VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

13-letni Rodrigo w koszulce Valencii

Michał Kosim, 08.12.2017; 19:16

Historia zdjęcia z 2004 roku

Kiedy latem 2014 Rodrigo dołączał do Valencii za 30 mln €, stając się najdroższym transferem w historii klubu, mijała dekada od momentu, kiedy Hiszpanowi zrobiono pierwsze zdjęcie w barwach Los Ches.

Niewiele brakowało, a Rodrigo Moreno oraz jego dość znany kuzyn, Thiago Alcântara z Bayernu (którego ojciec, Mazinho, reprezentował Valencię w latach 1994-1996) byliby wychowankami „Nietoperzy”. Obydwaj w 2004 roku stawili się na testach w Walencji, przed którymi Rodrigo próbował swoich sił w dostaniu się do szkółek Espanyolu i Barcelony. Mimo wszystko Moreno był zdecydowany dołączyć właśnie do Blanquinegros; mało tego, zdołał nawet zrobić sobie zdjęcie z legendą klubu i jego wieloletnim kapitanem – Davidem Albeldą.

Los chciał, że Adalberto Machado, czyli tata obecnego napastnika „Nietoperzy” i były obrońca Flamengo oraz reprezentacji Brazylii, postanowił otworzyć własną szkółkę piłkarską w Vigo. W tym momencie wszystko stało się jasne: Rodrigo ostatecznie trafi do miejscowej Celty, przenosząc się z Val Miñor, które znajduje się na przedmieściach największej galicyjskiej miejscowości.

Tam snajper notował regularny progres, zaliczając świetny sezon 2008/2009, który był ostatnim przed przenosinami do madryckiej Castilli. W jego trakcie młodzi Celtiñas przegrali zaledwie dwa spotkania, w tym jedno z FC Barceloną, którą reprezentował jego rówieśnik i przyszły kolega z zespołu – Martín Montoya. W tamtej drużynie Celty występował m.in. Hugo Mallo, który w najbliższej kolejce (jako kapitan drużyny z Vigo) najprawdopodobniej stanie oko w oko z Rodrigo.

Rodrigo, który to ostatecznie nie oszukał przeznaczenia i trafił do Valencii, rozgrywając w niej właśnie najlepszy sezon w karierze: poza nim żaden z piłkarzy LaLigi nie trafiał w aż 8 różnych spotkaniach obecnego sezonu ligowego. Już w sobotę kolejną ofiarą Hiszpana brazylijskiego pochodzenia może być klub, który 13 lat temu otworzył mu drogę do wielkiej kariery, równocześnie podbierając go ekipie Los Ches.

Kategoria: Felietony | valenciacf.com / własne skomentuj Skomentuj (2)

KOMENTARZE




1. KilyVCF08.12.2017; 19:20
KilyVCFAle czas leci. Patrząc na zdjęcie od razu przychodzi mi na myśl że Albelda gra, a obok niego jakieś dziecko
2. LimaK09.12.2017; 00:18
Kręcił się koło Valencii aż w końcu w niej wylądował ;)

Ciekawa historia :)