VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Rozmowa z Tino Costą

Dla niektórych piłkarzy wywiad jest większa udręką, aniżeli treningi podczas pretemporady. Tym bardziej, jeśli trzeba rozmawiać z dziennikarzem po porażce i jeśli miało się słabszy dzień. Tino Costa stara się odnaleźć logikę w nielogicznej pretemporadzie, którą zdaje się mieć Valencia.

Trudno znaleźć wytłumaczenie na to, co dzieje się w Valencii?

Eeeeh… nie, myślę że po raz kolejny jesteśmy… sam nie wiem… Mówią, że to wymówka, ale my to naprawdę odczuwamy, jesteśmy zmęczeni. Nie jesteśmy gotowi zagrać na odpowiednim poziomie. Trudno nam grać, kreować sytuacje i nasz styl gry. Nie ma jednak co panikować, potrzebujemy trochę zwolnić na treningach.

Mimo tego przyznasz, że to nie jest usprawiedliwienie?

Powtarzamy to od dwóch tygodni, jesteśmy zmęczeni.

Ale czy to nie jest normalne, że latem obciążenia są większe?

Zgadza się, my to rozumiemy, ale niektórzy ludzie nie.

Anglicy zaczynają sezon wcześniej, lecz we Włoszech także nie było dobrze.

Oni - odnosi się to do Palermo i Napoli - zaczęli tydzień przed nami (ale liga startuje w ten sam weekend - przyp. red.).

Skąd ta różnica?

Wydawało Ci się, że Palermo i Napoli było lepsze? Gdybyśmy mieli spotkać się z nimi w ciągu dwóch tygodni, nie wygraliby z nami.

Mamy trudności z utrzymywaniem się przy piłce i jej odbiorem. Musimy wiele poprawić

Naprawdę przekonuje Cię gra Valencii?

Nie, nie powiedziałem, że graliśmy dobrze. Mamy trudności z utrzymywaniem się przy piłce i jej odbiorem. Musimy wiele poprawić. Trzeba być pozytywnie nastawionym i pracować nad szczegółami, żeby dobrze rozpocząć ligę.

Wiesz, co robisz albo zamierzasz robić na boisku?

Kultura gry, jakiej wymaga od nas Emery, wiąże się ze skupieniem na wymianie podań, mamy nie oglądać się na boisko. Na razie to nam nie wychodzi.

Zawodzą pomocnicy?

Pomocnicy, napastnicy i obrońcy, wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji. Nie ma co mówić z zawodem uuuh, jeśli napastnicy nie strzelają, a obrońcy nie chronią bramki. Jesteśmy drużyną. Musimy podnieść głowę, takie coś może wydarzyć się za parę miesięcy. Liga jeszcze się nie zaczęła i mamy czas na szukanie rozwiązań.

Dla Soldado środowy mecz jest jak finał. Nie przesadził?

Częściowo się z nim zgadzam. Powinniśmy wygrać, bo gramy na Mestalla, ale nie ma powodu, aby tak dramatyzować.

Skoro tyle mówimy o pretemporadzie, zauważyłeś różnicę między przygotowaniami tutaj, a we Francji?

Tam większy nacisk kładzie się na przygotowanie fizyczne, tutaj jest więcej zajęć z futbolówką.

Preferujesz taki styl?

Tak.

Jak reagujesz - prowadzisz drużynę czy chowasz się w jej cieniu?

Kiedy coś nie wychodzi, szukam winy u siebie, taką jestem osobą. Nie jestem… Nie straciłem pewności siebie, ale trudno mi się od tego uwolnić.

Budujesz presję?

Czasem myślę sobie uuuh… to może być przeze mnie. Nie wiem jak to powiedzieć.

Odczuwasz jakiś ucisk?

Nie. Przyszedłem tutaj z wielką radością, którą nadal mam, ale widząc, że nie wszystko układa się tak jak sobie to wyobrażałem, nie mogę przestać o tym myśleć i to odbija się na boisku.

Co Unai mówił o Tobie?

Nie rozmawialiśmy konkretnie o tym, jak się prezentuję. Padło parę słów o poprawie błędów, które mamy. Zwrócił mi na nie uwagę po pierwszym meczu, podczas którego straciłem dużo piłek. Powiedział spokojnie, to potrwa, ale mamy czas na poprawę. Po tej wypowiedzi poczułem się dużo lepiej. Jest opanowany, ponieważ wierzy w tę drużynę.

Będziemy musieli grać i do niego się przystosować, niezależnie od tego jaki będzie. Wykonamy to, na co zdecyduje się trener.

Tego lata tematem dyskusji jest ustawienie, co o tym powiesz?

Kolejne pytanie o system. Będziemy musieli grać i do niego się przystosować, niezależnie od tego jaki będzie. Wykonamy to, na co zdecyduje się trener.

Nie optujesz za którymś wybranym?

Odpowiadałem na to wiele razy, nie jestem tutaj od wybierania systemu gry.

Dyskutowałeś o tym z Chorim i Banegą?

Rozmawiamy ogólnie o całym sezonie, nie o tym uhhh, będzie jak będzie.

Po paru tygodniach w zespole, co najbardziej Cię zaskoczyło?

Nic szczególnie, w każdym kraju to wciąż futbol.

Delbaert powiedział, że VCF ma lepszy skład niż przed rokiem. Stawicie czoła duetowi B&R?

Jesteśmy w stanie zmierzyć się z Realem i Barceloną. To najlepsze drużyny na świecie, ale jeśli chcemy z nimi rywalizować, musimy zrobić duże postępy. Zawsze trzeba być ambitnym. Dzięki temu, jesteśmy w stanie podołać każdemu.

Czyje wzmocnienia bardziej Ci się podobają? Realu czy Barcelony?

Bez wątpienia preferuję styl gry Barcelony, który jest lepszy. Jeśli chodzi o indywidualności, Real Madryt jest ponad wieloma klubami.

Którego spotkania chciałbyś nie przegrać?

Przeciwko wcześniej wspomnianej dwójce i żadnego w Lidze Mistrzów.

Liga Mistrzów to zbyt duże wyzwanie dla tej grupy?

Liga Mistrzów to rozgrywki na najwyższym piłkarskim poziomie, będzie trudno. Jeśli Valencia może w nich zagrać, to dlatego, że na to zasługuje. Na naszych barkach spoczywa zadanie udowodnienia, że VCF zasługuje na Champions League.

Zaczyna martwić brak występów Choriego, którego rzadko widzieliśmy w akcji. Co o tym sądzisz?

Szczęśliwie mogę spotykać go poza boiskiem. Nigdy nie widziałem go podczas meczu, ale na treningach udowodnia, że jest zawodnikiem wysokiej klasy. Z tego co dane mi było zobaczyć, wygląda na dobrego piłkarza.

A jako osoba prywatna?

Żyjemy blisko, spędzamy razem mnósto czasu. To bardzo pokorny człowiek. Twardo stąpa po ziemi i wie, że musi wytrwale pracować, zna oczekiwania fanów. Wydaje się, że z jego osobowością i zapałem, na pewno będzie grać.

Dla mnie to wszystko jest nowe. Przychodzę znikąd. Cztery lata grałem w trzeciej lidze, dwa lata w pierwszej.

Parę dni temu Ricardo Costa porównał Unaia Emery'ego do Jose Mourinho. Zaskakujące?

Dla mnie to wszystko jest nowe. Przychodzę znikąd. Cztery lata grałem w trzeciej lidze, dwa lata w pierwszej. Dlatego też przywoływanie takich nazwisk… Jeśli powiedzą Mourinho moje nazwisko, z pewnością zapyta się a kto to taki? Nie mogę mówić ani o nim, ani o Emerym. To ludzie, którzy znają się na futbolu.

Jakie jest Twoje zdanie na temat Unaia?

Lubi swoją pracę i angażuje się w nią.

Czy takie porównania nie są zbyt śmiałe?

Różnica jest taka, że Mourinho ma tytuły, Emery nie. Moje doświadczenie nie pozwala na ocenianie takich osób.

Zdążyłeś poznać prezydenta?

Zjedliśmy lunch po moim przybyciu, najwyraźniej przestaje pracować i ma pełne zaufanie do sztabu szkoleniowego.

Wymagające podejście.

To jest w porządku. Mając taką drużynę w rękach nie może być inaczej. Wymaganie wyników i wypełnianie obowiązków prezydenta nie jest złe. Musimy spełnić nasze zadanie.

Kategoria: Wywiady | Las Provincias skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy.