VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Smutne święta... Robben 1:0 Valencia

Rivv, 20.12.2008; 23:25

W szlagierowym spotkaniu 16. kolejki Primera Division Valencia na Santiago Bernabeu uległa 0:1 Realowi Madryt. Choć powszechnie uważa się, że obie drużyny znajdują się w większym lub mniejszym kryzysie, nie przeszkodziło im to w stworzeniu wspaniałego widowiska. Niestety bez happy-endu dla Los Ches...

Mimo pobożnych życzeń kibiców Unai Emery nie zdecydował się wystawić przeciw Królewskim dwójki napastników. Drużyna z Levantu zagrała znów w systemie 4-3-3, gdzie z przodu był osamotniony David Villa, wspierany przez skrzydłowych Matę i Joaquina oraz trójkę środkowych pomocników: Fernandesa, Albeldę i Baraję. Formacja defensywna wyszła w prawie najsilniejszym składzie. Prawie, ponieważ z powodu urazu nie mógł zagrać Emiliano Moretti, którego zastąpił Asier Del Horno. Jak się miało okazać, tego wieczoru była to największa strata dla Nietoperzy.

Kibice Valencii mogli mieć nadzieję, że pokonanie aktualnego mistrza Hiszpanii na jego własnych śmieciach nie jest mission impossible. Wszak Real od trzech kolejek nie zdołał zdobyć choćby punktu, w trzech spotkaniach tracąc dziewięć goli. Co prawda wygrana 3:0 nad Zenitem w Champions League poprawiła nastroje w drużynie, jednak nie był to wynik, który móglby przestraszyć klasową drużynę, za jaką chce uchodzić Valencia CF.

Niestety, piłkarze z Lewantu wyszli na boisko niedostatecznie skoncentrowani. W pierwszych minutach badali przeciwnika, a tymczasem przeciwnik ten strzelił im bramkę. W 3 minucie Arjen Robben dostał piłkę z prawej strony boiska, znakomitym dryblingiem zwiódł Del Horno, wpadł w pole karne i wyłożył futbolówkę jak na tacy Gonzalo Higuain'owi, który nie dał najmniejszych szans Renanowi. Po takim początku można się było załamać i zawodnicy Valencii sprawiali właśnie wrażenie zdezorientowanych przebiegiem sytuacji. Galacticos po zdobytym golu mogli spokojnie przyjmować rywali na swojej połowie i wyprowadzać zabójcze kontry, co skwapliwie czynili. Po jednej z nich piłkę na prawym skrzydle znów dostał Robben, znów z łatwością minął Del Horno, znów wpadł w pole karne, jednak tym razem oddał strzał w krótki róg, który obronił brazylijski bramkarz Los Ches. W 15 minucie piłkę dostał Higuain, który został ściągniety do parteru za sprawą Albiola i Marcheny. Argentyńczyk zdołał jednak zagrać przed pole karne, gdzie czyhał Rafael Van der Vaart. Po pięknym uderzeniu futbolówka przeleciala obok bezradnego Renana i uderzyła w słupek. Chwilę później znów dał znać o sobie Robben, który wychodząc sam na sam z Renanem został brutalnie podcięty przez Del Horno. Były gracz Chelsea powinien ujrzeć czerwoną kartkę, jednak sędzia Ramirez Dominguez wyciągnął tylko żółtko.

Po 20 minutach przewagi Realu zawodnicy wicelidera ligi hiszpańskiej otrząsnęli się z letargu i zaczęli zagrażać bramce Królewskich. Choć osamotniony z przodu, bardzo aktywny był David Villa, któremu świetnie partnerował Joaquin. "7" Valencii próbowała samotnych rajdów, jednak często kończyły się one niepowodzeniem. O wiele lepiej w indywidualnych rajdach prezentował się Joaquin, który raz po raz przedzierał się prawą stroną. Po jednej z takich akcji znakomicie wyłożył piłkę reprezentacyjnemu napastnikowi, który jednak posłał futbolówkę ponad bramką Casillasa. Wcześniej były dwie sytuacje godne odnotowania: kolejny rajd holenderskiego skrzydłowego ośmieszający naszych obrońców oraz żółta kartka dla Carlosa Marcheny za uderzenie łokciem Guti'ego. Pierwsza połowa zakończyła się kolejnym rajdem Robbena. Tym razem Holender przebył z piłką przy nodze odleglość od jednego pola karnego do drugiego, jednak efektowny rajd zakończył uderzeniem obok bramki Nietoperzy.

Na drugą połowę gracze Emery'ego wyszli z zupełnie innym nastawieniem, niż na początku spotkania. Najpierw strzałem w krótki róg spróbował zaskoczyć Casillasa Villa, a parę minut później piłkę w pole karne znakomicie dośrodkował Miguel, a strzał głową Rubena Barajy kapitalną interwencją na słupek sparował portero Realu. Valencia posiadała od początku drugiej połowy zdecydowaną przewagę i większy spokój w grze, którego nie mógł zmącić nawet strzał Higuaina w poprzeczkę. Gdy wydawało się, że Nietoperze w końcu osiągną swój cel, nadeszła feralna 67 minuta. Prawą stroną po raz kolejny przedzierał się niezmordowany Arjen Robben, który wpadł na Carlosa Marchenę. Arbiter Ramirez Dominguez ku zdziwieniu wszystkich, a największym samego "sprawcy" przewinienia, pokazał kapitanowi drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Po tym incydencie gra Los Ches zupelnie przestała się kleić. Nic nie pomogło wprowadzenie Davida Silvy i Vicente. Robben nadal siał spustoszenie w naszych szeregach obronnych, a Higuain marnował okazję za okazją, między innymi dzięki znakomitej dyspozycji Renana. Nasi gracze mieli jeszcze swoją szansę w 89 minucie, kiedy po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Villi, lecz jugador strzelił zbyt lekko, by futbolówka prześlizgnęła się między nogami obrońców Realu. Chwilę potem sędzia zakończył spotkanie.

Czy mimo porażki można zauważyć po tym meczu jakieś pozytywy? Zdecydowanie tak. Nasi gracze pokazali, że wkładając całe serce w grę (co prawda robili to dopiero od 20 minuty), można podjąć wyrównaną walkę z najlepszymi. Dobrze funkcjonowała współpraca między trójką najbardziej ofensywnych graczy: Villą, Matą i Joaquinem. Na plus można zaliczyć również występ Renana, któy w końcu zagrał na poziomie, jaki wszyscy od niego oczekują. Jednak "mecz prawdy" obnażył też wszystkie braki Valencii: dziurawą obronę, zanik formy starych liderów - Barajy i Albeldy, żółwie tempo rozgrywania ataków, brak walki o każdą piędź ziemi, a przede wszystkim brak boiskowego lidera, który poderwałby drużynę w trudnych momentach. Dziś takim kimś dla Realu był Arjen Robben. Holender zrobił różnicę, która okazała się nie do zniwelowania...

Skrót spotkania

Kategoria: Ogólne | Własne skomentuj Skomentuj (100)

KOMENTARZE

1. plooy20.12.2008; 20:42
musimy kupic klasowego obronce, bo marchena nie jest gwarantem dobrej obrony to jest wazniejsze od napastnika

chcialbym valenci bez albeldy, baraji... a marchena na lawke
2. bialy_wilk20.12.2008; 20:51
poczatek pierwszej polowy bardzo slaby
w ofensywie nic
pozniej byly sytuacje ale ``niezawodny`` Villa zmarnowal a moglo byc tak pieknie
potrzeba drugiega napastnika
3. leon20.12.2008; 20:51
leonOby w połowa wyglądała jak 20 min pierwszej.masz rację marchena popełnia za dużo błędów.Oby za baraje wszedł silva z vicente jeszcze mozna poczekac mata gra dobrze.momentami fernandes gra b.dobrze szkoda tych sytuacji villi
4. Mistic20.12.2008; 20:54
Misticnie wiem dlaczego ale po tej pierwszej połowie nie jestem az tak załamany... może dzieki temu,że te ostatnie 15-20 minut było lekko pod dyktando Ches. szkoda niewykorzystanych sytuacji nieporadność Maty i Villi troche irytuje . Na + na pewno Joaquin i Fernandes. martwi mnie obrona a właściwie Del Horno i Marchena. Obaj teoretycznie zasłużyli na czerwień.
Na druga połowę Albelda i Baraja nie powinni wyjść chetnie zobaczył bym w 2giej połowie na boisku środek pola Silva-Fernandes i atak Villa-Zigic. Jak zagramy 2ga połowę tak jak ostatnie 15 min. drugiej mamy szanse na korzystny wynik na SB. AMUNT !!
5. ruben12320.12.2008; 20:56
Po pierwszej polowie jest tak jak sie spodziewalem: wstyd i hanba! Real gra slabo , pierwsza grozna akcja i gol.Del Horno potwierdzil ze trzeba sie go pozbyc juz teraz.Albelda na emeryture. Villa nie strzela nawet na pusta bramke. I te haniebne faule i tragiczna gra w defensywie.

Jak na razie jak przypuszczam - ta VCF to posmiewisko , czyzby pozycja Emerego byla zagrozona?
6. SokolVCF20.12.2008; 20:57
SokolVCFValencia nie gra źle. Ba! W pewnym okresie tak gnietliśmy Real, że wydawałoby się iż gol to kwestia kilku sekund. Niestety Villa nie trafia 100% sytuacji. Pomijając to słabo w obronie, dobrze w ofensywie.

Renan - przy gol raczej bez szans, reszta na plus
Miguel - bdb w ofensywie, w defensywie nie najgorzej
Marchena - brutalna gra, raczej na -
Abliol - przeciętnie
Del Horno - [*], Robben mija go jak chce
Joaquin - rozkręca się, na początku niepotrzebne dryblingi, ale z min. na min. dobra gra
Baraja/Albelda - słabo
Fernandes - bdb. występ. Wg mnie najlepiej w VCF. Świetna gra ciałem, dobry drybling i podanie, szkoda tych niecelnych strzałów
Mata - początek słaby, potem tylko lepiej
Villa - obrońcy mają z nim problem, pomimo dogodnej nietrafionej sytuacji gra dobrze

Najsłabiej: Del Horno
Najlepiej: Manuel F.
7. SokolVCF20.12.2008; 20:58
SokolVCFruben123 -> [*]
8. Kanius20.12.2008; 20:59
KaniusWcale nie jest tak fatalnie. Del Horno to totalna mizeria trzeba go sprzedać jak najszybciej. Na początku Real nas robił jak chciał, jednak to my teraz przejęliśmy inicjatywę i to my mamy więcej strzałów(chociaż patrząc na akcje z Robbenem, który przez prawie całe boisko leciał z piłką i nikt mu jej nie odebrał możemy mieć wątpliwości). Jest słabo, ale nie tragicznie
9. craven12120.12.2008; 21:00
craven121taaa !!! wiecej piszcie frazesów wstyd i hanba. Kncówka naprawde niezła i pecha mielismy ze nie wyrównalismy. Brak Vicente:(( Mam nadzieje ze wejdzie w 2-połowie bo jest w formie. Co do silvy nie wiem. Ostani mecz zagrał przeciętnie. Licze na Vicente. I prosze bez tych zallów waszych i wstydu i hanby bo czytac mi sie nie chce tych bzdur. Czyżby Ulesław miał w 100% racje co do meczu? Wizjoner? heh
10. BYKU20.12.2008; 21:14
Nie jest źle, ale nie da sie ukryc, ze defensywa valencii nie spisuje sie najlepiej, jak na razie valencia gra swoje, szkoda tych pierwszych 5 minut.
11. craven12120.12.2008; 21:26
craven121To Marchena nic nie mysli. Cały mecz grał na czerwień. No porażka ten zawodnik. A emry nie jest jasnowidzem ale konsekwencje powinien po tym meczu po niesc on i sam wyciągnac je od marcheny
12. Mistic20.12.2008; 21:27
Misticnasz cudowny kapitan potwierdza ze ta opaska mu sie nie nalezy ;] zreszta nie pierwszy raz...
zmiana del horno - maduro > kompletnie dla mnie niezrozumiała. Jak dla mnie zmiana stracona ;]
13. sirvanisz20.12.2008; 21:37
sirvaniszAhh, po co ściągał Del Horno. Obaj (Maduro i Horno) prezentują zbliżony poziom. Renan już nas ratuje, więc nie wiem czy jest sens płakać, że Timo nie gra. Pan Emery mógł wpuścić napastnika, ale przecież sam Villa poradzi sobie. Niestety, ale czarno widzę nawet remis.
14. VooDoo20.12.2008; 21:43
VooDooJa pier..le ale my tragicznie gramy! Tego się oglądać nie da ! Patrze na mecz o d 50 min. i już mnie oczy bolą.Nasz atak jak i obrona to kompletna porażka , Emery robi jakieś dziwne zmiany , Renan ratuje dupę , nasi wyglądają jak amatorzy którzy nie wiedzą jak grac.Masakra!
15. Vicente.Rodriguez20.12.2008; 21:47
Vicente.RodriguezMecz słaby ale ludzie spokojnie z Marchena, to ze dostał czerwoną kartke go nie skresla.
Kapitanem powinien zostać Baraja tak jak niedawno to było, Villa-jeszcze nie jego czas, Silva-za młody, Marchena-tak sobie, Vicente-za rzadko gra, Albelda-kiedys super kapitan, wiec pozostaje chyba tylko Baraja....
Ale faktycznie mecz jest słabiutki w wykonaniu vcf
16. AdriM20.12.2008; 21:47
Valencia nie istnieje na boisku od momentu czerwonej kartki dla Marcheny....
17. plooy20.12.2008; 21:48
valencia potrzebuje zmian, aby cos zaczac grac lepiej i moc konkurowac z realem, barcelona i reszta: trzeba oczyscic stara gwardie (marchena, albelda, edu, baraja, itp.)

potrzebujemy nie napastnika, ale obroncow i powrotu do starego dobrego poziomu defensywy vcf

wiecej pilkarzy jak Fernandes, niech juz wrocic Banega, cos mi sie wydaje ze moze byc z nim jak z Fernandesem, wroci dostanie kredyt zaufania i bedzie wymiatal
18. Vicente.Rodriguez20.12.2008; 21:50
Vicente.Rodriguezplooy---napewno nie Baraja bo grał w ostatniche meczach dobrze, przypominam że Marchena ma 29 lat i na euro wymiatał, był lepszy od Puyola, jesi Marchena jest stary bo ma 29 to Villa też bo ma 27
19. bialy_wilk20.12.2008; 21:52
nie rozumiem trenera
rzutow roznych masa a Zigic i Morientes caly mecz na lawie
Emery
wpuszcza Maduro w 65 minucie za fatalnego Del Horno
po co? bronic wyniku?
przegralismy mecz ktory mozna bylo spokojnie wygrac
zbytnie zapatrzenie trenera w niektorych zawodnikow a pomijanie innych jest bledne i nie przynosi korzysci
niestety trener tym razem sie nie popisal
20. BYKU20.12.2008; 21:52
Fernandes grał najlepiej z valencii, reszta duzo ponizej oczekiwan :/
21. sirvanisz20.12.2008; 21:55
sirvaniszJuż nie przesadzajcie. Na podstawie dwóch spotkań już Marchena zły kapitan, ale o EURO już nikt nie pamięta. Potrzebni są nam jacyś defensorzy i oczywiście musimy ściągnąć napastnika. Poziom zachowują Miguel, Fernandes i jako tako Joaquin. Renan ratuje nam dupę. Ogólnie mecz na remis, a te sytuacje marnowane przez Real to była kompromitacja.
22. craven12120.12.2008; 21:55
craven121Ale my mamy peszka :(( ale można rzec że tez szcescie. Porażka mogłą byc wyzsza. Ale gdyby lepsza skutecznośc byłoby naprawde nieżle. Wystraczyłoby tylko bramke kontaktowa złapać. Czekam na komentarze znafców i Ule, gdyz jako jedyny jest krytyczny merytorycznie. Od siebie to tylko tyle ze tak doswiadczony piłkarz jak marchena nie moze osłbiac drużyny czerwem w tak ważnym meczu i jeszce przegrywającej !!!
23. leon20.12.2008; 21:56
leonrobben-valencia 1-0
jeden piłkarz robi różnice szkoda moglismy to zremisowac. Świetny mecz fernadnesa a przeciwnie marcheny tak nie powinien zachowywac sie reprezentant Hiszpanii( alexsis wracaj!!). Przynajmniej pokazalismy ze grac potrafimy w przeciwienstwie do meczu z barca i menczonego espanyiolu . bardzo dziwna zmiana maduro za del horno po co to?? powinien wejsc napastnik!!
24. AdriM20.12.2008; 21:57
Skład VCF na pewno odstaje poziomem od Barcy czy Realu. Problem VCF polega wg mnie głw na braku wartościowych zmienników dla Marcheny i Albiola no i przydałby się ktoś do pomocy Villi bo i El Moro i Zigić to nie są niestety gracze wybitni. El Moro ma już swój wiek, a do Zigicia nigdy nie byłem przekonany.
25. Boski Pablo20.12.2008; 22:00
Boski PabloNie jęczcie! Valencia nie zagrała źle, a szczerze mówiąc były momenty, w których byłem dumny, że kibicuje nietoperzom. Zawiódł jedynie Del Horno, Marchena i może Albelda, który kryje się z Manuelem F. jakby był juniorem. Mecz dobry, szybki, na b. wysokim poziomie. Zabrakło szczęścia i drugiego napastnika na boisku.Albelda jest bez prodyktywny i powinien za niego grać Zigic/Morientes.
26. ruben12320.12.2008; 22:01
Mecz sie skonczyl - coz powiem tak:

VCF udowodnila dzis ze okres kiedy bylismy dumnym klubem , grajacym solidny i dobry futbol sie skonczyl.

Dzis widzialem druzyne ktora powinna przegrac 9-2.Druzyne slabsza niz 3ci sklad Realu.Druzyne grajaca brutalnie i bez honoru(Marchena i lokiec Albiola). Real zegral dzis mecz tak slaby ze wszyscy sie lapali za glowy.Nie trafiali nawet na pusta bramke.Ale to i tak wystarczylo na ta Valencie. Obrona VCf gra jak za Koemana czylo dno totalne i nikt chyba juz w to nie watpi. W pomocy oprucz Fernandesa(ktory dzis tez glupio kilka razy zagral) nie ma nikogo.Albelda potwierdzil ze trzeba sie pozegnac z nim jak najszybciej! DEl Horno osmieszyl sie na cala hiszpanie.David Villa - nie poznaje tego pilkarza, co sie z nim stalo.Pozytywy : Vicente,Miguel,Fernandes,momentami Joaquin.
Minusy : To co robi i gra Villa , cala reszta zespolu.

Mowiliem przed meczem ze to mecz prawdy. Teraz jest mi przykro bo kocham VCF a tu patrze na zespol bardzo slaby , bez honoru, bez charakteru, grajacy chamski,toporny, wolny i bezpomyslowy futbol.Barca , Sevilla,Villareal i Real sa lepsze.Jak tu wiec byc w pierwszej 4ce?
27. Timon20.12.2008; 22:01
Timongdyby nie Casillas to byśmy spokojnie wygrali (żeby nie było niedomówień to nie jest żadna ironia co do Renana czy coś w tym stylu). No żal mi Valencii która wg. mnie chociaż na remis na pewno zasłużyła. ale jak sie kopie w obrońców z 5 metrów albo strzela z przewrotki z 18 metrów na sam koniec meczu to tak właśnie kurna jest.
28. goly20.12.2008; 22:05
Co tutaj napisać...nędza! podsumowując

Renan - dobre zawody ( nie widziałem bramki bo zanim włączyłem relacje było już 0-1 więc nie wiem czy zawinił przy niej)
Miguel - bardzo dobra, waleczna gra
Albiol - wydaje mi się, że solidnie
Marchena - krótko mówiąc - CYMBAŁ
Del horno - wolny, cienki, żałosny, w drugiej połowie ciutkę lepiej, ale i tak porażka
Albelda - ssał aż miło, tracił piłki, gdy przeszedł do obrony po czerwieni Marcheny, był jechany przez Robbena równo
Baraja - nie wiem co powiedzieć bo go nie widział szerze na tym boisku
Joaquin - ciągnął grę, dobry występ
Mata - słabiutko
Fernandes - jak dla mnie prawdziwy czołg odebrać mu piłkę to chyba cud
Villa - przy tej taktyce ten człowiek nie istnieje

Zmiennicy
Maduro - ciężki, wolny, ok nie grał na swojej pozycji, rozumiem to, nie spodziewałem się po nim czegoś dobrego.
Vicente - nic nie wniósł, no ew prawie same straty
Silva - to nie jest silva, tylko póki co jego cień

Ogólnie o taktyce: bez sensu, nie podoba mi się to już i to bardzo. Ciągłe wrzutki, jak Villa ma takie piłki ściągać ? on potrzebuje piłek po ziemi, w uliczkę a nie dośrodkowań. Nie mam do niego żalu, bo po prostu nie mógł za wiele zrobić.

Szkoda bo Real był spokojnie w naszym zasięgu. Na temat Emerego i jego pracy w tym klubie powiem dopiero po meczu z Villarrealem. Póki co go nie komentuje. Dziękuję
29. SokolVCF20.12.2008; 22:06
SokolVCFMimo iż w 10 graliśmy lepiej niżeli w ostatnich meczach. Oczywiście defensywa to tragedia, ale są jaśniejsze punkty zespołu.

Renan - bdb. mecz, świetne interwencje ale zdarzały mu się błędy (wybicia)

Miguel - uratował zespół od gdy odebrał piłkę Gutiemu w sytuacji sam na sam, dobry w defensywie i jeszcze lepszy w ofensywie. Najlepszy nasz obrońca w tym meczu.

Marchena - słaby mecz a co ważniejsze brutalny, opaska kapitana niezasłużona. Wraca stary Marchena, ten z Euro to chyba już przeszłość.

Albiol - ostra gra i to dosłownie, mecz słaby.

Del Horno - albo Robben był dziś tak kapitalny, albo Del Horno jest tak słaby...

Joaquin - Młody bóg. Bdb. występ na tle drużyny.

Manuel F. - bez wątpienia najlepszy.

Baraja - na ławkę. Słabo.

Albelda - j.w.

Mata - dziś słabiej, p.połowa lepsza od drugiej.

Villa - starał się, ale sam nic nie zdoła.

Zmiennicy:
Maduro - tak jak Del Horno. Cienki jak barszcz.

Silva - niewidoczny.

Vicente - wywalczył kilka rzutów wolnych, starał się...
30. Adr20.12.2008; 22:07
AdrHmm przeczytałem pobieżnie wasze komentarze i nie wiem skąd wnioski że gramy słabo, beznadziejnie?? Wg mnie tak jak Valencia grała dziś mogłaby wygrać każdy mecz!!! Przepiękne akcje, posiadanie piłki na wysokim poziomie, real poza Robbenem nie istniał! Nasz problem to obrona gramy w tym aspekcie katastrofalnie od dłuższego czasu, każdy zespół grający przeciwko nam ma kilka "setek" na mecz:( Kartka druga żółta nie należała się choć wcześniej już Marchena mógł wylecieć - cóż ma tą manierę grania rękoma - po kartce dla Marcheny za podobny faul żółtej nie dostał Robben dopiero później zasłużył w oczach sędziego na "żółtko". Najlepsi zawodnicy po naszej stronie to dwaj Portugalczycy Fernades i Miguel zwłaszcza ten pierwszy robił co chciał. Słabo Villa choć robił co mógł, dla mnie brak partnera dla niego w ataku to duży błąd... Mata i Joaquin poprawnie oraz Albelda którego grę paradoksalnie można było zauważyć gdy przeszedł na miejsce Marcheny w środku obrony kiedy jego brak na środku pola pokazał co znaczy jego obecność na tejże pozycji - Bez Albeldy nasza gra defensywna cofnęła się do jedynie okolic pola karnego... Nie wiem czy Valencia zagrała tak ładnie bo real był słaby czy jednak VCF jest w formie. Najgorsze jest to że wynik idzie w świat i ludzie nie oglądający meczu powiedzą swoje... real nie istniał poza Robbenem co okazało się jednak wystarczające do zwycięstwa - Piłka Nożna nie jest sprawiedliwą grą, nie zawsze wygrywa ten co dominuje przez niemal cały mecz:(
31. malczyq20.12.2008; 22:07
malczyqZrobię coś co mi się rzadko zdarza skomentuje mecz.Valencia do meczu przystąpiła ze świadomości że wystąpi przeciętny i agresywny duet w obronie(Marchena,Del Horno),ten drugi musiał się mierzyć z Arjenem który wg mnie zagrał świetny mecz.Po kolei Renan na swoim poziomie czyli bardzo dobrze(8),Marchena ten niezrównoważony pan gra tylko dlatego że nie ma Alexisa z czystym sumieniem(5) ,Albiol(7), Miguel(7), Del Horno zbyt agresywny(6) ,Baraja(7) ,Albelda(7),Fernandes znakomicie dzisiaj grał nasz młody rozgrywający co rzadko mu się zdarza(8),Joaquin 60% wygranych dryblingów największe zagrożenie ze strony VCF(8),Mata dobrze ale za mało jak na siebie(7),Villa ładnie ale nie skutecznie(7). Zmiennicy Maduro za mało czasu by go ocenić,Silva widać
że po kontuzji(6),Vicente pomimo tak krótkiego czasu pokazał sie z dobrej strony(7). Wielkie brawo dla drużyny za ambitną walkę po za pierwszymi 20 minutami graliśmy na równi.Skrzydła podciął nam dopiero Marchena nie żaden zawodnik Realu ale i tak walczyliśmy i chcieliśmy wygrać.
Amunt Valencia
32. AEiouY20.12.2008; 22:07
AEiouYktóry to już mecz z rzędu w którym Valencia traci bramkę? Czemu? Może dlatego że w zespole jest 4 obrońców?
Tak to to całkiem nieźle w ataku było, po za pierwszymi 10 - 20 minutami i kwadransem po czerwonej kartce.
A propos Fernandeza to gość się jeszcze powinien nauczyć odpowiedzialności na boisku i troszkę więcej myślenia i będzie zajebisty.
Jak dla mnie najlepsi w Valenci byli Renan i Joaquín i Miguel.
33. Eustachy20.12.2008; 22:07
Świetny mecz. Taką Valencie mogę oglądać. Wkońcu dobre akcje Joaquina, przyzwoite podania Fernandesa (naprawdę mile mnie zaskoczył), żeby tylko jeszcze strzelał celniej, Mata bardzo solidnie po lewej stronie, Baraja i Albelda bez rewelacji, ale co mieli zrobić to zrobili, Miguel klasa, biegał walczył, dośrodkowywał, ratował nas od straconych goli, Del Horno niestety źle, tak samo jak Maduro, chyba nie wygrali ani jednego pojedynku z Robbenem (szkoda, że zabrakło Morettiego), Silva jeszcze nie w pełni formy, lecz widać, że w naszej ofensywie zaczęło się coś dziać, Albiol raczej dobrze, Marchena - no niestety czerona kartka, podobało mi się, że walczył i nieodpuszczał... no cóż wyszło jak wyszło. Villa - zawiódł, rozczarował, tak źle dawno nie zagrał, te sytuacje winny mu się śnić po nocach. Inaczej to by wszystko wyglądało gdyby strzelił do pustej bramki w pierwszej połowie. Możemy mówić o wielkim pechu. Renan - nareszczie udowodnił, że należy mu się miejsce w bramce (wsześniej mnie nie zachwycał). Od 30 minuty do 60 wydaje mi się że byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną, szkoda, że początek ułożył się tak jak się ułożył, za dużo im pozwalaliśmy. Po czerwonej kartce to już było pewne, że gra będzie tak wyglądać. Parę akcji jednak udało się stworzyć i szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. To był naprawdę dobry mecz, Real nie gra tak źle, jak wszyscy mówili. Dobrze, że byliśmy równorzędnym rywalem dla Realu, nie tak jak to było z Barcą. Nie dokońca rozumiem wasze żale, to był chyba najlepszy mecz Valencii na wyjeżdzie w tym sezonie i to z kim? Nie oszukujmy się, nie jesteśmy Barceloną, żeby przyjżdzać na Bernabeu i pokować im 3 bramki nie tracąc żadnej. Oczywiście szkoda straconych punktów, ale uważam, że wynik 1:0 jest w dużym wymiarze szczęśliwy. Mogliśmy przegrać paroma bramkami, ale równie dobrze byliśmy w stanie wygrać ten mecz.
34. Vicente.Rodriguez20.12.2008; 22:08
Vicente.RodriguezMoim zdaniem brakuję jakigos pomysłu na grę, wszytko jest ustawione pod Ville i on sam lata w ataku, podobna sytuacja miała miejsce w Arsenalu z Henrym, przeciwnicy wiedzą o co chodzi i nie da sie strzelic.

Brak skutecznosci, zmaiana Maduro bez sens, Vicente ok, powinien wejsc Moro(mecz o superpuchar i trafił do siatki realu). Marchena gra ostro, Albiol stracił forme, Alexis jak gra to słabo a teraz wszyscy chcą jego powrotu.

Renan jest dobry i znów ratuje nas przed porażką , tak jak Vicente.

Ustawienie jest strasznie przejżyste
35. Marzyciel20.12.2008; 22:12
Marzycielruben123 - ależ pieprzysz bez sensu!

Real miał swoje sytuacje, zgoda. Ale wynikało to bardziej z naszego stylu gry, gdyż przez większość czasu na nich siedzieliśmy i nas kontrowali. Graliśmy sami całkiem przyzwoicie, a fakt, że miało to miejsce na Santiago Bernabeu (nieważne czy Real ma problemy czy ich nie ma) powinien nas cieszyć. Bardzo często zgadzam się z Twoimi analizami, ale tutaj najzwyczajniej gadasz głupoty.
36. billie_20.12.2008; 22:13
Renan - bardzo dobry poziom. pewny w swoich interwencjach. swoisty numer jeden w bramce.
Miguel - jedyny nasz obrońca który gra na miarę barw drużyny, której koszulkę nosi.
Marchena - po raz kolejny pokazuje jaki to on jest wojownik, gwiazda, symulant czy inny podobny agent. kartki nie powinno być. co nie zmienia faktu, że marchena przesadza.
Albiol - o zgrozo: nie mam zdania. niewidoczny.
Del Horno - po raz kolejny powiadam: jest tragiczny, okropny, beznadziejny.
Albelda - tak, tak, tak, zasługi ma pan ogromne. tyle, że na emeryturze pan powinien być już ze dwa lata conajmniej. -.-Fernandes - mimo tego, że go nie lubię: po raz kolejny, ładnie. ładnie. ładnie. szkoda, że skuteczność zawiodła.
Baraja - hm, ciężki temat. trochę opinii od del horno, trochę od albeldy. + chwilowe przebłyski.
Mata - czarodziej. daję mu złotą piłkę za trzy, może cztery lata. ;) autentyczny czarodziej!
Joaquín - dzisiaj najlepszy. tak, tak, najlepszy! ximo czarował, robił co może, rajdy niczym robben - no, prawie. tak czy siak - był świetny.
Villa - ano właśnie. villa. ilu to z nas będzie narzekać na naszego napastnika osamotnionego. że tu miał szansę, tam miał szansę, tu to, tu tamto. on nie może grać na miarę swoich możliwości sam! no nie może, nie może, nie może! szczerze mówiąc, miałem dzisiaj nadzieję na wpuszczenie - zigicia. tak, zigicia. ;)

Emery - mam wrażenie, że na dzisiejszy mecz to ja bym lepiej valencie naszą przygotował. ja tak jak i 90% irc'owcow. maduro? moment, moment. za del horno wchodzi maduro? i bronimy wyniku? kompletnie tego nie zrozumialem!

+

Maduro - nie powinien grac w valencii.
Silva - efekty kontuzji widać. widać! i obym następnym razem pisał, że w sumie to ich nie widać.


generalnie valencia nasza mi się dzisiaj podobała. unosiło mnie na krzesełku. ;) jestem spokojny o wynik z atletico.

i na koniec, powiedzcie mi ... czy real grał na kontry? :D hahaha!

pozdrawiam! :))
37. miancio20.12.2008; 22:13
miancioKilka pomeczowych refleksji:
1. Jeżeli na lewej obronie nie znajdzie się ktoś bardziej obrotny, to proponuję aparat tlenowy dla Miguela, bo mu płuca siądą.
2. Obrona gra stanowczo zbyt wysoko. Niemal każda prostopadła piłka do Robbena kończyła się 10 metrowym wyprzedzeniem Del Horno, Marcheny, Albiola.
3. Brak rozgrywającego. To widać na gołe oko. Z czym do ludzi, skoro za rozgrywanie bierze się defensywny pomocnik Fernandes albo skrzydłowy Joaquin?
4. Fatalne zmiany. Del Horno -> Maduro=zamienił stryjek siekierkę na kijek. Baraja -> Silva? Silva zagrał, wybaczcie, beznadziejnie. Zero aktywności, choćby przejawów rozgrywania, zero uporządkowania gry w środku, nic.
5. Vicente. Powinien grać od pierwszej minuty. Gdyby miał 90, a nie 15, to może wskórał by coś więcej, a tak szalał, szalał, ale nie wyszalał. Opaska na rękę Vicka!
6. Brak skuteczności. Kilka okazji było. Najlepszą zespół chyba Villa, skądinąd rzekomo nasz najlepszy napastnik. W takim wypadku trzeba było wpuszczać Morientesa, który jest typowym dobijakiem, dołóżnogą etc.
7. Druga żółta dla Marcheny. Cytując Dżumę A.Camusa 'Panowie, czapki z głów'. Tak genialnej decyzji dawno nie widziałem. Gdzie tam był w ogóle faul? Carlos nie chciał wchodzić ostro, więc się przytrzymał, a to, że Robben przyteatrzył to już inna sprawa. Parę sekund później zatrzymał w identyczny sposób jednego z naszych, ale jakżeby inaczej - kartki nie otrzymał.
8. Zawsze mogło być gorzej...
9. ...ale powinno być lepiej.
10. Amunt.
38. Ulesław20.12.2008; 22:17
UlesławCraven121, przywołałeś mnie, to i jestem ;p

No cóż, końca świata nie będzie. Mecz nie był zły, zły był Robben, który przez większość meczu robił z nami co chciał, zły był del Horno, który się robić tak dawał. Zły był sędzia, wyrzucający Marchenę za stanie naprzeciw Robbena. Pozytywów można się jednak doszukać niemało. Dość wskazać Miguela (genialnie przerywał, nie sposób było przewidzieć trajektorię jego lotu, dosłownie jak kwant - był wszędzie), Renana, Joaquina (napędzał naszą ofensywę i kreował większość sytuacji), blasku nie utracił Mata, ożywienie wniósł Vicente, Villa był niebezpieczny jak banda Arabów, ale i kąpany w ciut za gorącej wodzie. Gdyby zachowywał zimną krew, mógłby pare sytuacji wykończyć.

Nie potrafimy zdominować meczu w środku pola. Nasza pomoc nie istnieje jako całość, ale jako poszczególni gracze - cóż z tego, że błyszczał Fernandes, że odebrać czasem potrafił Albelda, skoro piłkarze Realu dosyć swobodnie hasali pod naszym polem karnym...

Strach nieraz było patrzeć i na defensywę, Higuain i Guti na szczęście zabijali celnością, ale... przedstawienie trwało. Nie złamaliśmy się, robiliśmy swoje. Wreszcie było widać ducha walki, wreszcie ten ofensywny styl, jaki miał być przewodnim hasłem Emery'ego. Nie graliśmy na 1-1, tylko na 5-5. Było na co patrzeć, i chyba nie ma się czego wstydzić.
39. mateypyza20.12.2008; 22:23
mateypyzaPlusy:
- Fernandes(świetny cały mecz),
- Joaquin i Miguel(wreszcie coś tą prawą flanką wychodziło, szczególnie Joaquin spełniał swoją rolę),
- Albiol(dobry jego mecz lecz cóż miał sam zrobić:/),
- Renan(uratował nas)
- Mata(coś tam mieszał, może nie rewelacyjnie ale całe serce włożył w to spotkanie).

Minusy:
- Marchena(wybitnie nieudany mecz, zasługiwał na czerwień już wcześniej, w ogóle jego podejście do meczu było co najmniej dziwne...wyszedł na boisko nie po to żeby wygrać ale po to żeby zabić rywala, jakby sobie normalnie setke strzelił przed wyjściem na boisko.... Kompletnie nieodpowiedzialny jak na kapitana),
- Del Horno(nie radził sobie kompletnie z Robbenem ale z nim akurat nawet najlepsi sobie nie radzą),
- Villa(szkoda kilku sytuacji, szczególnie tej na pustą bramkę, coś się niedobrego ostatnio z nim dzieje i jest to trochę niepokojące bo to nasz najważniejszy snajper),
- Emery(ta zmiana Maduro była bezsensowna, Del Horno swoją miną sam skomentował jego decyzję).

Ogólnie mecz dobry. Co tu dużo gadać - czerwona kartka mocno nas osłabiła, na tyle aby Real czuł się swobodnie w kontrataku. Na szczęście nasi się nie poddawali, walczyli do końca i to mi się podobało.

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku życzę wszystkim użytkownikom na stronie i kibicom VCF:)
40. Kanius20.12.2008; 22:36
Kanius@ No bez urazy ale graliśmy fatalnie? Właśnie wydaje mi się że był to jeden z najlepszym meczy w sezonie, bardzo ładne akcje, w końcu większe posiadanie piłki i gdyby nie czerwień Marcheny(gorzej niż Howard Webb sędziował arbiter tego spotkania) mogło być dużo lepiej. Nie mogę sie doczekać kiedy na boisko wejdzie Thiago Carleto, a Del Horno mogą sprzedać nawet za pare mln €(jak dobrze pójdzie). Nie rozumiem niektórych, którzy mówią że Miguel grał słabo, wy chyba meczu nie oglądaliście w akcji 2 na 1 zatrzymał kontratak Gutiego, biegał po całym boisku. Silvy nie krytykujmy, bo po takiej kontuzji nie może odrazu fruwać w powietrzu. Villa przygasł całkowicie i nie ma tłumaczenia że on sam meczu nie wygra, bo podania dostawał, a poza tym wsparcie miał. Dwie akcje w 1 połowie popsuł całkowicie. Joaquin I połowę dużo lepiej od II aczkolwiek cały mecz dobry. Mata też trochę przygasł. Zarówno środek obrony jak i pomocy pozostawia wiele do życzenia, Fernandes z pomocników środkowych jedynie na +, no oprócz tej przewrotki z 30m... wielka szkoda że Marchena nie gra tego czego na mistrzostwach europy, Albiola w Realu znienawidzą chyba xD. Vicente mógł grać od początku meczu może wtedy by coś zdziałał. No i wreszcie nasz golkiper Renan, który rozegrał kapitalny mecz bronił jak stary koń. Podsumowując patrząc na taką grę jestem spokojny o Valencię(z wyjątkiem kilku zawodników) i z optymizmem patrzę w przyszłość. Mieliśmy dzisiaj wielkiego pecha no niestety nie będzie prezentu pod choinkę.
41. ruben12320.12.2008; 22:37
marzyciel - pieprze tak ? sory za wyr

Ok , ale chyba inny mecz ogladalismy.

1.Real stwarza pierwsza okazje do gola i strzela gola na 1-0. Robben mija nasza obrone jak tyczki.
2.Kazda nastepna akcja Realu to sytuacja stuprocentowa.Ogladajac mecz z kumplem ktory jest bezstronnny kumpel mowi: "stary ja tak slabej defensywy nawet w lidze polskiej nie ogladam" a ja na to "masz racje".
3.Bezmozg Marchena pracowal na czerwona i mial fuksa ze juz po 30 min nie wylecial - tak wyglada nasz kapitan!
4. Real pozostawial tyle miejsca ze nawet Osasuna moglaby sobie pograc ... a nasi podbijali sobie posiadanie pilki cofajac do Renana. Jak majac tyle miejsca i tyle okazji do strzalu mozna tak pudlowac ...? Szkoda gadac!
5.Joaquin poza swietnymi dryblingami fatalnie podawal , Mata nie istnial za bardzo a Villa zamiast wiecej strzelac chcial sie dokiwal do bramki.

Jako podsumowanie - przegralismy z 3cim skladem Realu ktory zagral przecietny mecz zostawiajac duuuzo miejsca rywalowi i pudlujac w dziesieciu stuprocentowych sytuacjach!Dodajmy jeszcze upokorzenie na Camp Nou. Pewnie - miejmy powody do radosci...
42. craven12120.12.2008; 22:42
craven121No i to lubię pszczółko :)Ale tego czerwa Marcheny nie moge przeżyć. A na czerwo to mogł zaśłużyc atakując z tyłu Raula dość perfidnie i mu sie uzbierało
43. Velin20.12.2008; 22:46
VelinCzemu się tak podniecacie? Znowu będzie UEFA, bo nie ma bramkarza pokroju Canizaresa, obrońcy pokroju Ayali,Anglomy bądź Carboniego... A i playmakera pokroju Aimara no i goleadora pokroju Kempesa...
44. Kanius20.12.2008; 22:47
Kanius@ Velin sugerujesz że Renan w tym meczu grał słabo :]?
45. miancio20.12.2008; 22:50
miancio@Velin

Nie było pomocnika pokroju Vicente, defensywnego pokroju Ferandesa ani napastnika pokroju Villi. Co to w ogóle za porównania? Mamy rok 2008, a nie 2006 i wcześniej. Chcesz grać z 36 czy tam ileś letnim Ayalą, 54 Kempesem i 40 Canizaresem? Bez przesady.
46. Velin20.12.2008; 22:54
VelinNie nie grał słabo raz mu wyszło i się podniecacie... Chodzi o to że polityka transferowa tego klubu jest fatalna... kupujemy same (po)cracki i jest problem... Ever Banega transferem tysiąclecia... Co do Canizaresa to uważam, że jakby dograł poprzedni sezon to w tym nie grałby gorzej od Timo czy Renana...
47. miancio20.12.2008; 22:57
miancioO ile doświadczeniem z pewnością przebija i jednego, i drugiego, to nie chcesz chyba powiedzieć, że podobnie jest z refleksem?

Nikt nie chwali wyrzucenia 18 mln na Banegę, kolejnych 12 czy coś koło tego na Zigicia, ale człowiek uczy się na błędach. Za grosze mamy Renana i Carleto.
48. SokolVCF20.12.2008; 23:02
SokolVCFAkurat Zigic powinien dziś dostać szansę. Szkoda - błąd trenera. Ruben124 za bardzo naoglądałeś się meczów typu ManU czy FCB. To nie ta bajka.
49. Velin20.12.2008; 23:04
VelinRefleks... hmmm tragicznego jeszcze nie ma, ale ma 100 razy lepszą technikę...
50. matiz9420.12.2008; 23:15
Teraz Renan znów jest gwiazdą, a jak mu nie pójdzie kolejny mecz, to będzie znowu najgorszy z najgorszych :)

Dobry mecz? Przegrywamy 0:1, bramkarz nas kilkukrotnie ratuje - to uważacie za nasz sukces?
51. Velin20.12.2008; 23:23
Velinoks moja wizja składu od stycznia :

Villa

Mata

Silva

Vicente Fernandes Joaquin
||
\/
Carleto Moretti Albiol Miguel


Renan
52. Velin20.12.2008; 23:24
VelinFernandes miał się cofać...
53. ruben12320.12.2008; 23:30
dokladnie matiz 94

W meczach z Sevilla,Barca i Realem zdobywawmy zaledwie 1 punkt tracac 5 goli i UWAGA nie strzelajac zadnego...

Az dziwi ze wiekszosc tu sie cieszy i przejawia superoptymizm...
54. craven12120.12.2008; 23:48
craven121Mamy umierac ze smutku i pogrązać sie w chaosie o Losie O Losie
55. Lolek21.12.2008; 00:00
LolekSzkoda meczu... Jak dla mnie Valencia pokazała naprawdę niezłą piłkę! Oczywiście do momentu, kiedy ten bęcwał, bałwan, cymbał, debil, kretyn, niedorozwój, baran, w rzyć chędożony (;]) etc. etc. Marchena nie zarobił- słusznie zresztą, musiał dostać kartkę prędzej czy później- czerwieni. Chociaż szczerze mówiąc nie widziałem różnicy, że Real grał w 10.

W pierwszej akcji dla Valencii meczu MOIM ZDANIEM spalonego nie było, Villa idealnie wszedł w podanie. No cóż, trudno.

Największy pozytyw to zdecydowanie Manuel. Zagrał kapitalne zawody, odebrać mu piłkę było niemal niemożliwością, niezła technika. No i w destrukcji nawet nieźle. Joaquin- takiego chciałbym oglądać co weekend... Niezły mecz, drybling, i te podania "w uliczkę"... Cud ;]

Ale zabrakło jak zwykle skuteczności. Villa nie trafia z 5 metrów, kiedy Casillas leży na ziemi (przy okazji- jestem pełen podziwu dla tego, co zrobił przy strzale głową Baraji). Drugi minus to zmiany. Gdzie był Zigic? No pytam się? Przy tylu rożnych i wysokich piłkach poradziłby sobie zdecydowanie lepiej niż taki Villa. Silva- niech popracuje jeszcze nad formą, bo stary David to to nie jest...

Renan. No cóż. Nie wiem czy to jest przypadek czy nie, ale w tym meczu bronił całkiem nieźle. Bramka- niemal bez szans, później dobry występ, chociaż kilka głupich wybić, i nerwy też straciłem jak się niemal kiwał z Higuainem kilka razy.

Podsumowując. Nie jest źle. Jak dla mnie najlepszy mecz Valencii. Taką bym chciał oglądać- zdeterminowaną, waleczną, biegającą, ambitną, tylko do ciężkiej cholery bardziej skuteczną. I drugi napastnik by się przydał... Sam Villa sobie nie poradzi. Ale jak mówię- nie ma się co zamartwiać (chyba że głupotą Marcheny i lewą stroną obrony... i czasami bramkarzem ;]). Święta to czas spokoju i radości, więc cieszmy się z nie najgorszej gry naszego zespołu, ale życzmy mu od razu więcej strzelonych bramek ;)

Pozdrowienia ;)
56. Adr21.12.2008; 00:02
Adrruben123

Każdy co widział mecz napisze że obrona Valencii (za duże słowo bo tylko Miguel i Renan) nie istniała. Stwierdzenie "Podbijali sobie posiadanie piłki grając do Renana" Kiedy?? Czy ty nie widziałeś jak real był zamknięty?? Przez ile czasu?? Sam Orłowski (jeżeli oglądałeś na Canal+) stwierdził że tak zamkniętego real nie widział nawet w wykonaniu barcelony tylko że jedyny szkopuł w tym że jak powiedziałem do Ojca "Przecież z tego musi coś wpaść"(podczas oblężenia realu) Ojciec "No musi", a jak to mówią "musi to..." Gdybyśmy wygrali, a mogliśmy nikt nie miałby słów krytyki no może w kierunku obrony bo mecz zagraliśmy jakich mało widziałem w wykonaniu VCF... Gdyby nie Robben i Del Horno... <- chyba nie ma złudzeń że jednak VCF za wysokie progi, niech wraca do swojej małej ojczyzny - Bilbao.
57. Lolek21.12.2008; 00:12
LolekAha i co do sondy- zagłosowałem drugi raz. Za pierwszym dałem, że największym problemem Valencii są problemy finansowe. Po obejrzeniu ostatnich meczy zastanawiałbym się nad opcją obrony i ataku... Ostatecznie dałem atak, co nie zmienia faktu że nasza defensywa jest w stanie rozkładu.
58. wk21.12.2008; 00:21
wkJa niestety zdążyłem tylko na ostatnie 35 minut spotkania. I po tych ponad pół godzinie gry już wiem, o co chodziło mz jeżeli chodzi o Joaquina. Ja Ximo i nikogo więcej nie będę oceniał, bo jak już napisałem, meczu całego nie obejrzałem. Gra Valencii nie była zła, ale Villa ponownie sam jakoś sobie nie radzi. Niestety, teraz trzeba liczyć na porażki Sevilli i Villarrealu.
59. pedro121.12.2008; 00:26
Niecodziennie jest niedziela. Mecz przegraliśmy, ale VCF pokazała dobrą piłkę. Był to moim zdaniem najlepszy mecz VCF w tym sezonie. Mieliśmy jednak dużą dziurę w obronie (del Horno) i Real niemiłosiernie to wykorzystał. Zawiodła skuteczność. Villa jakoś przygasł (kolejny słabszy mecz w jego wydaniu), a Silva to jeszcze cień samego siebie.
Tak krytykujecie Baraję, a według mnie gra siadła w środku właśnie po zejściu Rubena. Rozegrał dobre zawody. Fernandes, tak jak z Barcą,należał do wyróżniających się zawodników.
W tabeli robi się gęsto, ale jestem lepszej myśli niż poprzednio, bo zaczyna coś się zazębiać. Wróci Moretti, dojdzie Carleto,Silva będzie coraz lepszy. Przydałby się jednak jakiś Keirrison w ataku. Tak więc nie takie smutne te święta, choć mogłyby być weselsze. Ale rok 2009 będzie nasz!
60. wk21.12.2008; 00:42
wkBramka Higuaina.
61. staste7721.12.2008; 01:23
staste77ruben123, piszesz "Jak na razie jak przypuszczam - ta VCF to posmiewisko". Wiesz co, chłopie, takimi sformułowaniami wystawiasz siebie na pośmiewisko.
62. Ulesław21.12.2008; 09:52
UlesławA czyż to nie właśnie niejaki Matiz94 nie należał do największych krytykantów Renana?

Velin :D Jeden Fernandes w środku pomocy? Coś podobnego Oscar Fernandez wystawił w swym pierwszym meczu na Real. Skończyło się 1-5.

Fernandes gra dobrze, ale tylko wówczas, gdy odpowiada za nieduży teren - gdy w środku gramy trzema piłkarzami. Pozostawienie środka pola z samym Albeldą i Fernandesem to samobójstwo, a udowadniały to zespoły pokroju Recreativo i Racing. W oby tych spotkaniach graliśmy dwójką napastników, a rywale potrafili zdominować środek pola.

Nie wiem co jest przyczyną takiej gry, może zbyt słabe wykształcenie taktyczne, może niemal już legendarny mały rozumek? Jesteśmy skazani na grę systemem z trzema graczami w środku, co dla naszej ofensywy nie jest najlepsze. Nadzieja w tym, że nieco cofnięty Silva poradzi sobie jako łącznik pomiędzy pomocą a ofensywą, choć tam lepszy byłby zawodnik typu Renato.
63. bialy_wilk21.12.2008; 10:09
dobra gra Valencii do czerwonej kartki Marcheny
Maduro nie wiem po co wszedl-bo jak del horno zle gral przez 65 minut to te 25 minut mogl jeszcze zle pograc
o inne zmiany az sie prosilo wtedy panie Emery
zastanawiam sie jakby sie sprawdzil Michel gdyby Emery go powolal i pozwolil grac przez czesc meczu z Villa
szkoda
Real byl do pokonania

mnie Valencia w tym meczu zawiodla mimo ze niektorzy chwala styl gry
wazny jest wynik a nie styl
bo na koniec sezonu nikt nam nie dopisze punktow za ladna gre
a kandydatow do pierwszej czworki moze byc i szesciu bo np. Deportivo znow moze zagrac runde zycia tak jak w tamtym sezonie a jest jeszcze Sevilla ktorej pozostala gra tylko w lidze hiszpanskiej Athletico Villarreal i Real
Barcelona z taka forma i z takimi zawodnikami jak Messi czy Eto`o jest poza zasiegiem w tym sezonie
64. Kanius21.12.2008; 10:09
KaniusMoże z tym meczem sezonu trochę przesadziłem, ale wy wytykacie tylko błędy, owszem przegraliśmy, ale grając w 10 potrafiliśmy stworzyć nie jedną okazję, no a grając 3 obrońcami łatwo nie było. Jeśli będziemy grać tak jak teraz z 11 zawodnikami ^^ i do składu powróci Alexis z Morettim to będzie to wyglądało całkiem inaczej. A jeśli chodzi o Renana to ja go uważałem za dobrego bramkarza od samego początku i zdania nie zmienię. Ktoś wspomniał o 18 mln € na Banegę to do tego komentarza pragnę dodać tylko tyle że było to za czasów Solera i Ruiza, a teraz mamy erę Soriano i Gomeza, a takie głoszenie apokalipsy jest niewłaściwe. Ja nie mówię że mamy się cieszyć z wyniku, ale nie możemy też się załamywać bo gra nie wyglądała tak fatalna. Aha i śmieszne są komentarze, które porównują rządy Koemana z rządami Emerego, zajmujemy miejsce na dole jest źle(za czasów Koemana), a teraz gdy jesteśmy w czołówce też jest źle bo Emery jest taki jak Koeman no ja dziękuję...
65. Kanius21.12.2008; 10:12
KaniusAha chciałem bronić decyzji Emerego w sprawie Maduro, wiem że to jest słaby zawodnik, ale zobaczcie na ławkę rezerwowych kogo miał wystawić? Vicente na lewą obronę? Nie miał innego wyjścia, a Maduro miał więcej sił od Del Horno, a poza tym Asier grał tak jakby chciał zarobić czerwień i wtedy byśmy grali w 9 i dopiero by było pośmiewisko.
66. ruben12321.12.2008; 10:32
kanius - nikt tu nie mowi ze druzyna Emerego jest jak druzyna Koemana.Ale prawda jest taka ze patrzac jak gra defensywa to ta VCF niczym sie nie rozni od tej Koemana bo tracimy gole przy kazdej lepszej akcji.

Ktos tu napisal ze zagralismy najlepszy mecz w sezonie - no comment !

Nikt tu najwyrazniej nie rozumie ze stworzylismy wiecej sytuacji tylko gdyz Real pozostawil nam mnustwo miejsca a sam gral 3cim skladem z takimi superdefensorami jak Salgado , Metzelder czy Marcelo. I nawet z taka defensywa nasi nie potrafili strzelic chocby 1 gola.

Widzialem druzyne Emerego w przedsezonie i na poczatku sezonu - gralismy wtedy kapitalnie! Teraz jest zenada , porazka za porazka. Bardzo dziwne ze druznyna zamiast rosnac w sile gra coraz slabiej.
Ale to moja opinia.
67. Velin21.12.2008; 10:44
VelinULE :D Zamiast się wymądrzać przed kompem pobiegaj za piłką to zrozumiesz... za dużo FM'a masz w tych swoich teoriach... Na środku Fernandes (jako defensywny) I SILVA jako playmaker
68. Kanius21.12.2008; 11:07
Kanius@ Ja napisałem jeden z lepszych xD, ale trochę przesadziłem bo wkurzony byłem na te apokalipsy głoszone przez was ^^.
69. Polekin21.12.2008; 11:09
Powoli zaczynam tracić zaufanie do Emerego
nie dlatego, że przegrywamy, ale dlatego że nie ma pomysłu na grę. Od początku forsuje jedno i to samo ustawienie, a nie dostosowuje go do możliwości przeciwnika.
Jak tak patrze na obronę Realu to nie widzę innego wyjścia jak gra 2 napastnikami-Villą i Morientesem. Jedynym poważnym atutem Valencii jest gra ofensywna bo wszyscy doskonale znają możliwości naszych obrońców.Jeśli na mecz z Atletico wyjdziemy w takim samym ustawieniu to juz gwarantuję kolejna klęskę na własnym stadionie
70. Lisek21.12.2008; 11:22
Trzy powody przegranej naszej jakże frajerskiej:
1. Najmocniejszy punkt Realu trafił na największe beztalencie jakie mamy aktualnie w składzie. Znaczy się Robben-Del Horno. Robben to wystarczy, że sobie wypuścił piłkę na 10 metrów na wprost a nasz Del Horno już był 5 metrów za nim niemiłosiernie zasapany. Nasz "lewy obrońca" po prostu powala swą "dynamicznością, zwrotnością i szybkością". Jakby był Moretti to ten mecz wyglądał by inaczej.
2. Druga kartka dla Marcheny z kapelusza. Z faulem się zgodzę ale gdzie tam pokazywać jakieś kartoniki. Takie wielbłąd sędziego w taki meczu.
3. Środek boiska. Baraja to w ogóle grał oprócz jego główki to nie widziałem żeby był na boisku. Albelda to samo, bez tego błysku.

Pozytywy: Ximo przez 60 minut, Fernandez pomijając jego atomowe strzały, wszędobylskość Miguela.
Negatywy: To co do góry + nieskuteczność (Jak Villa tego nie trafił ;/)
71. Vicente.Rodriguez21.12.2008; 11:36
Vicente.RodriguezNie ma pomysłu na grę, pamietam mecze przed sezonem np. o superpuchar, Valencia miała pomysł i jak zobaczyłem gre w pierwszym meczu przeciwko realowi to wiedziałem ze warto stawiac w zakładach bukmacherskich bo VCF przezentuje dobry poziom. Teraz widze ospałosc i powraca sytuacja z przed niecałych 16 miesiecy, kiedy trenerem był Flores, wystawiał jedną ekipe i był zadowolony ale jak już nie szło to mówiło sie ze skład za słaby.
Wszyscy oczekiwali wspaniałego Silvy, ale ten chłopak jest po kontuzji i sam meczu nie wygra.
Joaquin dobrze gra bo kiwa, ale te kiwki nic nie wnoszą bo na 2 czy 3 przeciwniku gubi piłke.
Villa stracił forme ale sam też nic nie może zrobić.
Były strzelec Hiszpanii, Morientes grzeje ławe podczas gdy powinien wejsc.
Lewa obrona to klęska od odejscia Carboniego.
Marchena był wspaniały ale teraz nie idzie mu bo obrona wygląda fatalnie.
na euro miał Puyola a 4 lata temu Ayale i był jednym z najlepszych obrońców na swiecie.
Albiol wczoraj wystąpił może na 6 ale te mecze ostatnie, z Barcą to była totalna katastrofa.
Vicente nas ratuje i on jedynie jakoś próbuje ciągnać tą gre z Joaquinem
72. Matej 1421.12.2008; 11:50
Za bardzo defensywnie graliśmy, na dodatek Rennen, nie bronił dobrze, a obrone musimy wzmocnić, bo słabo grała
73. ruben12321.12.2008; 11:57
vicente rodriguez - dokladnie , zgadzam sie z tym co napisales.

VCF prezentowala sie super w przedsezonie i na poczatku sezonu , natomiast teraz jest masakra.Rzeczywiscie wyglada to jak za Floresa czyli mozolne i wolne akcje ktore jest bardzo latwo odczytac.Dodac do tego katastrofalna defensywe i nagle mamy watpliwosci czy damy rade sie zakwalifikowac do pierwszej 4ki.
74. mateypyza21.12.2008; 12:18
mateypyza"(...)natomiast teraz jest masakra.Rzeczywiscie wyglada to jak za Floresa czyli mozolne i wolne akcje ktore jest bardzo latwo odczytac." @ruben123

Na pewno oglądałeś uważnie cały mecz?
W tym spotkaniu VCF grała piłkę ładną, kombinacyjną i było naprawdę kilka akcji po których(jak ktoś wcześniej powiedział) można było czuć się dumnym kibicem VCF. A co do defensywy to akurat się zgadzam.
75. Lolek21.12.2008; 12:21
LolekMarchena nie musiał dostać czerwieni akurat za tę akcję tylko za całokształt- bo powinien wylecieć jeszcze w pierwszej połowie. Solidnie sobie na kartki pracował, i dostał ją słusznie, ale powtarzam- nie za ten konkretny faul, ale za cały mecz. Grał agresywnie, bezmyślnie, w powietrzu pomagał sobie rękoma- wystarczy by sobie nagrabić.
76. Vicente.Rodriguez21.12.2008; 12:22
Vicente.Rodrigueztutaj przydałby się zmiany, trener przedewszytkim powninien byc twardy i wystawiac tych co grają w danym momencie dobrze a nie stała ekipe która sobie nie radzi.
Słowo letarg utkwiło mi już na stałe chyba, bo przy kazdym meczu nasi znajdują sie w takim własnie letargu i zanim sie otrzasna to tracimy kolejna bramke i jest po meczu.

Mecz nie był zły, ale brakowało skutecznosci i tego dobicia jakim powninen zając sie Moro.
77. Ulesław21.12.2008; 12:28
UlesławVelin, chyba żeśmy się nieco nie zrozumieli. Nie powiedziałem, że w FMie grając z Realem ustawiłem podobny skład i przegrałem 1-5, ale przypomniałem jak wyglądał debiut Oscara Fernandesa jako tymczasowego trenera pierwszego zespołu. Nie opisuję snów, a rzeczywistość. Fernandes nie daje rady mając do obstawienia 35 metrów szerokości boiska, a ma podołać pilnowaniu 70.? No prosze Cię...
78. pedro121.12.2008; 12:36
Ruben123&Co.> tak narzekając na grę VCF z Realem zapominacie, że w 1-szej części sezonu graliśmy ze słabeuszami i w dodatku najczęściej słabo. Nie rozumiem więc skąd to zadowolenie z poziomu gry w tym okresie.
Powtórzę - moim zdaniem to był chyba najlepszy mecz VCF za Emerego, co nie oznacza że poziom był tak wysoki. Było dużo braków, szczególnie w grze defensywnej, dużo chaosu i błędów. Real to zawsze Real, nawet jeśli przechodzi kryzys. Z Barcą mimo przegranej nie mieli się czego wstydzić. Mecz powinien skonczyc się wynikiem nie 0:0, lecz np.4:3 lub odwrotnie. Może bierze się to z filozofii Emerego, że woli remis 4:4 niż 0:0. Tym razem nie wyszło, ale postawa piłkarzy (nie wszystkich) w tym meczu daje nadzieję na lepsze dni. Dajmy Emeremu czas na uporządkowanie gry. Zapytam krytykantów - co proponujecie - zwolnić Emerego i rozwalić z trudem budowany spokój i tworzoną drużynę?
79. Velin21.12.2008; 12:50
VelinWiesz coś o taktyce :>? Whatever? Stary, żeby ustawienie zaczeło "działać" potrzeba czasu, a ty je oceniasz po jednym meczu... Congratz... Znawca się znalazł... Pograsz w klubach pogadamy...
80. matiz9421.12.2008; 12:52
Ulesław nie rozumiem tej ironii ;) Ja nie ukrywam, że byłem jednym z największych krytyków gry Renana, tak samo jak nie napisałem, że po meczu z Realem zmienię zdanie na temat pozycji bramkarza. Bo dalej uważam, że na tej pozycji powinien grać Timo.

PS. W temacie o Benfice w dość łatwy sposób obaliłem Twą tezę, jakoby QQ odpuścił UEFA. Szkoda, że nie odpisałeś ...
81. Ulesław21.12.2008; 13:06
UlesławNo tak, potrzeba czasu. Szkoda, że tego nie potrafię zrozumieć, bo taktyka to godna podziwu. Co z tego, że każdy rywal wpada na naszą połowę jak chce przy dwóch środkowych pomocnikach, skoro możemy zagrać jednym? Genialne.

Doceniam Twoje boiskowe doświadczenie i olbrzymią wiedzę, jaką zapewne dzięki występom przeciwko Niedźwiedziowi Ramsowo czy drużynie Naki Olsztyn uzyskałeś, ale myślę, że zwyczajne oglądanie Primiera Division może zniwelować tą jakże kolosalną różnicę, jaka niestety nas dzieli.

Z oglądania zaś kolejnych spotkań Valencii pozwalam sobie nieśmiało wysnuć wniosek, że Fernandes spisuje się tylko jako jeden z trójki zawodników środka pola. Być może Płomień Ełk w swej kadrze posiada odpowiednich zawodników, dzięki którym takie ustawienie dobrze funkcjonuje, ale wstrzymywałbym się z indukcyjnym uogólnianiem tego faktu do przypadku Valencii.

Marcin, z tego co pamiętam napisałeś jedynie, że Valencia była w stanie grać drugim składem w Pucharze UEFA i awansować, z czego próbowałeś wyciągnąć wniosek, że i Benfika powinna. Litościwie postanowiłem więc zamilczeć, a nie raczyłem nie odpisać.
82. mruwek21.12.2008; 13:54
mruwekDramat. W dwóch aktach. Zupełnie nie wiem jak mogliśmy nie wygrać z tak żałosnym Realem. Z Realem, którego jedyny pomysł na grę to „podajmy do Arjena, a nuż coś wymyśli”. Prócz Holendra, w barwach Realu grał chyba jeszcze tylko Casillas i Palanca.

Tym bardziej boli to, że mimo sytuacji bramkowych nic nie ustrzeliliśmy. Boli, że sędzia wyrzucił Carlosa, a pobłażał obijaniu Villi, nie zauważył skoszenia równo z trawą Silvy przy prawej linii i nie gwizdnął karnego, tylko dlatego, że Villa utrzymał się na nogach mimo ewidentnego faulu. Boli, że nawet jak Fernandes wreszcie pokazał, iż ma talent, potrafi minąć 2, nawet 3 przeciwników i dobrze podać, to jednak zwyczajnie za wolno biega. Boli, że Villa zmarnował okazje, które zwykle trafia z zamkniętymi oczami.

Dlaczego Moretti musiał złapać tę żółtą kartkę?! Dlaczego?! Dlaczego znowu musieliśmy oglądać tego baskijskiego błazna bojącego się nawet podejść do Robbena?!

Ten mecz wcale nie był słaby. Do momentu zejścia Marcheny, byliśmy lepsi, dokładniejsi, grający z pomysłem. Nawet jak zszedł Carlos, nie przestaliśmy atakować. Villa, Mata, Joaquin, Fernandes i wyborny Miguel robili co mogli, szukali szczęścia w grze kolektywnej, w dośrodkowaniach, stałych fragmentach, ale zwyczajnie nie chciało wpaść.
83. matiz9421.12.2008; 13:56
Ulesławie tak napisałem, ale potem wpadłem, że a nuż nie śledziłeś składów Benficy, tylko kierowałeś się ślepą wiarą w geniusz QQ. I porównałem składy Czerwonych Diabłów z Lizbony z meczów przeciwko Porto i Sportingowi - a więc dwóch najważniejszych spotkań ligowych Reyesa i reszty oraz ze spotkań Pucharu UEFA. I o dziwo praktycznie się one nie różniły, jeśli była jakakolwiek rotacja, to dotyczyła ona jedynie dwóch, trzech zawodników. To jest to olewanie Pucharu? A może geniusz Quique zabronił swym zawodnikom biegać, żeby się nie męczyli przed spotkaniami ligowymi ;) No to chyba było lepiej rezerwami zagrać z Olympiakosem niż przegrać 1:5 z Grekami wystawiając pierwszy skład, nieprawdaż?
84. ruben12321.12.2008; 14:06
Zwolnienie Emerego - to wogole bez komentarza.

Problem w tym ze jak na poczatku sezonu zachwycalem sie Emerym i tym jak grala VCF tak teraz po raz pierwszy widze chyba wiecej negatywow niz pozytywow.Na poczatku sezonu jakims cudem gralismy szybko, pomyslowo a srodek pola wygldal o niebo lepiej.Pamietam mecz z Realem na Mestalla , Realem o wiele silniejszym niz ten slaby Real z wczoraj.I co? I gralismy znakomicie!

To ze Real nie jest w formie kazdy wie.I to jak grac z Realem pokazala Sevilla aplikujac im 4 gole.Ta sama Sevilla ktora taki Guillem Balague stawia znacznie wyzej nic Valencie.I nie ma sie co dziwic.

Wczoraj widzialem mecz momentami dobry ale na tle rywala ktory zostawia bardzo duzo miejsca, rywala bardzo oslabionego i grajacego przecietnie. Valencia zaczela jak zwykle - jako pierwsi stracilismy gola. Nie warto pisac o "udziale" DEl Horno bo kazdy widzial.

Zagarlismy z bardzo oslabionym i grajacym przecietnie Realem.Nasza defensywa pozostaje bez komentarza - wystarczy nas groznie zaatakowac i niemal kazda akcja wpada.To co robil Robben z Del Horno , Marchena , Albiolem to kpina.Gdyby nie chcial jeszcze ograc Renana strzelilby na 2-0... Higuain z kornera przyjmuje pilke na klate nie obstawiony ... Guti dostaje 4 pilki na pusta bramke... Tak nie gra druzyna ktora chce grac w LM. Jedynie Miguel gral znakomicie.
Defensywa defensywa ale duzy problem pozostaje w srodku i w ataku. Real to druzyna ktorej bez problemu strzela sie 3 lub 4 gole.Nasi nie stzrelili ani jednego gola, ba nie zrobili tego tez w meczach z Barca i Sevilla.
I co z tego ze Joaquin przedrybluje w pole karne jak ma tam jednego Ville ktory ostatnio jest w fatalnej formie i albo nie trafia na pusta albo sam chce sie dokiwac do bramki. Vicente w 15 min pokazuje wiecej niz Mata w calym meczu a jest wprowadzany na ostatni kwadrans gry. W pomocy mamy w tej chwili jednego pilkarza zaslugujacego na regularna gre - Fernandesa.Baraja jeszcze tez trzyma jakos poziom.Z kolei to co robi Albelda przechodzi ludzkie pojecie - szczerze wole Maduro na tej pozycji niz Albelde.David praktycznie sam oddaje pilki pilkarzom Realu.

Nie chce tu wrozyc jakiejs tragedii bo jestesmy w pierwszej 4ce. Ale to co ostatnio gramy (a gramy coraz slabiej) nie wrozy nic dobrego. Nie ma choc jednej dobrze grajacej formacji. Obrona jest jak za Koemana , pomoc dziurawa i zero kreatywnosci , atak ma problem ze strzelaniem goli. Emery musi zmadrzec i zmienic taktyke na 2 napastnikow.Jesli nie to ta VCF nie utrzyma sie w pierwszej 4ce.Nastepny mecz z Atletico czyli na nastepne punkty bedziemy musieli sporo poczekac. A pocztek sezonu wrozyl zupelnie inaczej ... :(
85. mruwek21.12.2008; 14:21
mruwekZgadnijcie jaką ocenę dostał sędzia na Marce.

10/10

Widzisz i nie grzmisz…
86. Mauser21.12.2008; 14:30
Mecz Valenci mial dwa oblicza.To lepsze i gorsze. Zdecydowanie gorsze po kartce dla Marcheny ktory pomogl Realowi utzrymac korzystny rezultat (tak nie gra mistrz europy i jeden z filarow druzyny Hiszpani, co sie z nim dzieje? ) zagral brutalnie i slusznie wylecial, moze da mu to do myslenia...szkoda ze Alexis jest po operacji i nie mogl zagrac, jak dla mnie marchena nie zasluguje na pierwsza 11 i to nie tylko przez wczorajszy mecz. Marchena udowodnil juz na co go stac w meczu z Betisem.Zostawie Marchene skupie sie na innych graczach i na taktyce. Renana bede bronil, bylem za nim gdy bronil gorzej i jestem teraz, wczoraj rozegral chyba najlepszy mecz, czul sie pewnie to widac bylo po interwencjach. Miguel zdecydowanie najjasniejszy punkt naszej druzyny. Szybki, wytzrymaly,dobry w ofensywie i defensywie co pokazal wczoraj kilkakrotnie przerywajac znakomite akcje Realu,fantastycznie wygarnal pilke Gutiemu.Ale nie rozumiem czemu gra takie beznadziejne dlugie pilki (z wlasnego pola karnego pod pole karne Realu) do Villi,przeciez biedak nie ma szans ich opanowac. Miguel zdecydowanie na plus. Del Horno. Tego goscia mam nadzieje sprzedadza w zimie nie ma sensu go tzrymac pare razy mial swoja szanse i nie pokazal nic. Robben jezdzil z nim jak z fura gnoju az strach bylo na to patrzec. Albiol tez gral jakby do konca nie wiedzial o co kaman. Fernandes dobry mecz. Na poczatku zalosnie pozniej sie rozkrecil i ciezko mu bylo odebrac pilke, mam nadzieje ze beda z niego porzadni ludzie,oby czesciej tak gral. Joaquin od dluzszego czasu gra juz niezle i wczoraj pokazal ze ma pojecie o grze, dobrze krecil prawa strona ale byl tez niedokladny w podaniach,wrzutkach co nie zmienia faktu ze potrafi pociagnac nasza gre ofensywna. Mata wczoraj mnie nie przekonal poza kilkoma dobrymi akcjami nie blyszczal, nie zagral na miare swoich mozliwosci. O Albeldzie i Baraji nie bede pisal bo szkoda slow(szczegolnie o panu nr 1). Tych 2 grajkow do wymiany. Villa. temu panu podziekuje (przynajmniej na jakis czas) powinien odpoczac od meczy nabrac swiezosci. Mial kilka swietnych sytuacji w ktorych zachowal sie jak gracz ligi podworkowej. Oczywiscie standardowa spiewka ze nie mogl nic zrobic bo sam itd... byl sam ale mial tez duuzo okazji, pare razy dostal swietnie pilke to dal sobie odebrac jak dziecko wdawal sie w beznadziejne dryblingi.

Teraz slow kilka o taktyce. Emery wzial wszystkich napastnikow. Tylko po co sie pytam? no po co? jak zaden nie wszedl? Emery powinien odrzucic uprzedzenia i "widzimisie" i wpuscic Zigicia. Pilkarze Valenci co chwile(szczegolnie w koncowych minutach spotkania) posylali centry na pole karne. Sytuacje w sam raz dla serbskiego olbrzyma, wsadzilby glowe a noz moze cos by wpadlo a tak niski Vilal skazany byl na przegrane pojedynki. Silva po kontuzji wiec nie mam do niego pretensji. Vicente szalal strasznie ale co z tego... szkoda. Mecz byl do wygrania spkojnie.
Mecz ogladal moj kumpel (kibic Barcelony) i podzielil moje zdanie ze od 20 minuty Valencia zagrala swietna pilke. To prawda. Bylo wszystko,zaangazowanie,duzo biegania, szybkie akcje brakowalo wykonczenia. Jestem srednio zadowolony (obawy to obrona oczywiscie) ale wczoraj pilkarze Valenci pokazali pazur i rozegrali niezle zawody oby czesciej tak

Amunt!
87. Ulesław21.12.2008; 15:37
UlesławBenfika grała w lidze meczów nie 2, tylko 11. W Pucharze UEFA pojawiali się zawodnicy, którzy w lidze mecze zaczynali na ogół z ławki, bądź w całości je na niej przesiadywali. Nie było to po 8 piłkarzy w każdym meczu, ale po 3 czy 4 się takich pojawiało - jak Nuno Gomes, Binya, Miguel Vitor, Felipe Bastos, rezerwowy bramkarz Moreira, bądź wracający po kontuzjach - jak Di Maria czy Suazo. Nie twierdzę, że odpaść z Pucharu UEFA Benfika powinna, ale podkreślam, że na tych rozgrywkach nie powinno im zbytnio zależeć - tylko mistrz i wicemistrz kraju grają w Lidze Mistrzów, dlatego w Portugalii ligi wypada nie odpuszczać. Krytyka Floresa po wynikach w Pucharze UEFA, podczas gdy w lidze zajmują pierwsze miejsce gromiąc ostatnio rywali (szóste w lidze Maritimo dostało 0-6 u siebie), wygląda na próbę nieuzasadnionego ataku na naszego byłego trenera. Jeśli w lidze będą prowadzić, nikt Floresa z Pucharu UEFA rozliczał nie będzie. W Valencii np szybko zawsze żegnał się z Pucharem Króla, a mimo wszystko cieplej jest on wspominany, aniżeli Koeman, za którego kadencji Valencia po ten Puchar Króla sięgnęła. Samo sondowanie możliwości zatrudnienia Floresa przez Real Madryt, a wcześniej przez Atletico, gotowe po nieudanych początkach zwalniać Aguirre, powinno o czymś świadczyć.
88. Ulesław21.12.2008; 16:10
UlesławRuben123-> zmiana taktyki na 2 napastników skutkowała pewnymi niemiłymi konsekwencjami z takimi rywalami jak Racing czy Recreativo. Tylko i wyłącznie ustawianie w pomocy Barajy, Albeldy i Fernandesa dawało jakieś wyniki. Owszem, coś zrobić trzeba, ale tym czymś nie jest na pewno wzmacnianie ataku kosztem środka pola. Fernandes i Albelda z dnia na dzień nie staną się Senną i Mareską. Emery praktycznie nie ma wyjścia - nie przesunie Marcheny do pomocy, bo nie będzie miał kto grać w defensywie, nie zmieni ustawienia na 2 napastników, bo Atletico i Villarreal zrobią z nas miazgę. Nadzieją może być ustawienie kogoś kreatywnego przed Albeldą i Fernandesem a za Villą. Zdrowy Edu byłby dobry, idealny byłby Renato czy Ibagaza. Silva może być jeszcze lepszy, ale tylko wówczas, gdy jako taki poziom utrzymają Albelda z Fernandesem. Inaczej znów będziemy widywali takie sceny jak z Realem - tym razem w roli Robbena wystąpi Maxi Rodriguez i Simao oraz Cazorla i Pires/Mati Fernandes.
89. ruben12321.12.2008; 17:05
Nie wiem Ule musimy cos zrobic. Z Atletico dostaniemy wciry jezeli Emery szybko czegos nie wymysli.Dobrze ze nie gra Marchena , niech sobie koles wszytsko przemysli tylko ze to automatycznie oznacza powrot na obrone Maduro. W ataku postawilbym na Moro i Silve i dal odpoczac Villi ktory ostatnio nie gra dobrze. Vicek za Mata i moze uda sie ugrac cos przeciw Atletico.
90. Kanius21.12.2008; 17:19
KaniusA swoją drogą Marchena jak na kapitana to daje taki przykład że hoho...
91. SokolVCF21.12.2008; 17:42
SokolVCFMruwek wg Ciebie Palanca był widoczną postacią w RM? Weź się nie ośmieszaj. Ja mam taki zwyczaj, gdy meczu nie oglądałem - nie komentuje.

Może i w meczu z FCB ów piłkarz pokazał klasę, ale grając przeciwko nam, żałuje że nie zobaczyłem go od pierwszych minut. Zawsze to lepiej widzieć taką pokrakę w zespole przeciwnika.

Sędzia owszem. Zawinił prze początkowym 'spalonym' Villi. Chwilę później było już 1-0, ale to on trzymał Marchenę bardzo długo na boisku. Weźcie to w rozliczenie.
92. wk21.12.2008; 21:40
wkA co do sędziego wczorajszego spotkania. Na stronie Realu wszyscy go oskarżają za to, że nie pokazał Valencii 3 czerwonych kartek.
93. mruwek22.12.2008; 02:17
mruwek@SokolVCF
Masz doskonały zwyczaj. Ja mam jeszcze lepszy - to że ktoś napisał Twoim zdaniem głupotę, nie oznacza jeszcze, że nie oglądał meczu. Może po prostu strzelił gafę, jest ślepy, albo obie rzeczy naraz, albo wręcz odwrotnie i to Ty masz problem.

@wk
Z tymi trzema to przesada. O faulu Del Horno można dyskutować, ale nie jestem przekonany, by łokieć Albiola był celowy. Wprawdzie nie można tego wykluczyć, ale mi to wyglądało na normalny wyskok. A że Madrytczyk zakrwawił spektakularnie? Krwawienie z nosa też potrafi wyglądać spektakularnie, a jakoś za uderzenie piłką ( nieumyślne rzecz jasna ) w nos nikt czerwonych kartek nie rozdaje.

Marchena zaś powinien jak najbardziej wylecieć, ale wcześniej. Za faul na Salgado.
94. matiz9422.12.2008; 19:45
Tak, QQ szybko żegnał się z Pucharem Króla w Valencii, tak samo jak i z innymi rozgrywkami, w lidze jego największym sukcesem było zaledwie 4 miejsce.

Poza tym jeśli już Benfika do tej Ligi Mistrzów awansuje, to co zrobi - odpuści ją, by po raz kolejny się do niej zakwalifikować. Iście genialne. Tak, oczywiście możesz powiedzieć, że się wzmocnią, ale uprzedzając Twój argument powiem Ci tak - z ligi portugalskiej najlepsi zawodnicy odchodzą, co roku, czego najlepszym przykładem jest Porto.

Poza tym masz przykład Porto. Rokrocznie grają w Lidze Mistrzów i to z sukcesami, a przecież przy okazji mają bardzo dobre wyniki w lidze.

Ale na pewno odeprzesz me tezy jakimiś filozoficznymi tezami, jakoby gra w Pucharze UEFA negatywnie wpływała na psychikę zawodników, natomiast Liga Mistrzów ich tylko mobilizowała do lepszej gry. ;)
95. wk22.12.2008; 19:48
wk@mruwek
Może i przesada, ale wszystko jest tutaj.
96. Ulesław22.12.2008; 22:29
Ulesław@matiz94

Może bym i odparł, gdyby Twe "argumenty" miały jakikolwiek inny sens, aniżeli próbę ataku na Floresa tylko dlatego, że ja go lubię, cenię i za dobrego trenera uważam.

Jeśli Benfika do Ligi Mistrzów awansuje, to znaczy, że nie awansuje tam Porto, Sporting, albo nawet obydwa te kluby. Będzie to zdecydowanie większy sukces dla Benfiki - także finansowy - niż próba gry w Pucharze UEFA.

Już jednak mówiłem, że nie podziwiam Floresa dlatego, że z Pucharu UEFA odpadł, ale ukazuję, że krytyka go za to, że odpadł, w sytuacji gdy w lidze Benfika prowadzi, pobudzać może do zastanowienia. Do zastanowienia nad podmiotem krytykującym oczywiście.
97. matiz9422.12.2008; 22:51
I jak zawsze, gdy nie masz sensownych kontrargumentów to uciekasz się do pseudobełkotu, którego pewnie sam nie rozumiesz.

Piszesz, że celem argumentów jest atak na QQ? Dobre sobie. Jeśli masz problemy z pamięcią to przypominam Ci, iż Ty powiedziałeś, że Quique odpuścił PUEFA, na co ja przedstawiłem Ci kontrargumenty, których podważyć nie potrafisz.

I cały czas mówisz o tym 1 miejscu. Tylko zobacz, że nie minęła jeszcze nawet połowa sezonu, a chciałbym Ci przypomnieć, że i z Valencią przez jakiś czas Quique zajmował pierwszą lokatę.
98. Ulesław22.12.2008; 23:42
UlesławI jak zawsze, gdy nie masz żadnych argumentów, uciekasz się do sugerowania mi, że stosuję potok słów, którego nie rozumiem.

Wiedz, że "pseudobełkot" - jest przeciwieństwem bełkotu. Skoro stosuję taki twór, to chyba nie jest z moim myśleniem jeszcze tak źle.

W ogóle, to nudzisz mnie. Wiem bowiem, celem nie jest atak na Quique - celem jest atak na mnie. Może pragniesz bym przytoczył pewne argumenty przemawiające za takim stanowiskiem?

Dobrze wiem co napisałem - że QQ odpuścił Puchar UEFA, bo wystawiał tam drugi skład. Drugi skład to może i nie był, ale pojawiali się piłkarze, którzy w lidze przesiadują na ławce. Odpadnięcie z Pucharu UEFA nie jest czymś chlubnym, ale nie powinno być kryterium oceny trenera. Flores z Benfiką ma o zwycięstwo w lidze walczyć, a nie o wyjście z grupy z Pucharu UEFA. Ty wyraźnie skreślasz go po tym, jak odpadł z UEFY, nie zważając na prowadzenie w tabeli. Emery'emu też byś zarzucał odpadnięcie z Pucharu UEFA, gdyby w lidze prowadził? Bo ja bym go bronił na pewno.
99. Radek24.12.2008; 22:25
RadekNie tak źle. Trzeba być optymistą. Gdyby nie ta 4. minuta to byłby satysfakcjonujący remis.
100. Adr02.01.2009; 03:29
Adrx