VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Valencia odpada z Pucharu Króla

Michał Muszyński, 04.02.2020; 23:08

Dublet byłego napastnika Los Ches

Na ćwierćfinale Valencia zakończyła swoją przygodę z Pucharem Króla. Podopieczni Alberta Celadesa grając w mocnym składzie ulegli na Estadio Nuevo Los Cármenes mejscowej Granadzie 1:2. Bramki dla gospodarzy zdobywał Roberto Soldado (dwie). Trafienie dla „Nietoperzy" zaliczył Rodrigo.

Na ćwierćfinałową potyczkę z Granadą Alert Celades postanowił wytoczyć swoje najcięższe działa. I tak, w wyjściowym składzie wybiegli m.in. Daniel Parejo, Maxi Gómez, Francis Coquelin czy Rodrigo Moreno. Na ławce pojawił się po raz pierwszy od października Gonçalo Guedes. Wobec kontuzji Garaya duet obrońców utworzyli Gabriel oraz Diakhaby.

Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze. Już w trzeciej minucie na tablicy wyniku widniało jednobramkowe prowadzenie Granady. W kierunku pola karnego Domenecha pomknął ex- zawodnik Valencii — Roberto Soldado. Hiszpan wobec rażącej bierności defensorów „Nietoperzy” zdecydował się oddać potężny strzał na bramkę przełamując rękę interweniującego Jaume. 1:0. Kilka minut później próbował Vadillo, lecz udanie interweniował bramkarz gości.

Valencia tuż przed upływem pierwszego kwadransa zdołała umieścić piłkę w siatce za sprawą Rodrigo, któremu świetne podanie posłał Parejo. Hiszpański napastnik płaskim strzałem po długim słupku umieścił futbolówkę w bramce, lecz poprzez analizę VAR, sędzia Gónzalez Gónzalez dopatrzył się spalonego i anulował gola. Trzy minuty później Granada mogła prowadzić dwiema bramkami – po akcji Puertasa na prawej flance w słupek uderzył bardzo aktywny Foulquier. Valencia nie pozostawała dłużna i chwilę później na bramkę Escandella uderzał Maxi Gómez po centrze Wassa. Strzał Urugwajczyka ofiarnie zablokował jeden z defensorów Granady.

Kibice zgromadzeni na Estadio Nuevo Los Cármenes mogli obserwować bardzo żywe spotkanie, obfitujące w wiele okazji podbramkowych. Po raz kolejny próbował Foulquier po zejściu z prawej strony i strzale prawą nogą – niecelnie. W ekipie „Nietoperzy” szczęścia próbował Soler uderzając z 17. metrów lecz wprost w środek bramki. W 30. minucie gospodarze po Ra drugi obili słupek bramki Jaume. Tym razem pecha miał Carlos Fernandez. Kilka minut póżniej okazję miał Puertas minimalnie posyłając piłkę obok słupka Valencii.

Gościom udało się jeszcze przed przerwą doprowadzić do wyrównania. Dobrą wrzutką ponad obrońcami Granady popisał się Francis Coquelin. Francuz odnalazł podaniem Rodrigo Moreno, któremu nie pozostało nic innego jak tylko dołożyć nogę i skierować futbolówkę do bramki! 1:1! Tuż przed końcem pierwszej odsłony spotkania swoje okazje mieli jeszcze wspomniany Rodrigo oraz Maxi Gómez. Strzały obu zostały jednak zablokowane.

Druga połowa nie obfitowała już w taką ilość okazji podbramkowych jaką mogliśmy oglądać w ciągu pierwszych 45 minut. Strzału lewą nogą próbował Ferran, lecz posłał piłkę wyraźnie obok bramki. W 69. minucie pojawił się długo wyczekiwany Gonçalo Guedes zmieniając Ferrana Torresa. Portugalczyk popisał się kilkoma dryblingami dając się faulować bezradnym zawodnikom Granady. Mimo przewagi w posiadaniu piłki, to gospodarze częściej stwarzali zagrożenie pod bramką rywala. W 79. minucie uderzał Machis z lewej nogi po wcześniejszym zejściu z prawego skrzydła, ale bez większych problemów obronił Jaume. Kiedy wszystko wskazywało na dogrywkę, w 92. minucie po centrze z rzutu rożnego sędzia dopatrzył się kontaktu piłki z ręką Jaume Costy i po analizie VAR wskazał na „wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł nie kto inny jak Roberto Soldado. Snajper Granady pewnym strzałem pokonał Jaume i dał swojej drużynie zwycięstwo oraz awans do półfinału Pucharu Króla.

Puchar Króla, ¼ finału

GRANADA CF — VALENCIA CF 2:1 (1:1)

Bramki: Soldado (3’, 1:0; 90+4’, 2:1) — Rodrigo (40’, 1:1)

Granada CF: Escandell; Neva, Vallejo, Sanchez, Foulquier; Puertas, Herrera, Gonalons (86’ Brice), Vadillo (46; Diaz); Soldado, Fernandez (69’ Machis);

Valencia CF: Jaume; Wass, Diakhaby (90+5’ Sobrino), Gabriel, Costa; Ferran (68’ Guedes), Coquelin, Parejo, Soler; Maxi Gómez, Rodrigo (87’ Florenzi).


Wybierz zawodnika meczu
Rodrigo
Ferran
Parejo
Soler
Maxi Gómez
Created with poll maker

Kategoria: Mecze | własne | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (14)

KOMENTARZE

1. staste7704.02.2020; 23:14
staste77Karny z kapelusza! Naciągany.
Ale nie usprawiedliwia to naszego zespołu. Graliśmy bez zaangażowania.
2. incubusmg04.02.2020; 23:22
incubusmgI znowu daliśmy d... Mecz który powinniśmy spokojnie wygrać, przegrywamy. Oglądanie meczów Valencii to jakiś masochizm. Odechciewa się kibicować takiej drużynie po czymś takim.
3. BuizeL04.02.2020; 23:40
@up
...
4. LimaK05.02.2020; 00:28
A tam... Puchar Króla... Zdobyty w 2019 i wystarcz na jakieś 10 lat ;P

A tak na poważnie... Teraz można i trzeba skupić się na PD i CL ;)
5. gwiazdor705.02.2020; 07:21
Polecenie Lima wykonane ;)
6. Groove05.02.2020; 11:27
"Hiszpański napastnik płaskim strzałem po długim słupku" - nie przypadkiem dalszym słupku? Wydawało mi się, że są jednakowej długości.
7. Kosah05.02.2020; 11:43
Po długim też można powiedzieć z tego, co się orientuję
8. bart12340005.02.2020; 11:49
bart123400Można powiedzieć po długim, ale z tego co ja się orientuję, to Soldado strzelił po swoim krótkim słupku :)
9. kupis8905.02.2020; 12:05
kupis89Ten Klub powinien się nazywać Valencia LOL.

Jak się przełamać to na nas ...
Jak zrobić psikusa Realom ,Barca czy innym Ajaxom to my...
Jak się zfrajerzyc którz jak nie my...
10. Qnick198605.02.2020; 12:46
Qnick1986Szkoda tego wyniku, bo to już 1/4. Jak odpadać to najlepiej jak najszybciej, z Logrones w 1/16 po jakichś karnych. Zagraliśmy 120 min. w 1/8, teraz 90 min. w 1/4 i wszystko na nic. Wczoraj wystawiliśmy podstawowy skład, wcześniej tez graliśmy co najmniej połową składu podstawowego. Eksploatujemy zawodników, którzy wcale świeżością nie zachwycają i co chwilę łapią kontuzje.

Jeśli dojdzie do finału Real vs Barca, to pierwsza czwórka na superpuchar i mecz przed szejkami za kilka milionów i tak wystarczy (gorzej jak będzie taki półfinał, wtedy w superpucharze zagra tylko trzeci zespół z ligi).

Pomijając aspekt sportowy wczorajszego widowiska (wesoła wymiana ciosów, jedni i drudzy mieli swoje sytuacje, przy czym Granada obijała nam słupki - może nie kompromitacja, ale przykro patrzeć), to lepiej odpaść teraz niż w 1/2. Jeśli mielibyśmy trafić na Real czy Barcę, to zagralibyśmy tylko zbędne 180 min. a w finale i tak byśmy nie zagrali. Strata czasu. Z takimi zespołami stać nas na jednorazowe wyskoki, a nie na dwa świetne mecze z rzędu. Jeden mecz nawet jakby się udał, to w drugim pewnie byłby srogi oklep.
W zeszłym sezonie udało się wygrać puchar właśnie dzięki temu, że z rywalem z najwyższej półki zagraliśmy tylko raz, dopiero w finale, gdzie o wygranej decydował jeden mecz.
Dwa lata temu doszliśmy do 1/2 gdzie trafiliśmy na Barcelonę i przygoda się skończyła. Zagraliśmy łącznie 8 spotkań (w tym jedną dogrywkę) i gracze tylko niepotrzebnie się męczyli. Mogli odpaść w 1/16 i mieć 6 terminów meczowych w środku tygodnia mniej.

To losowanie par po każdej rundzie nie sprzyja planowaniu. Jakbyśmy z góry wiedzieli znając "drzewko", że potencjalny rywal w 1/4 to Real a w 1/2 to Barca, to w pierwszym meczu wystawiłoby się Mestalletę i podziękowało za udział. Teraz pozostaje niepewność, że znów ułoży się tak jak w zeszłym roku i będzie szansa na finał.

Wstrzymam się ze stwierdzeniem czy ostatecznie szkoda mi odpadnięcia w perspektywie szans na puchar. Jak się okaże, że do 1/2 nie awansował Real i Barca (lub chociaż jedno z nich), to będzie szkoda, że finał (a tym samym i puchar) był realny. Jak obie ekipy przejdą, będzie to oznaczało, że było 66% szans na trafienie kogoś z tej dwójki w 1/2. Wtedy to szkoda nafty. Aż tak w naszych nie wierzę.
11. Abec05.02.2020; 16:54
AbecPodejrzewam, że znajdą się i tacy, którzy cieszą się z tego wyniku, np. Peter Lim :D
12. Cirian05.02.2020; 17:41
CirianZ pewnością właściciel Valencii przekupił sędziego żeby to Granada wygrała ;-)
13. chn199406.02.2020; 19:11
Szkoda odpadnięcia i to w ostatnich minutach, jednak obiektywnie Granada od początku meczu była bliżej zwycięstwa. Miała 2 słupki, dużo więcej groźnych akcji. Nie żebyśmy zagrali bardzo źle - mieliśmy chociaż gola z minimalnego spalonego, ale całościowo graliśmy trochę gorzej. Źle zagrał Jaume Costa, który od razu zaczął grać jako dodatkowy lewy pomocnik, całkowicie otwierając korytarz, który Granada mogła kilka razy spokojnie wykorzystać. No i wraz z Maxim czemu w taki sposób wyskoczyli do piłki? Może trochę naciągana jedenastka, ale jednak sędzia miał prawo ją podyktować. Zbyt pasywnie przy 1 bramie Coq i Paulista. Parejo znów bardzo ryzykownie na 30 metrze od naszej bramki. Za to bardzo dobry mecz Ferrana i Rodrigo. Zmiany nie trafione, a kilka minut Florenziego z paroma błędami. No cóż nie wgryzł się w mecz. Guedes jakby grubszy, pełniejszy na twarzy, wolniejszy.

Cieszy na pewno że odpadliśmy nie z III-ligowcem, a drużyną która mimo że jest beniaminkiem, to w tym roku gra nadzwyczaj dobrze.

#32 mecz sezonu - 4/10
14. tvcffan08.02.2020; 09:23
tvcffanswoja droga to poziom pilki wyrownuje sie cos ostatnio. takma mysle stad takie wyniki.