VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Miguel Angel Angulo, który wczoraj w 72 minucie zastąpił na boisku Davida Ville, odpowiadał dziś na pytania dziennikarzy na specjalnej konferencji prasowej.

Nieszczęśliwa passa kontuzji

,,To bardzo smutne dowiedzieć się, że ktoś jest kontuzjowany. Tracimy praktycznie w każdym meczu jednego ważnego gracza. Współczuje Edu i duchowo jestem z nim. Jako zespół powinniśmy się zmotywować i iśc naprzód. Już w środę czeka nas ciężki mecz, w którym z pewnością będziemy walczyć o trzy punkty. Jeśli je zdobędziemy, to z pewnością podniesie nas to na duchu przed następnym ważnym meczem w lidze.''

Arbiter

,,Wczorajszy arbiter był bardzo surowy. Wyciągnął czerwoną kartkę bez zastanowienia. Nie raz decyzje sędziów są wątpliwe i podejrzane, jednak my, jako piłkarze, nie możemy nic z tym zrobić''

Środowy mecz z Olympiakosem

,,Wejdziemy na wyżyny swoich możliwości. Postaramy się zwyciężyć oraz ujść bez żadnej kontuzji. Z pewnością podniesie to morale zawodników, a także zaufanie fanów.''

Kategoria: | valenciacf.es skomentuj Skomentuj (3)

KOMENTARZE




1. Argentinamen19.11.2006; 20:37
Aimar strzelil brameczke kto wie moze jakby zostal z nami to milaby kto wejsc za kontuzjowanych graczy i pomóc Valencii wygyrwac mecze ale ja i tak wiem ze predzej czy pozniej Valencia znów zacznie cieszyc kibiców i zwyciezac w la liga AMUNT VALENCIA AMUNT AIMAR :valencia:
2. pedro20.11.2006; 12:28
Angulo nazywa tę szmatę "arbitrem", bo inaczej nie może. Takiego sukinsyna dawno nie widziałem. Drukował mecz od samego początku pozwalając na "spacyfikowanie" Silvy - najlepszego do otrzymania czerwonej kartki piłkarza Valencii; za uderzenie Silvy w twarz Alves powinien od razu wylecieć z boiska. Valencia nie dość, że słaba, ale w dodatku osłabiona, "popłynęła" i nie było potem potrzeby "pomagania" Sevilli (i pośrednio Realowi).
3. pedro20.11.2006; 12:29
Angulo nazywa tę szmatę "arbitrem", bo inaczej nie może. Takiego sukinsyna dawno nie widziałem. Drukował mecz od samego początku pozwalając na "spacyfikowanie" Silvy - najlepszego do otrzymania czerwonej kartki piłkarza Valencii; za uderzenie Silvy w twarz Alves powinien od razu wylecieć z boiska. Valencia nie dość, że słaba, ale w dodatku osłabiona, "popłynęła" i nie było potem potrzeby "pomagania" Sevilli (i pośrednio Realowi).