VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Drużyna piątej kolejki Primera Division

Ulesław, 30.09.2010; 19:22

Którzy piłkarze zasłużyli na wyróżnienia?

Primera Division w tym sezonie wyjątkowo rozpieszcza miłośników niespodzianek. W drugiej kolejce z beniaminkiem na własnym boisku przegrała Barcelona, w piątej przybysze z Segunda Division wyrwali punkty Realowi i Sevilli. W efekcie żegnamy Antonio Alvareza, pierwszego zwolnionego trenera.

Ostatnia z zabójczego cyklu trzech kolejek rozgrywanych w przeciągu dziesięciu dni obfitowała w spokojne, czasem wręcz leniwie rozgrywane spotkania. Wiele drużyn zagrało oszczędnie i niewielu bramkarzy mogło zaprezentować swoje możliwości. Spektakularnych interwencji było jak na lekarstwo, ale kilka zaliczył Diego Alves, dlatego bramkarz Almerii trafia do jedenastki kolejki.

Boki obrony drużyny kolejki obstawią rodacy Diego Alvesa. Dani Alves przeprowadził wiele ataków prawą stroną boiska w meczu Barcelonu z Bilbao i podarował kolegom kilka zgrabnych podań. Filipe Luis nareszcie zadebiutował w Atletico Madryt i bez niego „Rojiblancos” nie wygraliby meczu z Realem Saragossa. Diego Costa, strzelec jedynej bramki w meczu na Vicente Calderon, nie mógł nie trafić do siatki po rajdzie i dokładnym dograniu Filipe.

Nano pewnie dowodził obroną Levante i robił to, co do niego należało – wybijał piłki z pola karnego i nie dawał się głupio ogrywać. Abraham Paz odegrał analogiczną rolę w meczu Herculesu z Sevillą. Obydwaj stoperzy w dużym stopniu przyczynili się do tego, że ich skromne drużyny nie straciły bramki w meczach z gigantami.

Sergio Busquets, najbardziej oszczędnie grający defensywny pomocnik na świecie, dobrze odnajdywał się w pełnym szybkich akcji i otwartej gry meczu Barcelony z Athletic Bilbao. W dodatku w końcówce zapędził się pod bramkę rywali i pokazał, że potrafi nie tylko przejmować piłkę i oddawać ją do najbliższego partnera, ale i pewnie trafiać do siatki. Również Mehmet Topal wpisał się na listę strzelców oraz zaliczył mnóstwo przechwytów i uspokajał grę w środku pola, przyczyniając się do zwycięstwa Valencii nad Sportingiem.

Juan Mata odnalazł swoją zagubioną formę grając na skrzydle, gdzie po serii występów w roli cofniętego napastnika przeniósł go Unai Emery. Jedyny ocalały po letniej wyprzedaży aktualny mistrz świata z Valencii wypracował bramkę Roberto Soldado i nieustannie stwarzał zagrożenie pod polem karnym Juana Pablo. Najlepszy swój mecz w obecnym sezonie zaliczył Santiago Cazorla. Skrzydłowy Villarrealu wreszcie robił to, co potrafi najlepiej – kiwał i uderzał z dystansu, a dwa jego strzały znalazły drogę do siatki.

Kalu Uche oddalił widmo dymisji trenera Juana Lillo i być może przybliżył zmiany na stanowisku szkoleniowca Deportivo. Dwie bramki wbite podopiecznym Miguela Lotiny zepchnęły Superdepor na przedostatnie miejsce w tabeli. 19-letni Alvaro Vazquez nie zawiódł Mauricio Pochettino i pewnym trafienie doprowadził Espanyol do zwycięstwa nad Osasuną.

Jedenastka kolejki: Diego Alves (Almeria) – Dani Alves (Barcelona), Nano (Levante), Abraham Paz (Hercules), Filipe (Atletico) – Cazorla (Villarreal), Topal (Valencia), Busquets (Barcelona), Mata (Valencia) – Uche (Almeria), Alvaro (Espanyol)

Jordi Codina pewnie strzegł bramki Getafe i przynajmniej jedną z interwencji zasłużył na wyróżnienie. Cerra wyróżniał się szczególnie w krytycznych momentach, blokując akcje Realu, choć często musiał pilnować najgroźniejszego z piłkarzy „Królewskich” w sobotnim meczu – Angela Di Marię. Gerard Pique jak zwykle pewnie spisywał się defensywie i aktywnie uczestniczył w natarciach „Blaugrany”. Dziennikarze Marki nie mogli się nachwalić Javiera Marqueza, który przejął kontrolę nad środkiem boiska i udanie łączył zadania defensywnego pomocnika i rozgrywającego. Ruchliwy Pablo Piatti był nie do upilnowania dla obrońców Deportivo i po faulu na nim czerwoną kartkę otrzymał Colotto. Giuseppe Rossi precyzyjnie wykorzystał podanie Nilmara, zdobywając swoją trzecią bramkę w sezonie. Włoski napastnik Villarreal jednak nie tylko czekał na piłkę, ale i sam szukał okazji do oddania strzału czy dogrania do partnerów. Fernando Cavenaghi przyciągał piłkę w polu karnym i dwa razy z bliska pokonał Claudio Bravo, zapewniając Mallorce drugie zwycięstwo na własnym boisku.

Rezerwowi: Codina (Getafe), Cerra (Levante), Pique (Barcelona), Marquez (Espanyol), Piatti (Almeria), Rossi (Villarreal), Cavenaghi (Mallorca)

Okolicznościowe wyróżnienia:

Order Wschodzącego Słońca: Antonio Alvarez. Były trener Sevilli popełnił harakiri, dokonując rewolucji w składzie na mecz z ambitnym Herculesem. Choć zmiennicy zawiedli, to Alvareza trzeba wyróżnić za odwagę. Nie czekał biernie, aż jego zespół do reszty zgubi formę, ale widząc problem, postawił wszystko na jedną kartę.

Purpurowe serce: Nacho Gonzalez. Pomór piłkarzy wypożyczonych z Valencii trwa. Do wyłączonego z gry na kilka miesięcy Michela Herrero dołącza Nacho Gonzalez. Urugwajczyk dzielnie walczył z Realem, dopóki nie uszkodził sobie więzadeł w kolanie.

Francuski Krzyż Wojenny: Jose Mourinho. „Królewscy” urządzili sobie w meczu z Levante piłkarską interpretację bitwy pod Verdun. Jedni i drudzy dobrze czuli się we własnych okopach i nie mieli zbyt dobrego pomysłu na sforsowanie zasieków rywali. O wiele aktywniej grzmiała artyleria Realu, ale jej obsługa fatalnie nastawiła celowniki. W efekcie świeżo sformułowana drużyna Realu nie była w stanie przemóc oporu zespołu Levante, będącego zbieraniną weteranów najróżniejszych klubów.

Złoty glob: Carlos Marchena. Defensor Villarreal w jednej akcji ściął dwóch piłkarzy Malagi zaraz przed własnym polem karnym i sprowokował Eliseu, po czym zaprezentował pełnię swojego talentu, wijąc się w konwulsjach po murawie. W efekcie czerwoną kartkę obejrzał piłkarz Malagi, a Marchena otrzymał tylko żółtą. Dla doświadczonych piłkarzy nie ma sytuacji bez wyjścia.

Nagroda im. Williama Wallace'a: David Villa, Cristiano Ronaldo, Roberto Soldado, Jose Reyes. Cała czwórka pokazała swoje waleczne serca, powalając rywali bez piłki. Villa uderzył pięścią w twarz Carlosa Gurpegiego. Soldado, leżąc na murawie, ze złością skosił Botię, bo ten odebrał mu piłkę. Ronaldo kopnął w łydkę Del Horno, podczas gdy akcja toczyła się w innych rejonach boiska, a Reyes odepchnął Continiego, przeszkadzającego skrzydłowemu Atletico w biegu do piłki.

Nagroda im. Ericha Remarque'a: Miguel Lotina. Na zachodzie Hiszpanii bez zmian. Ile można rozegrać kolejek bez zdobycia bramki z akcji? Superdepor tym sezonie ma już na koncie pięć. Jedyne dwie bramki podopieczni Miguela Lotiny strzelili z rzutów karnych.

Kategoria: Felietony | własne skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE

1. lisovski30.09.2010; 20:04
lisovskiRewelacja, poprawia humor :)
2. Venithil30.09.2010; 20:13
W ogóle to drużyna kolejki made by Ulesław to zdecydowanie jedna z najlepszych innowacji w tym sezonie i +40 do respektu dla autora.
Tylko ten Busquets mnie gryzie. Baaa, on mi wypala oczy. Dla własnego dobra będę udawał, że tam jest Marquez. Ale nie skrytykuję, gdyż przyznam się, ze nie poświęciłem ani chwili czasu by obejrzeć choćby skrót spotkania Barcelony. Zdaję sobie również sprawę, że moja niechęć do DM'a Katalończyków sięga irracjonalnego poziomu :P Założę, że zagrał życiówkę i że jego obecność w drużynie jest uzasadniona, choć gdybym był trenerem "drużyny piątej kolejki" to dużo by u mnie nie pograł :D

Teraz tylko czekać jak to pójdzie w kolejnych rundach. No, i kto się załapie do Ulesławowej "Drużyny Szóstej Kolejki" ;)
3. SteveStiffler30.09.2010; 20:39
SteveStiffler"...a Reyes odepchnął Continiego, przeszkadzającemu skrzydłowemu Atletico w biegu do piłki." Jak dla mnie to powinno być przeszkadzającego skrzydłowemu Atletico w biegu do piłki. Świetny tekst Ule :) ale czy kogoś to dziwi? :D
4. Ulesław30.09.2010; 20:50
UlesławSteveStiffler

Racja, dzięki za czujność ;)

Venithil

Moja niechęć do Busquetsa jest równie wielka i kiedy tylko odbiera piłkę przyczajony między Pique i Puyola, to sobie tłumaczę, że nawet ja bym źle nie wypadł, gdybym się ograniczał tylko do pilnowania tyłów Barcelony. No ale tym razem naprawdę nie mogłem go pominąć :(
5. Joxer30.09.2010; 22:06
JoxerNo ja tez nie trawie Busquetsa ale coz, zasluzyl :). Chociaz tej bramy toby tylko slepy bez obydwu nog nie strzelil ;)

Jedynie z czym sie nie zgadzam to Pique ktory zawalil brame Barcelonie z Athletic. Chociaz z drugiej strony przeskoczyc Javi Martineza to jest sztuka ;). Chyba ze Uleslaw nagrodzil go za te strzaly z dystansu jakie oddawal bo naprawde swietne mu wychodzily.

A tak na marginesie to mam nadzieje Uleslaw ze dostales mojego maila :). Pozdro!