VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Wysoka porażka w Madrycie

Karol Kotlarz, 19.06.2020; 00:05

Real ogrywa Valencię

„Nietoperze” wrócą do domu bez punktów. Przez 45 minut podopieczni Alberta Celadesa dzielnie bronili się przed stratą gola, jednak w drugiej połowie Cillessen musiał aż trzykrotnie sięgać do siatki po piłkę. Bramki zdobyli Benzema (dwie) i Asensio.

Na spotkanie rozgrywane w nietypowym miejscu, bo na Estadio Alfredo Di Stéfano, Albert Celades dokonał kilku zmian w pierwszej jedenastce. Obok Guillamóna zagrał Mangala, na prawej obronie pojawił się Wass, zaś Guedesa zastąpił Ferran. Od pierwszych minut to gospodarze dyktowali tempo gry. Strzałem z dystansu Cillessena próbował zaskoczyć Casemiro. Kilka minut później na bramkę Valencii uderzali Kroos i Hazard, lecz golkiper „Nietoperzy” ustawił się odpowiednio i poradził sobie bezbłędnie. Niespodziewanie przyszła odpowiedź ze strony gości. Maxi Gómez wypuścił podaniem Rodrigo, który popędził do przodu i oddał strzał na bramkę, lecz futbolówka po palcach Courtoisa odbiła się od słupka.

Kilka minut później składną akcję lewą stroną przeprowadziła Valencia. Gayà dośrodkował w pole karne, piłkę źle wybił Carvajal, po chwili trafiła do Solera, który podał w kierunku wbiegającego Rodrigo, a ten umieścił ją w siatce. Po drodze futbolówka odbiła się od obrońcy, którego uwagę absorbował Maxi Gómez. To wydarzenie spowodowało, że arbiter skorzystał z VAR. Po długiej analizie sytuacji sędzia nie uznał gola, dopatrując się spalonego.

Kolejne minuty upływały pod znakiem przewagi zespołu z Madrytu, a najbliższy zdobycia gola był Carvajal. Ponownie dobra interwencja Cillessena zapobiegła nieszczęściu. W końcówce pierwszej połowy Valencia dwukrotnie zagroziła bramce gospodarzy. Najpierw Kondogbia strzałem z dystansu zmusił do wysiłku Courtoisa, zaś po chwili składna akcja zakończyła się zablokowanym, niestety, uderzeniem Ferrana. Piłkarze zeszli do szatni przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie, a Real nadal kontrolował przebieg meczu. Groźny strzał Valverde pewnie obronił Cillessen. Celades dokonał podwójnej zmiany: na boisku pojawili się Guedes i Gameiro, a opuścili je Ferran i Maxi Gómez. Real nadal naciskał, co w końcu przełożyło się na bramkę. Po stracie piłki przez Gameiro lewą stroną szarżował Hazard, zszedł do środka, po czym zagrał do Modricia, który błyskawicznie oddał futbolówkę w kierunku Belga. Ten zaś podał do Benzemy, który pewnym strzałem pokonał Cillessena. 0:1.

Gospodarze nadal groźnie atakowali bramkę Valencii. Strzał z dystansu Modricia sparował na rzut rożny Jasper Cillessen. Trener Los Ches zareagował na przewagę Realu kolejnymi zmianami. Daniego Parejo i Carlosa Solera zastąpili Francis Coquelin oraz Dienis Czeryszew. Obraz gry nadal nie uległ większej zmianie, a Valencia została zepchnięta do defensywy. Korzystali na tym piłkarze gospodarzy, którzy podwyższyli wynik spotkania. Z lewej strony Dośrodkowywał Mendy, piłka trafiła do Asensio, który przed chwilą pojawił się na placu gry, ten uderzył z pierwszej piłki i zmieścił piłkę w bramce. 0:2.

Ostatnią zmianę wykorzystał Albert Celades – Kang-In Lee zastąpił Rodrigo Moreno. Niestety Valencia nadal nie potrafiła przebić się pod bramkę Courtoisa. Z kolei gospodarze meczu nadal atakowali. Bliski zdobycia gola po strzale z rzutu wolnego był Kroos, lecz Cillessen wybił futbolówkę na rzut rożny. Po chwili wynik ponownie uległ zmianie. Piłkę odzyskał Casemiro, ta trafiła do Benzemy. Napastnik wyszukał Asensio na prawym skrzydle, ten oddał futbolówkę do Francuza, który w ekwilibrystyczny sposób opanował ją w polu karnym i posłał do siatki. 0:3.

Valencia kończyła mecz w dziesiątkę, po tym jak czerwoną kartkę za kopnięcie rywala otrzymał Kang-In Lee. Spotkanie zakończyło się porażką Los Ches 0:3. Okazja do zdobycia pierwszego kompletu punktów po wznowieniu rozgrywek już w najbliższą niedzielę, 21 czerwca. Na Mestalla podopieczni Alberta Celadesa zmierzą się z Osasuną.

LaLiga, 29. kolejka

REAL MADRYT – VALENCIA CF 3:0 (0:0)

Bramki: Benzema (61’, 1:0), Asensio (74’, 2:0), Benzema (86’, 3:0)

Real Madryt: Courtois, Carvajal, Varane, Sergio Ramos, Mendy, Casemiro, Valverde (74’ Asensio), Kroos, Modric, Hazard (82’ Vinicius Junior), Benzema.

Valencia CF: Cillessen; Wass, Mangala, Guillamón, Gayà, Parejo (69’ Coquelin), Kondogbia, Soler (69’ Czeryszew), Ferran (59’ Guedes), Rodrigo (76’ Kang-In), Maxi Gómez (59’ Gameiro).


Wybierz gracza meczu
Jasper Cillessen
Eliaquim Mangala
Rodrigo Moreno
Carlos Soler
Maxi Gómez
Created with PollMaker

Kategoria: Mecze | własne | Fot. Las Provincias, Plaza Deportiva skomentuj Skomentuj (9)

KOMENTARZE

1. LimaK19.06.2020; 00:10
Mimo wysokiej porażki, najlepszym zawodnikiem Valencii w tym meczu był bramkarz...

Tyle w temacie...
2. marc_overmars19.06.2020; 02:00
Trudno sie nie zgodzic @up

1 polowa calkiem calkiem 2 ponizej krytyki
3. Ashkan19.06.2020; 08:27
Kanginowi coś główka słabo pracuje, już 2 taka czerwona.
4. Volson19.06.2020; 10:42
Cofamy się zamiast rozwijać.
Bez odpowiedniego człowieka za sterami możemy się przyzwyczajać do środka tabeli.
5. chiefer19.06.2020; 12:20
chieferDwie różne połowy. Na drugą nasi wyszli nie walcząc już o nic. Obawiam się że tym nastawieniem, sezon zakończymy w najlepszym wypadku na eliminacjach do LE. To będzie oznaczało finansową dziurę, wielką WYPRZ i kolejny sezon taki sam jak obecny, o ile nie gorszy. :/

Mangala grał jak profesor, puki sobie nie przypomniał że jest zwykłym Mangalą. No ale, Diakhaby też przecież potrafi grać, dopuki sobie nie przypomni że jest zwykłym Diakhaby. Obrono wróć!

Za to z Hugo będą ludzie, tylko musi mieć obok siebie kogoś minimum pokroju Paulisty. Fajnie że zdolni wychowankowie zasilają pierwszą drużynę. Hugo in...

...Kang-in out! Chyba powinniśmy wypożyczyć tego chłopaka, aby się gdzieś ogrywał, bo jak widać poziom nagromadzonej frustracji, odbiera mu rozum.

Czy wy też zaczynacie nerwowo obgryzać paznokcie, widząc Parejo przy piłce? Niestety, od początku roku jest bez wyraźnej formy. I niech nikt nie wyjeżdża tu ze statystykami celnych podań, bo to zaledwie skromna część tego co składa się na dobrą grę. Myślałem że jest zwyczajnie przemęczony, ale on po prostu obniżył poziom gry.

Żeby nie było tylko negatywnie, jest trzech zawodników których gra może cieszyć: Gaya - hegemon na lewym skrzydle, u którego z roku na rok widać ciągły rozwój;
Rodrigo - ciągnięcie linii ataku. Sam jednak meczu nie wygra;
Cillessen - który wczoraj uratował nas przed pogromem.
6. pedro919.06.2020; 12:49
I połowa była przyzwoita, natomiast w II poł. przykro było patrzeć na tę bezradność.
Czy ktoś jeszcze ma jakieś złudzenia?
7. bart12340019.06.2020; 14:17
bart123400Wydaje mi się, że zawiodły trzy rzeczy:

1. Przygotowanie kondycyjne - o ile pierwsza połowa była ok, to w drugiej nie było siły. Stąd tyle niedokładności i urywanie się piłkarzy Realu.

2. Piłkarze są nieporadni przez brak dokładnych wytycznych. Nie wiem czy tylko mnie się wydaje, ale gramy bez taktyki. Tzn taktyka jest - przed mocnymi się cofnijmy i czekajmy na kontry - jak przejmiemy to kopmy do przodu i może ktoś z przodu coś wymąci. Przed średniakami grajmy wszerz atakiem pozycyjnym i wrzucajmy z zamkniętymi oczami pod kryciem.
Właściwie tylko dzięki kreatywności jednostek mamy jakiekolwiek okazje, np słupek Rodrigo był zasługą Maxiego. Nie można opierać się na pojedynczych przebłyskach, pojedynczych piłkarzy. Przez to mamy okazji jak na lekarstwo.

3. Brak formy u wielu piłkarzy : Parejo zawsze się snuł, ale w drugiej połowie to jakby mógł, to by się położył. Na Guedesa się patrzeć nie dało. Kangina to zauważyłem jak dostał czerwo. Ferran, Soler też bez błysku.
8. chn199419.06.2020; 22:03
Naprawdę niezła I połowa, dramat w drugiej i podobny poziom co w meczu z Levante. Na pewno dobry mecz Cliessena, nieźle Gaya, Maxi czy Ferran. Mam też wrażenie że zaczyna wracać Kondogbia do dobrej formy, po 1 dużym błędzie Hugo i Mangali (pierwszy bez sensu chciał ściąć Viniciusa, drugi mógł sprokurować karny faulując Ramosa), prócz nich jednak grali naprawdę dobrze i szczerze - wolę tę dwójkę stoperów niż Mouktara. Ale niech jak najszybciej wróci Paulista, bo z Eliaqimem nigdy nie wiadomo jak zagra, miał kilka brawurowych "sztuczek" które akurat mu wyszły...

Po pierwszej niezłej połowie, sytuacji spornej ale nie jednoznacznej z bramką, wyszliśmy na drugą bez sił. Kondycyjnie tego meczu nie wytrzymali, Celades chciał wzmacniać atak którego nie było, a obrońcy z minuty na minutę grali coraz gorzej. Tyle że... brak w zapasie stoperów. Beznadziejnie zmiennicy ani Guedes, ani Gameiro wnieśli tylko straty, po których padły bramki. Kangin jest zbyt nerwowy na takie mecze. Z taką grą będzie ciężko z każdym.

#41 mecz sezonu - 2/10.
9. obserwator198520.06.2020; 09:59
W drugiej połowie Real nas ośmieszał na każdym kroku, bawili się z nami, jakby to był jakiś mecz pokazowy. Wstyd i kompromitacja. Niektórzy nie zasługują żeby zakładać koszulkę Valencii, a tacy Guedes czy Gameiro to nie powinni w ogóle pojawiać się na boisku,bo im zabrać piłkę to jak dziecku lizaka. Ciężko być kibicem tej drużyny, na okrągło upokorzenia i rozczarowanie...