VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Valencia vs. Las Palmas — zapowiedź

Krystian Porębski | Michał Kosim, 09.01.2018; 18:29

Pełna koncentracja

Choć wynik nie jest przesądzony, w składzie Valencii zabraknie czterech bardzo ważnych ogniw. Czy zespół w odmienionym zestawieniu poradzi sobie z ekipą Paco?

Z lotu Nietoperza

Na pytania odpowiedział Michał Kosim.

Coquelin bardzo blisko przenosin na Mestalla, co sądzisz o ewentualnym pozyskaniu Francuza?

Byłoby najbardziej dyskusyjne ze wszystkich dokonanych przez Marcelino i jedyne, co do którego miałbym aż takie wątpliwości – zwłaszcza, jeśli po okresie wypożyczenia wykup Coquelina byłby obligatoryjny. Trener ponoć postrzega transfer za ok. 12 mln € jako okazję, dodatkowo pochlebne opinie mieli przekazać Gabriel i Santi Cazorla, którzy doskonale go znają. Kojarzę go głównie z roli bycia przecinakiem: naprawdę dobry wślizg, co istotniejsze często taki, który uruchamia kontrę. Tylko skoro Toral zapowiada, że Maksimović obecnie jest bliżej pozostania niż odejścia to czegoś tu nie rozumiem: Maksi ma profil idealnie skrojony pod bycie zastępcą Kondogbii i moim zdaniem Valencia powinna szukać raczej kogoś kreatywnego, kto pełniłby rolę zmiennika Parejo niż piłkarza od czarnej roboty. Nie do końca potrafię odczytać intencje Marcelino w tym przypadku, ale dotychczas nie dał mi on żadnego powodu, by nie ufać jego intuicji i polityce transferowej.

Eugeni Valderrama przenosi się z przedostatniego do drugiego zespołu Segunda División. W kolejnym sezonie będzie dla niego miejsce w pierwszym zespole VCF?

W pretemporadzie trochę przypominał mi boiskowym profilem Parejo, a właśnie kogoś takiego potrzebujemy. Nie wiem tylko czy to jest aż taki poziom, jakiego w Valencii musimy szukać, mając w planach powrót do Europy. Nie śledziłem Lorki, ale transfer Eugeniego do Cádiz, które – jak wspomniałeś – jest poważnym kandydatem do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 18/19, może sugerować, że nasz wychowanek robi się „za duży” na zaplecze 2. ligi. Na pewno dałbym mu szansę w przyszłorocznych przygotowaniach do sezonu i, swoją drogą, można się spodziewać, że ją otrzyma. Wtedy (ponownie) zobaczymy jak prezentuje się na tle bardziej doświadczonych kolegów.

Czy Portu swoim występem mógł przekonać do powrotu na Mestalla? Myślisz, że taki zawodnik przydałby się w kadrze Marcelino?

Sam nie wiem. Zawsze go lubiłem, ale nie widzę dla niego miejsca w obecnej Valencii. Tak czy inaczej bardzo doceniam, że po bramce przeprosił kibiców na Mestalla i okazał im szacunek; doceniam też progres, jaki zrobił. Życzę mu przejścia do jeszcze lepszej ekipy. Gdyby pojawiło się zainteresowanie ze strony Los Ches to na pewno zmartwiony tym faktem bym nie był.

Jeśli Valencia poradzi sobie z Las Palmas, w Copa del Rey zacznie się robić ciekawie. „Nietoperze” powinni się skupić na pucharze?

Może nie tyle skupić, bo priorytetem zwyczajnie musi być liga, ale skoro mamy naprawdę sporą ilość graczy, którzy zasługują na większą ilość minut i może to tylko przynieść korzyść w kwestii ich gotowości do gry w LaLiga to czemu mamy ot tak odpuścić i podejść do CdR z obojętnością? Wciąż to powtarzam: jeśli chcemy grać w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów i mierzyć się z najlepszymi na świecie, a zespołu nie byłoby stać na kilka dodatkowych spotkań przeciwko ligowym rywalom w środku tygodnia to coś byłoby nie tak. Zespół musi przywykać do takiej intensywności i zmienionego rytmu przygotowań. To istotniejsze niż się może wydawać.

Nacho Vidal nie przekonał w meczu z Gironą, ale nieźle w spotkanie wszedł Ruben Vezo. Portugalczyk powinien dostawać więcej szans wobec słabej formy prawych obrońców, czy widzisz go bardziej na środku ze względu na średnią dyspozycję stoperów?

Tak, Nacho nie bez powodu nie może liczyć na zaufanie Marcelino; jak w ofensywie potrafi spisywać się bardzo dobrze, tak w grze defensywnej wciąż ma wiele mankamentów, co po meczu przyznał nawet sam mister, gdy został zapytany o tę zmianę. Myślę, że przydałoby mu się wypożyczenie i ogrywanie się w lidze. Co do Vezo: niesamowicie mnie zaskoczył. W momencie jego wejścia traktowałem to stricte jako wotum nieufności względem Vidala, a okazało się, że Vezo na prawej obronie spisał się naprawdę świetnie. I to nie tylko w defensywie. Kilka razy bardzo odważnie i na szybkości, o jaką go nawet nie podejrzewałem, wyprowadzał kontrataki Valencii, choć widać było, że gdy miał możliwość dośrodkowania to wolał podać piłkę do skrzydłowego. Na pewno jest to ciekawa opcja w momencie, gdy bok obrony ma problemy z pilnowaniem skrzydłowego i trzeba postawić przede wszystkim na defensywę. Chciałbym zobaczyć duet stoperów Garay-Vezo, bo Gabriel wprowadza sporo paniki do poczynań obrony. Gdy wróci Murillo Rubenowi będzie jeszcze trudniej o minuty, a szkoda – gdy dostaje szansę to nie zawodzi.

Santi Mina ex aequo z Sanabrią najefektywniejszym zawodnikiem LaLiga: potrzebuje zaledwie 3 strzałów aby zdobyć bramkę. Myślisz, że grając od pierwszej minuty byłby w stanie nawiązać chociaż do tego poziomu?

Do aż takiego raczej nie, bo musiałby mieć niemal tyle bramek co Messi przy grze w pierwszym składzie; zresztą inaczej gra się przeciwko podmęczonemu rywalowi, gdy samemu ma się pełno sił. Niczego mu nie ujmując, okazje Santiego często są bardzo klarowne. Mina gra gorzej w wyjściowej jedenastce niż występując w roli jokera, ale kto wie – może regularnie wychodząc w podstawowym składzie radziłby sobie coraz lepiej. I nawet nie chodzi o bramki, bo wychodząc w pierwszym składzie też zazwyczaj strzela dzięki imponującemu instynktowi w polu karnym, a o to, że gra znacznie bardziej chaotycznie. Tak, jakby zjadała go wtedy presja tego, że musi pokazać się z jak najlepszej strony. Nie zapominajmy, że Santi ledwie skończył 22 lata. Liczę na to, że już wkrótce rozwój czysto sportowy i mentalny pozwolą mu na regularne występy w pierwszym składzie na wysokim poziomie.

Wytrzymać napór

W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Copa del Rey Las Palmas dosadnie pokazało, że nie ma zamiaru składać broni w pucharowym boju. Początkowo to podopieczni Paco prowadzili, a cała pierwsza połowa była bolesnym przeżyciem dla podopiecznych Marcelino. Zdecydowaną przewagę mieli Kanaryjczycy.

Oczywiście po części ma to związek ze zmęczeniem, z własnym stadionem, ale nie sposób nie zauważyć, że nowy trener Las Palmas już wprowadza nowe rządy. Były szkoleniowiec Rayo zawsze miał sposób na radzenie sobie z Valencią. Wyniki były różne, ale spotkania to głównie złe wspomnienia dla zawodników i kibiców.

Bez względu na teren, dziś znów powinniśmy się spodziewać wysokiego pressingu, agresji, walki o piłkę za wszelką cenę. Posiadanie piłki jest dla trenera niezwykle ważne, a wydaję się, że sama drużyna Las Palmas może na tym wiele zyskać. Wreszcie odblokować może się Jonathan Viera, który strasznie marnował się do tej pory w tym sezonie. Do tego przecież równie szalony i ofensywny styl prezentowała ta drużyna pod wodza Quique Setiena.

Valencia w ostatnich minutach uratowała remis i tym samym jest w bardziej komfortowej sytuacji. To jednak na Las Palmas wymusi jeszcze bardziej agresywną, ofensywną grę, nastawioną na dominacje na boisku. Jeśli podopieczni Marcelino nie będą w stanie wyprowadzać skutecznych kontr, może się to skończyć kolejną nerwówką do ostatnich minut. Awans do kolejnej rundy jest nadal sprawą zupełnie otwartą.

Przypominamy o tegorocznej edycji Forumowego Typera. Nagrody fundują sklepy ISS-sport oraz Fanzone.pl oferujące m.in. oficjalne koszulki piłkarskie VCF.

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE




1. tmk_8809.01.2018; 18:39
mecz na C+ do zobaczenia. Fajnie jakbyście pisali jakieś info o transmisjach w tv przy tych zapowiedziach :)