VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Real Madryt vs. Valencia — zapowiedź

Krystian Porębski, 29.04.2017; 12:51

Podwójna motywacja

Mecze z największymi to dla Valencii zawsze punkt honoru. Wielokrotnie byliśmy świadkami sytuacji, że chimeryczna wcześniej ekipa, wzbijała się nagle na wyżyny swoich możliwości. Jak będzie tym razem?

Deporte Valenciano tradycyjnie na swojej witrynie zaprezentowało krótką zapowiedź nadchodzącego meczu, tym razem pozwolimy sobie przytoczyć takowy tekst w całości:

Wygrana Valencii z Realem nic nie zmieni…

…to nadal ten sam wstyd. Wielkie spotkanie na Bernabeu, które przecież może się zdarzyć, nie odmieni tego czego byliśmy świadkami przez cały sezon i nie pozwoli o tym zapomnieć.

Valencia może spowodować, że Bernabeu stanie w płomieniach, jak i cała liga, może ją roztrzaskać na tysiące kawałków, może pomóc Barcelonie nawet po golu Munira, równie dobrze może jednak wrócić po słabym spotkaniu, jak to miało miejsce ostatnio z Malagą czy Realem Sociedad. Jeśli stanie się to drugie, bez jakiejś historycznej i rekordowej przegranej, to nie będzie to oznaczało nic więcej, zwykła przegrana. Jeśli jednak będziemy świadkami tego pierwszego, niech nikt nie broni się tym wynikiem, nie róbmy z zawodników wielkich gladiatorów ani nic w tym rodzaju, ponieważ poza tym, że zawsze dobrze wygrać z Realem na wyjeździe, nie zmieni to tego wszystkiego, co wydarzyło się w tym sezonie i nie naprawi tych wszystkich wydarzeń, spięć i nie oczyści atmosfery.

Nie będę się wgłębiał w to, że niektórzy zawodnicy wolą Real czy Barcę, ze względu na ich przeszłość, rozumiem, że to normalne. Natomiast niektórzy muszą zrozumieć, że aby zachować taką normalność, należy czasami siedzieć cicho. Najważniejsze jest jednak to, że jeśli w tej drużynie jest teraz motywacja, jakiej nie było na Rosaleda bądź w meczu z Realem Sociedad, to niektórzy nie powinni już wracać na Mestalla, ani nawet jej nie odwiedzać. Na swoim własnym terenie zwłaszcza nie możesz okazywać braku szacunku do swoich kibiców. Paradoksalnie jeśli w meczu z Realem Madryt ekipa będzie w stanie „umierać” za klub, to zbruka ją jeszczebardziej.

Toni Martinez, Deporte Valenciano

Niezła seria

W ostatnich 6 meczach przeciwko Realowi Madryt, Valencia oddawała pełną pulę tylko raz. Miało to miejsce pod koniec poprzedniego sezonu, kiedy Nietoperze kończyły mecz w dziesiątkę, a na Bernabeu padł wynik 3:2. Dla Królewskich strzelali dwukrotnie Cristiano, a jedno trafienie dołożył Benzema, natomiast dla Blanquinegros trafiali Rodrigo i Andre.

Ostatnie 6 spotkań:

22.02.2017 Valencia – Real 2:1 (Zaza, Orellana – Cristiano)

08.05.2016 Real - Valencia 3:2 (Cristiano x2, Benzema – Rodrigo, Andre)

03.01.2016 Valencia – Real 2:2 (Parejo, Paco – Benzema, Bale)

09.05.2015 Real – Valencia 2:2 (Pepe, Isco – Paco, Fuego)

04.01.2015 Valencia – Real 2:1 (Barragan, Otamendi – Cristiano)

04.05.2014 Real – Valencia 2:2 (Ramos, Cristiano – Mathieu, Parejo)

Dwie wygrane Valencii, trzy remisy i zaledwie jedno zwycięstwo Królewskich, odniesione jednak około rok temu i to w ostatnim starciu na Bernabeu. Powyższe wyniki tylko pokazują, w jakim stopniu Nietoperze potrafią zmotywować się na spotkanie z takim rywalem. Bez względu na formę drużyny, ekipa z Mestalla zawsze stanowi trudną przeszkodę dla stołecznej drużyny.

Real Madryt historycznie jest dla Valencii drugim najczęstszym rywalem. Na dodatek, Królewscy to jedyna drużyna (licząc tylko ekipy od 5 potyczek wzwyż), która wygrała ponad 50% starć z Nietoperzami, to się może jednak niebawem zmienić. Blanquinegros wygrywali 52 razy, w 38 przypadkach padał remis, natomiast Real wygrywał do tej pory 95-krotnie. Rezultat bramkowy wynosi na ten moment 233:342.

Wygrana dla Voro

O ile słowa Toniego Martineza są bardzo ciekawe i zapewne pokazują głębokie problemy jakie dręczą drużynę, do każdego meczu trzeba starać się podejść z największą motywacją… Jeżeli z jakiegoś powodu konkretne spotkania budzą w zawodnikach większą zawziętość, to cóż, powinno się to odbić pozytywnie na rezultacie punktowym Valencii. Nie to chyba jednak w tym kontekście powinno być najważniejsze.

Co by nie mówić, niesamowitą robotę w tym sezonie wykonał Voro. Widmo spadku w tej temporadzie było naprawdę bliskie w pewnym momencie. Trudno było zachowywać optymizm po kolejnych przegranych i głupich remisach, punktach traconych w końcówkach meczów. Drużyna grała bardzo słabo, nawet w spotkaniach, które wygrywała. A zwycięstwa te przychodziły głównie w meczach z ekipami, które właśnie do tego spadku były (i nadal są) faworytami.

Zwycięstwa z poważnymi rywalami nadeszły dopiero, kiedy ekipę objął Voro. Po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszym strażakiem i potrafi ugasić dosłownie każdy pożar. Można powiedzieć o drużynie przez niego prowadzonej wszystko, ale to dopiero pod jego wodzą zawodnicy tak naprawdę odzyskali pewność siebie. Zaczęli się cieszyć z gry w piłkę. Parejo zaczął być przydatny, Carlos Soler i Toni Lato pokazali na co ich stać, a Enzo wreszcie stał się kapitanem na miarę tego klubu, który walczy o każdą piłkę i kiedy trzeba, potrafi zrugać kolegę z zespołu. Voro nie jest może taktykiem, nie powinien pewnie na dłuższą metę prowadzić Nietoperzy, zwłaszcza jeśli sam tego nie chce, ale nie sposób nie doceniać tego co zrobił dla Valencii w tym sezonie. Jeśli dzisiaj na Bernabeu Blanquinegros po raz kolejny urwą punkty Realowi, nie mówmy o tym, że ktoś zagrał dla Barcelony, że przemawiała przez zawodników dodatkowa motywacja. Bez Voro i tak zapewne nawet byśmy się nad tym nie zastanawiali.

Przypominamy o tegorocznej edycji Forumowego Typera. Nagrody funduje sklep piłkarski ISS-sport oferujący oficjalne koszulki piłkarskie VCF.

Kategoria: Mecze | własne | Deporte Valenciano skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE




1. LosBlancosPL29.04.2017; 16:52
Dziś czuję, że Real boleśnie dla Valencii przełamie serię niepowodzeń w meczach z Los Ches.