VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Rodrigo: „Jestem w klubie, który kocham”

Michał Kosim, 10.09.2019; 00:27

Pierwsza wypowiedź po niedoszłym transferze do Atleti

W tę niedzielę jednym z głównych bohaterów reprezentacji Hiszpanii był Rodrigo Moreno, strzelec dwóch bramek w meczu z Wyspami Owczymi (4:0). 28-latek tuż po spotkaniu został zapytany o przenosiny do Atlético Madryt, które nie doszły do skutku. Snajper zapewnił, że jest w pełni skupiony na kontynuowaniu swojej kariery na Mestalla.

Rodrigo Moreno mógł opuścić Valencię za 60 mln €, jednak w rozmowie ze stacją Teledeporte uspokoił on fanów Los Ches, którzy w zaistniałej sytuacji obawiają się o poziom zaangażowania gracza. W tym miesiącu Rodrigo spodziewa się przyjścia na świat dziecka, a konkretniej córki, co niewątpliwie sprawiło, że cała saga z przenosinami była dla niego jeszcze trudniejsza. Wydaje się jednak, że teraz jeden z kapitanów „Nietoperzy” myśli już tylko o Valencii.

„Takie rzeczy zdarzają się w świecie futbolu. Mogę tylko powiedzieć, że mam się dobrze i jestem szczęśliwy tu, gdzie jestem. Jestem w swoim klubie od pięciu lat; klubie, który kocham i wiem, że fani bardzo mnie w nim chcą. W tym czasie, a konkretniej w zeszłym sezonie, osiągnęliśmy coś bardzo ważnego i z odpowiednią mentalnością, poczynając od poniedziałku, wracam, chcąc ponownie osiągnąć cele w kolejnym sezonie” – odpowiedział Rodrigo Moreno na pytanie o to, czy po sierpniowym zamieszaniu potrzebował bramek, by zyskać na pewności siebie.

Kategoria: Wywiady | Teledeporte | El Desmarque skomentuj Skomentuj (3)

KOMENTARZE

1. Qnick198610.09.2019; 11:47
Qnick1986Skoro został to mu życzę wielu bramek i mega formy. Mam nadzieję, że psychicznie się już poukładał lub poukłada szybko. Nie uwierzę, że gracz, który nie wie gdzie zagra za kilka dni może być w pełni skoncentrowany. W czasie okienka traktowano go jak trędowatego, którego trzeba za wszelką cenę się pozbyć. Trochę nie fair w stosunku do gracza zawsze wskazującego na swe oddanie do klubu.

Fakt, że nie odszedł to w mojej ocenie ujma dla Lima, który głośno kwiczał a ostatecznie nic z tego nie wyszło. Marzyły mu się transfery od kolegi, ale chciał je pokryć jedynie sprzedażą. Jako właściciel pokazał się jako całkowicie nieprofesjonalna persona w zakresie transferów. Oświadczenie, że Rodrigo może odejść w ostatniej chwili, gdy nie był znany następca zakrawało o kpinę. Jakby mu zależało na wzmocnieniu klubu, to wzmocniłby go i tak. Zależało mu żeby przemielić kasą i odpalić działkę Gestifute.

Młody portugalski no-name (życzę mu gwiazdorstwa światowego formatu, ale rachunek prawdopodobieństwa jest przeciwko nam :D - dwóch Cancel'ów w tak krótkim odstępie czasu? raczej stawiam na kosmiczny niewypał tym razem :P) na otarcie łez dla Mendesa wpadł wyłącznie przez kontuzję Picciniego. Jakby nie to, to byłby koniec wzmocnień pewnie.
2. tomekg10.09.2019; 18:22
Zdecydowanie, jak już został (niestety) to oby mu wyszedł sezon życia. Pełna zgoda co do sposobu przeprowadzania transferu - żenada ... Jakiś duży niesmak pozostał. Kolejny sezon z Rodrigo, pewnie zawsze w pierwszym składzie bo przecież trzeba go będzie sprzedać. Kompletnie nie wierzę w jego przebudzenie. Obym się mylił.
3. caterham11.09.2019; 15:52
caterhamA my Ciebie kochamy jako kibice ☺️