VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Oświadczenie Garaya (Aktualizacja!)

Karol Kotlarz, 31.05.2020; 18:48

Obrońca o negocjacjach kontraktowych

Wciąż nie jest pewna przyszłość Ezequiela Garaya na Mestalla. Argentyńczyk, leczący poważny uraz kolana, opublikował w mediach społecznościowych emocjonalny film, w którym mówi o zawirowaniach wokół nowej umowy.

To pierwszy raz, kiedy robię coś takiego w mojej profesjonalnej karierze, która trwa od 16 lat. Szczerze mówiąc, jest mi bardzo przykro i smutno, że do tego musiało dojść, ale czuję się zmuszony by to zrobić, biorąc pod uwagę kampanię oszczerstw, którą prowadzi się przeciwko mnie. Najłatwiej byłoby, gdyby moi przedstawiciele opublikowali oświadczenie, które bym opublikował, ale uważam, że w życiu należy iść do przodu i dlatego postanowiłem to zrobić.

Chcę wyjaśnić, że w żadnym momencie nie mówię o mediach, ponieważ dziennikarze wykonują swoją pracę, udzielają informacji i składają sprawozdania. Mam bardziej na myśli osoby w moim klubie, które najwyraźniej zamierzają zdyskredytować mnie jako profesjonalistę, a raczej jako człowieka. Przez całą karierę byłem profesjonalistą, a przynajmniej starałem się być. To oświadczenie będzie podzielone na dwie części, z których pierwsza wyjaśnia wszystkie kłamstwa, które wyciekły na mój temat, a druga to decyzja, którą musiałem podjąć jako pracownik wobec mojego szefa.

Wszystkie kontrowersje rozpoczęły się od pojawienia się informacji, która wyciekła, że odrzuciłem ofertę kontraktu z zarobkami w wysokości 2,7 mln €, co nie jest prawdą i sugerowało, że nie chcę pozostać w klubie, co jest fałszem.

Teraz postaram się krok po kroku pokazać, jak sprawa mojego przedłużenia kontraktu wyglądała do dnia dzisiejszego. 2 lipca mój agent przedstawił mi ofertę znacznie niższą od tej, którą negocjowaliśmy latem. W połowie sierpnia w klubie pojawiły się niestabilności, które wpłynęły na zawodników – sprawa Marcelino.

30 sierpnia 2019 roku mój przedstawiciel w tamtym czasie był poinformowany, że biorąc pod uwagę całą sytuację, jestem bardzo zniechęcony, jak reszta kolegów z zespołu i wolę, by sytuacja się uspokoiła, jednak mimo to chcę pozostać w klubie i przedłużyć kontrakt. Wszystko uległo zastopowaniu do 13 listopada 2019 roku, kiedy to osoba związana z klubem, Jorge López, zapytał czy chcę przedłużyć umowę, a moją odpowiedzią było: tak.

Złożono mi słowną propozycję, niższą od tej, która była opublikowana. Negocjacje rozpoczęły się i osiągnęliśmy słowne porozumienie, czekałem jedynie na kontrakt.

7 stycznia, kiedy byliśmy w Arabii Saudyjskiej, a ja czekałem tylko na złożenie podpisu pod umową, które powinno nastąpić niebawem, trener poprosił, bym udał się do pokoju prezydenta. Podczas tych rozmów uzgodniliśmy, że zmienimy warunki kontraktu. Wówczas rozpoczęliśmy rozmowy by osiągnąć porozumienie, ponieważ chciałem przedłużyć umowę. Rozmówca, z którym mieliśmy porozumienie zmienił się. Nowe negocjacje prowadzone były z nowym dyrektorem sportowym, Césarem Sánchezem, który nigdy nie przedstawił mi nowej oferty, ani nie poruszył tematu starego porozumienia, które było zaawansowane. Innymi słowy, wszystko się sparaliżowało.

W sobotę, 1 lutego, niestety doznałem kontuzji. Miałem operację kolana. Zarówno trener Celades, jak i dyrektor sportowy, César Sánchez, poinformowali mnie, że ich intencją jest przedłużenie kontraktu ze mną. Krótko po tym byłem poproszony o wyrejestrowanie tak, aby klub mógł zatrudnić nowego gracza za mnie, na co oczywiście przystałem i zapytałem co z moją nową umową. W odpowiedzi usłyszałem jedynie ciszę.

Po dziś dzień nie otrzymałem żadnej oferty. Nie wyrazili nawet zamiaru przedłużenia kontraktu. To wszystko co stało się odnośnie mojej umowy, o czym chciałem wam powiedzieć w pierwszej części.

Teraz przejdę do drugiej części. Drugą kwestią jest poinformowanie, że jako pracownik zamierzam bronić swoich praw, oraz tych, którzy zostali zmienieni, wykorzystując sytuację pandemii przez klub.

Od pierwszej chwili chciałem zgodzić się na redukcję mojego wynagrodzenia, dostosowując się tylko do uzupełnienia wynagrodzenia pracowników, którzy byli w ERTE, ale mnie nie przyjęto. Chcieli większej redukcji i zaczęli umieszczać mnie w ERTE z krótszym dniem roboczym podczas urlopu lekarskiego. Wszystko, co wspomniano powyżej, oczywiście można podeprzeć odpowiednimi dowodami.

Powtórzę to, co powiedziałem na początku. Jest mi przykro, bardzo przykro, że doszło do tego. Brak chęci odnowienia umowy z pracownikiem jest całkowicie legalny, ale myślę, że może mu towarzyszyć dobre zrozumienie, a przede wszystkim dobre relacje. Nie musi źle się kończyć. Więc nie rozumiem tego sposobu działania w stosunku do mnie. Kiedy rozważam całość od samego początku, moje zachowanie jako osoby i jako profesjonalisty było bardzo dobre.

Jednemu spodoba się to bardziej, innemu mniej, to całkowicie zrozumiałe. Pokazanie, że nie chcę zostać ze względu na pieniądze wydaje mi się trochę niesprawiedliwe, gdy tego samego dnia, gdy podpisywałem kontrakt, odrzuciłem bardziej obszerną ofertę niż ta, którą tu dostałem. Byłoby to zgodne z prawej, ale nie w moim przypadku. Przeciwnie, jestem jedną z osób, która woli stabilność emocjonalną, dodaną do szczęścia niż dobra materialne. Chcę powiedzieć wyraźnie, że zawsze chciałem i chcę zostać w tym klubie.

Ponieważ Valencia CF umożliwiła mi robienie tego, co lubię, stawiając czoła wyzwaniom, mogąc poznać fantastycznych ludzi, takich jak moi koledzy z zespołu i pracownicy klubu oraz oczywiście, przeżywając z nimi dobre i złe chwile, fani. Oni nie zostawili nas, im będę zawsze dziękował. Pamiętam i dobrze wspominam moje poprzednie kluby, a Valencia zawsze będzie tego częścią, ponieważ tutaj byłem szczęśliwy i chciałbym tego nadal, jednak nie zależy to ode mnie.

Powiedziawszy to, chcę się pożegnać z refleksją, która pochodzi z mojego serca i szczerze, po tym zastanawiasz się pewnie, dlaczego Garay to zrobił? Uważam się za dobrą osobę, szczerze, bo mam serce i chcę poznać prawdę. Kiedy widzisz, że te rzeczy ranią ludzi, których kochasz jak moją rodzinę, boli. A tym bardziej, gdy mam dwoje małych dzieci, jedno które na szczęście nie rozumie całej sytuacji, ale mam jeszcze jedno, które pomimo młodego wieku domyśla się. Przychodzi do mnie i zadaje pytanie: Tato, czemu jesteś smutny, czemu się nie uśmiechasz? Często nie wiem, co odpowiedzieć. Czuję się z tym bardzo źle, bardzo mnie boli sposób, w jaki działa to na mnie. Chcę zakończyć stwierdzeniem, że kłamstwa są bardzo łatwe do uwierzenia, ale prawdę, niestety, trzeba wykazać i uzasadnić, a wraz z tym kończę i mówię: Amunt Valencia, zawsze!

A Wy, co sądzicie o słowach Garaya i postawie klubu? Czy Argentyńczyk powinien otrzymać nową umowę?

Aktualizacja

Zawodnik doczekał się szybkiej odpowiedzi ze strony klubu, który wystosował w tej sprawie oficjalny komunikat:

W odpowiedzi na oświadczenie Ezequiela Garaya dotyczące rzekomej kampanii oszczerstw przeciwko niemu przez osoby w klubie, Valencia CF pragnie wyrazić co następuje:

1.Żałujemy i jesteśmy zaskoczeni złożonymi oświadczeniami i pragniemy podkreślić, że klub nigdy nie chciał wchodzić w publiczne kontrowersje z graczami, którzy są ważną częścią tego podmiotu. Przeciwnie, klub przez cały czas wykazywał się troską i stałym wsparciem.

2.Jak wskazuje sam gracz, proces związany z przedłużeniem umowy rozpoczął się w lipcu 2019 r., a od tego czasu kilka propozycji, które przedłużyłyby jego obecny kontrakt w Valencii CF, zostało odrzuconych - decyzja, która jest całkowicie szanowana i uczciwa.

3.Jeśli chodzi o włączenie go do procedury ERTE, podobnie jak resztę pracowników klubu, jedynym motywem, za który klub był zobowiązany to uczynić, był fakt, że piłkarz był jedynym, który odmówił podpisania powszechnego porozumienia osiągniętego z całym pierwszym zespołem i personelem szkoleniowym w celu zmniejszenia płatności; porozumienie mające na celu solidarną pomoc klubowi i jego pracownikom podczas kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa. Ta okoliczność została pominięta przez klub właśnie po to, aby uniknąć kontrowersji i publicznej krytyki.

Kategoria: Wywiady | El Desmarque | Fot. Superdeporte skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE

1. dijey131.05.2020; 20:11
dijey1Niestety, kibicując Valencii tyle czasu, jestem prawie pewien, że Garay mówi prawdę. Zarządzanie w naszym klubie to wieczna fuszerka, bez większej spójności, jak polityka w naszym kraju. Burdel na kółkach. Dlatego właśnie Atletico, nie mówiąc o Realu czy Barcelonie nam tak odjeżdżają. Piłka to obecnie miks biznesu i emocji, ale im dalej chce się zajść, tym więcej profesjonalizmu potrzeba. A niestety u nas wieczny Januszpolex...
2. lisovski01.06.2020; 08:15
lisovskiKlub wysyłał jasne sygnały że poszukuje nowego obrońcy. Osobiście nie dał bym nowej mu nowej umowy z całym szacunkiem do jego umiejętności i doświadczenia jest zbyt niepewny jeżeli chodzi o zdrowie. Cesar nie potrzebnie zaczyna od kontrowersji.
3. Kosah01.06.2020; 10:57
Garay jest w trakcie leczenia ciężkiej kontuzji, co chwila jest również połamany, a zarabiał zapewne sporo. Jak dla mnie dobra decyzja klubu, a on płacze, bo kto mu da teraz kontrakt w takiej sytuacji?
4. staste7701.06.2020; 20:03
staste77Najważniejsza jest uczciwa gra.
A klub zapewne grał mu, ale na nosie.
5. Vicente7304.06.2020; 12:59
Vicente73Jakoś dziwnym trafem w tym konflikcie daję wiarę słowom Garaya, bo każdy ze sztabu technicznego jest dla mnie zwykłym pionkiem Lima i tańczącym jak Lim mu zagra. A że Lim gra nieczysto - wielokrotnie to udowodnił - to w efekcie nie ufam żadnym słowom wypowiadanym przez niego i jego ludzi.

Riposta klubu??? Żałośnie nic w tej odpowiedzi nie ma.