VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Zapowiedź sezonu 2019/2020

Redakcja, 16.08.2019; 20:20

Na co stać Valencię?

W poprzednim sezonie podopieczni Marcelino obronili czwarte miejsce w lidze, dające awans do Ligi Mistrzów oraz sięgnęli po Puchar Króla. W jakich barwach maluje się nadchodzący sezon w wykonaniu „Nietoperzy”? Kto zaskoczy pozytywnie, a kto negatywnie? Na te pytania odpowiedzieli członkowie redakcji vcf.pl oraz kibice. Zachęcamy do lektury.

REDAKCJA

Mateusz Styś

Typ (liga): 4. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): 1/4 finału

Najlepszy strzelec: Gameiro/Rodrigo – będą mieli podobne liczby, jeśli ten drugi zostanie

Plus sezonu: przyjście Rafinhi (jeśli wypożyczenia dojdzie do skutku), który powinien być bardzo dobrą alternatywą dla Parejo

Minus sezonu: presja ciążąca na Alemanym i Marcelino i możliwość ich odejścia po sezonie

Objawienie sezonu: Wass – niedoceniany przez kibiców, a powinien odegrać jeszcze ważniejszą rolę niż w poprzednim sezonie.

Skład Valencii już jest silniejszy niż w zeszłym sezonie (o ile zostanie Rodrigo). Udało się utrzymać trzon drużyny, a zmiany Cillessen za Neto i Maxi za Minę widzę jako wzmocnienia; ten pierwszy za aspekty pozasportowe, drugi za jakość piłkarską. Pamiętając jak wyglądał Mangala na tle beznadziejnej drużyny VCF podczas swojej pierwszej przygody na Mestalla, widzę w nim potencjał na znacznie więcej pod skrzydłami Marcelino. Wisienką na torcie byłoby przybycie Rafinhi, który dałby drużynie, konieczną do walki na trzech frontach, głębię.

Mimo ogromnego zamieszania w klubie uważam, że parasol ochronny w postaci Alemany’ego, Marcelino, Rubéna Uríi (i całego sztabu szkoleniowego), Longorii, Camarasy i Voro będzie wystarczający, abyśmy nie mieli do czynienia z degrengoladą, która miała miejsce kilka lat temu w podobnej sytuacji. Ekipa jest zżyta bardziej niż kiedykolwiek i o ile uda się uniknąć dynamitu w postaci odejścia Rodrigo i/lub zakontraktowania kogoś, kto stworzy problem w szatni, jestem spokojny o nasze cele.

Karol Kotlarz

Typ (liga): 4. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): 1/8 finału

Najlepszy strzelec: Maxi Gómez

Plus sezonu: Maxi Gómez

Minus sezonu: brak alternatywy dla Parejo / Eliaquim Mangala

Objawienie sezonu: Ferran Torres i Kang-in Lee

Trzeci już sezon Valencii pod wodzą Marcelino rozpoczął się, zgodnie z zaleceniami dotyczącymi fabuły filmów Hitchcocka, od trzęsienia ziemi – konflikt na szczycie władzy, chaos w kwestii transferów i brak domkniętego składu przed pierwszym meczem z Sociedad. Jednak do licznych kryzysów fani Valencii w ostatnich latach powinni się przyzwyczaić, a rok bez nich, cóż, chyba nie istnieje. Mam jednak nadzieję, że w przeciwieństwie do filmów wspomnianego reżysera napięcie w klubie w dalszej części sezonu nie będzie narastać. Oby sezonowi 2019/20 towarzyszyły tylko te pozytywne emocje, przede wszystkim dzięki postawie zawodników na boisku.

Tak jak podkreślają zawodnicy – ważne będzie, jak zaczną. Chyba każdy z nich (i nas) chce wymazać z pamięci start poprzedniego sezonu. Wierzę, że „Nietoperze” obronią czwartą lokatę, choć łatwo nie będzie – okienka transferowego nie przespały jak zwykle groźne Sevilla, Real Betis czy Real Sociedad. Przy odrobinie szczęścia, braku kontuzji i może w końcu przy spełnieniu życzeń Marcelino co do uzupełnienia pożądanych pozycji, w zasięgu jest miejsce trzecie. W Lidze Mistrzów na cuda nie liczę, wierzę w wyjście z grupy, a każda runda dalej będzie sukcesem.

Uważam, że kluczową postacią tego sezonu może stać się nowy nabytek, Maxi Gómez. Pisząc te słowa, wciąż nie znam przyszłości Rodrigo – mam jednak nadzieję, że zostanie i wraz z Urugwajczykiem staną się postrachem golkiperów w LaLiga. Brakuje mi w składzie kogoś, kto w razie potrzeby zastąpiłby Parejo. Owszem, Dani jest niezastąpiony, to kluczowa postać klubu, jednak potrzebny jest ktoś, kto nieco go odciąży. Boję się też o Mangalę i niewielką jego występów w ostatnich dwóch latach. Mam nadzieję, że w tym sezonie zabłyśnie dwóch młodych zawodników Valencii: Ferran Torres i Kang-in Lee. Obaj potrzebują gry, aby pokazać pełnię swoich umiejętności.

Michał Kosim

Typ (liga): 4. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): 1/8 finału

Najlepszy strzelec: Maxi Gómez

Plus sezonu: Carlos Soler

Minus sezonu: Jason Remeseiro

Objawienie sezonu: Kang-in Lee

Nie martwię się o stronę sportową. Nie martwię się o to, że powtórzy się problem ze skutecznością z pierwszej części zeszłego sezonu, bo wierzę, że to była jedynie anomalia, a Maxi Gómez da zespołowi znacznie więcej zaangażowania i bramek niż Batshuayi czy ściągnięty na pół roku jako zapchajdziura Sobrino. Nie martwię się o bardzo prawdopodobne odejście Rodrigo, jednego z kluczowych graczy VCF, na dwa tygodnie przed zamknięciem okienka. Nie martwię się nawet o to, kogo Alemany, Marcelino i Longoria wybiorą na jego następcę mając tak mało czasu na działanie, bo wierzę, że będzie to wybór dobry.

Martwię się natomiast o to, że cała ta trójka odejdzie z klubu po zakończeniu sezonu. Konferencja Mateu Alemany’ego uspokoiła nieco fanów, bowiem Peter Lim miał poinformować CEO o pełnym zaufaniu względem zarządu. Wracam jednak pamięcią do niedoszłego (choć wtedy oficjalnie potwierdzonego) transferu Rodrigo Caio bez zgody i wiedzy (!) Salvo oraz Rufete, którzy wkrótce później opuścili Estadio Mestalla, obserwuję to, co dzieje się tego lata i mam déjà vu. „Projektów nie rozmontowuje się w dwa miesiące”? W Valencii może się to stać w ciagu dwóch godzin i chyba to pozostaje największym zmartwieniem kibiców przed rozgrywkami 19/20.

Na razie skupiając się jednak na tym, co tu i teraz: uważam, że Valencia ponownie awansuje do Ligi Mistrzów. Względem zeszłego sezonu tym razem nie widzę niestety wielkich szans na pudło, choć oczywiście chciałbym się mylić. Sevilla, Betis, Villarreal, Sociedad czy Athletic mogą napsuć sporo krwi w walce o top 4 i na pewno będzie ona niezwykle zacięta. Cele są takie, jak co roku, jednak tym razem dodatkowo bardzo liczę na wyjście z grupy Ligi Mistrzów. Los Ches mają za zadanie zrobić krok naprzód w sytuacji, kiedy w sezonie 18/19 zajęli czwarte miejsce w LaLiga, awansowali do półfinału Ligi Europy i zdobyli Puchar Króla. Musimy mieć świadomość, że poprawienie tych osiągnięć będzie niezwykle trudne. Wymagania fanów są jednak wysokie. I tak też musi mierzyć Valencia.

W okresie przygotowawczym jednym z najważniejszych wydarzeń był konflikt na linii Alemany-Lim. Skończył się on (chwilowym?) porozumieniem. Czy dyrektor generalny pozostanie w klubie po zakończeniu sezonu?

Marcin Śliwnicki

Typ (liga): 4. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): 1/8 finału

Najlepszy strzelec: Maxi Gómez

Plus sezonu: Jasper Cillessen

Minus sezonu: Eliaquim Mangala

Objawienie sezonu: Kang-in Lee

Wydaje mi się, że sezon będzie równie trudny jak poprzedni. Choć nie przewiduję tylu remisów, to jednak walka o miejsca w pucharach toczyć się będzie do samego końca, tak jak w ubiegłym roku. Bardzo chciałbym rywalizować o trzecie miejsce, ale mimo pewnych niewiadomych odnośnie formy choćby stołecznego Realu, myślę, że jak zawsze musimy mierzyć w czwartą lokatę. Dodatkowo mój niepokój na początku sezonu budzą zarówno konflikty w pionie decyzyjnym jak i niewiadoma co do kształtu wyjściowej jedenastki. W dłuższej perspektywie wydaje mi się jednak, że jesteśmy w stanie zrealizować swoje cele, za które uważam awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów oraz wyjście z grupy w obecnej edycji. Z umiarkowanym optymizmem zapatruję się też na szanse Valencii w Superpucharze Hiszpanii. Na pewno stać nas na sprawienie niespodzianki, bo już poprzedni sezon pokazał, że system pucharowy pasuje ekipie Marcelino.

Krystian Porębski

Typ (liga): 3. miejsce - wiem, że to bardzo odważny typ, ale Atletico i Real przeszły ogromne zmiany i ich forma jest wielką niewiadomą. Jeśli ekipa od początku sezonu wskoczy na odpowiednie obroty, to możemy sprawić jakąś niespodziankę, wszak wielu z naszych zawodników jest teraz w swojej topowej formie.

Typ (Liga Mistrzów): wyjdziemy z grupy i przejdziemy jedną rundę pucharową, jeżeli szczęście w losowaniu dopomoże. Reszta to zbyt odległa przyszłość aby wyrokować. Stać nas na bardzo dobry wynik, ale gra na kilku frontach może się odbić na regularności. Marcelino pokazał jednak, że mamy bardzo dobrą \"pucharową\" drużynę.

Najlepszy strzelec: Maxi Gomez, jeżeli nie kupimy Timo Wernera. Urugwajczyk początkowo będzie musiał się przystosować do gry Valencii, a Valencia będzie musiała zmienić nieco styl gry pod niego, ale finalnie powinno to przynieść genialne efekty. Kogoś takiego potrzebowaliśmy, wreszcie mamy skutecznego napastnika i nie możemy tego zmarnować.

Plus sezonu: Parejo - możemy wymyślać kto odmieni tę drużynę i kto zanotuje największy progres, ale w zeszłym sezonie Dani udowodnił, że lider tego zespołu jest tylko jeden. Mimo wielu świetnych zawodników, to nasz kapitan jest tym, kto prowadzi zespół do sukcesu. Liczę, że to będzie udany sezon, po którym znowu będziemy się cieszyć, a aby tak było, potrzebujemy Daniego w najwyższej formie.

Minus sezonu: Cillessen - jeśli ktoś ma zawieść, to Holender. Ale liczę, że jednak nam udowodni, że gorszy od Neto nie jest.

Objawienie sezonu: Kangin - nie sądzę, aby Marcelino sięgnął po jakąś nową twarz, której jeszcze nie kojarzymy. Chciałbym tu wskazać Hugo Guillamona czy innego z naszych zdolnych wychowanków, ale nie możemy być pewni nawet o formę Ferrana. Z całej afery na linii Singapur - Valencia to, że Kangin zostaje w zespole jest najlepszą wiadomością. Mam nadzieję, że Koreańczyk przekona do siebie trenera, bo to jeden z największych talentów na świecie, marnowanie takiej perełki to ogromny błąd.

Po ostatnim sezonie chciałoby się powiedzieć, że wreszcie czas na stabilizację, ale pretemporada boleśnie sprowadziła nas na ziemię. Po raz kolejny czeka nas rok wielkich niewiadomych. Poziom sportowy jest wysoki, wiele nie straciliśmy, poczyniliśmy ciekawe ruchy i raczej zatrzymamy najlepszych piłkarzy - być może z wyjątkiem Rodrigo. Martwi jednak ten chwilowy kryzys na szczycie, który może nas zdestabilizować. Prawdę pokażą tak naprawdę pierwsze mecze. Bo jeśli będziemy grać swoje i notować mimo wszystko dobre wyniki, będzie to oznaczać, że zespół mimo zawirowań nadal jest mocny, a piłkarze tak jak trener i niezłomny Kim Koh, wierzą w ten projekt. Liczę, że początkowe turbulencje okażą się jedynie drobnym problemem w bardzo dobrym sezonie, bo wcale nie jest wykluczone, że taki właśnie będzie. Parejo ewoluował do swojej finalnej wersji, Soler i Gaya rozwijają się płynnie z roku na rok i są w stanie liderować temu zespołowi, Guedes uporał się z kontuzjami, no i wreszcie pozyskaliśmy snajpera z prawdziwego zdarzenia. Wszystko w rękach Marcelino i jego ludzi.

Mateusz Nowacki

Typ (liga): 5. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): 1/8 finału

Najlepszy strzelec: Kevin Gameiro

Plus sezonu: Defensywa

Minus sezonu: Brak zmiennika dla Parejo

Objawienie sezonu: Ferran Torres

Za „Nietoperzami” bardzo udany sezon. Wydawać by się mogło, że po dokonaniu kilku wzmocnień Valencia wreszcie będzie mogła zbliżyć się do pierwszej trójki LaLiga. Nic bardziej mylnego. Sezon tuż za rogiem, a karuzela transferowa nadal trwa. Nieporozumienia wewnątrz zarządu doprowadziły do tego, że wciąż nie wiadomo jak będzie wyglądać kadra na rozgrywki 2019/20. Nadal niejasna jest przyszłość jednego z kluczowych zawodników minionego sezonu – Rodrigo Moreno. Tak jak powiedział Marcelino – to czy ponownie będziemy walczyć o Ligę Mistrzów, zależeć będzie od przyszłości napastnika oraz od tego czy ewentualnie znajdzie się godny następca. Tymczasem ligowi rywale nie śpią...

Marcelino: „Jeśli Rodrigo odejdzie, będziemy musieli zrewidować nasze cele. Valencia to jedno z nim, a zupełnie co innego bez niego. Dla mnie Liga Mistrzów nie byłaby już obowiązkiem, chociaż wszystko zależałoby od tego, kto by go zastąpił\"

KIBICE

Damian Lis

Typ (liga): 4. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): wyjście z grupy

Najlepszy strzelec: Gameiro

Plus sezonu: defensywa

Minus sezonu: Jason

Jak pisał Michał Trela dla Przeglądu Sportowego: „Nie ma powodów sądzić, że liga będzie ciekawsza, ale są przesłanki, by wierzyć, że będzie trochę zdrowsza.” W Hiszpanii mówi się o wielkiej czwórce, czy żelaznej czwórce. Tylko, że na tle transferów gigantów z Barcelony i obu części Madrytu, Valencia wygląda jak kopciuszek. To samo dotyczy sytuacji wewnętrznej: kto ma konflikt z Ultrasami? Czyi kibice chcą, by pierwszy mecz La Liga odbył się przy pustych trybunach? Czyj brak rażąco rzucał się w oczy podczas meczu Trofeo Naranja? Gdzie odbywa się wewnętrzny konflikt na linii: właściciel – dyrektor sportowy, dyrektor ds. scoutingu, trener? Kto na dwa dni przed rozpoczęciem ligi nie wie czy ma zawodnika czy go nie ma, bo decyzja nie zależy od niego, ani nawet od klubu w którym gra? Odpowiedź znamy wszyscy. Z drugiej jednak strony – odkąd kibicuję Valencii, nie pamiętam czasu spokoju, nawet jednego sezonu medialnej ciszy, bez burz czy konfliktów wewnątrzklubowych. Nawet kampanie Beniteza, znakomity czas dla Nietoperzy, naznaczony był wojną trener – zarząd. Może tak po prostu musi być?

Pierwszy mecz sezonu przed nami, co obiecuję sobie po Valencii z sezonu 2019/2020? Drużyna dobrze spożytkowała czas pretemporady, rozegrała kilka spotkań w których, z mojego punktu widzenia, kształt pierwszej jedenastki mamy jasno określony. Mamy żelazny trzon drużyny – Gameiro, Guedes, Soler, Parejo, Kondogbia/Coquelin, Paulista, Garay, Diakhaby, Gaya – i jakiekolwiek zmiany w tej materii będą dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Wprawiający w drżenie serca jest fakt, że żaden z letnich transferów Valencii (może poza Cillessenem, ale jest to sytuacja must be typu zamienił stryjek siekierkę na kijek, choć swoją drogą nie byłbym taki pewny, że prezentuje wyższe umiejętności niż Jaume) nie jest przymierzany do pierwszego składu.

Na dzień dzisiejszy, przy braku zmiennika dla Parejo, pierwszej linii budowanej na bazie napastnik + skrzydłowy, liczę co najwyżej na powtórzenie wyniku z zeszłego sezonu. Czwarte miejsce będzie zwycięstwem. Naszą mocną stroną w zeszłym sezonie była obrona – nadmienić trzeba fakt, że była to druga defensywa w lidze przepuszczająca najmniej bramek, to drugie miejsce dzierżyliśmy wspólnie z Getafe. I uważam, że w tym sezonie może być podobnie. Druga strona medalu wygląda już zgoła odmiennie, strzeliliśmy mniej bramek niż Celta Vigo, która rzutem na taśmę uratowała swój byt w Primera Division. Biorąc jednak pod uwagę klasę Guedesa, oraz fakt, że pasuje mu pozycja gry jako napastnika schodzącego na skrzydło, liczę, że stworzy z Gameiro zabójczy duet. Francuz zebrał mnóstwo pochwał za mijający czas przygotowań i uważam, że nadchodzący sezon może być jego. Liczę, że jego bilans bramkowy będzie oscylował w granicach dwudziestu i będzie prawdziwą podporą Los Ches. Na minus typuję Jasona Remeseiro – prawy pomocnik w ogóle mnie nie zachwycił podczas pretemporady i uważam, że mimo iż przeszedł do Valencii za darmo, to – choć chciałbym się mylić – były zawodnik Levante nie jest w stanie dosięgnąć pułapu jakiego będzie wymagała gra w Lidze Mistrzów, w drużynie pretendującej do zdobycia Mistrzostwa Hiszpanii czy Pucharu Króla i po prostu jego pensja będzie obciążeniem dla klubowego budżetu, a sam zawodnik blokującym miejsce w kadrze młodszym zawodnikom – na przykład miejsce w „16-tce” dla Kang-In\'a Lee.

Wierzę natomiast w projekt MGT, oraz w to, że w końcu po latach posuchy, w Lidze Mistrzów wyjdziemy z grupy. Nie jestem jednak hurraoptymistą, ostatnie spotkania w Lidze Europy, pokazały, że nie posiadamy składu, który może zapewnić nam coś więcej niż 1/16 Champions League. Co do Copa del Rey, myślę, że trafimy na kogoś z kwartetu Barcelona, Atlético, Real, Sevilla i w 2020 roku zakończymy swój udział na półfinale rozgrywek. Jednakże wszystkie te przewidywania mogą się zmienić z dnia na dzień, tak jak sytuacja w klubie, do której chcąc-nie chcąc, musimy się przyzwyczaić. Bardzo dużo zależy od ugaszenia ognia „na górze”, bo pokłosie konfliktu zbiera zarówno trener jak i zawodnicy. Podsumowując, uważam, że najbliższy sezon zakończymy bez trofeum, ale z podniesionym czołem, dobrą grą i wynikami gwarantującymi progres klubu i grę w Lidze Mistrzów 2020/21.

Maciej Romanowski

Typ (liga): 4. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): 1/8 finału

Najlepszy strzelec: Kevin Gameiro

Plus sezonu: Jasper Cillessen

Minus sezonu: Dienis Czeryszew

Objawienie sezonu: Maxi Gómez

Jestem realistą z krwi i kości. Pomimo tego, że marzy mi się wygranie Primera División oraz Ligi Mistrzów przez mój ukochany klub to wiem, że w sezonie 2019/2020 się to nie wydarzy. Nie oznacza to jednak, że będzie on nieudany. Z roku na rok Los Ches stają się coraz silniejszą drużyną i jeżeli będzie dobrze prowadzona, a działacze będą cierpliwi to za kilka lat będzie naprawdę silną ekipą. Jestem pewny, że w nadchodzącym sezonie Valencia zaprezentuje się z dobrej strony. Uważam, że w zasięgu możliwości Marcelino i jego drużyny jest powtórzenie sukcesu z roku 2019 i ponownie wygranie Pucharu Króla. Jeżeli chodzi o Ligę to moim zdaniem Valencia ponownie zajmie czwarte miejsce. Nie mamy jeszcze składu potrafiącego zagrozić Atlético, Realowi i Barcelonie. Czym innym jest wygrywanie pojedynczych meczów z tymi zespołami, a czym innym nawiązanie z nimi walki na przestrzeni całego sezonu. Z drugiej strony mamy silniejszy skład niż Getafe czy Sevilla, dlatego myślę, że zajmiemy czwarte miejsce.

Dani Parejo jest zarówno naszym najsilniejszym jak i najsłabszym punktem. Paradoks ten polega na tym, że gramy dobrze wtedy, kiedy Parejo jest w formie, lecz kiedy w niej nie jest lub jest kontuzjowany, to niestety gra się nie układa. W tym momencie nie mamy zmiennika, który byłby w stanie go zastąpić, a dominacja w środku pola jest niezbędna, aby osiągać dobre rezultaty. Mam bardzo dobre przeczucie, jeżeli chodzi o Cillessena. Jest to według mnie najlepszy transfer tego lata. Niestety Rodrigo najprawdopodobniej odejdzie. Maxi Gómez nie jest na takim samym poziomie jak on, lecz myślę, że jest w stanie go zastąpić. Co do Ligi Mistrzów: wszystko zależy od tego do jakiej trafimy grupy. Jeżeli wszystko dobrze się ułoży to faza pucharowa jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Podsumowując - należy mierzyć siły na zamiary, jednak będzie to dobry sezon w wykonaniu Valencii, który na pewno dostarczy nam dużo emocji.

Patryk Szczepanik

Typ (liga): 4. miejsce

Typ (Liga Mistrzów): wyjście z grupy

Plus sezonu: drużyna bez słabych punktów

Minus sezonu: atak i Cillessen

Objawienie sezonu: Guedes i Soler

Pewnie każdy z nas nie mógł doczekać się obecnego sezonu. Stabilna kadra,doświadczony trener,zdobyte trofeum. To wszystko napawało optymizmem. Wszystko to jednak zniknęło w kilka chwil gdy do "rządzenia" znowu zabrał się nasz właściciel Peter Lim. Resztę już każdy zna. Patrzę więc na nowy sezon znów z nutką obawy,który to już raz z kolei. Miejsce w lidze to musi być co najmniej czwarte mimo wszystko,a może nawet uda się powalczyć o 3 z Realem. Liga Mistrzów, tu jest miejsce do poprawy,jednak dużo zależy od rywali. Wyjście z grupy, to jednak powinien być mus. Na + sezonu chciałbym zobaczyć kolektyw,drużynę,która nie ma słabych punktów. Na - obawiam się ataku,że może nie udźwignąć ciśnienia,a także Cillessen,który jak na razie nie robi na mnie wrażenia. Objawieniem muszą być w końcu Guedes i Soler i to przez duże O, a Kang-In i Ferran też powinni nas już zaskoczyć.

Jakie są Wasze typy i prognozy co do nadchodzącego sezonu? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Kategoria: Ogólne | własne skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy.