VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Kolejny test zaliczony

Arkadiusz Bryzik, 04.08.2011; 11:18

Hamburger SV 1:2 Valencia CF

Mecz z Hamburgiem miał potwierdzić, że porażka z Rapidem była tylko wypadkiem przy pracy. Drużyna Nietoperzy pokazała się z dobrej strony, wygrywając kolejne spotkanie z wymagającym przeciwnikiem.

Pierwsza jedenastka

Valencia: Diego Alves; Miguel, Ricardo Costa, Dealbert, Mathieu; Maduro, Parejo; Feghouli, Jonas, Mata; Soldado.

Na bramkę nie trzeba było długo czekać. Jeremy Mathieu najpierw przejął piłkę na połowie przeciwnika, by następnie popędzić w kierunku bramki i otrzymać podanie od Jonasa. Bez namysłu postanowił wrzucić futbolówkę w obręb szesnastki, gdzie czaił się Feghouli. Francuz posłał piłkę w kierunku pola bramkowego, do Juana Maty. Skrzydłowy bez problemów zdobył bramkę piętką.

Hamburg nie zamierzał jednak poddać się bez walki. Zaledwie minutę później Elia miał doskonałą okazję na wyrównanie, lecz trafił wprost w nogi obrońców Valencii.

Holender był najaktywniejszym zawodnikiem gospodarzy. W 12. minucie spotkania oddał strzał sprzed szesnastki, lecz piłka minęła słupek bramki bronionej przez Diego Alvesa.

Zazdrosny o wyczyny Holendra musiał być Feghouli, bowiem kilka minut po wyżej opisanej akcji postanowił samemu spróbować podobnego uderzenia. Także w przypadku Francuza strzał minął bramkę.

Feghouli, podobnie jak Elia, był również szalenie aktywny, szczególnie w pierwszej połowie był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. W 24. minucie otrzymał podanie od Soldado i płaskim dośrodkowaniem wyszukał Jonasa. Brazylijczyk nie namyślał się długo i oddał futbolówkę do nadbiegającego Soldado. Ten jednak uderzył niecelnie.

Po krótkiej dominacji gości, gospodarze postanowili o sobie przypomnieć. Konsternację w szykach obronnych Valencii wykorzystał Mladen Petric, który jednak uderzył głową prosto w interweniującego Alvesa.

Juan Bernat pojawił się na boisku dopiero w 60 minucie drugiej połowy, ale niecałe 10 minut później mógł świętować swojego drugiego gola w barwach lewantyńskich Nietoperzy. 17-latek otrzymał piłkę od Pablo Piattiego - kolejnego rezerwowego - i bez namysłu uderzył na bramkę. Bramkarz gospodarzy był bez szans.

Oprócz wyżej opisanej bramki dla Valencii, w drugiej połowie próżno było szukać ciekawszych fragmentów. Valencia zadowolona dwubramkową przewagą postawiła na powolne rozgrywanie piłki, co z kolei uniemożliwiło Hamburgowi konstruowanie ataków.

Valencia nie byłaby jednak sobą, gdyby w ostatnich minutach meczu nie straciła gola. I tak w 87. minucie bramkę po rzucie rożnym zdobył Behrens wykorzystując bierną postawę defensorów Los Ches.

Następny sparing zaplanowano na 6 sierpnia. Valencia zagra z Liverpoolem.

Kategoria: Ogólne | Własne skomentuj Skomentuj (2)

KOMENTARZE




1. fundmental04.08.2011; 13:44
@pedro9
pisałeś, że Miguel wypadł dramatycznie w obronie w meczu z HSV...zapytaj graczy niemieckiej ekipy czy podzielają Twoje zdanie. Elia wygrał tylko 1 z kilku pojedynków z Portugalczykiem. Miguel wg mnie wypadł rewelacyjnie zarówno w ofensywie jak i defensywie. Gasił zapędy HSV już przy pierwszym podejściu do przeciwnika. Nie wiem skąd masz takie spostrzeżenia, ale w zupełności się z nimi nie mogę zgodzić - podejrzewam, że wielu użytkowników VCF.pl również nie podziela Twojej opinii. Nie lubisz Miguela czy o co chodzi?
2. los ches04.08.2011; 15:53
los chesNie. On jest po prostu urodzonym pesymistą i czarnoksiężnikiem. :))