VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Pięć lat Lima w Valencii

Karol Kotlarz, 29.10.2019; 21:59

Krótkie podsumowanie rządów Singapurczyka

Dnia 24 października 2014 roku doszło do podpisania porozumienia pomiędzy Bankią a Meritonem, na mocy którego Peter Lim stał się największym udziałowcem Valencii. Przez pięć lat rządów decyzje podejmowane przez biznesmena z Singapuru budziły mieszane uczucia.

Finanse

Wraz z przybyciem do Valencii, Peter Lim, witany niczym zbawca, po dziewięciu miesiącach negocjacji wykupił akcje od Fundacji VCF i zobowiązał się zapłacić 94 mln €. 88 mln € z tej kwoty trafiło na konto Bankii w ramach spłaty zobowiązań. Pozostałe 6 mln € natomiast powędrowało do Generalitat Valenciana, które udzieliło swego czasu Fundacji gwarancji spłaty odsetek wobec banku.

Bogaty inwestor mógł oznaczać rychłe dołączenie klubu do europejskiej elity oraz możliwość konkurowania z największymi na rynku transferowym. Wzmocnienia, owszem, pojawiały się na Mestalla, jednak jakość co niektórych budziła wątpliwości. Wielu pozyskanych piłkarzy związanych było z agencją Jorge’a Mendesa, dobrego znajomego i partnera biznesowego Petera Lima. Sytuacja ta odwróciła się nieco w ostatnich latach...

W ciągu pięciu lat na Mestalla trafiło 52 nowych zawodników, z czego 16 na zasadzie wypożyczenia. Siedmiu z szesnastu dołączyło na stałe do Valencii po aktywowaniu opcji wykupu. Do najdroższych zakupów Los Ches w ostatnich pięciu latach zaliczyć można pozyskanie: Guedesa (40 mln €), Rodrigo Moreno (30 mln €), Negredo (28 mln €), Enzo Péreza i Geoffreya Kondogbii (obaj po 25 mln €). Klub najwięcej zarobił na transferach: Otamendiego (45 mln €), Cancelo (40,4 mln €), Mustafiego (40 mln €) oraz André Gomesa (35 mln €). Dodatkowo miała miejsce wymiana bramkarzy – Cillessen za Neto, obaj za 35 mln €.

Podsumowanie wszystkich transferów Valencii w ostatnich pięciu latach. Źródło: Marca

W ostatnich latach wzrósł również, głównie za sprawą działalności dyrektora generalnego, Mateu Alemany’ego, roczny budżet Valencii do kwoty około 200 mln € w obecnym sezonie. Przełożyło się to na większy budżet płacowy, z limitem 170 mln €. Wartość pierwszego zespołu również wzrosła do kwoty około 490 mln € (za Transfermarkt).

Projekt sportowy

Przez pięć lat od przybycia Petera Lima Valencia sięgnęła jedynie po Puchar Króla w 2019 roku, po jedenastu latach bez wygranej w jakichkolwiek rozgrywkach. Trzy razy zespół uzyskiwał kwalifikację do Ligi Mistrzów dzięki miejscu zajętemu na koniec ligowych zmagań. W pozostałych dwóch sezonach Los Ches kończyli na odległym, 12. miejscu. Występy w Lidze Mistrzów były jednak dalekie od oczekiwań – dwukrotnie „Nietoperze” zajmowali trzecie miejsce w grupie, co pozwalało na dalszą grę w Lidze Europy. W tej Valencia dochodziła do 1/8 oraz 1/2 finału.

Puchar Króla zdobyty po jedenastu latach to jedyny triumf za rządów Petera Lima

Lim zatrudnił łącznie siedmiu szkoleniowców. Wśród nich były znane i cenione nazwiska pokroju Cesare Prandellego czy Marcelino oraz trenerzy niedoświadczeni, bez bogatego doświadczenia (lub żadnego), jak Nuno, Gary Neville czy Pako Ayestarán. Wysokie ligowe miejsca, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów (lub eliminacjach do tych rozgrywek), zdołali wywalczyć Marcelino (dwukrotnie) oraz Nuno. Niestety, od drugiego roku prowadzenia zespołu przez Portugalczyka, aż do zatrudnienia szkoleniowca z Asturii (drugi i trzeci rok władzy Lima) klub zanotował znaczny spadek formy, zarówno w lidze, jak i w pucharach.

Aktualne problemy

Peter Lim cieszy się coraz mniejszym zaufaniem fanów Valencii, ze względu na wydarzenia ostatnich miesięcy – zwolnienie Marcelino, następnie Pablo Longorii oraz niemal pewne odejście Mateu Alemany’ego. Dyrektor generalny jest ostatnim ze ‘starej gwardii’, która ośmieliła się postawić na swoim przeciwko woli właściciela klubu. Jego odejście jest głównym zadaniem, jakie stoi przed prezydentem Valencii, Anilem Murthym. Według ostatnich informacji Alemany negocjuje zniesienie zakazu konkurencji, który blokuje możliwość jego zatrudnienia w innym zespole z LaLiga – zainteresowanie usługami Majorkanina wykazuje aktualnie Barcelona. Porozumienie pomiędzy stronami spodziewane jest 7. listopada – wtedy dyrektor generalny ma udać się do Singapuru na spotkanie z głównym udziałowcem „Nietoperzy”.

Zobacz również: Barcelona chce Alemany’ego

Wciąż do końca nie rozwiązana jest kwestia wznowienia prac nad nowym stadionem Valencii. W lutym 2009 roku (to już ponad 10 lat (!)) wstrzymano budowę i dotychczas do niej nie powrócono. Na szczęście w lipcu bieżącego roku pojawiły się optymistyczne informacje. Valencia wybrała inwestora chętnego do zakupu działki przy Avenida de Suècia – potwierdzenie transakcji za 113 milionów euro spodziewane jest do końca października. Nowe Mestalla ma być okrojoną wersją tego, które miało powstać pierwotnie – zamiast 75000 miejsc, będzie ich około 55000.

Zobacz również: Przełom! Jest plan przebudowy Mestalla

Na mocy umowy z Fundacją VCF, Singapurczyk zobowiązał się nie sprzedawać klubu i zapewnić mu finansową stabilność przez okres pięciu lat, który właśnie upłynął. W ostatnim czasie pojawiły się pogłoski o możliwej sprzedaży klubu przez Petera Lima. Za swoje akcje, zdaniem mediów, oczekiwał kwoty w granicach 300 mln €. Mówiło się nawet, że lokalni biznesmeni z Walencji chcieli zaoferować 200 mln €, lecz oferta ta została odrzucona. Plotki te zdementował niedawno Anil Murthy, mówiąc, że „klub nie jest na sprzedaż”.

Zobacz również: Murthy: „Klub nie jest na sprzedaż”

Pięć lat Petera Lima w Valencii w liczbach:

1 – zdobyte puchary – Copa del Rey w 2019 roku;

3 – prezydenci klubu za czasów rządów Singapurczyka: Amadeo Salvo, Lay Hoon Chan i Anil Murthy;

3 – liczba awansów do Ligi Mistrzów przez rozgrywki ligowe;

4 – dyrektorzy sportowi (lub generalni): Rufete, Jesús Pitarch, José Ramón Alesanco oraz Mateu Alemany;

7 – szkoleniowcy prowadzący Valencię – Nuno, Gary Neville, Pako Ayestarán, Voro, Cesare Prandelli, Marcelino oraz Albert Celades;

16 – liczba wypożyczonych zawodników; siedmiu z nich na stałe pozostało na Mestalla;

32 – mecze „Nietoperzy”, na których obecny był Peter Lim (na 253 możliwe od 25. października 2014 roku);

52 – pozyskani zawodnicy, w tym 16 wypożyczeń;

64 – łączna liczba graczy pierwszego zespołu od przejęcia klubu przez Lima;

350 mln – przybliżona łączna kwota (w euro) otrzymana za wszystkich sprzedanych zawodników; najdroższa sprzedaż – Nicolás Otamendi do Manchesteru City za 45 mln €;

440 mln – przybliżona łączna kwota (w euro) przeznaczona na zakup piłkarzy za rządów Lima; najdroższy zakup - Gonçalo Guedes z PSG za 40 mln € plus zmienne;

A Wy, jak oceniacie pięć lat rządów Petera Lima w Valencii?

Kategoria: Ogólne | Marca | AS | El Desmarque | własne skomentuj Skomentuj (4)

KOMENTARZE

1. LimaK30.10.2019; 11:53
To już pięć lat.
Ależ ten czas leci...

2. pedro930.10.2019; 11:59
No to się napracowałeś Karol nad tym materiałem – świetne syntetyczne opracowanie.
Nie ze wszystkim się jednak zgadzam. Np. Alemany wcale nie był osobą, która ośmielała się postawić woli właściciela klubu. Miał swoje zdanie, wizję budowania klubu, ale zawsze działał w ramach swoich kompetencji i pewnej autonomii przyznanej mu przez Lima. Jednak ostatnio Lim zmienił front i uznał, że musi sam pociągać za sznurki. Nie spodobała mu się utrata wpływów Mendesa w VCF i rosnąca pozycja Alemanego. Miara przebrała się po delikatnie krytycznych wypowiedziach Marcelino. Na dodatek były treneiro chciał wypożyczyć Kang Ina zamiast stawiać na niego, uparł się na Rafinhię itd. A ponieważ Alemany firmował „projekt” Marcelino, sam musiał też paść ofiarą czystek.

Po 5 latach rządów Lima Valencia nie dołączyła do europejskiej elity i moim zdaniem przy takiej strategii Lima nie dołączy. A podsumowanie jego panowania może nastąpić dzisiaj na meczu z Sevillą.

3. Lizarazu30.10.2019; 12:43
Tak jak już ktoś wcześniej wspomniał - wystarczy popatrzeć na sondę na stronie - ponad 80% użytkowników ocenia zarządzanie Lima źle lub bardzo źle. Można było dołączyć te wyniki i naszą opinię do newsa.

FUERA!!!
4. KilyVCF04.11.2019; 20:44
KilyVCFJa tam wcale źle nie oceniam.
Nie liczyliśmy się w Europie kompletnie przed Limem i teraz też nie.
Z dużą ilością farta udało nam się 3 razy wejść do LM i wygrać CDR, dodatkowo bardzo dobre sezony punktowo wykręcili Marcel i rekordowy Nuno.
Patrząc na niezbyt imponujący rozmach projektu to mogło i może być dużo gorzej.
Nie funkcjonujemy jak duży klub więc nie powinniśmy się spodziewać tego czego oczekuje się od takich klubów.
Nie było podczas tych 5 lat ani jednego dłuższego momentu większej nadziei. Najbardziej stabilnie za Marcela, a nie usze chyba nikogo przekonywać że z nim byśmy Europy nie podbili, nikt poważny tak nie gra.