VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

OFICJALNIE: Alemany odchodzi z Valencii

Michał Kosim, 07.11.2019; 13:13

56-latek opuszcza Los Ches

Mateu Alemany nie jest już dyrektorem generalnym Valencii CF. Odejście CEO klubu było przesądzone od tygodni, ale to dziś, po spotkaniu z Peterem Limem, stało się ono faktem.

OFICJALNY KOMUNIKAT VALENCII CF:

Po porozumieniu osiągniętym już kilka dni temu w sprawie rozwiązania jego kontraktu, były już dyrektor generalny Valencii CF, Mateu Alemany, odbył spotkanie w Singapurze, by pożegnać się z większościowym udziałowcem, Peterem Limem, przed sformalizowaniem porozumienia w ciągu najbliższych dni.

Valencia CF pragnie publicznie wyrazić swoją wdzięczność względem Mateu Alemany’ego w ramach uznania dla jego ogromnego poświęcenia, wysiłku oraz osiągnięć w trakcie pobytu w zespole i życzyć mu powodzenia w dalszej karierze zawodowej.

Osiągnięcia CEO

Alemany dołączył do klubu 27 marca 2017 roku. Miał przed sobą nie lada wyzwanie: uzdrowić klub z ambicjami, który zakończył dwa sezony z rzędu na 12. miejscu w LaLiga. Latem 2017 roku rozpoczęła się więc czystka, której początkiem było zatrudnienie Marcelino. Następnie klub opuścili m.in. gracze z wysokimi pensjami, którzy zawiedli oczekiwania: Álvaro Negredo, Enzo Pérez, Aymen Abdennour czy Aderllan Santos. Wiązało się to z wielkimi stratami – czwórka ta przybyła do klubu za łączną kwotę 86,3 mln €, natomiast odeszła za 5,1 mln € – jednak było to niezbędne do oczyszczenia szatni. Do Valencii przybyli za to gracze z dobrych klubów, lecz głodni gry, jak Neto, Gabriel Paulista, Zaza, Coquelin czy Kondogbia.

Już pierwszy sezon przyniósł efekty mądrego zarządzania klubem przez Alemany’ego: klub zajął czwarte miejsce w lidze i wrócił do Ligi Mistrzów, a ekipa Marcelino osiągnęła piąty najlepszy wynik punktowy w historii klubu. To właśnie upór byłego już CEO klubu sprawił, że po słabej pierwszej połowie drugiego sezonu Garcíi Torala na Mestalla Peter Lim nie zwolnił Asturyjczyka w styczniu 2019 roku. Dzięki tej decyzji klub ponownie zakończył sezon na czwartym miejscu, dorzucając do tego pierwszy puchar od 11 lat: triumf w Copa del Rey po finale wygranym z FC Barceloną.

Jak dzięki sukcesom wytworzyła się wyjątkowa więź między Alemanym i Marcelino, tak latem bieżącego roku w Valencii nawiązał się niespodziewany spór. Z jednej strony właściciel klubu, Peter Lim, z drugiej – właśnie Marcelino i Mateu Alemany, którzy uważali, że Singapurczyk zaczyna zbyt mocno ingerować w ich kompetencje i ma inny plan na budowanie projektu. Tym sposobem 11 września klub opuścił Marcelino, 20 września dyrektor sportowy Pablo Longoria, a dziś, 7 listopada – Mateu Alemany. Niewątpliwie jest to koniec krótkiej, ale jednak ery, która dała kibicom wiele radości.

Do sukcesów pozasportowych z Mateu Alemanym w roli dyrektora generalnego można zaliczyć: znaczący wzrost wartości kadry Valencii, zwiększenie liczebności graczy VCF reprezentujących kadry narodowe, transfery piłkarzy na bardzo korzystnych warunkach, ustanowienie wysokich klauzul dla graczy szkółki, wprowadzanie ich do pierwszego zespołu oraz zatrzymanie tych, którzy już w nim byli, nawiązanie licznych umów sponsorskich, uzgodnienie sprzedaży parceli pod Estadio Mestalla, co jest kluczowe dla wznowienia prac nad Nuevo, czy też uniknięcie kary z Unii Europejskiej za domniemane nieprawidłowości przy transferach graczy nieletnich.

Spotkanie w Singapurze

Alemany już od tygodni pełnił swoją rolę wyłącznie na papierze, nie biorąc udziału w podejmowaniu kluczowych dla klubu decyzji. Jedynym powodem, dla którego pozostawał w klubie była klauzula w jego kontrakcie: do 30 czerwca 2021 roku CEO nie mógłby podjąć pracy w żadnym innym klubie. Gdyby to zrobił, musiałby zapłacić Valencii karę wynoszącą 6 mln €. 26 października osiągnął jednak porozumienie z Valencią. Wtedy też ustalono, że 7 listopada poleci do Singapuru, by zobaczyć się z Peterem Limem. Alemany nie rozumiał w jakim celu ma odbywać taką podróż, skoro wszystko zostało już ustalone. Uznał jednak, że chodzi o ludzkie pożegnanie w możliwie przyjacielskich warunkach.

Na trwającym zaledwie godzinę spotkaniu właściciel klubu podziękował Mateu Alemany’emu za współpracę, potwierdzając, że jego pozostanie w klubie jest niemożliwe. Lim niewiele wyjaśniał, nie był też szczególnie zainteresowany wysłuchaniem zdania byłego już dyrektora generalnego. Alemany chciał wytłumaczyć większościowemu udziałowcowi dlaczego w Walencji jest on odbierany tak negatywnie oraz co mógłby zmienić. Przygotował więc ważne sprawozdanie, podsumowujące problemy powstałe w ciągu ostatnich miesięcy. Jego zdaniem dwaj najbardziej zaufani ludzie właściciela Valencii, Anil Murthy i Kim Koh, nie raportują Limowi codziennych spraw dotyczących klubu tak, jak powinni, bo nie mają wystarczającej wiedzy ani o piłce, ani też o tym, jak traktować fanów. Zdaniem Mateu na wizerunek Singapurczyka w Comunidad Valenciana najgorszy wpływ ma Anil Murthy. Gdyby on odszedł, Alemany mógłby pozostać w klubie. Peter Lim nie chciał jednak poznać opinii Majorkanina, który już wkrótce może trafić do FC Barcelony.

Jeszcze dziś z Peterem Limem spotkanie odbędzie także prezydent klubu Anil Murthy, który przybył do Singapuru, by omówić bieżące sprawy – w tym, przede wszystkim, wybrać następców Alemany’ego i Longorii.

Aktualizacja:

Pożegnalna konferencja Mateu Alemany’ego odbędzie się we wtorek, 12 listopada. Dzień wcześniej, w poniedziałek, były dyrektor generalny oficjalnie rozwiąże swoją umowę z Valencią.

Kategoria: Ogólne | valenciacf.com | Golsmedia | Héctor Gómez skomentuj Skomentuj (15)

KOMENTARZE

1. craven12107.11.2019; 13:30
craven121W końcu jakiś krok który pozwoli lepiej spojrzeć na przyszłość klubu. Obecny marazm sprawiał że bałem sie że Lim opuści statek i zostaniemy zjedzeni przez wierzycieli. Wcześniejszy projekt nie wyszedł Lim owi liczę ze nowy który zawiąże będzie dobrze przemyślany i do przodu. Moze Valverde wyrzucą z putalonii i przejdzie do nas, życzę im tego kroku o który sie tak dopominają
2. mlodyvcf07.11.2019; 13:32
Valverde? dajmy spokój :D
3. craven12107.11.2019; 13:35
craven121Niestety nie widzę innego trenera który ma warsztat oraz zna ligę hiszpańską na tyle aby mógłby sprawić, że VCF będzie Great Again
4. chiefer07.11.2019; 14:25
chieferErnesto to byłaby dobra opcja, ale na razie dajmy jeszcze szansę Celadesowi.
5. kOst07.11.2019; 16:01
kOstWenger byłby idealny dla nas : D
W Arsenalu po prostu się zasiedział.
6. Volson07.11.2019; 16:43
Jestem ciekawy jaki wpływ na drużynę będą miały te "czystki" w działaniu długofalowym.
7. craven12107.11.2019; 18:28
craven121Zapomniałem dodać, że po zezwoleniu Valverde życzę Putończykom im wypragnionego Koemana który zrobi tam taką rewolucję że Messi nie będzie biegał już po 7 km na mecz ..... :)
8. los ches07.11.2019; 20:17
los chesGeneralnie Koeman nie jest złym trenerem. Podczas pobytu w VCF sfiksowal i robił dużo dziwnych rzeczy.
9. tomekg07.11.2019; 22:58
Nareszcie koniec tej opery mydlanej ...
10. pedro908.11.2019; 12:00
Niektóre komentarze są moim zdaniem żenujące, ale każdy może mieć swoje zdanie.

Dla mnie Lim uosabia arogancję i ignorancję władzy. To taki wykwit dalekowschodnich standardów, bliskich autokratycznych rządów.
Przywołując wypowiedź Carlosa Boscha z Superdeporte – cieszącego się szacunkiem hiszpańskiego dziennikarza sportowego, można powiedzieć, że Lim właśnie pozbył się jednego z najlepszych dyrektorów VCF w ostatnich latach i skutecznie zdestabilizował klub: https://www.superdeporte.es/valencia/2019/11/07/peter-lim-cambia-modelo-valencia/430851.html
Nie jest odosobniona opinia, ponieważ wszyscy bez wyjątku podkreślają niepodważalne kompetencje Alemanego i jego dokonania dla VCF.

Warto jeszcze dodać, że Alemany prowadził negocjacje w sprawie sprzedaży działki Mestalla w celu ukończenia nowego stadionu. Dzięki niemu Valencia uniknęła sankcji FIFA za zatrudnianie nieletnich graczy.

Przechodzimy teraz na ręczne sterowanie spółki Lim/Mendes. Najnowszym przykładem osiągnięć tego tandemu są transfery Mangali i Correii. Wraca koncepcja folwarku.

Pomijając aspekty sportowe, ciekawe byłoby zrobienie bilansu transferów Mendesa – ile Lim wydał, a ile zarobił na tym biznesie. Może chodzi tutaj o coś więcej niż tylko kupowanie/sprzedawanie piłkarzy?

Gdyby Lim miał trochę więcej rozumu pozbyłby się z klubu nie Alemanego, ale Anila Murthy’ego – "ulubieńca kibiców". Niestety partykularny interes Lima nie idzie w parze z wizją budowania silnego klubu funkcjonującego na jasnych, przejrzystych zasadach.
11. pedro908.11.2019; 12:03
Przeoczyłem informację Michała o działce I karze FIFA, więc jest to powtórzenie.
12. Lizarazu08.11.2019; 12:59
Życzę mu dobrze, ale jak pójdzie w jakiś tandem z Marcelino, o czym donoszą niektórzy dziennikarze, to nie wróżę wielkiego sukcesu.
13. El08.11.2019; 18:39
Przykre jest to, co sie dzieje w klubie. Gracias Mateu!
14. KilyVCF09.11.2019; 01:29
KilyVCFNiby jaki to partykularny interes Lima stoi w sprzeczności z budową silnego klubu?
Przecież im silniejszy klub, tym lepsze interesy właściciela.
15. pedro910.11.2019; 12:37
Teoretycznie tak, ale Lim burzy to co buduje. Czym się kieruje, nie wiem i to nazywam partykularnym interesem. Jakieś urażone ambicje, umiłowanie atrybutów władzy?