VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Pierwsza wygrana w sezonie!

Karol Kotlarz, 29.09.2018; 15:04

Anoeta zdobyte

Aż do siódmej kolejki ligowej Valencia musiała czekać na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Podopieczni Marcelino pokonali w wyjazdowym spotkaniu Real Sociedad 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Gameiro. W drugiej połowie rzut karny pewnie obronił Neto.

Od pierwszych minut na Anoeta szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności dostali Lato i Vezo na bokach obrony, zaś z przodu duet napastników stworzyli Gameiro i Batshuayi. Do składu wrócił Dani Parejo po przymusowej przerwie za czerwoną kartkę z Villarreal. Pierwszy kwadrans meczu upłynął pod znakiem dominacji Realu Sociedad. Wysoki pressing gospodarzy przełożył się na błędy indywidualne zawodników Valencii. Najgroźniejszą okazję do zdobycia gola miał Illaramendi, popisując się mierzonym uderzeniem z dystansu, jednak na posterunku był Neto, który obronił strzał.

Do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy gości. Groźny strzał oddał aktywny w pierwszej połowie Kondogbia, ale futbolówka minęła o centymetry słupek bramki strzeżonej przez Moyę. Kilka minut później podopieczni Marcelino przeprowadzili składną akcję zakończoną golem Gameiro, jednak boczny arbiter uniósł chorągiewkę, a sędzia główny odgwizdał spalonego.

Francuski napastnik cieszył się jednak ze zdobytej bramki w 35. minucie meczu. Piłkę na lewym skrzydle otrzymał Dienis Czeryszew, zagrał ją płasko w pole karne, gdzie Gameiro ubiegł obrońcę i wpakował futbolówkę do siatki! 0:1! W końcówce pierwszej części spotkania dużo pracy miał Neto, który popisał się znakomitą interwencją przy uderzeniu głową Elustondo. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 0:1 dla gości.

Po zmianie stron na boisku w barwach Realu Sociedad pojawił się Sandro, którego wejście rozruszało ofensywę gospodarzy. Tuż po przerwie uderzył on obok bramki, by parę minut później stworzyć kolejną dogodną akcję, której nie wykończył właściwie Oyarzabal. Okazję do podwyższenia miała Valencia, jednak strzał Batshuayia obronił Moya. Z kolei uderzenie Parejo z wolnego o dobrych kilka metrów minęło bramkę gospodarzy.

W 65. minucie meczu arbiter podyktował jedenastkę dla Realu Sociedad za faul Toniego Lato na Rubenie Pardo. Do piłki podszedł Willian José, jednak jego intencje wyczuł Neto, broniąc strzał z rzutu karnego!

Na placu gry pojawili się zmiennicy: Rodrigo oraz Coquelin, także Guedes, który wszedł kilka minut przed wspomnianą dwójką. W ostatnich minutach spotkanie straciło nieco na intensywności. Dopiero w końcówce okazję do zdobycia gola stworzyli sobie piłkarze gospodarzy, za sprawą Pardo. Uderzenie pomocnika minęło jednak bramkę.

Mecz zakończył się wygraną Valencii 1:0. Jest to pierwszy oficjalne spotkanie w tym sezonie, w którym „Nietoperze” zdobywają komplet punktów. W następnym meczu, we wtorek, podopieczni Marcelino zmierzą się z Manchesterem United w Lidze Mistrzów.

LaLiga, 7. kolejka

REAL SOCIEDAD – VALENCIA CF 0:1 (0:1)

Bramki: Gameiro (35’, 0:1)

Real Sociedad: Moyà, Zaldua (46' Sandro), Illarramendi , Merino (16' Rubén Pardo), Oyarzabal (75' Jon Bautista), Willian José, Aritz, Zurutuza, Rodrigues, Raúl Navas.

Valencia CF: Neto, Vezo, G. Paulista, Diakhaby, Lato, Kondogbia (75' Coquelin), Parejo, C. Soler, Cheryshev (59’ Guedes), Batshuayi (66' Rodrigo), Gameiro.


Wybierz gracza meczu
Kevin Gameiro
Geoffrey Kondogbia
Gabriel Paulista
Neto
Carlos Soler
Created with PollMaker

Kategoria: Mecze | własne | LasProvincias | Levante-EMV skomentuj Skomentuj (9)

KOMENTARZE




1. LimaK29.09.2018; 15:08
W końcu!

Może nie było to wielkie widowisko, ale najważniejsze, że Valencia wygrała ;)

AMUNT!!! :)
2. IrResistible29.09.2018; 15:10
Wreszcie szczęście po naszej stronie. Dobry mecz Neto i Solera. El Kapitano na swoim poziomie. Graliśmy bardzo powoli, inaczej to wyglądało z Celtą kiedy to Soler grał na środku. Oby Marcel w końcu zrozumiał, że tak grający Parejo nie zasługuje na miejsce w składzie i Carlos gra dużo lepiej. Zostaje cieszyć się z wygranej. AMUNT!
3. Trejo29.09.2018; 15:31
Wygraliśmy w 10tkę także nie było źle. Mam nadzieję że soler-kondo zagrają na środku z ManUnited ale chyba to mało prawdopodobne.
Ważne 3 punkty i zaczynamy piąć się w górę tabeli.
4. BuizeL29.09.2018; 15:38
Graliśmy w 9tkę.
Parejo dziś kontry spowalniał, wyglądało to bardzo źle. Bardzo źle.
Jednak dzisiaj naszego kapitana przebił lewy obrońca. Także jak to powiedział Wojciech Drzyzga grało 9 ludzi i 2 koszulki.
5. Kamil29.09.2018; 16:08
KamilKomentator na ELEVEN gadał coś, że ostatnio Rodrigol miał niby spine na treningu z Marcelem i na meczu z Celta z Batmanem , ma ktoś jakieś potwierdzone info Czyżby zaczynało mu odwalac?
6. kOst29.09.2018; 17:10
kOstMoże Marcel ma pretensje że nie strzela. Ale pewnie wycztał to w AS'ie i przekazuje plotę dalej.
Mecz dno. Nie poznaje drużyny. Gramy jak za Koemana albo nevilla, bez pomysłu i bojaźliwie do bólu. Gameiro udowadnia że aspiruje do 11 sezonu. Bats próbuje ewidentnie robić to co zaza ale to nie jest jego natura, Simone był bardziej przydatny i więcej huliganił, Bats to ministrant przebrany w halloween, próbujący przestraszyć staruszkę.
Liczę że cokolino zagra na prawej pomocy z manu a soler z kondo w środku. Inaczej będzie Lipton. Parejo do rezerw a ten strzał z wolnego to kpina.
7. LukasZ_NS29.09.2018; 21:32
LukasZ_NSMarcel to niech ogarnie jakąś taktykę i styl gry... poprzedni mecz bardziej mi się podobał niż ten i w sumie gdyby nie Neto wynik mógłby być taki sam...

Dzisiaj zamiast posyłać długie lagi górą do przodu próbowali grać długimi piłkami po ziemi z pominięciem pomocy i też to nie wychodzi, bo praktycznie za każdym razem tracili piłkę...
8. incubusmg30.09.2018; 07:40
incubusmgBardzo dobry mecz Neto. Można powiedzieć że gdyby nie on nie wygralibyśmy. Jednak nie jest to taki cienias jak tu niektórzy piszą. Z resztą za piękne oczy w reprezentacji Brazylii się nie gra. Napisałem to bo wkurza mnie jak czasami coś puści i wtedy kilku gości tutaj od razu psy na nim wiesza. Bardzo lubię Jaume ale Neto jest też bardzo dobry.
A tak w ogóle to wreszcie wygraliśmy :-)
9. pedro930.09.2018; 23:18
Są 3 pkt., symptomy poprawy, ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że przeciwnik był wyjątkowo słaby. Nie wypadało nie wygrać, choć niewiele brakowało, żeby zwycięstwo uciekło.
Lato zagrał tragicznie, Parejo niewidoczny, Diakhaby podawał do rywali, mimo wszystko udało się. Ale z taką grą daleko się nie zajedzie.