VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Soldado: "Będę celebrował bramkę w Madrycie"

Kamil Guziak, 01.12.2010; 18:11

Rozmowa z najlepszym snajperem Valencii

Roberto Soldado to niepodważalny bohater ostatnich meczów na Mestalla. Jego bramki dały drużynie m.in. awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. O swojej formie, oczekiwaniach i spostrzeżeniach wypowiedział się osobiście.

Dwa kolejne gole Soldado. W sumie cztery w dwóch potyczkach przeciwko Bursie i Almerii. Jesteś na fali...

Tak (śmiech). Miałem szczęście zdobywając te bramki, gdyż pomogły one drużynie odnieść ważne zwycięstwo. Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ musieliśmy wygrać oba mecze na Mestalla. Cieszą mnie kolejne bramki strzelone w lidze.

Czy brak goli w lidze stał się obsesją?

Nie, to nie była obsesja, ale bardzo chciałem zdobyć bramkę w tych rozgrywkach. Wiedziałem, że nie mogę być zadowolony z moich dotychczasowych osiągnięć w lidze. Łatwiej przychodziło mi to w Lidze Mistrzów, ale nie mogłem na tym poprzestać. Mam nadzieję, że zobaczymy o wiele więcej takich spotkań jak w niedzielę, a te dwie bramki dodadzą mi skrzydeł w pozostałych meczach ligowych tego sezonu.

Czy bramka w Champions League smakuje inaczej?

Nie, smakują tak samo. Są równie ważne, ale jak mówi trener to rozgrywki ligowe są najistotniejsze, ze względu na konkurencję. Był okres, kiedy zaczęliśmy mieć z tym problemy, jednak wydaje się, że wszystko wraca na "dobrą drogę".

Twój ostatni gol na Mestalla był dziewiątym oficjalnym trafieniem w sezonie. Czy oczekujesz od siebie więcej?

(Śmiech) Nie mogę narzekać, ale napastnik zawsze chce zdobywać więcej bramek, zwłaszcza jeśli pomagają one zespołowi w zdobywaniu punktów. Cała drużyna zagrała świetne spotkanie, znakomicie konstruując akcję, które należało tylko wykończyć. Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani i nie możemy się doczekać następnego spotkania.

Porozmawiajmy o Twoich dwóch ostatnich bramkach. Pierwszy gol to popis Twoich technicznych umiejętności.

Miałem trochę szczęścia przyjmując piłkę. Myślałem, że Bruno zdecyduje się na dłuższy rajd z piłką, dlatego to podanie mnie zaskoczyło. Nie wiedziałem gdzie jestem, kiedy piłka spadła mi na głowę, ale zagranie było na tyle precyzyjne, że zdołałem się obrócić szybciej niż obrońca i zdobyć ważną bramkę dla zespołu.

Drugi natomiast był efektem współpracy kilku zawodników, w tym Aduriza, Joaquína, Maty, na Tobie kończąc. Jakie to uczucie wykończyć tak kapitalną akcję?

To było niesamowite, ciągle spoglądałem co się dzieje za moimi plecami. Kapitalne zagranie Maty piętą pozwoliło mi po raz kolejny pokonać bramkarza. Ta bramka pozwoliła nam zagrać nieco spokojniej w drugiej części spotkania.

Mata potrafi znakomicie asystować... np. zagraniem piętą.

Wszyscy wiemy, jaki futbol prezentuje Mata. Wiele razy wpływał na wynik spotkania i jesteśmy przekonani, że jeszcze nie raz w tym sezonie pomoże drużynie.

Kiedy schodziłeś z boiska, zostałeś pożegnany owacjami na stojąco.

Jestem bardzo wdzięczy za zaufanie jakim darzą mnie kibice. Wszyscy przyjęli mnie w drużynie bardzo dobrze, kiedy przybyłem do klubu. Zaufali mi, a teraz ja pragnę spłacić dług wdzięczności kolejnymi bramkami.

Mestalla jest w Tobie totalnie zakochane...

Cóż. Ciągle myślę o pracy i celach jakie muszę realizować wraz z resztą drużyny. Mam nadzieję, że tak pozostanie.

Mówiąc o celach, niekiedy są one zagrożone. Jak w niedzielę..

To prawda, strzał w poprzeczkę musiał wzbudzić naszą reakcję. Rozmawialiśmy już o tym. Zespół musi być skoncentrowany od pierwszej do ostatniej minuty, co nie jest zadaniem łatwym. Szczególnie tutaj na Mestalla, ciężko nam zachować czyste konto.

Nieuniknione jest zacząć myśleć o następnym przeciwniku, jakim będzie Real Madryt. O jakim wyniku na Bernabéu marzysz?

To będzie dla mnie szczególny mecz, ponieważ jest to jeden z zespołów, w których występowałem. Real pokazał na początku sezonu, że jest silną drużyną, więc będzie to bardzo dobry mecz.

Jeśli strzelisz bramkę, to będziesz ją celebrował?

Oczywiście, że tak. Mój czas w Realu Madryt dobiegł końca dawno temu. Szanuję tą drużynę, ale teraz gram w Valencii i to jej wiele zawdzięczam. Chcę dla niej zdobywać bramki, bo to najważniejsze. Będę celebrował, czemu nie?

Czego możemy się spodziewać po meczu Real - Valencia?

Cóż, będzie to mecz, w którym Valencia musi pokazać swoją siłę. Myślę, że jesteśmy przygotowani, by wygrać na Bernabéu. Zespół pokazał to chociażby w pierwszej części spotkania na Camp Nou czy w starciu z Villarrealem, nie możemy jednak zagrać jak z Sevillą. Oczywiście, że Real jest bardzo silny na własnym terenie, szczególnie teraz, w trakcie specjalnego przygotowania fizycznego pod okiem Mourinho. Jeśli jednak zagramy dobrze, możemy pokonać każdego. Także Real Madryt.

Gdybyś otrzymał w niedzielę żółtą kartkę, mecz z Realem oglądałbyś z trybun.

Tak, wiem. Ale nie myślałem o tym w trakcie gry. Myślałem tylko o wygranej i tak się stało.

Zespół jest silniejszy grając systemem 4-4-2. Czy w Madrycie Valencia zagra podobnie?

Drużyna w ostatnich spotkaniach zaprezentowała bardziej bezpośredni sposób gry. Jest wielu kandydatów do gry w środku pola, jednak nie zawsze są oni do dyspozycji trenera. Ten wiedząc o potrzebie ofensywnej gry zespołu często korzysta z Aritza. Najważniejsze, że się to znakomicie sprawdza, a drużyna osiąga dobre wyniki.

Rozmawiałeś już z byłymi kolegami z Madrytu?

Jeszcze nie, ponieważ byli oni skoncentrowani na spotkaniu z Barceloną, ale na pewno to zrobię w ciągu tygodnia. Powiem im, że nie możemy się doczekać meczu na Bernabéu. Mam nadzieję, że wrócimy stamtąd z trzema punktami.

Wracasz do przyjaciół ze stolicy?

Oczywiście, wyjazd do Madrytu będzie dla mnie szczególny. Ale mam również wielu przyjaciół w Valencii [...]

Kategoria: Ogólne | Superdeporte skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE

1. robert31301.12.2010; 18:28
robert313Jak nigdy życzę mu żeby miał co celebrować, niekoniecznie jeden raz.
2. MaTtaj01001.12.2010; 19:46
Gdy przychodzil do Valencii wiazalem z nim wielkie nadzieje. Na poczatku mu nie szlo, ale widze ze powoli sie rozkreca i zaczyna grac tak jak myslalem. Mam nadzieje, ze bedzie jeszcze lepszy :)
3. vcf123402.12.2010; 10:45
a gdyby tak Villa i Soldado.. ahhh wybaczcie to tylko marzenia:D
4. skarpetek02.12.2010; 14:22
skarpetekLubię gościa. Bez zadęcia ale i bez fałszywej skromności. Niech celebruje jak najwięcej :-)
5. ngys23603.12.2010; 00:40

www.insiderforum.laa.pl/ MECZE NA DZIS DODANE! ZAPRASZAM!