłu i bez punktów

marcin90, 25.10.2007; 13:41
Każda porażka boli, jednak przegrane z zespołami uważanymi za słabsze i z góry skazywanymi na porażkę boli po stokroć bardziej. Valencia poniosła niespodziewaną, lecz zasłużoną porażkę w spotkaniu z dwudziestokrotnym mistrzem Norwegii – Rosenborgiem BK Trondheim.

Zanim jednak dokona się linczu na Quique Sanchezie Floresie oraz zawodnikach Los Ches, trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż drużyna ze Skandynawii, w przeciwieństwie do Nietoperzy, jest już w finałowej fazie rozgrywek ligowych, w których nie ma jakiejkolwiek szansy na sukces i dlatego kosztem odpuszczenia zmagań na krajowym podwórku, wszelkie siły oszczędza na batalię w Lidze Mistrzów. Ponadto Norwegowie od lat regularnie występują w rozgrywkach Champions League. Porażkę można więc usprawiedliwić w racjonalny sposób, jednak już styl w jakim zawodnicy Valencii stracili trzy punkty już nie.

Po znakomitym początku, jakim było zainkasowanie kompletu punktów w Gelsenkirchen wydawało się, że Nietoperze bez problemu wywalczą awans do dalszej fazy rozgrywek. Niestety porażka w spotkaniu z Chelsea, kiedy to podopieczni Quique Sancheza Floresa raz po raz marnowali doskonałe sytuacje oraz wczorajsza klęska w Norwegii spowodowały, iż po trzech spotkaniach na naszym koncie w dalszym ciągu widnieją zaledwie trzy punkty, co oznacza heroiczną walkę o awans do samego końca. Poza zasięgiem jest już raczej wicemistrz Anglii, jednak zarówno Los Ches, Schalke, jak i Rosenborg mają jeszcze realne szanse na zajęcie drugiej lokaty.

Quique Sanchez Flores, podobnie jak i większość kibiców, obiecywał sobie najprawdopodobniej łatwe zwycięstwo, dlatego też postanowił oszczędzić kilku zawodników z wracającym po kontuzji Davidem Villą oraz jedynym zdrowym rozgrywającym Rubenem Barają na czele. W środku pola do gry desygnował dwóch bardzo dobrych w destrukcji, jednak niezbyt kreatywnych defensywnych pomocników: Albeldę oraz Marchenę, którzy do prowadzenia gry nadają się tak, jak Joaquin, bądź Morientes do gry na bramce. Zastanawiający jest fakt, iż w pierwszym składzie miast będącego ostatnio w słabszej formie Canizaresa nie wyszedł Timo Hildebrand.

O spotkaniu chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. Gra Valencii pozostawiała wiele do życzenia. Ciężko doszukać się w niej jakichkolwiek pozytywów. Piłkarze Los Ches nie mieli bowiem pomysłu na dobrze dysponowanych wczoraj Norwegów. Gospodarze natomiast umiejętnie się bronili, a kiedy trzeba było przeprowadzali groźne ataki. Niemniej pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Kibice mieli jeszcze nadzieję, że w przerwie Quique Sancheza Flores zmotywuje swoich podopiecznych do lepszej gry i po przerwie zobaczymy zupełnie inny zespół. Nic bardziej mylnego. Po raptem ośmiu minutach po wznowieniu gry przez debiutującego, aczkolwiek spisującego się bardzo poprawnie arbitra kibice gospodarzy mogli cieszyć się z objęcia przez ich drużynę prowadzenia. Piłkę w siatce umieścił lewy obrońca Dorsin. Sporo zastrzeżeń można mieć do broniącego Canizaresa, który mógł zrobić więcej i nawet zapobiec stracie bramki. Podobnie było siedem minut później, gdy po raz kolejny El Dragon został zmuszony do kapitulacji. I to znów przez obrońcę – tym razem Riseth’a. Do końca spotkania jego obraz nie uległ grze. Nietoperze, choć miały przewagę w posiadaniu piłki nie sprostały walecznym Norwegom.

Porażka, która bardzo zabolała wszystkich postawiła piłkarzy Valencii w dość nieciekawej sytuacji, jednak w dalszym ciągu są realne szanse na awans. Należy jednak wyciągnąć wnioski z porażki i mieć nadzieje, że następne mecze przyniosą poprawę gry Valencii.

Kategoria: Ogólne | Marca / własne skomentuj Skomentuj (49)

KOMENTARZE

1. lasio24.10.2007; 22:24
raz opowiadałem się po stronie Florka, innym razem byłem przeciw niemu... z tego co mówicie chłopaki, to Florek powinien dostać od zarządu mocno po jajach;/ tak grać z takim składem;/ i to jest ta VCF która walczy o mistrza?? niech tylko nie pier**** po meczu o warunkach pogodowych, pechu, niewygodnej dla jego (Floresa) zawodników bo to będzie śmieszne... już sam nie wiem co myśleć o tym;/ Quique może i ma własną koncepcję gry, ale tylko na prowadzenie zespołu ze środka tabeli PD...
jeśli nie z rosenborgiem, to z kim??
2. lasio24.10.2007; 22:26
... niewygodnej dla jego (Floresa) zawodników murawie ... miało być...
3. ruben12324.10.2007; 22:35
Tak tragicznie to my gramy od poczatku sezonu ale najgorsze jest to ze nic sie w tym kierunku nie zmienia i nic sie nie zmieni.Staralem sie patrzyc obiektywnie i optymistycznie i dac czas Floresowi ale zrozmunialem ze to jest wlasnie filozofia jego gry - powolono , ospale, ciagle skrzydlem z dwoma def pomocnikami co oznacza kiepska gre w ataku.Nic sie chlopaki juz tu nie zmieni i o ile w zeszlym sezonie Floresa uratowaly kontuzje to po tym sezonie fuera , adios panie Ranieri , tzn Flores sory;)

Kogo proponujecie na nowego trenera? Jak dla mnie Hiddink,j.Ramos,mourinho.
4. Mico24.10.2007; 22:38
MicoPaweł janas ;)
5. Eustachy24.10.2007; 22:42
Nic sie nie stalo. Raczej wygramy u siebie dwa najblizsze mecze i mam nadzieje ze da nam to awans. Szkoda tylko ze Valencia zaprezentowala dzis tak slaby poziom, druzynie ktora ma o wiele wieksze ambicje niz tylko wyjscie z grupy w LM, nie wypada tak grac. Ale jak wczesniej napisalem nic powaznego sie nie stalo. Widac ze valencia moze zagrac swietnie, przykladem tego byl mecz z Deportivo. Tak naprawde bylem naprawde rozczarowany po jednym meczu w tym sezonie Valencii, byl to mecz z Chelesa. Wg mnie pokazal nam brutalna prawde: Valencia nie jest na dzis druzyna ktora moglaby zwyciezac z kazdym w Europie, potwierdza to tylko dzisiejszy mecz z Norwegami. Nasze szanse trzeba jednak upatrywac w Villi, musi on byc nasza prawdziwa gwiazda i ciagnac zespol w gore, powinni mu pomagac Silva i Joaquin. Oczekuje ze Villa bedzie ciagnac w gore Valencie tak jak dzis to robil Robinho. No i oczywiscie Canizares musi ustapic miejsca Hildenbrandowi. Tyle. Bedzie dobrze. Dobranoc.
6. ruben12324.10.2007; 22:45
A ja uwazam ze sie stalo.
Kompromitacja , po raz kolejny.
Z takim skladem to powinnismy norwegow rozjechac z 3-0.Mi sie wydaje ze bedzie dobrze , wystarczy zmienic trenera.

aha , zapomnialbym dodac m.pellegrini
7. skorpion24.10.2007; 22:48
Obudźcie mnie proszę, bo chyba się jeszcze nie wybudziłem.Właśnie Valencia rozegrala swój najgorszy mecz od wielu lat.Chyba tylko katastrofa z Werderem może się temu równać.Nie wiem, ale QSF czas w VCF chyba minął....
8. jachelme124.10.2007; 22:52
nie nao nie moge wytrzyamc do huja , z rosenborgiem w dupe ,, jak dalej ro nawet uefa nie zostanie ,, quique to ja bym wyrzócil jeszcze w tym tygodniu zobaczy sie jeszcze co pokażą z sevillą al jeak tak będą grali to bedzie 6:0 ,, mourinho jest narazie bez klubu mozna go szybko sprowadzic ,, co to będzie tearz za gadanie do mnie ,, jak tam twoja valencia??? hahaha
9. prokopiusz24.10.2007; 22:53
he he brawo brawo ;] ja płakałem w jednym pokoju jak oglądałem vcf a w drugim kumpel jak lfc... pociesza mnie tylko to że madryt się męczył ale niestety wygrał :(
10. Damsis24.10.2007; 22:57
Nie bede psioczyc, nie bede narzekał.. Chodz oczywiscie powinienem to robic. Valencia przegrała sama z sobą. Kopaniem po czole i grą "kop a leć" nie można zdobywac laurów. A juz na pewno nie LM czy La ligi. Flores że jest słaby to wiedzialem już od dawna, ale nie wyrzucałbym go chyba ze zaczelibyśmy przegrywać seryjnie. W tym sezonie nie wierze w żadne sukcesy bo nie mam do tego podstaw.. zresztą wole podejsc do tego pesymistycznie. Zawsze tak jest łatwiej.. bo mozna sie mile zaskoczyc.. Z Valencia bede aż do konca, bo nie ważne czy przegrywa czy wygrywa, moje serce przebiła na wskroś.. AMUNT CHE'S..
11. VCFAN24.10.2007; 23:02
Przecież Chelsea też z Rosenborgiem na wyjeździe nie wygrała - poza tym pozostaje jeszcze rewanż. Wydaje mi się że to jeszcze nie nasz sezon - poczekajmy jeszcze rok a będziemy wygrywać z najlepszymi (np. z Chelsea czy też z Realem Madryt). Wtedy Champions League będzie nasza!!!
12. marcin9024.10.2007; 23:03
marcin90A ja powiem: Quique zostań! ;]
13. VCFAN24.10.2007; 23:05
P.S. A Quique jest spoko
14. snd24.10.2007; 23:09
@VCFAN

To taka ironia mam nadzieje?
15. Inus24.10.2007; 23:58
InusQuique ? Utopić i to jak najprędzej.
16. johny25.10.2007; 00:03
Co tu dużo mówić z takim trenerem to nic nie ugramy. Stawia Marchenę na DM a z niego taki pomocnik jak ze mnie baletnica. Czas Canizaresa jako pierwszego bramkarza już minął, co drugi mecz to klops. Flores nakupił młodych przyszłościowych zawodników, a z jego wmocnień to gra tylko Helguera, notabene stary wyjadacz. Sezon stracony, jak do ligi mistrzów za rok awansujemy to będzie sukces. Po sezonie Floresa powinien zastąpić Mourinho, tylko on niestety nami zgardzi. Ja bym postawił na Lippiego lub R. Koemana, nawet kosztem letnich wzmocnień.
17. travis25.10.2007; 00:20
Co tu duzo gadać. Z taka druzyna przegrac to obciach dla Valencii. Chyba nie bedzie LM w tym roku dla VCF. Oj nie bedzie...
18. Gajos25.10.2007; 08:02
GajosJa jestem optymistą. Będzie LM dla VCF. Za 2 tygodnie na Mestalla zrechabilitują się wygrają wysoko
19. Czika25.10.2007; 08:07
Moim zdaniem to potrzebne sa ale zmiany personalne w pierwszej 11. Niestety Cani to juz nie ten sam co 2 lata temu i raczej emeryturka. Helguera nie przekonuje jako pewny obronca, a na dm-ie to chyba nie trzeba komentowac. No i co najbardziej boli to Albelda, jeszce nie dawno serce druzyny a teraz nie zauwazam zeby cos dawal pozytywnego druzynie..Jedyna troche zludna nadzieja to ze dojdzie do siebie i cos sie zmieni.. pilkarz ktory mial w ciagu 2 lat 2 razy ciezka kontuzje, ale zawsze trzeba wierzyc ;] Edu wroc!
20. pedro125.10.2007; 09:17
Przyznam, że ta porażka mnie tak bardzo nie dziwi, gdyż to LM i każda drużyna chce się pokazać, szczególnie ta skazana teoretycznie na pożarcie. Rosenborg kompletnie odpuścił ligę, bo nie mają szansy na tytuł i szykowali się na Valencię. Opłaciło się.
Dziwi mnie natomiast tak słaba gra VCF. Bo jeśli w lidze można to jakoś wytłumaczyć, to LM powinna wyjątkowo mobilizować.
Mecz z Depor traktuję jako jednorazowy "wybryk" na tle słabych występów, najczęściej ze słabymi rywalami. Każda lepsza drużyna nie miała specjalnych kłopotów z pokonaniem VCF (Villareal, Espanyol, Chelsea). Nawet wygrana z Schalke niewiele zmienia w tej ocenie - tam gra też była nienajlepsza, ale szczęście + niezawodny Villa swoje zrobiły.
Po meczu Albelda stwierdził m.in. że "brakowało taktyki". Dodałbym, że nie tylko. Widać wyraźnie, że Flores nie ogarnia całości. Jak wcześniej pisałem praca w VCF to dla niego za duży rozmiar kołnierzyka. I nie winię go, bo stara się jak może, ale ponieważ niewiele może, jest tak słabo. Winię natomiast Solera który powinien wypieprzyć przed tym sezonem nie tylko Carboniego, lecz także Floresa. Teraz pozostaje wcinać na śniadanie, obiad i kolację wciąż te same mdłe kluchy i udawać że jest ok. Aż kluchy staną w końcu w gardle i spowodują odruch wymiotny.
21. plooy25.10.2007; 09:51
hej jest taki jeden trener, wielu z nas go nie lubi, wielu ma za zdrajce, sam go tak nazywalem, no ale to najlepszy trener na swiecie i trzymam kciuki aby jego szefowie stracili cierpliwosc, a nasze wladze schowaly urazy i aby zatrudnic beniteza:)
22. plooy25.10.2007; 09:54
marcin90 moglbym ciebie i reszte prosic o argumenty za pozsatniem floresa? jest cos rokuje na poprawe, cos co wskazuje ze sie poprawi?
23. pedro125.10.2007; 10:27
Plooy, odpowiem może za Marcina - to coś to nadzieja, nawet irracjonalna, którą zawsze się ma.

Co do meczu - zastraszająco słabo grała obrona: szczególnie Miguel, a także Canizares i Albiol. Co się z nimi stało?
Jedyne jaśniejsze punkty to Joaquin i Silva.
24. Lu_Bu25.10.2007; 10:54
Lu_Buco Canizares wyprawia ostatnio !!!!! kazdy mocniejszy strzal to bramka ,wszyscy grali slabiutko ale canni ma wielki minus
25. Ulesław25.10.2007; 10:58
UlesławŁatwo jest krytykować Floresa po meczu - zwłaszcza przegranym. Skądinąd przecież, nawet takim składem i ustawieniem powinniśmy zwyczajnie rozjechać Rosenborg. Gdybyśmy wygrali, na Floresa nie spadłoby żadne złe słowo, bystrzejsi obserwatorzy pochwaliliby go za stosowanie rotacji w środku pola, dzięki czemu jedyny środkowy kreatywny zawodnik z zapasem sił wyjdzie na spotkanie z Sevillą.
Flores wystawił więc skład, ale cóż mógł więcej zrobić? Jemu na boisko wejść nie wolno, nie jego wina, że te matoły mieniące się piłkarzami Valencii bez Villi w Lidze Mistrzów strzelić bramki nie potrafią... Udało się dosyć łatwo z Depor, gdzie wpadało wszystko, nie udało się tutaj...

Może powinien zagrać kimś kreatywnym w środku pola, ale Fernandes i Edu nadal połamani, a Baraja grał w ostatnim spotkaniu (o czym zresztą było wyżej)- więc Quique postanowił go oszczędzić, mając na uwadze mecz z Sevillą. Pewnie myślał, jak zresztą każdy z nas, że ten skład i tak pokona Rosenborg. Ataku nie zmieniał, bo ostatnio przyniósł on zwycięstwo... Szkoda może nie dał wreszcie szansy Zigiciowi w miejsce Morientesa, lub nie postawił na wysoki atak, kosztem Silvy w miejsce Gavilana. Ale cóż, to Moro strzelał najwięcej bramek w LM, prawdopodobne było że i tym razem coś walnie.

Floresowi zarzucić można będzie coś teraz, jeśli nie wyciągnie daleko idących wniosków, i nie zmieni części składu tak, aby po meczu z Sevillą nie było już wstyd pokazać się w koszulce Valencii... Jak to zrobi - to już jego problem, ale przede wszystkim powinien postawić na Sunnego i dać szansę Macie.
26. baraja25.10.2007; 12:23
barajaMnie zastanawia co innego, wielu na tej stronie zachwyca się Albiolem, tymczasem on już w kolejnym meczu daję się ogrywać jak junior...obawiam się, że drugim Ayalą to on nigdy nie zostanie, nie ten numer kołnierzyka! Mało tego jak na razie to on jest zupełnie przeciętnym obrońcą i jak na razie niestety nic nie zapowiada się, żeby to sie miało wkrótce zmienić.

A co do Floresa to nie ma na co czekać, dymisja i to jak najszybsza. Myślałem, że już po meczu z Espanyolem Soler go wyrzuci, ten jednak jeszcze czeka ale myślę, że to już tylko kwestia czasu bo ten facet (QSF) po prostu już tego wszystkiego nie ogarnia. Rzeczywistość go po prostu przerosła. Trzeba mu grzecznie podziękować za to wszystko co zrobił dla Ches i postawić na "innego konia". Z nim jako trenerem nie ma już nadzieji, że może być lepiej. Mecz z Depor zamazał tylko obraz nędzy i rozpaczy jaki jest w tej drużynie. Jedna jaskółka jednak wiosny nie czyni i wszyscy widzą co się tak naprawdę dzieję z tą drużyną. Nawet z takim składem jak wczoraj powinniśmy spokojnie wygrać z Wikingami, to nie podlega dyskusji. Albelda ostatnimi czasy gra fatalnie, nie sądze jednak, że to tylko jego wina, także trener ma w tym swój udział! To samo tyczy się mojego pupilka (patrz mój nick :-D)i innych. Nie wierzę, że oni aż tak drastycznie spadli z formą, bo pewnych rzeczy się nie zapomina...to trener nie potrafi wydobyć z nich tego co najlepsze (zobaczylibyście jakby oni zapierniczali po boisku gdyby wrócił Rafa). Ale to własnie zależy od trenera, wydaję mi się, że QSF jest po prostu za "miękki" w stosunku do piłkarzy. A w tym zawodzie czasem trzeba mieć twardą rękę aż do bólu. A może jest jeszcze inny aspekt sprawy, może po prostu "stara gwardia" gra przeciw trenerowi bo nie widać na boisku żeby Albelda chciał umierać za trenera, nawet biegać mu się nie chce...i nie mówcie mi, że to nie jest wina trenera...po prostu doświadczeni zawodnicy już dawno odkryli, że z tym trenerem to oni nic nie wygrają, ani w la liga a juz tym bardziej w Europie...to tyle, miejmy nadzieję, że z nowym trenerem wrócimy na "właściwe Valencii tory"
27. pedro125.10.2007; 12:35
Ule, wiem że masz dobre serce i jesteś b.wyrozumiały, ale przetrzyj oczy. To nie chodzi o 1 mecz mniej lub bardziej nieudany, lecz o całokształt. Mnie się już nie chce krytykować Floresa, bo to zaczyna być oczywiste i w konsekwencji nudne.
Problem w tym, że Flores nie panuje nad sytuacją - miota się, popada z jednej skrajności w drugą, nie wyciąga wniosków, lub wyciąga nie takie jak trzeba lub nie we właściwym momencie, jednym słowem trzeba go prowadzić za rękę. Tymczasem to on powinien kierować i dowodzić tym statkiem, inaczej wpadnie na mieliznę, bądź co gorsza rozbije się na skałach.
Przykładowo: najpierw idea stałego składu, potem rotacji, teraz znów stałego składu;
Canizares, Hildebrand, Canizares, Hildebrand, Canizares, co dalej?
A co do Sunniego i Maty - nie liczyłbym na ich częste występy za kadencji Floresa. Maty na pewno nie.
Chociaż rozglądając się wokół, nawet maestro Benitez popadł w przesadę i niemal obłęd. Błądzić ludzka rzecz - zawód trenera ma to do siebie, że są wzloty i upadki, tylko trzeba mieć papiery dosłownie i w przenośni, żeby pokonywać przeszkody. Flores ma jednak papiery rzemieślnika, Benitez mimo ostatnich wpadek to nawiedzony artysta-cyborg.
28. lelo25.10.2007; 12:37
Flores przesadza troche z tymi rotacjami co mecz inna 11.Na meczu z Sevilla wymieni cały skład zobaczycie.
29. pawell160625.10.2007; 13:25
Flores,Flores...
Idz sie utop....
tylko szybko.
:(
30. bialy_wilk25.10.2007; 13:28
zwolnic Floresa
ten czlowiek moze byl dobry w Getafe ale Valencia go przerasta
Canizares-jego czas minal
znow o naszym awansie bedzie decydowal mecz z niemiecka druzyna
mam nadzieje ze tym razem wyjdziemy zwyciesko choc z taka gra bedzie ciezko

poza tym poziom w europie sie wyrownal
Olympiakos wczoraj gral swietnie z realem i przy odrobinie szczescia mogl nawet wygrac
Besiktas pokonal Liverpool i liverpool pewnie zakonczy LM na grupie

wczoraj 4 bramki zdobyli gracze z Wybrzeza Kosci Sloniowej-to taka ciekawostka
Sanogo Kone Manfredini i Drogba
31. morientes_1825.10.2007; 13:44
nie wyjdziemy z grupy nawet u siebie
32. Angulo25.10.2007; 14:02
AnguloMówiłem że przegrają z Rosenborgiem
33. Maciej25.10.2007; 14:08
MaciejTo już więcej tak nie mów.
34. Ulesław25.10.2007; 14:40
UlesławTylko, że wymiana trenera w trakcie sezonu wcale efektów przynieść nie musi... Może sie to skończyć jeszcze bardziej tragicznie, gdy następca okaże się niewypałem. Zwolnić Floresa można, ale tylko po zakończeniu sezonu, jeśli przynajmniej nie będziemy walczyć do końca o mistrzostwo, a Ligi Mistrzów nie będziemy musieli się wspominać ze wstydem.

Ja ciągle mam nadzieję, że Quique pokaże, że potrafi wyciągać wnioski z porażek, i jakoś zmotywuje piłkarzy, którzy chyba ostatnio zaczynają małe gwiazdorstwo odwalać, miast dawać z siebie wszystko w każdym spotkaniu.
35. wk25.10.2007; 14:46
wkJa tam do QSF nic niemam ale jak trener miałby się zmienić to widziałbym może mourinho i jak by on był trenerem Valencii to Villę by on napewno nie wypuścił ale jak narazie zmiana QSF nic dobrego by nie przyniosła.
36. Mati_JOo_9325.10.2007; 16:08
Mati_JOo_93NOo I mOoZe Będziemy na ostatnim miejscu :(
37. J1525.10.2007; 16:59
Nie chce być niegrzeczny, ale porażka z Rosenborgiem ktory przegrał w lidze z Lillestorm 4-1 to dopiero PORAŻKA, jeszcze z grupy nie wyjdą i będzie wstyd.
38. Timon25.10.2007; 18:53
TimonA ja jakby sie dało ściągnąłbym na miejscu Sollera M.Lippiego- odpowiedni człowiek, idealny kandydat na trenera. A jakby sie nie dało to Murinho, ale to dopiero (a może już) zimą i pod warunkiem że Valencia nie wyjdzie z grupy LM. lub też zacznie przegrywać w lidze.
39. Darlene25.10.2007; 19:07
DarleneUlesław - trenera jest rownie latwo skrytykowac co pilkarzy

"Flores wystawil sklad ale coz mogl wiecej zrobic?" - no jezeli praca trenera konczy sie na ustalaniu skladu... to ja zle przeczytalem czy tobie sie cos pomylilo

glupie bramki mam nadzieje ze wyjdziemy z grupy
40. k_tronic25.10.2007; 19:46
Morinho i Lippi sa wolni a oni trzymaja Floresa:| jak tak dalej pojdzie to za rok zamiast ligi mistrzo bedzie puchar intertoto
41. m198825.10.2007; 20:26
m1988Ulesław po każdym przegranym meczu pisze jakiś "fan" Floresa (jakiś bo nie jestem pewien czy to zawsze Ty) że nie można skreślać trenera odrazu po przegranym meczu
więc chciał bym powiedzieć że tych przegranych meczy jest juz więcej a drużyna gra beznadziejnie
dajcie spokój najwyższy czas pożegnać się z floresem!!
42. johny25.10.2007; 23:24
Prawda jest taka że bez Floresa gorzej się nie da grać. Człowiek nie ma pojęcia o taktyce, gra tylko skrzydłami. Stawia w środku na obrońcę i dm, są co prawda zespoły grające dwoma dm-ami
i odnoszące sukcesy ale pod warunkiem że jeden z defensywnych pomocników potrafi zagrać prostopadłą piłką, ktoś w stylu Gago, X.Alonso czy Maniche.
W Valencii tego nie ma, gra jak reprezentacja Polski, oba dm służą tylko rozbijaniu ataków. Jeżeli już grać dwoma dm to przed nimi musi być acm, kosztem jednego napastnika, ewentualnie rozgrywającego można umieścić na skrzydle żeby schodził do środka tak jak np. Graguła na lewym w Bełchatowie. Przeciw Floresowi przemawiają transfery, wydał pieniądze w błoto. Pytam się Ulesław, który transfer się sprawdził? Timo i Helguera przyszli za darmo ale grają tak samo jak stara gwardia, wiadmomo Timo broni lepiej od Canizaresa ale dosyć niepewnie. Jeżeli chodzi o pozostałe transfery, to wiele nie da się powiedzieć z prostej przyczyny bo nie grają. Kolejnym minusem jest to, że Flores jest niereformowalny, gramy ciągle tym samym system (o czym wyżej napisałem), z kontry i skrzydłami. Nawet Ryjek w Barsie czasmi zmienia to swoje słynne ustawienie 4-3-3!
43. mruwek26.10.2007; 00:09
mruwekHej kolego! Zwolnij trochę ze zrzucaniem tego "transferowego błota" na QQ. Za transfery odpowiada u nas Senior Ruiz i Senior Soler, a kilka w spadku zostawił jeszcze signore Carboni.

Żeby grać kim innym niż 2-oma pivotami, to trzeba mieć kim. Edu? Fernandes? A może Viana co? Prawda jest taka, że na miejscu Floresa wystawilibyście podobny skład. Nie trzeba być geniuszem żeby zrozumieć że środek pola od 2 lat nie istnieje w tej drużynie. Ale wbrew wszystkiemu nie jest to Mistera wina.

Przejdźmy jednak do jego win:
-Albelda zamiast Sunnego - promowanie gwiazdorstwa pierwszego z panów, bijącego ostatnio po oczach
-Canizares - Kike musi się zdecydować kto ma być pierwszym bramkarzem. Nie może być dwóch pierwszych bramkarzy, bo w konsekwencji obaj nie bronią zbyt pewnie. Jedyną alternatywą zdaje się być system jaki stosował Espanyol w zeszłym roku.
-Miguel - podobno chciała go Roma i B(u)rito chciał iść ("za kasą" rzecz jasna). Jak będzie odstawiał to co teraz, to niech idzie hen daleko od Mestalla.

Nadzieja zawsze pozostaje. Może część z Was ma rację. Ja to widzę tak, że Quique sprawdził się jako, ktoś kto miał sprzątnąć burdel po Ranierim i przygotować grunt do odbudowy. Może jednak potrzebny jest inny budowniczy? Nie wiem tego. Wiem jednak, że z zażenowaniem słucham pseudo-kibiców twierdzących że nie będziemy grali w przyszłym roku w LM nawet.
44. Ulesław26.10.2007; 11:53
UlesławDarlene -> oczywiście miałem na myśli to, że w meczu oprócz wystawienia składu i zrobienia zmian, trener tak naprawdę niewiele ma do powiedzenia. To zawodnicy grają, i jeśli skład, który teoretycznie powinien rozbić Rosenborg zawodzi, to trener nie wejdzie na murawę, i nie zacznie grać za nich. Flores zrobił bardzo odważne zmiany, ale okazało się, że znów to nic nie dało.

m1988 -> rzeczywiście może czasem pisze jak "fan Floresa", ale uzasadnione to jest moją wiarą w tego trenera, lub - inaczej ujmując - brakiem przekonania, że pod innym szkoleniowcem nasi piłkarze zaczęliby grać lepiej.

Johny -> transfery... Zwróć uwagę, że większość została sprowadzona z myślą o przyszłości - Mata, Arizmendii, Sunny, Alexis, Fernandes.
Z doświadczonych grajków, nabyliśmy tylko Zigicia, oraz pozyskaliśmy Helguerę i Hilde. Fernandes jakby ciągle jest kontuzjowany, Zigic do niedawna też, jedynie Mata i Sunny mogliby dostać szansę, ale pozycje na których oni grają są dosyć dobrze obstawione.

Arizmendii całkiem nieźle się sprawdza, kiedy już dostaje szansę, ale przecież nie będzie gwiazdą zespołu, bo nie po to był kupiony, zaś Alexis w Getafe poczyniał sobie dobrze, u nas jakoś nie potrafi się przebić.
Także o przydatności transferów chyba jeszcze nie wolno wyrokować...
45. johny26.10.2007; 16:42
Właśnie Ulesław transfery są na przyszłość a przecież wiadomo było przed sezonem że Edu jest łamliwy, Baraja dopiero co wróźił po kontuzji i niewiadomo jak będzie grać a Vaiana zostanie wypożyczony. Flores wiedział, że zostaje z jednym rozgrywającym i kupił Fernandeza, którego nazwisko niewiele mi mówiło przed sezonem i jakoś nie słyszałem o jego osiągnięciach. Nawiasem mówiąc w zimie dostępni będą Tiago za 13 mln Euro i Roman za 3 mln, nie wspominając już o Vaarcie który chce odejść tylko klub się nie godzi. Wydaje mi się, że Tiago by był dobrym rozwiązaniem, w Juve się nie sprawdził bo był ustawiany jako pivot a on woli bardziej z przodu. Nie jest to też co prawda typowy rozgrywający, ale umie zagrać piłkę prostopadłą, więc napewno by się przydał.
46. marcin9026.10.2007; 17:48
marcin90Ja też umiem zagrać prostopadłą piłkę. Co prawda jestem kontuzjowanym bramkarze, ale mogę się przydać ;)
47. Ulesław26.10.2007; 20:39
UlesławFernandes został kupiony na ostatnią chwilę, kiedy okazało się, że nici z Vaarta, Kalstroma czy Lucho. Ktoś przyjść musiał, więc pozyskano Fernandesa, który póki co jednak nie bardzo mógł się wykazać.
A transfery to sprawa nie tylko Floresa, bo choć zgłaszał kogo by chciał, sprawę załatwiali Ruiz i Soler...
48. Marchewa26.10.2007; 23:09
MarchewaTo mnie niech Valencia ściągnie. Ja gram w środku pomocy jako rozgrywający :P
Nie ma co rozprawiać. Przegraliśmy i tyle, mówi się trudno. Powinniśmy wygrać, ale tak się nie stało. Trzeba wierzyć, że teraz będą grali dużo lepiej. Więcej wiary.
AMUNT!!
49. Maciej27.10.2007; 00:42
MaciejI ja też chcę zagrać.