VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Wywiad z 23-latkiem

W tegorocznym debiucie dał wyraźny sygnał, że nie zamierza być komparsem w kadrze Nietoperzy - będzie walczyć i rywalizować z Moyą i Césarem. Pomimo 40 dni przymusowego odpoczynku spowodowanego urazem barku, był najlepszy w turnieju na Sycylii.

Unai Emery pragnie mieć trzech bramkarzy w zespole. Rzecz spotykana nieczęsto, bowiem trenerzy wolą zostawić ostatnie miejsce dla zawodnika z pola. Bask wie jednak, co robi - zaawansowany wiek portero numer jeden oznacza, że prawdopodobnie nie podoła występom na wszystkich frontach.

W sobotę César nie ukończył sesji treningowej, bo uskarżał się na silny ból w łydce. Medycy szybko przeprowadzili badania, lecz te wykluczyły zerwanie mięśni. Mimo to, nie wiadomo, czy mister zaryzykuje wystawieniem 38-latka w meczu z Fiorentiną.

Po półtora roku wróciłeś między słupki bramki VCF…

To było coś pięknego. Czułem się spokojny i wydawało się, że gram z Mestalletą, a nie z pierwszym zespołem. Presja była gdzieś daleko.

Przeciwko Palermo wydawałeś się opanowany. Ćwiczysz jogę albo tai-chi?

(śmiech) Teraz jestem starszy, lepiej się ustawiam. W pierwszym roku w Valencii starałem się robić wszystko dobrze, ale kiedy coś nie wychodziło, denerwowałem się.

Nie chcę zadowalać się samą obecnością, chcę grać

Unai powiedział, że chce mieć cię w swojej drużynie…

Cieszę się. Razem z Albą wkraczamy jako wychowankowie, przez klub przewinęło się sporo piłkarzy i obecność w pierwszym zespole to coś wyjątkowego. Nie chcę jednak zadowalać się samą obecnością, chcę grać.

Czy Twój rozwój ucierpi na pozostaniu tutaj?

Nie sądzę. Jestem młody i wiem, że dostanę szansę, będę pracował, aby zostać bramkarzem Valencii, to mój cel. Biorę przykład z De Gei, ponieważ w zeszłym roku z powodu przypadku, czyjejś kontuzji, pojawiła się dla niego okazja, którą wykorzystał. Stał się podstawowym golkiperem Atlético i w dodatku mógł pojechać na mistrzostwa świata. Mogę odnieść sukces tak jak on.

Rok w Segunda bardzo mi się przydał. Straciłem najmniej goli w lidze, to dla mnie nagroda za te wszystkie lata starań.

Ochotorena i Luis Pascual dość ciepło wypowiadają się na temat Twoich postępów…

Rok w Segunda bardzo mi się przydał. Straciłem najmniej goli w lidze, to dla mnie nagroda za te wszystkie lata starań. Dojrzałem, byłem z dala od rodziny, która sporo robiła za mnie (śmiech) - w Recre musiałem radzić sobie sam. Zyskałem pewność siebie i dojrzałem jako bramkarz.

Co poprawiłeś?

Sytuacje sam na sam i zachowanie w powietrzu, lecz w szczególności grę na przedpolu. Poza tym, jestem bardziej opanowany.

Musiałeś wyjechać, żeby ujawnić swój potencjał?

Dzisiaj wiem więcej o bronieniu, poznałem swoje zalety i słabości, przyzwyczaiłem się do dobrych spotkań, to pomogło w pozytywnym nastawieniu i nauce. Grając dla rezerw, dążysz do awansu do pierwszej drużyny. To już udało się osiągnąć, ale moje ambicje sięgają wyżej.

Nie czujesz się trzecim portero?

Tak, ale zrobię wszystko co w mojej mocy i obym utrudnił decyzję trenerowi, nie lubię myśleć o sobie jako o tym trzecim. Chcę ubiegać się o awans.

Kategoria: Wywiady | Superdeporte skomentuj Skomentuj (2)

KOMENTARZE

1. Nevan18.08.2010; 21:27
NevanStrasznie ambitny on jest. Ciekawe co będzie jak wróci Renan. :]
2. dzidek19.08.2010; 13:22
dzidekOstatnio Renan w kompromitujący sposób przepuścił piłkę przez rękawice przy wyjściu z dośrodkowania. Moyá krew.