VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Kłopoty kadrowe przed meczem z Málagą

Bartłomiej Płonka, 02.12.2016; 16:28

Nani kontuzjowany, występy Enzo i Mario zagrożone

W niedzielę Valencię czeka domowe spotkanie z Málagą. Cesare Prandelli będzie chciał kontynuować grę taktyką 3-5-2, ale tym razem nie będzie mógł skorzystać chociażby z Naniego.

Podczas czwartkowych zajęć Nani doznał kontuzji ścięgna udowego w prawej nodze i w stu procentach wyklucza go to ze spotkania z Málagą. Co gorsza, Portugalczyk najpewniej powróci do gry dopiero w styczniu, więc ominie także starcie na Anoeta przeciwko Realowi Sociedad (10. grudnia) oraz rewanżowy mecz 1/16 finału Copa del Rey z Leganes (21. grudnia).

Niepewni występu z Málagą są również Enzo Pérez oraz Mario Suárez, dwóch graczy operujących w środku pola. Kapitan Valencii wciąż ma kłopoty mięśniowe, z kolei Hiszpan odczuwa dyskomfort w kolanie i nie brał udziału w piątkowej sesji treningowej.

Cesare Prandelli nie zmierza jednak zmieniać taktyki i trzeci raz z rzędu planuje zestawić drużynę systemem 3-5-2. Testowana jedenastka na niedzielne spotkanie podczas treningu wyglądała następująco: Alves; Cancelo, Mangala, Garay, Abdennour, Siqueira; Parejo, Medrán, Fede; Rodrigo, Munir.

Kategoria: Raporty Medyczne | ValenciaCF.com | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (3)

KOMENTARZE




1. LimaK03.12.2016; 12:57
Może paradoksalnie te kłopoty pomogą Valencii wygrać w końcu ligowy mecz :P
2. siarka00703.12.2016; 23:14
siarka007Jakim cudem trenowali 3-5-2 przy wymienionych graczach? Mam nadzieję, że Cesare się opanuje, bo jak rozumiem mielibyśmy zagrać bez DMF-a, najbardziej cofnięty byłby chyba najbardziej nieodpowiedzialny pomocnik ligi - Parejo, nieco przed nim grałby Medran, który dotąd nie dostawał szans (bardzo dobrze, że wreszcie dostaje; nie w tym rzecz), a jako AMF miałby grać Fede, który potyka się o własne nogi i nie potrafi podać do najbliższego kolegi? Jak Prandelli się bardzo przyłoży to być może uda mu się nawet przegrać u siebie z Malagą, która w obecnej, fatalnej formie jest gdzieś na poziomie Granady (może nawet gorzej - brawo za urwanie punktów Sevilli).

Że też akurat teraz musiało ich pokręcić (jakby którykolwiek moment na pokręcenie był dobry)... Jeśli chcemy zakończyć rundę nad strefą spadkową to jutro tylko 3 punkty. W normalnej sytuacji powiedziałbym, że będziemy mieć przez dłuższy czas naprawdę dobry terminarz, ale cóż...

Amunt Valencia!
3. mariofix04.12.2016; 12:57
mariofixA ja jakoś naiwnie wierzę w Fede...