VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Real - Valencia okiem redaktorów

Ulesław / Dzidek, 20.12.2008; 14:42

Nie będzie prezentacji rywala - przedstawianie najpopularniejszego bodaj klubu w polskim internecie byłoby jednym wielkim złamaniem praw autorskich odpowiednich serwisów. Nie będzie też nudnej zapowiedzi - mecz z najbardziej utytułowanym klubem w Hiszpanii wymaga czegoś specjalnego - dwóch redaktorów postanowiło wystawić się na publiczny lincz, wstawiając całkiem przypadkową rozmowę o meczu...

Ulesław: Witaj Dzidku, zacznijmy może od kilku szybkich pytań. Jaki przewidujesz dziś wynik?

Dzidek: 3:2 dla Valencii. Moja kolej. Jaki jest najsłabszy punkt Realu?

Ulesław: Metzelder. Żigicia czy Morientesa mógłby powstrzymać, ale Mata, Silva i Villa będą dla niego zbyt zwinni. Może przedstawisz mi najgroźniejszego zawodnika Realu? I dlaczego będzie to Robben?

Dzidek: Pudło. Casillas, mimo wszystko. A według Ciebie, największy atut Valencii?

Ulesław: Chyba duet Silva & Mata. Lewa strona nasza, bez dwóch zdań. Uważasz, że Ramos zostanie w Realu po skończeniu sezonu?

Dzidek: Nie, sromotna klęska w europejskiej kampanii i miejsce poza pierwszą czwórką zrobią swoje. Van der Vaart - kryzys formy, czy rzeczywiście junior Palanca jest od niego lepszy?

Ulesław: Nie wiem. Nie mnie sądzić, czy Palanca jest lepszy - widziałem go tylko w Gran Derbi. Van der Vaart tak bardzo jednak nie błyszczy... może nie ta pozycja? Zobaczymy, co wykrzesze z niego Ramos. A właśnie, skoro już kręcimy się nieco wokół transferów – będzie angielski zaciąg w Realu? Ramos ma swoich faworytów…

Dzidek: Jak już mówiłem, nie wierzę, by Ramos został w Madrycie dłużej niż pół roku. Zaciągu z Premiership nie będzie. Czy, według Ciebie, jakikolwiek gracz Królewskich sprawdziłby się w Valencii?

Ulesław: Hm, skoro sprawdzają się w Realu, dlaczego w Valencii mieliby się nie sprawdzać? Taki Pepe, Robben, Ramos czy Casillas… Rozumiem, że pytasz jednak o piłkarzy, których teoretycznie można by z Realu wyciągnąć… Na pewno de la Red, jeśli zdrowie pozwoli mu kontynuować karierę, może Miguel Torres… Jeśli będą chcieli pozbyć się Van der Vaarta, chętnie przygarnąłbym go do Valencii.

Moja kolej na pytanie. Wydaje się, że wróżysz sporą katastrofę Realowi. Sądzisz, że gdyby taki scenariusz został zrealizowany, Realowi udałoby się zatrudnić jakiegoś wartościowego szkoleniowca? W Madrycie marzą o Benitezie, Wengerze, Ancelottim…

Dzidek: Kwestia najważniejsza - kto podejmie się pracy w klubie, w którym wyraźne życzenia transferowe trenera puszcza się mimo uszu, zaś efektów pracy wymaga się niemal natychmiast. Oczywiście, znajdzie się na pewno ktoś, kto przyjmie wyzwanie - wątpię jednak, by był to ktoś klasy Beniteza czy Wengera, zwłaszcza gdy Real nie załapie się do pierwszej czwórki. Zero punktów w trzech minionych kolejkach, czy Real będzie choć w Pucharze UEFA w nastepnym sezonie?

Ulesław: Chyba sam nie wierzysz w to, co mówisz. Nie tylko Real ma kryzys, choć o nich najgłośniej – równie nieprawdopodobne rzeczy dzieją się w Sevilli, Villarreal niefrasobliwie traci punkty. Ja mimo wszystko myślę, że Ramos ułoży ten zespół. Jeśli wcześniej – zagrają w Lidze Mistrzów. Jeśli dopiero za kilka kolejek – będą musieli zadowolić się Pucharem UEFA.

Ostatnie porażki mówią jednak za siebie, uświadomiły one włodarzom Realu konieczność wzmocnień. Kupiono już Huntelaara, mówi się, że blisko Realu jest Lasana Diarra, a na liście życzeń kilku skrzydłowych. Jak sądzisz, kogo uda im się kupić?

Dzidek: Na ich miejscu skupiłbym się na sprowadzeniu bezpośredniego wsparcia dla delanteros. Zdecydowanie brak im skrzydłowych, mają za to nadmiar typowych "9".

Ulesław: A jakieś nazwiska?

Dzidek: Mogą spróbować wyrwać nam Joaquina - jako wrogiemu klubowi życzę im jak najgorzej

Ulesław: Hm… może uniknijmy polemiki na ten temat i przejdźmy już bezpośrednio do meczu. Sądzisz, że Silva zagra od pierwszej minuty?

Dzidek: Tak. Emery zdążył już udowodnić, że umie (nie zawsze potrzebnie) zaryzykować. Poza tym, co zmieni sam powrót Silvy, skoro w meczu o Supepuchar i z nim Valencia była bezradna?

Ulesław: Primo - Valencia gra całkiem inaczej, niż ongiś o SuperPuchar…

Dzidek: Zgadza się, gorzej.

Ulesław: inna taktyka, inny styl. Owszem, gorszy, bowiem wynikający z dostosowania gry do trójki środkowych pomocników, z których żaden nie grzeszy już, bądź jeszcze, „geniuszowatością”.

Dzidek: Trójka pomocników, z czego przeważnie 2 nic nie robi…

Ulesław: Nie no, każdy coś robi. Zwykle traci. Albo fauluje. Powrót Silvy powinien uporządkować grę ofensywną. Może już nie będzie rozgrywania piłki przez obrońców i Renana, wycieczek Joaquina środkiem boiska.

Dzidek: Być może i Silva wniesie ożywienie, ale co z pozostałymi? Villa jakby nie w formie, Mata też zaczyna cieniować…

Ulesław: Widzisz, wydaje mi się, że głównym mankamentem Valencii w trakcie sezonu była daremna gra środka pola. Silva nie jest może typem zawodnika, który zdolny jest odbierać piłki, przepychać się z rywalami, przerywać ich akcje, ale na pewno wprowadzi uporządkowanie w grze z przodu, potrafi się przy piłce utrzymać, potrafi kogoś minąć zwodem i szybko zerwać się do ataku. Poradzi sobie nawet osaczony przez trzech rywali. Dlatego ustawiony przed dwójką środkowych pomocników, nastawionych tylko niemal na destrukcję, może nam przynieść spore korzyści.

Dzidek: Co nam po umiejętnościach Silvy, który częstokroć jest faulowany przez bezradnych rywali na 20-30 metrów przed bramką, skoro nie ma komu wykonywać stałych fragmentów gry? Villa czasem przymierzy z rzutu wolnego, Fernandes ciągle się stara, ale jakoś nic mu nie wychodzi...

Ulesław: Hm... dziwne pytanie, co to ma do Silvy w ogóle? Równie dobrze możesz spytać co nam po Villi, skoro Renan to pokraka... Silva się przyda, bez wątpienia, w nim trzeba szansy upatrywać. Stałe fragmenty to inna bajka. Silva zastąpi Baraję albo Ferandesa. Ale ani Ferandes, ani Baraja, choć nieraz wykonują te stałe fragmenty, większego pożytku nimi nie przynoszą: zwykle obdarowują piłkami kibiców z górnych rzędów trybun, albo bocznych. Bardzo bocznych. Silva nie tyle da nam szansę strzelenia za stałych fragmentów, co wstrzyknie dawkę kreatywności tam, gdzie nasi zawodnicy nie bardzo wiedzieli, co z piłką zrobić.

Ulesław: A jak Ty byś ustawił zespół na Real? Chodzi mi głównie o schemat taktyczny.

Dzidek: Zaryzykowałbym z dwójką napastników. Mając na uwadze tragiczną obronę Realu, nie można grać zachowawczo.

Ulesław: Czyli kim w ataku?

Dzidek: Villa i Morientes / Zigic

Ulesław: A Silva? Na lewą stronę są jeszcze Mata i Vicente...

Dzidek: Silva wszedłby w drugiej części, ja nie ufałbym naszym lekarzom... Na lewą powinien powędrować Vicente, Mata nie radzi sobie ostatnimi czasy i musi odpocząć, nabrać świeżości.

Ulesław: Eh, przecież nie zatrudniają pierwszych lepszych znachorów z ulicy, tylko wykształconych lekarzy. Wiem, że masz na myśli casus Vicente…

Dzidek: Niekoniecznie.

Ulesław: …ale to chyba dosyć osobliwy przypadek, nie podważałbym umiejętności sztabu.

Dzidek: Wystarczy spojrzeć na historię raportów medycznych w ostatnich latach.

Ulesław: I plagę kontuzji Floresa?

Dzidek: Zresztą, znów tego doświadczamy. Alexis, Edu…

Ulesław: Sądzisz, że to wina lekarzy? A może… piłkarzy?

Dzidek: Albo jakiejś tajemnej siły, może ducha Solera?

Ulesław: Może.

Dzidek: Wracając do taktyki, zbyt wielkiego pola manewru nie ma. Widzę jeszcze drugie wyjście: stosowane ostatnio 4-1-4-1, przekształcające się nieco w trakcie spotkań, co i tak nie przynosi pożądanych efektów. Miejmy nadzieję, że to wyraz bezradności Unaia wobec dostępnej kadry, a nie jego marnych umiejętności...

Ulesław: Ten brak efektow? Ja jestem pewien, że to z powodu marnej kadry.

Dzidek: Tak, i tkwienie z samiuśkim Villą na szpicy…

Ulesław: To już inna kwestia. Też mnie to trochę dziwi, ale wiesz, może Unai marzy o powrocie Villi z pierwszego sezonu w Valencii? Miał wówczas jeszcze gorzej, bo na skrzydłach nierzadko grywali Regueiro i Angulo lub Rufete.

Dzidek: Tamten Villa strzelał hat tricki w 7 minut...

Ulesław: Wiem, dlatego ja bym w jakimś mniej ważnym meczu spróbował innego ustawienia.

Dzidek: Na przykład?

Ulesław: Skoro obecny Villa ma problemy z dobrą okazją strzelecką…

Dzidek: …i dlatego nie może już grać sam, zatracił na skuteczności.

Ulesław: …ale nie postradał szybkości, waleczności i błyskotliwości. Dlatego ja bym w jakimś meczu ustawił Silvę na lewej stronie, po prawej Joaquina, pomiędzy nimi Villę, a z przodu Matę. Pamiętasz pewnie, jak Villa grał w swym drugim sezonie w barwach Valencii. Nie strzelił chyba więcej niż 15 bramek w lidze, ale zaliczył gdzieś tyle asyst. Pomyśl, ze skutecznością Maty z przodu, z walecznością i geniuszem Villi za nim… nikt by go już na spalonych nie łapał, tylko byłby wykorzystywany o wiele bardziej praktycznie…

Dzidek: Być może idea warta przetestowania, jednak wydaje mi się, że Mata lepiej radzi sobie wykonując ostatnie podanie (ile on już ma asyst – 7?). Przejdźmy może do Realu. Sugerowałeś, że wskażę Robbena jako największe zagrożenie ze strony Realu… Moretti jest solidny, to prawda, słaby w ofensywie, ale przyzwoity w defensywie… Del Horno na każdej pozycji jest przeciętny…

Ulesław: No cóż, mamy wyjątkowego pecha, bowiem akurat mecz z Realem wypadł w tej niewielkiej części sezonu, gdy Robben nie leczy kontuzji. Del Horno rzeczywiście – eufemizując – przeciętny. Wole nie myśleć, co się będzie działo… Robben zbyt szybko wymachuje nogami i zmienia kierunek biegu…

Dzidek: Jest nadzieja, że Albelda zafunduje mu Sylwestra z nogą w gipsie

Ulesław: Stawiałbym raczej na Marchenę…

Dzidek: Nie, to nie w jego stylu – Carlos woli używać rąk w takich przypadkach…

Ulesław: Albelda nie zdąży nawet sfaulować Robbena… Dobra, Robben Robbenem, ale w Realu zaczynają wpadać w prawdziwą „higuainomanie”

Dzidek: Racja, może Ty mi wyjaśnisz - co takiego kibice Realu widzą w Higuanie?

Ulesław: Widzą w nim chyba swojego Messiego. Wydaje mi się, że oni tak bardzo pragną mieć wielką, wspaniałą gwiazdę w składzie, którą można okrzyknąć mianem totalnego cracka, że kreują Higuaina na jakiś dar z niebios. Moim zdaniem chłopak talent może i ma, jego spory atut to precyzyjny strzał z dystansu, ale na tym się chyba kończy "geniusz" Higuaina. To jednak nie ten kaliber co Messi. Wydaje mi się, że Higuain to taka swojska odpowiedź na kompleks Cristiano Ronaldo, ktorego nie udało im się kupić. Sądząc po pytaniu, chyba również nie podzielasz zbytniego entuzjazmu do Higuaina?

Dzidek: Rozumiem, że to retoryczne pytanie?

Ulesław: Zostawmy więc galaktyczne kompleksy Realu. Widziałeś wypowiedzi Ramosa dla Marki? Twierdzi, że Valencia to dobry zespół, który Realowi nie leży, ale jego podopieczni są w dobrej formie. Kurtuazja, czy ma prawo się nas obawiać?

Dzidek: Skłaniałbym się raczej ku temu pierwszemu…

Ulesław: Jak Ty określiłbyś Valencię w kilku słowach?

Dzidek: To proste – Villa, Mata, Silva, czasem Marchena lub Albiol.

Ulesław: Ja zaryzykuję odważniejszą tezę. Dla mnie Valencia to czasami „gwiazdorzący” zespół z wybujałymi ambicjami, któremu nie chce się wybiegać na boisku tego, co da się wygrać większym zaangażowaniem. Nasi piłkarze biegali mniej przez cały sezon, niż Real w jednym Gran Derbi...

Dzidek: Motywacji nie można im odmówić, ale to było przecież GD. Sądzisz, że to jednorazowy „wyskok”? Przecież w składzie Realu zabraknie Ramosa, Pepe czy Wesleya Sneijdera, a Królewscy przegrali trzy ostatnie mecze ligowe – mamy prawo być co najmniej umiarkowanymi optymistami.

Ulesław: W osłabieniu obrony Realu możemy upatrywać swojej szansy. Boję się, że są w stanie nas zdominować, jeśli narzucą szaleńcze tempo, zagrają pressingiem i nie uda nam się zneutralizować Robbena, może być z nami krucho. Dlatego zadowolę się dziś nawet remisem. Ty obstawiasz nasze zwycięstwo… No cóż, obyś miał rację. Może na koniec, jeden apel do Unaia, ku pokrzepieniu serc i podniesieniu ducha…

Dzidek: Będę oryginalny: Amunt Valencia!

Ulesław: To ja tak przedświątecznie dodam: Unai, Zło Dobrem zwyciężaj, Real Valencią ogrywaj!

Zapowiedź video autorstwa Miancia

Kategoria: Ogólne | Dzidek / Ulesław skomentuj Skomentuj (7)

KOMENTARZE

1. Adrian_VcF20.12.2008; 15:39
Adrian_VcFNoo świetny artykół. Ja stawiam 1-3 dla Valencii, oby tylko SIlva od pierwszej minuty zagrał
2. Fuh20.12.2008; 15:40
FuhO Wiele ciekawsze niz te zapowiedzi przedmeczowe! Gratuluje pomyslu!
3. vicente2120.12.2008; 15:51
opcja z mata jako wysuniętym napastnikiem jest ciekawa, można by spróbować chociaż pierwszą połowę takim ustawieniem. jeżeli by się nie powiodło osobiście wpuściłbym Zigicia i liczyłbym na to, że coś strąci.
4. lasio20.12.2008; 16:44
ja bym spróbował z wysuniętym Zigicem (Silva w drugiej połówce gdyby serb nie przynosił korzyści), cofnietym Villa oraz Joaquinem i Vice/Mata na skrzydłach. wariant z Silva tylko w przypadku gdyby Guaje dać na szpic, a Canarito za niego. środek zostawić dla Albeldy i Fernandesa (za którego w drugiej połówce dałbym Vianę jeśli ten nic nie mógłby wcześniej zdziałać). defensywa oczywista. niech chłopaki z tyłu zagrają na zero, to z przodu powinno coś wpaść:)
5. PabloVCF20.12.2008; 17:06
PabloVCFDobra forma,niebanalna.
Ciekawie zrobione.

Mam prośbę,ma ktoś wykaz stacji które będą transmitować mecz?
pozdrawaim;)

2-1 dla nas dzisiaj ;)
6. Zibi20.12.2008; 17:07
Metzelder to chodzaca bomba zegarowa. Nie wiadomo tylko kiedy eksploduje.

Ciezko bedzie Silvie, Vicente rozwinac skrzydla, jesli tak jak tydzien temu biali polowac beda na kostki i piszczele przeciwnikow.
7. ruben12320.12.2008; 19:57
Ten mecz to mecz prawdy.

Po kompromitacji z Realem w supercopa i z Barca na Camp Nou wielu kibicow ( do ktorych ja sie tez zaliczam) nie wierzy w sile VCf ktora w starciach z silniejszymi rywalami gra bojazliwie i bez charakteru.
Juz od dluzszego czasu nie zagralismy dobrego meczu i to wreszcie szansa zeby nasi cos udowodnili. Fakt faktem , Real jest mocno oslabiony , ale z Barca wlali tyle serca w gre i tyle biegali ile nasi przez caly sezon. Real jest u mnie duzym faworytem , i jesli VCF tego nie wygra udowodni ze na sukcesy jest jeszcze zdecydowanie za wczesnie.