VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Zaza: „To indywidualna i zespołowa nagroda”

Michał Kosim, 19.10.2017; 12:17

Wywiad dla VCF Radio

Zdobycie przez Włocha nagrody dla najlepszego piłkarza września w LaLiga było idealnym pretekstem do zaproszenia go do klubowego radia. Tematem rozmowy było rzecz jasna samo wyróżnienie, ale także Marcelino, zespół i jego siła, mecz z Sevillą oraz... słynna przyśpiewka.

To indywidualna, ale też zespołowa nagroda, ponieważ jak zawsze powtarzam: Messi jest jedynym zawodnikiem, który może sam wygrać mecz. Nie byłbym w stanie dokonać tego bez drużyny. Jestem bardzo szczęśliwy; to wyraz uznania dla moich wrześniowych dokonań, prawda? Rozpocząłem październik naprawdę dobrze, strzelam bramki i chcę kontynuować tę passę. Nagroda nie jest aż tak ważna jak to, gdzie jesteśmy obecnie w tabeli.

Jak dla mnie Messi się nie liczy. Jeśli zakończę sezon na drugim miejscu, będę musiał porozmawiać z LaLigą o przyznaniu mi nagrody. (śmiech)

Marcelino jest bardzo dobrym trenerem, jednak przede wszystkim naprawdę lubię go jako człowieka – m.in. dlatego, że lubi rozmawiać, lubi mówić i tłumaczyć różne rzeczy. Jest wymagającym trenerem z charakterem, ale nie jest generałem, który z nikim nie rozmawia. W żadnym wypadku. Lubi wszystko wyjaśniać i pomaga ci, gdy tylko może. Przed nami długa droga, rywale są bardzo mocni i różnicę zrobią właśnie te rzeczy. Kiedy przechodzimy gorszy okres, co może się zdarzyć i przytrafia się wszystkim zespołom, w tym Realowi Madryt i Barçy, wtedy nadchodzi moment, by pokazać kim naprawdę jesteśmy. Myślę, że możemy kontynuować grę na takim poziomie aż do końca sezonu. Jesteśmy silną ekipą, która może rywalizować z każdym: od ostatniego zespołu, którym jest Málaga, do ligowych liderów – Barçy. Oczywiście, Barcelonę trudniej pokonać, jednak możemy z nimi rywalizować i wierzę, że jesteśmy w stanie walczyć z nimi do samego końca sezonu.

W ciągu ostatnich dni myślę o sobotniej atmosferze w meczu przeciwko Sevilli na Mestalla. Są bezpośrednimi rywalami, ale my też gramy dobrze i będziemy mieć za sobą fanów. Chcę to zobaczyć.

Na koniec Zazie założono słuchawki na uszy i puszczono mu nagranie ze stadionu, podczas którego Mestalla śpiewała: „¡Vamos, vamos mi Valencia, yo te llevo dentro de mi corazón!”. To właśnie tę przyśpiewkę Włoch nucił w trakcie meczu:



– Stałeś się bardzo sławny w całej Hiszpanii z powodu podśpiewywania. Wszystko jest nagrane!
– Nie zdawałem sobie z tego sprawy, ani też nie myślałem o tym podczas meczu – zakończył z uśmiechem Włoch.

Kategoria: Wywiady | VCF Radio / valenciacf.com skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE




1. LimaK19.10.2017; 12:28
Oj życzyłbym sobie, Valencii i wszystkim ich fanom by faktycznie ta drużyna była w stanie powalczyć z Barceloną do samego końca o mistrzostwo ;)

Trzeba jednak skupiać się na każdym meczu z osobna i robić wszystko by go wygrać.

Do końca sezonu jeszcze bardzo długa droga.