VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Rayo zatrzymuje Valencię

Karol Kotlarz, 06.04.2019; 20:28

Seria bez porażki dobiegła końca

Po wygranych nad Sevillą i Realem Madryt, Valencia musiała uznać wyższość Rayo Vallecano, które po bramkach Raúla de Tomása i Mario Suáreza zdobyło trzy punkty. W pierwszej części spotkania rzutu karnego nie wykorzystał Dani Parejo. Tym samym seria 17 spotkań bez przegranej została zakończona.

Od pierwszych minut Marcelino dał szansę kilku zmiennikom. I tak, na murawie pojawili się Mina, Czeryszew, Ferran i Roncaglia. Do składu powrócił Gabriel Paulista, zastępując Garaya. Valencia dość pewnie weszła w mecz, a tempo nadawały zagrania Kondogbii, który dwukrotnie próbował uruchomić Ferrana, jednak za każdym razem młody skrzydłowy nie mógł być zadowolony z finalizacji akcji.

Spotkanie toczyło się w rytm szybkich przerzutów w pole karne, często z pominięciem środka pola, a także przy wysokim pressingu ze strony gospodarzy. Pierwsza dogodna okazja dla Rayo została stworzona po błędzie Valencii i stracie Parejo – piłkę przejął Embarba i szybko uderzył na bramkę, na szczęście tuż obok słupka. Zaskoczyć Neto próbował też Mario Suárez, jednak bez skutku.

W 27. minucie spotkania piłkę w polu karnym otrzymał Rodrigo, jednak był nieprawidłowo zatrzymywany przez defensora gospodarzy, wobec tego arbiter podyktował rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Parejo. Kapitan „Nietoperzy” został jednak zatrzymany przez Alberto Garcíę, który wyczuł intencje strzelca.

Kilka minut później piłkę z defensywy próbował wyprowadzić Diakhaby. Stoper stracił jednak futbolówkę na rzecz Embarby, który popędził z nią do linii końcowej i zagrał po ziemi do Raúla de Tomása. Napastnik dołożył nogę i wpakował piłkę do siatki. 1:0. Podopieczni Marcelino ruszyli do odrabiania strat. Trzykrotnie Santi Mina próbował strzałów na bramkę Rayo, ale za każdym razem piłka po uderzeniach napastnika Valencii mijała światło bramki. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 1:0 dla gospodarzy.

Po zmianie stron okazje do zdobycia bramki miały obie drużyny, za sprawą Kondogbii i Bébé. Marcelino dokonał dwóch zmian – na boisko weszli Guedes i Gameiro, którzy zastąpili odpowiednio Rodrigo i Ferrana. Nowi gracze wprowadzili nieco wigoru w poczynania ofensywne Valencii, efektem czego były strzały oddane przez Parejo i Guedesa; oba jednak zostały zatrzymane przez bramkarza Rayo. Uderzenie na bramkę oddał też Gayà, ale strzał w środek bramki nie sprawił problemów Alberto Garcíi.

Na ostatnie dziesięć minut szansę gry otrzymał Wass, zmieniając Roncaglię. W końcówce spotkania coraz śmielej poczynali sobie podopieczni Paco Jémeza, którzy szukali swoich szans głównie w kontratakach. Po jednym z nich bliski zdobycia drugiego gola był Raúl de Tomás, ale w ostatniej chwili Neto wybił futbolówkę na rzut rożny. Kolejny korner piłkarze Rayo zamienili już na gola. Dośrodkowanie Embarby trafiło na głowę Mario Suáreza, a piłka zatrzepotała w siatce. 2:0.

LaLiga, 31. kolejka

RAYO VALLECANO – VALENCIA CF 2:0 (1:0)

Bramki: Raúl de Tomás (32’, 1:0), Mario Suárez (90’+1’, 2:0)

Valencia CF: Neto, Gayà, Diakhaby, Paulista, Roncaglia (81’ Wass), Czeryszew, Kondogbia, Parejo, Ferran (60’ Gameiro), Mina, Rodrigo (60’ Guedes).

Rayo Vallecano: Alberto García; Advíncula, Gálvez (82’ Velázquez), Abdoulaye Ba, Tito; Mario Suárez, Embarba, Álex Moreno (66’ Alvaro García), Pozo; Bebé (73’ Agbo), Raúl de Tomás.


Wybierz gracza meczu
José Gayà
Gonçalo Guedes
Geoffrey Kondogbia
Neto
Facundo Roncaglia

Kategoria: Mecze | własne | LasProvincias | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE




1. pedro906.04.2019; 20:49
Oglądając ten mecz zastanawiałem się kto tu walczy o utzrymanie, a kto o LM. Wydawało się, że to RV zajmuje 5.miejsce w tabeli, a VCF jest czerwoną latarnią. Rayo walczyło, a VCF nieudolnie grała, właściwie udawała że gra.
To był kompromitujący występ. Celność podań niewiele ponad 40%. Bierność i nieporadność.
W ten sposób przegrywa się szanse na LM.
2. staste7706.04.2019; 21:58
staste77Niestety tych punktów może nam zabraknąć na koniec sezonu. Widać zmęczenie tymi ciągłymi meczami. Szkoda, że mister nie dał odpocząć Parejo. Nic to nie dało, że grał dzisiaj :-(
3. Marecki3106.04.2019; 23:34
Przegraliśmy ten mecz przez swoją bezmyślność. Zabawy z piłką w obronie kryminał. Można było spokojnie wygrać 2-0, ale... Ten Mina zaczyna mnie draźnić, bo te jego strzały to jakaś parodia. Tak ogólnie to dzisiaj Rayo wybiło nam Ligę Mistrzów z głowy. Obyśmy coś w ogóle wygrali w tym sezonie...
4. craven12107.04.2019; 09:43
craven121Cóż więcej napisać. Mam nadzieje ze piłkarze nie wpadną w dołek bo jednak przegrana podcina skrzydła. Gdybym miał wybierac to i tak wolę zwyciestwa nad realem i sevilla a przegraną z Rayo. Szkoda ze Marcel nie dał pograć ławkowiczom i młodym a szczególnie KangInowi. Meczu nie widziałem wiec nie wiem jak wyglądała gra ale jak spojrzałem to tyle się mówi o ilości meczy a nie ma należytej rotacji, niekiedy z czystej kalkulacji powinien wyjść "drugi garnitur" jak na CDR i nikt by nie miał nie wiem jakich pretensji. AMUNT
5. LukasZ_NS07.04.2019; 10:06
LukasZ_NSNie rozumiem tylko do końca jak ktoś pisze, że to przez zmęczenie, że gramy co 3 dni itd, a inne drużyny które wygrywają ligę, puchary krajowe czy ligę mistrzów to co grają mniej ? gdzie jeszcze najlepsi zawodnicy grają po 90 min w reprezentacjach ? heh...biedni my...