VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Mecz sezonu, spotkanie o wszystko, mecz prawdy. Niedzielna konfrontacja Valencii z Atlético Madryt była określana na milion różnych sposobów. Jakkolwiek nie podkreślać wagi potyczki ze stołecznym zespołem, fakt jest jeden: Nietoperze poległy bezdyskusyjnie. Blanquinegros przegrali nie podejmując walki na śmierć i życie. Zupełnie, jakby to nie było starcie o przyszłość klubu i przyszłość zawodników.

Drużyna z Lewantu przystępowała do spotkania poważnie osłabiona. Na Vicente Calderon nie mogły zagrać filary drużyny i architekci ostatnich ligowych zwycięstw: Carlos Marchena i David Silva. Jak się miało okazać, ich nieobecność była kluczowa dla przebiegu pojedynku. Emery próbował łatać dziury i w ich miejsce wystawił Davida Albeldę i Brazylijczyka Edu. Gospodarze nie mieli problemów z zestawieniem ofensywy. Zabójczy kwartet Diego Forlán, Sergio Agüero, Simão Sabrosa i Maxi Rodríguez mógł siać spustoszenie w szeregach obronnych Valencii. Większe problemy trener Atlético Abel Resino miał z defensywą, gdyż z róźnych powodów nie mógł skorzystać z Johna Heitingi, Luisa Perey oraz Antonio Lópeza.

Obie drużyny rozpoczęły spotkanie dość nerwowo, wzajemnie się badając. Żadna ze stron nie chciała popełnić błędu i stracić bramki już na początku meczu. Pierwsi bardzo groźną sytuację stworzyli sobie gospodarze. W 13. minucie na bramkę Césara uderzał Raúl García, portero Valencii wypluł piłkę przed siebie, a dobijający Kun Agüero w doskonałej sytuacji przeniósł piłkę nad poprzeczką. Los Rojiblancos z każdą sekundą zdobywali coraz większą przewagę. Dwukrotnie bramkarza Nietoperzy próbował zaskoczyć Maxi, jednak César spisał się bez zarzutu. W 28. minucie miała miejsce tragiczna w skutkach decyzja arbitra tego spotkania - Manuela Mejuto Gonzáleza. W pole karne wpadł Agüero, minął golkipera Nietoperzy i sprytnie wpadł na jego wyciągnięte ręce. Sędzia dał się nabrać młodemu Argentyńczykowi i podyktował rzut karny dla Atlético. Do piłki podszedł Diego Forlán i niezwykle pewnym strzałem tuż przy słupku umieścił piłkę w siatce. Zawodnicy Valencii rzucili się do ataku, jednak nie potrafili przedrzeć się nawet przez rzekomo osłabioną defensywę gości. Iskierka nadziei w sercach wszystkich valencianistas zapaliła się pod koniec pierwszej połowy, gdy w sytuacji sam na sam z Leo Franco znalazł się Juan Mata. Argentyńczyk niestety wygrał pojedynek z lewoskrzydłowym Blanquinegros. Chwilę później piękną robinsonadą popisał się César, broniąc piłkę zmierzającą w okienko po strzale Forlána.

Wszyscy spodziewaliśmy się, że w drugiej połowie zdesperowana Valencia rzuci się do ataku, nie mając już nic do stracenia. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Wprost przeciwnie, to Los Colchoneros byli bardzo blisko podwyższenia prowadzenia. Zaraz po rozpoczęciu drugiej części spotkania nasz bramkarz ponownie uratował zespół, wychodząc obronną ręką z sytuacji sam na sam z Simão. Ataki Atlético nie ustawały. Z lewej strony dośrodkowywał Mariano Pernía, a zupełnie nieobstawiony Kun mógł pokusić się o zdobycie drugiego gola. Na szczęście po uderzeniu głową futbolówka minęła bramkę naszej drużyny. Emery widział, co działo się na boisku i postanowił reagować. Na murawie pojawili się Joaquín Sánchez oraz Fernando Morientes, jednakże nie przyniosło to żadnego skutku. Valencia nie potrafiła stworzyć sobie nawet ułamka sytuacji do zdobycia bramki. Szkoleniowiec Los Ches, zwykle żywo gestykulujący i pouczający zawodników od pierwszej do ostatniej minuty spotkania, tym razem stał z założonymi rękami i zrezygnowanym wzrokiem przyglądał się bezradności swoich podopiecznych. Atlético nie miało zamiaru czekać na przebudzenie Valencii i chciało dobić słabego rywala. Świetna postawa Césara, który wygrał kolejny pojedynek jeden na jednego, tym razem z Urugwajczykiem, uratowała Nietoperze od wyższej porażki.

Cóż jednak za różnica, czy przegralibyśmy 0:1 czy 0:5? Żadna. Porażka jest porażką i znacznie oddala ekipę znad Turii od miejsca gwarantującego udział w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Czy oznacza również sprzedaż najlepszych zawodników na czele z Silvą i Villą oraz pogrążenie się w sportowym przeciętniactwie? Sezon wciąż trwa, i choć wiary w sercach valencianistas coraz mniej, dwie kolejki to wciąż wystarczająco dużo, by sytuacja zmieniła się diametralnie. Tylko czy wierzą w to sami piłkarze?

Raport pomeczowy

Skrót spotkania: VCF Video

Kategoria: Ogólne | Własne skomentuj Skomentuj (51)

KOMENTARZE

1. kadravcf17.05.2009; 22:57
kadravcfMowi sie trudno...Trzeba wygrac z Villareal i liczyc na potknięcie Atletico :/

AMUNT VCF ^v^
2. dijey117.05.2009; 22:57
dijey1Na myśl przychodzi mi tylko staropolska *****
;(
3. Sowa17.05.2009; 22:58
Sowa0-1 FT ;/ LM się na maksa oddala ;( musimy wygrać 2 ostatnie mecze i liczyć że atletico straci punkty z bilbao lub almerią ...
4. Fuh17.05.2009; 22:59
FuhI Dupa, juz teraz ciezko uwierzyc w Lm, sedzia to Idiota, porazka, szkoda gadac, Atletico juz nie straci punktow, szkoda....
5. Adrian_VcF17.05.2009; 22:59
Adrian_VcFŻenada Żenada Żenada, tak słabego meczu nie widzialem bardzo dawno. Villa chyba ani jednego strzalu nie oddał przez caly mecz. Cala srodkowa linia DO WYJEBANIA i to NATYCHMIAST, ALBELDA BARAJA EDU OUT !!! zagrali jak banda frajerow z cienkim atletico. Prawda jest ze jeszcze nic nie jest przesadzone bo lepsze druzyny od Valencii maja nastepne mecze z nimi i pewnie urwia im jakies punkty . CO do sedziego to zabral nam bramke , mecz byc moze by sie potoczyl inaczej
6. Michalsito17.05.2009; 22:59
MichalsitoToyota odeszla, Nike odeszlo, Valencia odejdzie z Ligi Mistrzow. tak patrzac to sie staczamy... ;/// kasy trzeba a trudno mowic po meczu iz cos poszlo w kierunku polepszenia. VCF nie pokazala niczego. Atletico tez nie. pare akcji. Spodziewalem sie meczu pieknego. a byl nudny, wolny i wogole ehh.. obie druzyny nie prezentuja takiej formy ktora zasluguje na LM. szkoda tego meczu... szkoda.
7. Qnick198617.05.2009; 23:02
Qnick1986tak szczerze to już nie wierzę już w LM:| Po dzisiejszej klęsce nie wygramy za tydzień. Czemu? Bo ten zespół nie ma charakteru! Przebłyski to za mało. Jeśli mamy w nie zagrać w przyszłym roku w LM to wolę by wyprzedziło nas Deportivo i Villareal i żebyśmy w ogóle nie grali w pucharach. Nie trzeba będzie tracić sił na puchar pocieszenia i w pełni skupią się na lidze. Po (teraz już chyba nieuchronnej) wyprzedaży w przyszłym roku będziemy zespołem pokroju Deportivo.
8. szp17.05.2009; 23:02
Zero ambicji... (poza Cesarem)
9. nF17.05.2009; 23:02
nFSami jesteśmy sobie winni... Jedyne słowa uznania po raz kolejny dla Cesara, reszta była tylko tłem dla zawodników Atletico. Chciałbym wierzyć, że to jeszcze nie koniec walki o LM...
10. Fuh17.05.2009; 23:05
FuhPatrzac obiektywnie to sedzia nie powinien dyktowac Karnego i Spalonego Villi nie bylo, ja juz nie wierze...... Modle sie by Silva i Mata zostali bo Villa odejdzie na 100%, w tym wypadku wypada zacytowac budke sufera, mianowicie "A Po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj....". Szkoda ze kolejny sezon W Lidze mistrzow zabraknie Vcf.... :((( Mimo Wszystko AMUNT VCF! ES UN EQUIP DE PRIMERA, NOSTRE VALENCIA! CLUB DE FUTBOL!!!!!!!
11. falcao17.05.2009; 23:06
Wlasnie przed chwila skonczyl sie dla nas ten bardzo wazny mecz, nastroje raczej pochmurne bo po meczu z realem madryt mozna bylo oczekiwac czegos wiecej tymczasem nie bylo zadnego pomyslu na to jak rozegrac pilke, pare razy ujrzeliśmy pilke w siatce ale po spalonych.;/Atletico mialo swoje szanse na objecie wyzszego prowadzenia, postawa niektorych z naszej ekipy katastrofalna nie bylo kogos kto pynnie polaczyl by przejscia z ataku do obrony i na odwrot co sam villa mial niby zdzialac, liczac na cud nie mozna wygraywac z klubem takim jak Atletico! Dostaliśmy to na co sobie zapracowalismy czyli 1:0 w plecy z niklymi szansami na LM, choc jako fan Los Ches będe wierzyl do konca przed nami super trudny mecz z villareal który trzeba wygrac ;/
12. pedro117.05.2009; 23:07
Nędza. Niby się starali, ale byli bezradni. Gdyby nie Cesar i brak skuteczności piłkarzy Atletico mogło być jakieś 4:0, jeśli nie więcej. Mecz gniot w wykonaniu VCF, jak zwykle na wyjazdach. Żegnamy sie z tą drużyną, żegnamy się z LM. Za wysokie progi. Najsmutniejsze, że żegnamy się także z gwiazdami, które albo dzisiaj nie grały (Silva), albo mocno przygasły (Villa, Mata) :(((((((((((((
13. Qnick198617.05.2009; 23:15
Qnick1986szczęście że nie przegraliśmy 2:0. Teraz mamy z Atletico lepszy bilans. Jakby Bilbao chciało zrobić nam prezent to mogłoby wymęczyć remis z madrytczykami. Wtedy w razie zwycięstwa wracamy na 4 miejsce. Ale to byłby cud. Podchodzę do tego już zrezygnowany i totalnie na luzie. Co będzie to będzie.
Ehhh... wystarczyło wygrać z Espanyolem;|
14. Nizioł17.05.2009; 23:16
NiziołQnick1986 odbij od Depor bo i tak was łyknie jeszcze :) a co do meczu sędzia sie pomylił, gol dla Vcf prawidłowy, jadnk z przebiegu meczu na LM zasłużyła tylko jedna druzyna "druzyna A" czyli Atletico
15. szp17.05.2009; 23:21
@Nizioł
A z przebiegu dwumeczu między tymi drużynami zasłużyła Valencia, więc takie dyskusje nie mają sensu...
16. Nizioł17.05.2009; 23:26
NiziołChodziło mi o to, że dzis nie istnieliscie, a gdyby real walczył o mistrza to pewnie byscie byli na 7 miejscu bo trafiliscie na real który przegrał by wszedzie gdzie by nie pojechał :), Atletico na dzien dzisiejszy gra ciekawą i radosną piłke i to raczej oni zagrają w LM.
17. MaTtaj01017.05.2009; 23:32
Nie powiedzialbym ze bysmy mieli 7 miejsce. Myslisz ze Real to co jest niby wielcy niepokonani. Jakos z Barca ktora gra najlepszy football globu jakos zremisowalismy. Wiec nie mow. Real tez w niektorych meczach mial takiego farta ze ja dziekuje. Gole w ostatnich sekundach.Ale co tam takich szczegolow nikt nie wymienia.
18. szp17.05.2009; 23:49
A Real gdyby wygrał z Valencią i Villarrealem miałby dziś 2 pkt straty do Barcelony, więc nie można powiedzieć, że nie walczył o mistrza...
19. ruben12318.05.2009; 00:11
Musze cos napisac bo mnie napiecie rozrywa.

Czapki z glow dla tych ktorzy po tym meczu wierza jeszcze w LM dla VCF. Ten mecz to kolejny mecz wyjazdowy w ktorym VCF grala jak spadkowicz, futbol tak zenujacy ze nie chce sie na to patrzec. I co innego przegrac mecz sezonu z przeciwnikiem ktory faktycznie zagral swietne spotkanie , a co innego tak jak dzisiaj - bez polotu, motywacji, z druga linia grajaca jak amatorzy.
Nastepny mecz to kolejny wyjazd z gryzacym trawe Villareal -ja nawet nie modle sie o remis bo to nie wykonalne.

Przemyslalem wszystko i to moze i dobrze ze nie zagramy w LM. Szczerze , w ostatnich latach vCf to nie czolowka hiszpanskiej pilki. Kiedy ostatnio gralismy w LM bo juz nie pamietam...? Emery nie byl w stanie poskladac zepolu zdolnego konsekwentnie wygrywac zarowno w domu jak i na wyjazdach.
Gdybysmy w tym sezonie nie sprzedali nikogo to byloby identycznie - zero szans w starciu z dream teamem Barcy i nowymi galacicos Realu w lidze. Walka do upadlego o LM - prawdopodobnie przegrana , odpadniecie gdzies z jakims Fenerbache w cwiercfinale p uefa... Taka przecietna gra przecietnego zespolu - moze z Silva i Villa , ale z linia pomocy na poziomie 2 ligi bo na zaden zakup nie byloby nas stac.

Teraz trzeba za darmo pozbyc sie: Del Horno,Curro,Sunniego i innych Montorow ,Angulo,Moro,Edu,Viany i sprzedac Joaquina , Banege,Zigica, Silve, Ville.Niestety ale to nieuniknione. Moze po tym ktos pojdzie po rozum do glowy i zacznie prawidlowo budowac ten zespol od nowa. Linia pomocy to pierwszy rejon ktory trzeba znaczaco wzmocnic.
20. rafal19892218.05.2009; 07:05
rafal198922nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! =(=(
21. SokolVCF18.05.2009; 07:34
SokolVCFPo pierwsze to skład był słaby. Nie wiem co tam robił Edu. Kompletny amator. Cesar bronił to co było w niego. Na początku spotkania nawet piłki złapać nie umiał i gdyby Kun nie zezował to już po kilku minutach dostawalibyśmy w dupe. Miał dwie czy trzy interwencje, resztę każdy by obronił.

Villi nie zależy? To gdzie był Mata w takim razie? Chyba na trybunach, szkoda że Vicente kontuzjowany bo Juan nic nie gra.

Obrona zagrała żenadę. Alexis popisuje się super zachowaniem grając przy tym gówno. Miguel popił, bo ciągle się wywalał, Albiol średnio - najlepiej z defensywy, Maduro słabo - nie najgorzej.

Trzeba zapomnieć i myśleć o meczu z Villarreal.
22. pedro118.05.2009; 09:26
Teraz nawet na UEFA będzie trudno się załapać. Bez Silvy VCF traci połowę swojej wartości. Przypuszczam jednak, że nawet gdyby Silva grał, ten mecz przegralibyśmy. Po prostu nie ma drużyny. Atak nie gra, gdyż nie dostaje dobrych piłek z linii pomocy, a pomoc nie potrafi chociaż dobrze grać w destrukcji - piłkarze Atletico hasali po boisku jak chcieli, nie natrafiali na większe przeszkody. Tymczasem VCF miała ogromne trudności, żeby wyjść z własnej połowy. To mówi niemal wszystko.
Szczerze mówiąc przed tym meczem nie było podstaw do optymizmu. Ile razy i z kim wygraliśmy w tym sezonie na wyjazdach? Zwycięstwo nad Sevillą było b.szczęśliwe, gdyż do czerwonej kartki graliśmy fatalnie. Real chciał przegrać, żeby wyszło na to, że to właśnie oni podarowali Barcy tytuł. Z Villarealem zrobili to samo. Mecz z Barcą był wyjątkiem, lecz nie zapomnijmy że Barca miała przed sobą arcyważny mecz z Chelsea.
Podsumowując nie wierzę w żadną LM. To w obecnej sytuacji mżonki. Może będzie UEFA pod warunkiem, że VCF się zmobilizuje. Bliskie spełnienia są przepowiednie sprzed kilku miesięcy tego gościa - komentatora ze Sky Sports, że Valencia nie zagra w przyszłym sezonie nawet w UEFA.
23. bialy_wilk18.05.2009; 10:01
niestety to spotkanie moze byc kluczowe w walce o LM
nie mamy okreslonego stylu gry-wydaje sie ze pilkarze czesto nie wiedza jak grac-nie maja pomyslu na gre

taka Barcelona wie jak grac-w kazdym meczu stwarza sobie duzo sytuacji strzeleckich nawet jesli wychodza w rezerwowym skladzie
jesli juz przegrywaja to raczej przez nieskutecznosc swoich napastnikow(patrz:Eto`o z Mallorca)
ale jak to Messi powiedzial ze oni graja tak dobrze bo w kazdy mecz wkladaja cale serce
w kazdym meczy graja tak jakby chodzilo o zycie i poza tym wiedza jak grac-maja pomysl na gre
a my?
w tym sezonie rzadko gralismy z sercem
w meczu z Atletico tez nie bylo tego widac
znow dalismy rywalowi narzucic ich wlasny styl gry i dobrze ze sie skonczylo 1:0 a nie wyzej
sedzia popelnil blad na korzysc rywala ale do tego powinnismy sie przyzwyczaic-to jest liga hiszpanska i tu sedziowanie pozostawia wiele do zyczenia

nie mamy zmiennika dla Silvy
nie mamy zmiennika dla Villy
bez nich ta gra wyglada jeszcze gorzej a nawet jesli gra tylko jeden to widac ze brakuje tego drugiego
a trener tez za bardzo nie szuka nowych rozwiazan i gra utartymi schematami nawet jesli one nie przynosza korzysci
wychodzi brak doswiadczenia u trenera i krotka lawka rezerwoych

jesli nie awansujemy do LM to moze wyjsc to nam na dobre
bo po co kolejny sezon zyc zludzeniami? ze dwojka Villa-Silva da nam jakies trofeum
bedzie trzeba sie z nimi pozegnac

z Joaquinem Miguelem Albiolem tez byc moze

jesli oferta Realu 30 mln + Negredo jest prawdziwa to nalezy ja przyjac
bedzie napastnik w miejsce Villi i z tych 30 mln mozna jeszcze troche wydac na drugiego napastnika np. Kerrisona z Brazylii lub inna perelke z ameryki pld.
jeszcze wroci Aaron i mamy trzech dobrych napastnikow a nie jednego jak teraz
Silve mozna sprzedac rowniez do Realu-i za niego wziasc troche kasy i VdV ktory nie ma szans na pokazanie pelni swoich mozliwosci w Realu
jak juz fotografowal sie z koszulka Valencii to moze w koncu by w tej Valencii zagral

innych tez mozna zastapic
mamy dobrych zawodnikow na wypozyczeniu i pora zeby niektorzy z nich zaczeli grac dla Valencii
24. pedro118.05.2009; 11:41
Problem w tym, że nie ma dobrych zawodników na wypożyczeniu. Praktycznie w grę wchodzą Banega i Aaron. No bo chyba nie Miku, Montoro, Sunny czy Navarro.
Co do VdV mam mieszane odczucia. Jest przede wszystkim b.wolny. Poza tym kosztowałby niemało, chyba że przeszedłby w pakiecie za Villę, oprócz gotówki. Poza rozgrywającym nie mamy klasowego DMa - kogoś takiego jak Essien, Diarra czy Senna.
W Valencii brakuje jakości. Mamy za to wspomnienia z przeszłości (Baraja, Albelda, Morientes, Angulo, Edu, Curro), nieudaczników typu Viana i balowiczów typu Miguel i del Horno oraz pechowego Vicente i wiecznie niespełniającego oczekiwań Joaquina. No i co z tego materiału można zbudować? Najwyżej coś sklecić.
25. Adrian_VcF18.05.2009; 11:46
Adrian_VcFJest taki plan, Wygrywamy w VIllarreal, a Atletico remisuje max z Bilbao na wyjezdzie i jestesmy przed nimi, tylko trzeba tam w VIllarreal wygrac
26. Adrian_VcF18.05.2009; 11:47
Adrian_VcFDOdam ze gra naszych przypominala mi tą z Camp Nou w tym sezonie
27. cavanagh18.05.2009; 11:57
cavanaghmnie wkurzyło to ustawienie, bojaźliwe 4-5-1, juz Emery przerabiał to ustawienie i nic dobrego nei wychodziło z tego, dostawaliśmy po 1-0, zamiast Ville na media punto (gdzie moim zdaniem radzi sobie lepiej niż na szpicy) i moro/ mate na szpice, Pablo mógłby przecie zagrac na lewej flance. Jesli tak do konca sezonu bedzie ustawiał Unai to ja nie widze ani 1 pkt do konca sezonu
28. Ulesław18.05.2009; 12:27
UlesławJesteśmy - jacy jesteśmy
Byliśmy - jacyśmy byli
Tę prawdę o sobie unieśmy
W tej krótkiej, danej nam chwili.
Będziemy - jacy zechcemy
Byle wiedzieć nam - czego chcieć,
Lecz - nie wiemy - czego nie wiemy,
Więc nie mamy - co chcemy mieć.
Mogliśmy, czego nie wolno,
Co wolno - nie chcemy móc.
Wolimy niewolę niż wolność,
W której nie ma o co łbem tłuc.
Więc będziemy - jacyśmy byli,
Więc jesteśmy - a jakby nas brak
W tej krótkiej danej nam chwili,
Której jutro nie będzie i tak...
(...)
Nie mamy snów - lecz majaki,
Nie mamy myśli - lecz szał,
Dlatego los byle jaki,
Dlatego głos łka, jak łkał.

Prawdopodobnie cały sezon poszedł się... został zmarnowany. Gorzej, że teraz nawet jeśli nie ze względów ekonomicznych, to ze względów sportowych rzeź w kadrze jest uzasadniona. I praktycznie bez ustanawiania świętych krów...
29. Boger18.05.2009; 12:44
BogerCytat "oddać za darmo Del Horno,Curro,Sunniego i innych Montorow ,Angulo,Moro,Edu,Viany i sprzedac Joaquina , Banege,Zigica, Silve, Ville"


heh... fajna sprawa, tyle ze wtedy drużyna byłaby budowana od 'prawie' poczatku, a to nienajlepiej wpływa na zgranie ;p
30. LSW18.05.2009; 13:52
LSWMyślę że trochę przesadzacie w ocenie zawodników.
W pierwszej połowie starali się. Trzeba wziąć pod uwagę, że mecz był na wyjeźdzcie. Wydaje mi się, że trema trochę ich na początku skrępowała. Starali się, ale brakowało im trochę spokoju, opanowania i dokładności. Villa się bardzo denerwował jak coś nie wychodziło.
Potem przyszła akcja, po której był rzut karny. Nie widziałem jeszcze powtórek (tyle co wczoraj podczas transmisji) i wydaje mi się że Alexis (jak kilka razy wcześniej) zaspał przy spalonym i Aguero wszedł w pole karne. O ile dobrze widziałem, to zaczął się przewracać nim jeszcze Cesar go dotknął. Wg mnie karny niesłuszny.
Valencia szybko się załamuje po stracie gola, ale o dziwo wczoraj nasi ruszyli do przodu. Villa był bez przerwy pilnowany, ciągnięty za koszulkę, odpychany. Nawet powinien być karny dla nas.
Była nadzieja.

Potem przyszła druga połowa, gdzie zagrali otwarcie i nic dziwnego że Atletico kontrowało. Ale Cesar robił co mógł.

Nie sądzę że piłkarzom nie chciało się grać bądź nie potrafią. Po raz kolejny w tym sezonie utwierdzam się w przekonaniu że Emery jest za słaby.
Po pierwsze wystawienie Edu. Pomijając fakt, jaka różnica klas dzieli ich, to po prostu Edu jest bez formy i do tego nie czuł się dobrze na tej pozycji.
Można było wystawić tam Pablo a Joaquina na skrzydło i fajnie by się chłopaki wymieniali pozycjami i ciągli akcje do przodu. A jak nie to Moro do przodu i Villa za nim. Moro jak ma 100% okazje to ją wykorzysta a Villa mógłby mu ją stworzyć.

Kolejna sprawa to zmiany. Zdjęcie Barajy który układał grę w środku, przeszkadzał rywalom. Po jego zejściu w środku powstała luka. A mógł zejść Edu.
Michel wpuszczony dopiero w 82 minucie. Za późno. W ogóle dziwię się, że około 60 minuty nie przeszlismy na system z 3 obrońcami. Co mieliśmy do stracenia?
Nie jestem pewien czy na ławce był Carleto. Ale skoro nie mieliśmy Vicente to można było Brazyliczyka wziąć. Wpuścić go 2. połowie, Mate przesunąć do ataku, a Carleto na lewe skrzydło. Podobno Brayzlijczyk ma bardzo mocne uderzenie. Co szkodziło zaryzykować?

Przetrzebiona kontuzjami drużyna, z powracającym po kontuzji Albeldą i trenerem nie ogarniającym sytuacji - tego dnia nie było szans na wygraną.
Trzeba było nie opierdzielać się z Espanyolem ( gdyby tylko trener potrafił motywować zawodników :( )
31. LSW18.05.2009; 13:55
LSW"Po pierwsze wystawienie Edu. Pomijając fakt, jaka różnica klas dzieli ich"

Tutaj mi chodziło o wystawienie Edu w miejsce Silvy. Jakoś umknęło przy pisaniu ;)
32. vcf18.05.2009; 15:12
vcfW tym meczu nie chodziło o piękny styl gry, tylko o PUNKTY!!! A z tych po raz kolejny zostaliśmy OKRADZENI przez sędziego... :( Co z tego że Atletico grało lepiej, gdyby nie sędzia to tego meczu byśmy nie przegrali!!! Po pierwsze, karnego nie było... Aguero to chyba od przedszkola uczył się symulować faule w polu karnym... Oprócz tego razu, w którym sędzia dał się nabrać, próbował jeszcze ze dwa razy. Frajer. Ale przeciez to za malo, trzeba jeszcze jakos pomoc Atletico... Hymmm... na przyklad nie uznajac prawidlowo zdobytej bramki (chyba) Villi. Podanie nie bylo do zawodnika na spalonym!!!

Owszem, gra Valencii byla slaba, ale jaka miala byc, jesli wypadla nam polowa pierwszego skladu - Marchena, Silva, Vicente, Moretti. Zgadzam sie za to z ktoryms z przedmowcow - nie rozumiem zdjecia Barajy i braku podjecia ryzyka.

Lepiej, ze nie zagramy w LM?? Naprawde super myslenie... Dla kogo lepiej?? No chyba nie mowicie o Valencii... Nawet jakbysmy odpadli w grupie, to calkiem niezla kasa za sam awans, za prawa telewizyjne chyba by sie w naszej sytuacji przydala!!! Poza tym Villa i Silva powinni w takim przypadku zostac...

Ciekawy poglad maja niektorzy, ze Villa juz sie nie stara i nalezy go sprzedac. Pewnie, przeciez na swiecie jest 150 takich zawodnikow jak Villa i wszyscy kosztuja 2 mln... Wiec bez problemu go zastapimy...

Jakbysmy awansowali do LM, Villa, Silva, Vicente, Joaquin by zostali i bylyby podstawy do budowania naprawde silnej Valencii. Z kasy za LM powoli kupowaloby sie klasowych pilkarzy.

Brak LM to budowa tego zespolu kompletnie od zera, brak filarow, wiec pozyskiwanie bardzo dobrych zawodnikow i caly proces budowania silnej Valencii moze trwac dlugo, dluuuugo, moze cale wieki, a jest ryzyko ze sie wogole juz nic nie odbuduje!!!

No ale przeciez, po co nam LM...

Amunt Valencia!!!
33. pedro118.05.2009; 15:35
Na zmianę trenera nie ma co liczyć, nawet jeśli można obarczyć Emerego częścią odpowiedzialności za porażkę. Zachowawcze ustawienie taktyczne VCF świadczy o tym, że Emery myślał przede wszystkim o nieprzegraniu meczu, a nie o wygraniu. I na tym się przejechał, razem z piłkarzami.
Jak już pisałem wielokrotnie w VCF brakuje jakości. Silva to prawdziwy skarb, bez niego jesteśmy ligowymi szarakami. Jestem ciekaw jak grałoby Atletico gdyby nie mógł wystąpić np. Aguero?
Albelda po kontuzji, Baraja nie najlepiej dysponowany, Edu nigdy nie był motorem napędowym. Nie winię piłkarzy za to, że nie chcieli. Na pewno chcieli wygrać, lecz miałem wrażenie, że Atletico bardziej chciało wygrać. Mieli też lepszych wykonawców swojego planu. Na porażkę złożyło się wiele czynników i trudno o jednoznaczną ocenę. Przegrała cała Valencia, a nie poszczególni piłkarze czy trener.
34. Gajos18.05.2009; 18:02
GajosWczoraj sezon został przegrany. Możemy jeszcze liczyć na cud o który będzie ciężko.
35. falcao18.05.2009; 20:41
Moim zdaniem, jezeli mielibysmy w kadze paru zawodników którzy potrafili by dogrywac znakomite pilki lub szybko grac nimi po skrzydlach nie raz nie dwa to rywal schodzil by pokonany bo przeciez jak mata albo joaquin maja pilke przy nodze w dodatku tak dograna ze po raz nie musza jej "gasic pietkami" tylko spokojnie przyjac to nie jeden obronca mial brzydko mowiac "przechlapane" i nie mowcie ze mamy zly sklad paru klasowych grajkow powiedzmy taki Xavi z barcy lub Iniesta i to my walczymy z barca o najwyzsze cele. Przeciez w takim Realu to tam gra tak naprawde tylko robben fakt ze jest jeszcze ten higuain ktory ma chyba swoj sezon ale panowie jak jeden robben plus przeblyski paru weteranów badz mlokosów potrafia zdobywac 2 miejsce w la liga to o co powinna walczyc ekipa w sqadzie: VILLA, SILVA, JOQAUIN, VICENTE , PABLO, MATA, MIGUEL...;/ no ale jak to ktos kiedys powiedzial nazwiska nie graga...
36. Nevan_1418.05.2009; 20:48
A ja tam nadal wierze, ze się Atletico poślizgnie. Wystarczy, że zremisują z Almeria lub z Athleticiem. Z drugiej strony, w razie potknięć Atletico, musimy wygrać z Villarrealem, co jest możliwe. Wystarczy zobaczyć na Almerie... Hej! A gdyby Almeria wygrała z Atletico, tak jak z Villarreal? Marzenia. Wiem, ale cytując tekst z pewnej reklamy: "Cuda się zdarzają"...


Ale dobra, już trzeba zostawić te obliczenia. Teraz trzeba wygrać wszystko jak leci. Niezależnie od tego czy mamy szanse czy nie mamy. Tylko piłkarze są sobie winni. Wystarczyło wygrać z Espanyolem, i byśmy teraz nadal byli na tym 4 miejscu.

Nie ma sensu zwalać winy na sędziego. Aguero symulował ewidentnie, a bramka nasza powinna być uznana, ale przecież błędy zdarzają się nawet w ważniejszych meczach (Chelsea - Barca). Oczywiście, sam miałem ochotę, zasadzić porządnego kopa w dupę, arbitrowi, ale ludzie! Zespól nazywany Trzecią siłą w Hiszpanii nie może patrzeć na sędziów.
Zresztą równie dobrze można powiedzieć, ze powinnismy się jeszcze bardziej zmotywować po tych błędach i wpakować kilka bramek.


37. ruben12318.05.2009; 21:14
Atletico jak Atletico - moze sie jeszcze potknac. Problem w tym ze my musimy wygrac z Villarealem na wyjezdzie a w to po prostu nie wierze. Po pierwsze na wyjazdach gramy na poziomie Numancii , po drugie jestesmy bez Silvy, po trzecie mamy zespol bez charakteru i jaj, po czwarte linia pomocy to 2 liga polska , po piate Emery wystawi pewnie ciulaty sklad.

Trzeba zdac sobie sprawe ze widmno nie zakwalifikowania sie do LM jest raczej przesadzony. Jako ze to byl plan minimum ten sezon trzeba zapisac jako bardzo slaby niestety , bo z takim skladem powinno byc 3 miejsce spokojnie.

Niestety okazuje sie ze nawet z Villa i Silva jestesmy za slabi na pierwsza 4ke.Dlaczego? Bo obrona jest przecietna a linia pomocy tragiczna.Do tego niestety trener niedoswiadczony, grajacy bojazliwie bez ryzyka, lub po prostu zdajacy sobie sprawe ze ten sklad nie jest najlepszy.

Mamy ciezka sytuacje finansowa i w obliczu takiej sytuacji sportowej trzeba zrobic czystke. Ta druzyna nie potrafi nic ugrac juz od lat nawet z silva i villa , badz nawet zajac miejsca w pierwszej 4ce. Uwazam ze 3/4 skladu trzeba wygonic zostawiajac garstke: Cesara,Renana,Morettiego,Carleto,Alexisa,Marchene,Albiola,Maduro,Miguela,Pablo,Baraje,Michela,Mate,Vicka,Fernandesa. Reszty trzeba sie pozbyc koniecznie i choc chcialbym pozostania Silvy i Villi to ze wzgledow finansowych jest to wykluczone.

Boje sie tylko ze znow VCF przeprowadzi debilne transfery kupujac albo wypalonych graczy, albo zaniedbujac linie pomocy dalej stawiajac na albelde i baraje.Idiotyczna polityka transferowa sporo nas ostatnio kosztowala.

Moze po takiej czystce zepol z nowymi pilkarzami odzyska charakter i ambicje.
38. Lolek18.05.2009; 21:23
LolekNa temat meczu wypowiadać się nie będę bo szkoda nerwów i czasu. Chciałem tylko zapytać czy ktoś wie co się stało z Villą, podobno jakiejś kontuzji dostał i nie wiadomo czy zagra z Villarealem?
39. Asteniu18.05.2009; 23:48
Żadna bramka dla Valencii nie była zdobyta prawidłowo. Przy tej pierwszej która rzekomo powinna być uznana Pablo Hernandez był na pozycji spalonej. Nie ważne że piłka adresowana była do Davida Villi który na spalonym nie był. Gdyby Villa sam strzelał, a nie podawał do Pablo wówczas bramka powinna być uznana, a tak zrobił błąd podając do Pablo.

Co do karnego to sytuacja jest sporna. Był kontakt bramkarza z Aguero. Na pewno nie wyglądało to tak jak jest napisane w newsie że wpadł na ręce Cesara. Mimo to Aguero dotknięty rękami raczej specjalnie się wywrócił. Byśmy byli zdecydowanie pewniejsi, gdyby po minięciu bramkarza miał już prosto do pustej bramki, bo wówczas na pewno nie próbował by wymusić karnego.

Byłem trochę zdziwiony grą Valencii, nie tylko brakiem większego zaangażowania, ale również i stylem gry. Atletico wchodziło w waszą obronę jak chciało, wy natomiast nie mieliście pomysłu na grę w ataku. W II połowie oddaliście 1 strzał na bramkę, w dodatku nie celny, a w całym spotkaniu 3 (1 celny)przy jakiś 18 Atletico. Prawda jest taka że uratował was Cesar.

U zawodników Atletico odwrotnie. Obrona o którą każdy kibic Atletico się bał rozegrała (o dziwo) świetne zawody. Ujfalusi pierwszy raz grał w Atletico na prawej obronie. Pablo od dwóch lat szuka formy, Alvaro Dominguez przed tym meczem miał rozegrane nie całe 300 minut w PD w całej swojej karierze, a Pernia to skończony idiota który w pierwszej połwie grał tragicznie, a od jakiejś 60 min bardzo dobrze. U zawodników Atletico widać było takie zaangażowanie że hej. Nigdy jeszcze nie widziałem żeby oni tyle harowali na boisku.

Co do Valencii na waszym miejscu przyjął bym ofertę 30 mln euro za Villę + Negredo. Wychowanek Real to naprawdę niezły napastnik. Może piłkarsko nie jest tak dobry jak Villa i może nigdy nie będzie, ale bramki zdobywać potrafi. Jeżeli dostaniecie dobrą kasę za Joaquina to również go sprzedajcie, a także takich zawodników jak El Moro, Fernandes, Edu, Morrieti i Ci inni.

Zróbcie natomiast wszystko aby zostawić u siebie Davida Silvę i raczej Matę.

Kupcie sobie zawodników w wieku 22-25 lat za nie dużą kasę, ale ambitnych to nie będzie tak najgorzej. Oczywiście zostawcie takich zawodników jak Albiol, Marchena czy Albelda i nawet Baraję który schodząc z boiska dostał ładną porcję gwizdów na Vicente Calderon.

Real Madrid, Real Madrid, el equipo del gobierno, la verguenza del país
40. pedro119.05.2009; 00:37
Asteniu, też b.nie lubię Realu M.
Byliście w tym meczu wyraźnie lepsi, ale gdyby nie Mejuto, który już wiele razy w swojej karierze "mylił" się na niekorzyść Valencii nic byście nie wygrali. Valencia zagrała b.słaby mecz, co mnie tylko częściowo zdziwiło.
Nie wróżę jednak Atletico sukcesów w przyszłym sezonie w LM, gdyż macie za słabą drużynę. Na VCF to wczoraj starczyło, ale na Chelsea, ManU czy Barcę to dużo za mało. Zabiorą wam niedługo Aguero, tak jak wcześniej Torresa i sny o potędze się skończą. My mamy podobny problem. Bez ogromnej kasy w dzisiejszych czasach b.trudno coś zdziałać.
41. Asteniu19.05.2009; 01:16
Wiesz tak bywa, tyle że nie wydaje mi się abyście zostali przez sędziego skrzywdzeni. O spalonym już wspomniałem że moim zdaniem był i jestem pewny tego na 99 %, jednak trzeba by sprawdzić dokładnie w przepisach jak to jest.

Co do karnego to uważam że był trochę naciągany. Aguero po tym spotkaniu powiedział że mimo iż Cesar go lekko zahaczył to był on tak rozpędzony że nie miał szans się utrzymać. Czy można mu wierzyć ? Pewnie nie, nawet jeśli mówi prawdę.

Wiem natomiast że sędzia dwa razy pomylił się na waszą nie korzyść kiedy odgwizdywał spalone których nie było. Co prawda nie były to sytuację po których byście wyszli sam na sam, ale z pewnością było by groźnie. Z drugiej jednak strony były też takie po stronie Atletico, jak choćby ręka (bodajże) Albiol'a tuż przed linią waszego pola karnego.

Co do kartki dla Aguero to nie wydaje mi się aby była to słuszna decyzja. Jeżeli tam faulu nie było to i tak Aguero nie miał szans się nie wywrócić/ominąć Maduro. Pewnie sędzia miał dość, bo parę minut wcześniej Aguero wywrócił się na linii pola karnego, ale nie wiadomo co tam było, bo nie było powtórki (10 sekund później Ujfalusi wjechał nogami w Villę i dostał żółtą i realizator pokazał powtórkę tego wślizgu).

Dodatkowo gdyby sędzia nie podyktował karnego w 30 minucie to być może nasi zawodnicy jeszcze bardziej walczyli o bramkę i być może nie pudłowali by tak seryjnie. Jednak to już pozostaje w sferze gdybania.

Co do szans w LM, to jeżeli mądrze wzmocniło by się zespół to szansę, na 1/2 widzę spore, a 1/4 już tym bardziej, choć wszystko może się różnie potoczyć. Z pewnością mamy jedną z najlepszych ofensyw w Europie, jednak defensywa pozostawia wiele do życzenia, a grając w LM gra się przede wszystkim aby nie stracić, więc tutaj musiały by nastąpić wzmocnienia. Dla przykładu : przed tym sezonem kup wzmocnił środek obrony Ujfalusim i Heitingą. Jak się okazało Heitinga na środku gra słabo, a na prawej dobrze. Ujfalusi gra na środku średnio, a wczoraj na prawej stronie zagrał naprawdę świetnie. Tak więc w Atletico musi przede wszystkim odejść Jesus Garcia Pitarch bo ten koleś to jest totalna pomyłka jeżeli chodzi o transfery, zresztą musicie go dobrze pamiętać, bo Benitez mówił o nim że chciał "lampę" to on mu kupował "krzesło" :D

Co do odejścia Aguero to pożyjemy zobaczymy ile u nas pogra. Prawda jest taka że z jego odejściem Atletico nie przestanie istnieć.

Sytuacja z Torresem była inna. Wtedy nie graliśmy nawet w UEFA, teraz gramy w LM i mamy szansę zagrać tam jeszcze raz. Mimo to jeżeli Aguero odejdzie to dostaniemy za niego prawie 60 mln euro, więc za tą cenę można kupić trzech światowej klasy zawodników, więc źle by nie było.

P.S To my jesteśmy trzecią siła w lidze Hiszpańskiej :D ;P
42. bialy_wilk19.05.2009; 07:40
kibice w Valencii maja juz dosc trenera i dali temu wyraz na ostatnim treningu

i jeszcze z transferowych plotek
FC Genua zainteresowana jest pozyskaniem dwoch naszych skrzydlowych Maty i Joaquina
43. goly19.05.2009; 07:47
Wszystko teraz zależy od motywacji. Jeśli Valencia opadnie jak Real, to będziemy mieli może 6 miejsce. Strasznie szkoda bo gdybyśmy wygrali byłaby szansa nawet Seville przegonić. Atletico jeśli nie popełni tego błędu co Valencia po meczu z Barceloną to będą mieli 4 miejsce. Mnie ogólnie tak strasznie nie martwi to, że nie zagramy w LM, dlaczego ? bo to będzie katalizator do dużych zmian w zespole (na które liczę). Chciałbym aby został Silva, Mata, Albiol, Cesar (przedłużenie kontraktu) i w oparciu o nich został dalej budowany zespół. Liczę na odmłodzenie składu.

Asteniu narazie to jesteście 4 siła na 2 kolejki przed zakończeniem sezonu. Pamiętaj też, że 4 miejsce wcale nie będzie takim błogosławieństwem, trafi ktoś na Arsenal, albo Lyon i może być do widzenia:)
44. k_tronic19.05.2009; 10:37
chyba doszczetnie upadlo zludzenie ze mozna sie zakwalfikowac do ligi mistrzow nie majac srodka pomocy, sam Silva ktory ponadto sporo byl kontuzjowany nie wystarczy a reszta owszem pojedyncze mecze miala ale patrzac na caly sezon to totalna porazka w srodku pola:/
45. pedro119.05.2009; 11:11
Goly, zmiany tak czy owak będą. Jednak w przypadku niezakwalifikowania się do LM będą to zmiany na gorsze, gdyż będą musieli odejść najlepsi. Poza tym nie będzie kasy z LM, więc cięcia wydatków będą jeszcze większe i nie kupimy tych lepszych, lecz gorszych. Nie wspomnę już o (nie)wymiernych stratach na wizerunku klubu i zmniejszeniu wpływów z reklam itd.
Wrócę jeszcze do meczu. Dlaczego nasi nie grali z takim poświęceniem i zaangażowaniem jak Atletico? Niby biegali, walczyli, denerwowali się nieudanymi zagraniami, ale brakowało w tym wszystkim błysku i wiary gdyż:
- ustawienie taktyczne (i przy okazji mentalne) było zbyt zachowawcze - nie przegrać, zamiast wygrać,
- kadra była przetrzebiona - bez Silvy i Marcheny nie ma drużyny,
- zmiennicy są słabiutcy (głównie Edu i Moro),
- gwiazdy przygasły (Villa i Mata) - kiedy ostatni raz Villa strzelił bramkę? Ile bramek strzelił z akcji?(połowa z nich padła z karnych); Mata jest jeszcze b.młody, więc wahania formy są u niego czymś naturalnym,
- stara gwardia już się po prostu zużyła (Albelda, Baraja),
- ogólnie w klubie i w konsekwencji w drużynie nastroje nie są najlepsze - większość piłkarzy wie, że będzie musiała odejść - część z tych co byli na boisku nie grała już dla siebie. To jak z lekturą obowiązkową - trzeba przeczytać, ale wewnętrznej motywacji brak.

P.S.
Asteniu, jak słusznie napisał Goly do trzeciej siły to wam trochę brakuje. W takiej formie Valencia i z Numancią by nie wygrała, więc nie rozpędzaj się za bardzo.
46. Asteniu19.05.2009; 15:45
Ja nie pisałem tego na podstawie tego sezonu czy tego spotkania, bo wówczas i tak miał bym prawo to napisać bardziej niż wy.

Ja to pisałem na podstawie historii i osiągnięć, a nie na podstawie tego sezonu.

Pozdrawiam.
47. wk19.05.2009; 16:58
wkAsteniu, jeśli chodzi o historię, to Valencia jest 4, najbardziej utytułowaną drużyną w Hiszpanii. Jest może 3 pod względem "rozpoznawalności" drużyn z BBVA, chociaż nie wiem, czy Sevilla nie zaczyna się robić bardziej znana w Europie.
48. Dodo#1919.05.2009; 17:03
Dodo#19Ja myślę, że wszystko będzie dobrze. Trzeba dobrze zagrać z Villarealem, a myślę że to się uda z Silvą w składzie;]
49. goly19.05.2009; 17:53
Tyle tylko, że Silva jest kontuzjowany i moooże z bożą łaską wykuruje się na Athletic, ale wtedy może już być musztarda po obiedzie.
50. Dodo#1919.05.2009; 18:12
Dodo#19Z jednej strony o tym zapomniałem, a z drugiej podczas ostatniego meczu były słowa komentatorów, że może wystąpić w najbliższym meczu:)
51. Matej 1419.05.2009; 22:28
Karnego nie było, a na dodatek źle sędziował sędzia;/