VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Stankievicius: Przychodzę aby grać

maciek.vlc, 03.09.2010; 00:33

Litwin, zadowolony z przejścia do Valencii.

Marius aktualnie przebywa na Litwie, gdzie przygotowuje się ze swoją reprezentacją do piątkowego spotkania przeciw Szkocji. Braki językowe, o których ostrzega na samym początku, i odległość nie przeszkodziły mu udzielić wywiadu.

Widać, że Litwin ma wielką ochotę, aby rozpocząć już sezon ze swoją nową drużyną. Nie zastanawiał się ani chwili, gdy dowiedział się o zainteresowaniu nim ze strony włodarzy klubu.

  • Jak się czujesz jako nowy nabytek Valencii?

  • Jestem naprawdę szczęśliwy z przejścia do tego właśnie klubu. Dla mnie jest to czołowa drużyna ligi hiszpańskiej, jak i w futbolu europejskim. Jest to szansa, która może się więcej nie powtórzyć.

  • Miałeś ochotę wrócić do ligi hiszpańskiej?

  • Po ty jak grałem pól sezonu w Sevilli i dostałem telefon z Valencii, nie zastanawiałem się dwa razy. Uwielbiam piłkę jaką się gra w Hiszpanii, nie tylko to, lubię Hiszpanię jako kraj, styl życia.

  • Jak wspominasz doświadczenia z Sevilli?

  • Liga hiszpańska jest chyba jedna z najbardziej wymagających lig na świecie, dlatego moje poprzednie doświadczenia z tych rozgrywek na pewno będą moim atutem w nowym klubie. Oba te kluby są do siebie podobne - stawiają sobie najwyższe cele w każdym sezonie.

  • Kiedy dowiedziałeś się, że możesz przejść do Valencii?

  • Jakieś dziesięć dni temu, gdy mój agent powiedział, że istnieje taka możliwość, odpowiedziałem mu, żeby nie zastanawiał się za dużo nad ofertą, bo to naprawdę ważny klub w Europie i taka sytuacja może się nie powtórzyć. Prawdą jest, że miałem inne oferty z ligi hiszpańskiej, ale najlepsza była ta, która przyszła z Valencii.

  • Masz już pojęcie co ta przeprowadzka może nieść dla Twojej kariery?

  • Grać dla drużyny takiej jak Valencia to dla mnie wielki honor, właśnie dlatego, że to wielki klub. Na równi z tym jest teraz gra dla reprezentacji mojego kraju, mamy przed nami ważne mecze do rozegrania. Najważniejszy dla mnie będzie szybkie i w miarę bezbolesne dostosowanie się do nowego systemu pracy, do nowego dla mnie środowiska. Chcę wnieść coś od siebie, do tego czym będzie Valencia w nadchodzącym sezonie, chcę pokazać, że nie pomylono się ściągając mnie tu.

  • Czego oczekujesz od powrotu do Hiszpanii?

  • Chciałbym stać się ważnym ogniwem Valencii. Najważniejsze jest to, żeby drużyna zwyciężała, bo to znaczy, że nie tylko my, ale także nasi kibice, będą zadowoleni.

  • Co wiesz o Twojej nowej drużynie?

  • Wiem, że Valencia jest wielką drużyna, jest to czołówka ligi hiszpańskiej. Ostatni sezon zakończyli przecież tylko za Barceloną i Realem Madryt, co oznaczało powrót do Ligi Mistrzów i to jest dodatkowa motywacja dla każdego piłkarza.

  • Usłyszeć hymn Ligi Mistrzów to musi być coś...

  • Tak, mecze Ligi Mistrzów to inny poziom. Nie potrzebujesz żadnej innej motywacji extra. Prawdę mówiąc nie mogę się już tego doczekać.

  • Jak już mówimy o Lidze Mistrzów. Jesteś świadomy, że będziesz mógł zagrać dopiero w drugiej rundzie?

  • Tak, zagrałem w fazie eliminacyjnej z Sampdorią. Nic jednak straconego. Liczę, że Valencia przejdzie pierwszą rundę i będę mógł pomóc w walce o najwyższe cele.

  • W poprzednim sezonie na Sánchez Pizjuán zagrałeś przeciw Valencii.

  • To prawda, to była zupełnie inna drużyna od tej którą mamy teraz. Szczerze, nie znałem osobiście żadnego z piłkarzy, którzy wystąpili w tamtym meczu. Mam wielką ochotę przyłączyć się do treningów i poznać moich nowych towarzyszy, poznać miasto.

  • Osobiście pewnie nie, ale z aren sportowych, których piłkarzy znasz najbardziej?

  • Prawie wszystkich. Valencia to ważny, znany w Europie klub. Piłkarzy takich jak Joaquin, Pablo, Albelda zna cały świat, nie trzeba ich nikomu przedstawiać.

  • A napastnicy - Aduriz i Soldado? Grałeś przeciw nim w ubiegłym sezonie i to z nie najgorszym efektem.

  • Pamiętam ich obu z tamtych spotkań. Obaj walczą bardzo dużo i mam szczęście, że gramy w tym samym zespole. Znam ich bardzo dobrze. Z dwójką napastników jakimi są Aduriz i Soldado możemy osiągnąć dobre wyniki. Jednak jak dla mnie, najważniejszym elementem jest dobry blok obronny. To naszym zadaniem jest niedopuszczenie do stracenia bramek i stąd można zaczynać konstruować atak w celu wygrania meczu.

  • Mówią o Tobie, że nigdy nie narzekasz, że wszyscy trenerzy są zachwyceni Twoim podejściem, dyscypliną i profesjonalizmem. Prawdziwa jest ta sława?

  • Nie lubię stwarzać problemów, najważniejsze jest dobro drużyny i każdy z nas musi dać z siebie wszystko. Ja mogę grać tam, gdzie trener uzna że się przydam najbardziej. Zawsze jestem przygotowany na 100%.

  • Kolejne referencje, do których udało nam się dotrzeć, mówią o Twojej uniwersalności - możliwości grania jako stoper, jako środkowy lub prawy obrońca. Jaka jest Twoja ulubiona pozycja na boisku?

  • Wszystkie z tych, które wymieniłeś. Najważniejsze jest grać i zdobywać doświadczenie.

  • I jak zaczynałeś grać w piłkę, na jakiej pozycji grałeś?

  • Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo już na samym początku mojej przygody z futbolem, grałem zamiennie jako środkowy lub prawy obrońca, w zależności od potrzeb drużyny. Jak trzeba to nawet zagram na lewym skrzydle, nie jest ważne to gdzie gram, ale to czy robię to skutecznie i czy drużyna wygrywa mecz.

  • Dziwne jest to, że po rozegraniu tylu spotkań w Sevilli, nie zostałeś tam. Klub nie zdecydował się na wykorzystanie opcji kupna, która widniała w Twoim kontrakcie. Nie dziwi Cię to?

  • Nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to pytanie. To raczej pytanie do władz Sevilli, nie do mnie. Mi tak naprawdę nikt nic nie wytłumaczył...Może bardziej im się opłacało podpisać kontrakt z innym obrońcą, który przechodził do Sevilli za darmo (Mouhamadou Dabo). Zostawmy to już. Wolę rozmawiać o mojej nowej drużynie.

  • Ostatnie pytanie. Przychodzisz do Valencii w tej samej formie co rok temu do Sevilli - wypożyczenie z opcją wykupu. Twoim celem jest pewnie przekonanie do siebie władz Valencii?

  • Już mówiłem to wcześniej, Valencia to wielka drużyna i moim celem jest danie z siebie 100% przy każdej możliwej okazji, aby z moich występów klub miał same korzyści, a to zagwarantuje mi pozostanie na dłużej.

Kategoria: Wywiady | Superdeporte skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE

1. milan1899ac03.09.2010; 00:35
Mam nadzieje, ze nie rzuci slow na wiatr... Konkurencja sie przyda, szczegolnie w Naszej "szczelnej" obronie.
2. Maciek_198503.09.2010; 08:22
Maciek_1985Tak jak inni nowo przybyli gracze, gość ma czystą kartę i sezon na pokazanie że jest dobry. Oby się sprawdził. Powodzenia
3. Zakkusu03.09.2010; 15:45
Ma dobre podejście. Już mi się podoba. Oby tylko nie nadwyrężył zaufania...
4. KilyVCF03.09.2010; 16:08
KilyVCFTakie podejście ma każdy nowy piłkarz VCF, zauważyliście ... To chyba redaktorzy SD koloryzują wszystko :)
5. Vicek05.09.2010; 01:16
Hiszpania pokonała Lichenstain 4:0 a strzelcami dwóch bramek nasze byłe gwiazdeczki (Silva i Villa). Ciężko mi na myśl że niema ich już w Valenci