VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Rozmówki nieregularne: Adrian Wójcik Koseła

Dominik Piechota, 11.03.2013; 21:35

Z mikrofonem wśród "Beticos"

W oczekiwaniu na historyczną rozmowę z Vicente Guaitą, nie pozostajemy bezczynni w naszych rozmówkach. Postanowiliśmy zaserwować czytelnikom sylwetkę Adriana Wójcika, czyli 18-letniego napastnika Realu Betis. Młodzieżowy reprezentant Polski opowiada o hiszpańskich realiach oraz swojej przygodzie z Verdiblancos.

Jak trafiłeś do Hiszpanii?

Moja mama (Polka - przyp. red.) przyjechała do Hiszpanii w poszukiwaniu pracy. Urodziłem się niedługo po przyjeździe mamy do Malagi i zostaliśmy tutaj na stałe. Pochodzę właśnie z Benalmádeny, która jest położona kilkanaście kilometrów od Malagi.

Kiedy zacząłeś kopać piłkę na poważnie? Jak wyglądała twoja droga do Betisu?

Pierwszy raz wziąłem się za grę w klubie, kiedy miałem około dziewięciu lat. Sześć lat występowałem w lokalnej Benalmádenie, a potem jeszcze przez rok w U.D. Fuengirola Los Boliches. Stamtąd wypatrzyli mnie obserwatorzy wielu znanych klubów. Były też poważne oferty z zagranicy, ale wybrałem Betis, bo to wielka drużyna, a jednocześnie dzieli mnie teraz niewiele od rodziny.

Często bywasz w Polsce?

Myślę, że często przyjeżdżam do kraju. Przynajmniej w każde wakacje przyjeżdżam do babci oraz wujka. Mam też w Polsce wielu kolegów i znajomych, więc możliwość spotkania z nimi to także duża radość.

Oglądasz ligę polską? Interesujesz się polskim sportem?

Pewnie, jak tylko mam okazję, to staram się oglądać mecze polskich zespołów. W Betisie czuję się naprawdę wspaniale, ale Polska to też fantastyczne miejsce. Dopiero wróciłem ze zgrupowania reprezentacji Polski do lat 19, więc mogłem przekonać się, jak wygląda polski futbol z bliska. Poznałem kilku piłkarzy i mogłem porozmawiać o polskiej piłce nożnej. Myślę, że warunki do gry i rozwoju w naszym kraju też są dobre.

A jak Hiszpanie spoglądają na Polskę?

Normalnie. Bez żadnych złośliwości. W moim otoczeniu wszyscy są nastawieni bardzo pozytywnie do Polski, ale może to dlatego, że w Betisie grał kiedyś Wojciech Kowalczyk. Kibice go uwielbiali.

Czy polscy piłkarze oraz kluby są rozpoznawalni w Hiszpanii?

Mieszkańcy Hiszpanii znają tych najlepszych, czyli Lewandowskiego, Błaszczykowskiego i Piszczka. Wiele osób kojarzy też Smolarka, ponieważ grał w Racingu Santander. A kluby? Wisła Kraków i Lech Poznań grały w europejskich pucharach, dlatego też można było o nich usłyszeć.

Jaka jest różnica w polskim i hiszpańskim podejściu do sportu?

Trudno mi porównywać, ponieważ w Polsce spędziłem ledwie kilka dni, trenując z młodzieżową reprezentacją. W Hiszpanii pracuje mi się bardzo dobrze. Treningi są przyjemne i można stale się rozwijać. Nie miałem okazji przez dłuższy czas przekonać się, jak to dokładnie wygląda w Polsce.

Jak wyglądało Euro 2012 w oczach Hiszpanów?

Fani piłki nożnej odebrali imprezę wyśmienicie. Chciałem, żeby Polacy wygrali, ale jak wiadomo nie udało się. Dobrze, że przynajmniej Hiszpania obroniła tytuł, bo kibice pokochali Polskę i Ukrainę. Ich ulubieńcy osiągnęli historyczny sukces, więc musiało się wszystkim podobać.

Co najbardziej podoba Ci się w tym kraju?

Jedzenie, środowisko, społeczność. Nie mam prawa narzekać.

Najpiękniejsze hiszpańskie miasto?

Zdecydowanie Malaga. Bardzo piękne miasto. Uwielbiam spędzać tam czas.

Masz kontakt z zawodnikami z pierwszego zespołu? Z kim się tam najlepiej dogadujesz?

Częściowo. Mam pewien kontakt z pierwszym zespołem, ponieważ kilkukrotnie trenowałem pod okiem Pepe Mela ze starszymi piłkarzami, jednak nie spędzam z nimi regularnie czasu. Bardzo dużo rozmawiam z Damienem Perquisem. José Cañas to też wspaniały kumpel. Z oboma zawsze mogę się dogadać.

W szatni Betisu jest jakiś typowy żartowniś?

Kilku ich jest, lecz wszyscy wolą, aby żarty z szatni pozostały w szatni. Atmosfera w drużynie jest dobra, jednak nic nie wychodzi na zewnątrz.

Miałeś kontakt na treningach z Pepe Melem. To wyjątkowy szkoleniowiec?

Pepe Mel to prawdziwy profesjonalista. Choć jest wymagający, to jego metody przynoszą efekty. Wyjątkowe jest w nim podejście do ludzi oraz zaangażowanie do pracy. Potrafi wyciągnąć maksimum umiejętności z każdego piłkarza.

Co sądzisz o drużynie Valencii? Kibicujesz im albo oglądasz ich grę?

Przyznam, że oglądam niewiele meczów Valencii. Wiadomo jednak, że jest to krajowa czołówka. Klub z atrakcyjną grą, dobrymi zawodnikami i ogromną renomą.

Gdyby pojawiła się teraz oferta z polskiej Ekstraklasy, pomyślałbyś o transferze?

Nie myślę o zainteresowaniu innych klubów ani o przenosinach. W tym mieście i w tym klubie czuję się świetnie, więc myślę tylko o rozwoju w Betisie. Inne kluby mnie na razie nie interesują.

Odwiedziłeś kiedyś Walencję?

Nie, nie. Jeszcze nie miałem okazji. Mam zbyt mało czasu na podróże, ale może kiedyś tam pojadę.

Czy Hiszpania to dobre miejsce do życia i planowania przyszłości?

Moim zdaniem to doskonałe miejsce. Podejście do życia w tym kraju jest radosne i piękne, więc można sobie ze wszystkim poradzić. W mojej perspektywie jest wyśmienicie.

Kto jest twoim piłkarskim idolem?

Często podpatruję zagrania Rubéna Castro, ale wzoruję się przede wszystkim na Robercie Lewandowskim i Fernando Torresie.

Rozmawiał: Dominik Piechota.

Fakt godny odnotowania? Adrian całe życie spędził w słonecznej Hiszpanii, jednak nie ma problemów z językiem polskim. Komunikacja z nim stoi na nadzwyczaj przyzwoitym poziomie. Mama wpajała mu ojczysty język od dzieciństwa, więc 18-latek nie ma problemów z czytaniem ani rozumieniem. Gorzej bywa w drugą stronę, bowiem Adrian często popełnia błędy ortograficzne oraz fleksyjne — nie można się jednak dziwić, gdyż jego nauka języka wynikała głównie ze słuchu, a jak wiadomo... nasz język nie należy do najłatwiejszych. Rozmowa z utalentowanym napastnikiem rezerw Realu Betis miała być miłym przerywnikiem od walenckich wiadomości. Mieliście okazję poczytać o hiszpańskich realiach i w minimalnym stopniu przybliżyć sobie realia najbliższego rywala z Andaluzji.

Adrianowi życzymy zdrowia, skuteczności i rozwoju sportowego! Za kilka lat widzimy Cię na boiskach Primera División!

Kategoria: Wywiady | Własne skomentuj Skomentuj (2)

KOMENTARZE




1. LukasZ_NS11.03.2013; 21:47
LukasZ_NS"Klub z atrakcyjną grą..." :D

Obecnie to nie pasuje tak samo jak to :
"...wzoruję się przede wszystkim na Robercie Lewandowskim i >>Fernando Torresie<<." :D
2. KempesVCF11.03.2013; 23:13
KempesVCFPozostaje życzyć szczęścia, a jak się rozwinie to po znajomości z VCF.pl do Valencii niech zawita :D