VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Betis vs. Valencia — zapowiedź

Michał Kosim | Krystian Porębski, 23.11.2019; 14:31

Sentymentalny powrót na Benito Villamarín

„Betis, Betis, Betis (w tej kolejności)” – tak Superdeporte zatytułowało swoje piątkowe wydanie, nawiązując do flagi, z jaką reprezentacja Walii świętowała awans na EURO 2020. Już w środę Los Ches zmierzą się z The Blues w spotkaniu o być albo nie być w Champions League. „Mierzymy się z bardzo utalentowanym zespołem i błędem byłoby myślenie o Chelsea” – zapewniał na przedmeczowej konferencji Albert Celades.

Siedemnasta ekipa LaLiga inaczej wyobrażała sobie inaugurację sezonu. 1/3 rozgrywek już za nami, tymczasem zespół Rubiego znajduje się tuż nad strefą spadkową i może poszczycić się najgorszą defensywę w lidze. Łatwo jednak pominąć dwa istotne fakty: po pierwsze, w pięciu ostatnich kolejkach Betis mierzył się z czołówką Primera División (Sociedad, Granada, Real i Sevilla) oraz równie mocno zawodzącą oczekiwania Celtą. Po drugie, sama gra nie zawsze wygląda źle. W ostatnim z wymienionych spotkań Los Verdiblancos wygrali, w reszcie spotkań zabrakło przede wszystkim lepszej organizacji. Rubi, który w zeszłym sezonie poprowadził Espanyol do Ligi Europy, nie znalazł jeszcze stylu gry, jaki pasowałby do posiadanej kadry. Nagli go czas: media od tygodni informują, że los obecnego trenera Realu Betis wisi na włosku. El Chiringuito donosi nawet, że jeśli Rubi osiągnie zły rezultat przeciwko Valencii, zostanie on zwolniony, a do klubu wróci Quique Setién.

„Wpływa to na mnie w momencie, kiedy o tym czytam lub tego słucham. Wygląda na to, że wszystkie mecze są finałem. Jeśli jutro wygramy przeciwko Valencii, przeciwko Mallorce rozegramy kolejny finał, ale nie ma to na mnie wpływu. Musimy zdołać wygrać dwa lub trzy mecze z rzędu. Kiedy docierają do ciebie informacje, jesteś tym nieco bardziej dotknięty, ale jestem skupiony na tym, by piłkarze dawali z siebie wszystko” – skomentował te doniesienia Rubi, dodając: „Kilka tygodni temu powiedziano mi, że nie jest to prawdą. Kilka tygodni temu. Sekretariat techniczny codziennie mówi mi, bym zachował spokój”.

Kontuzje czy generowanie okazji, ale brak skuteczności... to wszystko przypomina nieco poprzedni sezon Valencii za Marcelino. Podstawową różnicą jest jednak to, że Marcelino trzymał się swojej wizji futbolu, z kolei trener Betisu stale wprowadza wiele roszad i być może właśnie to jest jego największym problemem.

Snajper rodem z Cantery

Borja Iglesias mógł latem trafić do Valencii (podobnie zresztą jak Nabil Fekir, który nie trafił na Mestalla m.in. z powodu swojej kontuzjogenności), ale ostatecznie Los Ches udało się zakontraktować Maxiego Gómeza, dla którego Borja był poważną alternatywą. Niewielu zapewne pamięta, że to były gracz Blanquinegros. Napastnik urodzony w Santiago de Compostela od 2007 do 2010 roku reprezentował zespoły Cadete A oraz Juvenil B Valencii, często grając jako skrzydłowy uzupełniający Paco Alcácera. Do zespołu dołączył w wieku 14 lat, przeprowadzając się 1000 kilometrów z dala od domu.

„Dobrze znosiłem pierwsze miesiące, ale wróciłem do domu na Boże Narodzenie i nie chciałem już wracać do Walencji. Zdałem sobie sprawę, że moi przyjaciele, moja rodzina i moi ludzie byli daleko stąd. Było mi ciężko niedługo przed obchodzonymi w styczniu 15. urodzinami, ale później zebrałem się w sobie i dobrze poradziłem sobie z kolejnymi etapami. To były trzy lata, podczas których grałem ze świetnymi piłkarzami, jak Bernat, Alcácer, Isco, Portu...” – opowiadał w wywiadzie z El Periódico Borja, który pierwszą bramkę w LaLiga zdobył właśnie przeciwko „Nietoperzom”, 26 sierpnia 2018 roku, gdy był jeszcze zawodnikiem Espanyolu.

Iglesias po zdobyciu tego gola opowiadał o Joaquínie – najdroższym przed erą Petera Lima zawodniku w historii Valencii, z którym dziś Borja dzieli szatnię: „Kiedy byłem w szkółce Valencii CF i miałem odbyć trening, ten skurczybyk budził nas, pukając w drzwi wszystkich, którzy spali”.

Z lotu Nietoperza

Na pytania odpowiedział Krystian Porębski.

Jeszcze przed przerwą reprezentacyjną Los Ches wygrali trzecie spotkanie z rzędu, pokonując Granadę (2:0). Valencia zmierza w dobrym kierunku? Obaj raczej nie byliśmy zwolennikami Celadesa.

Gra na pewno się poprawiła. Oczywiście sam styl nie jest może najlepszy, ale za Marcelino też często narzekaliśmy na sposób zdobywania punktów. Ważne, że ekipa wróciła na odpowiednie tory. Hurraoptymizm jest wysoce niewskazany, ale jest iskierka, że z Celadesem u steru „Nietoperze” mogą wrócić na odpowiednie tory i powalczyć o miejsce premiowane Ligą Mistrzów. Na pewno morale w drużynie znacząco się poprawiły.

Ferran złapał znakomitą formę.

To jest piłkarz, którego już nie możemy postrzegać jako utalentowanego nastolatka. Chłopak nie tylko ma ogromne umiejętności – pod tym względem być może możliwości większe ma choćby Kangin Lee. Ale mentalnie Ferran przewyższa nie tylko rówieśników, ale i zawodników znacznie starszych. Obok Parejo dla mnie Torres to obecnie najważniejszy piłkarz tego zespołu. Zawodnik, który bierze na siebie odpowiedzialność za grę drużyny, który wcale się tego nie boi i radzi sobie z tym znakomicie. Mam ogromną nadzieję, że Ferran w najbliższym czasie przedłuży kontrakt z drużyną i kiedyś przejmie opaskę kapitana. Dla mnie od czasów Albeldy nie było lepszego kandydata. Oczywiście Torres ma jeszcze wiele do udowodnienia, ale ma charakter, aby osiągać wielkie sukcesy.

Dr Antonio Maestro zerwał współpracę z klubem, z kolei Pedro López Mateu (szef sztabu medycznego, zatrudniony dwa miesiące temu przez Anila Murthy’ego), nie cieszy się zaufaniem zespołu, będąc od niego odsuniętym... choć to nadal on podejmuje decyzje.

Sztab medyczny i Valencia to jest historia chyba na całą książkę. Pamiętamy choćby problemy Vicente, z którymi nasi lekarze nie potrafili sobie poradzić, a mimo to zmiany w tym pionie nadeszły bardzo późno. Trudno odnieść mi się do zamieszania w tym momencie, ale szczerze mówiąc, tych urazów w drużynie jest sporo i nagromadzenie ich poddaje pod wątpliwość pracę naszych fachowców.

Powodem odsunięcia Pedro Lópeza od pierwszego składu miała być kontuzja Guedesa. Portugalczyk miał już dawno wrócić do gry, tymczasem najprawdopodobniej nie zobaczymy go na boisku w tym roku. Co z tym Gonçalo zrobić?

Cierpliwie czekać. Trzeba mu okazać wiele zaufania. Wyleczyć tak, aby był zdolny do gry i wprowadzać tak, aby grał w pełnym wymiarze czasowym dopiero wtedy, kiedy nie będzie już odczuwał żadnego dyskomfortu. To jedyna droga do odbudowania Portugalczyka.

Ludzie zajmujący się stronami społecznościowymi Valencii – a właściwie ci, którzy im płacą – postanowili wyciąć Marcelino ze zdjęcia, na którym „Nietoperze” świętują wygraną w Pucharze Króla. Co musi się stać, żebyśmy co spotkanie Valencii nie byli zmuszeni rozmawiać o tak absurdalnych sprawach, które nadszarpują dobre imię klubu?

To idiotyzm. Ale dopóki Lim i jego ludzie rządzą klubem, takich sytuacji możemy spodziewać się częściej. Dzięki Marcelino i Alemany’emu te dziwne zachowania singapurskiego obozu poszły w niepamięć, ale teraz właściciel przypomniał o swojej dziwnych zachowaniach i podejrzanych zamiarach. Musimy liczyć na to, że za jakiś czas pojawi się w tej roli bardziej odpowiedzialna osoba. Taka, której zależeć będzie na klubie, a nie własnych interesach.

Gonzalo Villar jest rozpatrywany jako zmiennik Parejo. Biorąc pod uwagę okoliczności jego odejścia z Valencii, dałbyś mu szansę?

Na temat klasy samego zawodnika trudno mi się wypowiadać, bo niższych lig nie śledzę, ale Villar na pewno ma talent. Powołań do La Rojity nie dostaje się za darmo, a Dani od bardzo dawna nie ma żadnego zmiennika, nie mówiąc już nawet o kimś, kto byłby szykowany do roli następcy. Nie patrzyłbym na tą sprawę przez pryzmat okoliczności odejścia. Villalba robił różne rzeczy, ale klub dawał mu szansę i uważam, że postępował słusznie. A że chłopak tego nie wykorzystał, to już osobna kwestia.

Skąd tak zły początek sezonu w wykonaniu Betisu?

Dużo zmian, kontuzji, to musiało wpłynąć na grę drużyny. Poprzedni sezon też idealny nie był, więc te wyniki nie powinny nas szczególnie dziwić. Ekipa ma spory problem ze znalezieniem balansu i dociera się z nowym trenerem. Rubi ma jednak spore wsparcie ze strony zawodników, wytworzył więź, więc myślę, że prędzej czy później to zatrybi. Oby nie dzisiaj.

Czyli Rubi nie powinien zostać zwolniony?

Nie, jest na to za szybko. Pokazał w Espanyolu, że jak dostanie trochę czasu i zaufania, jest w stanie wycisnąć z drużyny maksa, a nawet więcej. To dobry szkoleniowiec, który musiał się napracować w niższych ligach, aby udowodnić swoją klasę. Zasłużył na szansę w Betisie i kilka miesięcy to za mało, aby oceniać jego warsztat.

Przewidywane składy

Obaj trenerzy muszą poradzić sobie z poważnymi brakami kadrowymi. Rubi nie może liczyć na kontuzjowanych zawodników: Bartrę, Williama Carvalho, Javiego Garcíę, Tello i Juanmiego. Zawieszony jest ponadto Feddal, z kolei Francis Guerrero nie znalazł się w meczowej osiemnastce decyzją trenera. W wyjściowym składzie możemy więc zobaczyć m.in. Ismaela Gutiérreza, dla którego byłoby to zaledwie drugie spotkanie w podstawowej jedenastce Béticos. Pomoc uzupełnić ma trójka byłych graczy Valencii – Guardado, Canales i Joaquín.

Albert Celades już tradycyjnie ma do dyspozycji okrojoną kadrę. Diakhaby, Piccini, Coquelin, Kondogbia, Guedes, Czeryszew i Sobrino są kontuzjowani, dzięki czemu w składzie na Betis znaleźli się Javi Jiménez i Vicente Esquerdo. Podstawowy skład będzie dość eksperymentalny: na prawej obronie zobaczymy najprawdopodobniej Jaume Costę, bowiem do środka pola przesunięty zostanie Wass, a Correia wciąż nie cieszy się zaufaniem trenera. Na lewej stronie pomocy możemy z kolei zobaczyć Manu Vallejo, choć szansę na występ od pierwszej minuty ma też Kangin. W kadrze meczowej profilaktycznie znalazło się 19 zawodników, bowiem gotowość do gry wracającego po urazie Carlosa Solera ważyła się do ostatniej chwili.

Ostatni mecz z Betisem:
Trzy punkty na Estadio Benito Villamarín

Przypominamy o tegorocznej edycji naszego Forumowego Typera, którego nagrody w bieżącym sezonie ufunduje użytkownik naszej strony, Maciek_1985.

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy.