VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Skromna wygrana na BayArena

Karol Kotlarz, 04.08.2019; 15:57

Bayer Leverkusen – Valencia CF 1:2 (1:1)

Po raz trzeci w trwającej pretemporadzie podopieczni Marcelino pokonali swoich rywali. Tym razem, po dwóch bramkach w wykonaniu Kevina Gameiro, Los Ches wygrywają z Bayerem. Dla gospodarzy gola z rzutu karnego zdobył Havertz.

Piąty sparing przed nowym sezonem Valencia rozpoczęła w nieco innym zestawieniu personalnym niż ostatnio – na placu gry pojawili się m.in. Cillessen, Garay, Soler czy Gameiro. Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy kontrolowali grę, a „Nietoperze” próbowały kontrataku. Po jednym z nich dogodną okazję do zdobycia gola miał Rodrigo, jednak nieprzepisowo zatrzymał go Demirbay. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował jedenastkę. Do piłki na jedenastym metrze podszedł Gameiro i pewnym uderzeniem w róg bramki pokonał Hradecky’ego. 1:0!

Bayer próbował odpowiedzieć za sprawą strzału z woleja w wykonaniu Baileya, jednak piłka minęła bramkę. Groźną akcję przeprowadziła za to Valencia – na czystą pozycję wyszedł z futbolówką Gameiro i tuż przed bramkarzem oddał ją w kierunku Guedesa, lecz podanie w ostatniej chwili przeciął obrońca gospodarzy. Kilka chwil później Cillessen miał ręce pełne roboty po strzale Paulinho.

W 20. minucie spotkania znów Rodrigo wyszedł sam na sam z golkiperem i ponownie był nieczysto powstrzymywany, tym razem jednak przez Dragovicia. Arbiter skorzystał z weryfikacji video i przyznał rzut wolny na granicy pola karnego, zaś obrońca Bayeru ujrzał czerwoną kartkę i opuścił boisko. Do futbolówki podszedł Parejo, a jego strzał golkiper gospodarzy sparował na rzut rożny. Chwilę później, po odbiorze i podaniu Kondogbii, dogodną okazję do podwyższenia miał Gameiro, jednak w sytuacji oko w oku z bramkarzem górą okazał się ten ostatni.

Chwilę później sędzia znów musiał korzystać z VAR-u, kiedy zawodnicy Bayeru sygnalizowali zagranie ręką w wykonaniu Kondogbii. Jak się okazało pomocnik Valencii dopuścił się przewinienia, w związku z czym gospodarze otrzymali jedenastkę. Rzut karny na gola zamienił Havertz. 1:1. Do końca pierwszej połowy toczyła się wyrównana walka pomiędzy dwiema drużynami. Tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra groźny strzał oddał Paulinho, jednak piłka minęła bramkę. Do przerwy na tablicy wyników widniał remis 1:1.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Dienis Czeryszew w miejsce Guedesa. Chwilę później Rosjanin oddał niecelny strzał na bramkę rywali. Po raz kolejny dogodną okazję miał Gameiro, lecz jego uderzenie obronił bramkarz. Co nie udało się kilka chwil wcześniej, udało się w 57. minucie. Diakhaby odebrał piłkę na własnej połowie i zagrał do wychodzącego sam na sam z golkiperem Gameiro. Francuz tym razem umieścił futbolówkę w siatce! 2:1!

Szansę gry otrzymali kolejni rezerwowi – na boisko weszli Maxi Gómez, Gabriel, Kang-in, Ferran i Piccini, zmieniając Gameiro, Diakhaby’ego, Solera, Parejo i Rodrigo. W ostatnich minutach meczu piłkarze Valencii, najpierw Ferran, a później Maxi Gómez, próbowali podwyższyć rezultat, jednak za każdym razem uderzenia bronił golkiper gospodarzy. Boisko przed czasem z podejrzeniem urazu opuścił José Gayà, a zastąpił go Salva Ruiz. Na szczęście skończyło się tylko na drobnej ranie, a obrońca nie odniósł poważniejszej kontuzji.

Valencia po raz trzeci wygrywa w tegorocznej pretemporadzie. Ostatni sparing przed zmaganiami ligowymi odbędzie się 10. sierpnia, a będzie to mecz z Interem w ramach Trofeo Naranja, poprzedzony oficjalną prezentacją zespołu.

Kategoria: Mecze | własne | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (3)

KOMENTARZE

1. Rokoldo04.08.2019; 16:08
Kevin, jak Ty mnie zaimponowałeś w tej chwili
2. YAAR004.08.2019; 19:16
YAAR0To że jest bramkostrzelny to wiemy. Jak widać potrzebował czasu aby dostosować się do stylu Valencii. Czyżby kolejny piłkarz, który nas zaskoczy, a był w jakimś sensie niechciany.
3. Vampiro05.08.2019; 16:02
VampiroNo tak, fajny wynik na trudnym terenie, choć oczywiście to tylko pretemporada. Aczkolwiek mam pewne obawy związane z nadchodzącym sezonem i nie mówię tu o burzy na szczycie, która przynajmniej na chwilę obecną została zażegnana. Mianowicie skuteczność, czyli nasza pięta Achillesowa z poprzedniego sezonu. Na przykład pirwsza dobra sytuacja w tym meczu, Rodrigo. Dostal świetne podanie miał sporo miejsca ale nie przyjął sobie dobrze piłki, potem próbował ha ułożyć do strzału. Zajęło mu to tyle czasu, że obrońca go dopadł. Na szczęscie Rodrigo obrońca go powalił. Tak samo orzy akcji z czerwoną kartką. Miał masę miejsca i ogromna przewagę nad obrońcami i znow dal się dopaść a przecież to prędkość i dynamika miały być jego głównymi autami. A obie akcje są z poczatku meczu. Nie oglądałem wszystkich meczów ale na przykład w tym ze AS Monaco sytuacja miała sie podobnie. Meczu ze Sion nie oglądałem więc się nie wypowiadam. Co do Kevina, który strzelił 2 bramki w tym meczu, super. Tylko, że z akcji 1 a powinien przynajmniej 2, vide akcja z 23 minuty kiedy chciał lobowac. Inna sprawa jest taka, że bramkarz świetnie sie zachował. Podsumowując, wynik cieszy ale mnie osobiście martwi skuteczności pod bramką, szwankuje przyjęcie i wykończenie. Mam nadzieję, że to efekt przygotowań i gdy ruszy liga będzie inaczej. W przeciwnym razie możemy znów mieć sezon remisów a przy tak zbrojących się choćby Betisie czy Sevilli to 4 miejsce bedzie bardzo trudno osiągnąć. Amunt Valencia!