sonda
VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Z obozu rywala - Deportivo

Ediss, 22.02.2009; 13:29

W sytuacji, kiedy wydawało się, iż walka o tytuł mistrzowski jest już rozstrzygnięta, a jedyną niewiadomą obecnego sezonu pozostaje przewaga, jaką Barcelona będzie mieć na mecie rozgrywek nad drugim w tabeli zespołem (w domyśle – Realem), dość niespodziewanie wyścig po koronę najlepszej drużyny Hiszpanii nabiera kolorytu. Wszystko za sprawą dwóch ostatnich kolejek, w trakcie których Real Madryt wykorzystując nie tylko swoją koncertową grę, lecz także potknięcia Barcy (kolejno w spotkaniach z Betisem 2:2 oraz derbach z Espanyolem 1:2) zdołał zniwelować przewagę katalońskiego rywala z dwunastu do siedmiu punktów. Zapowiadana więc przez Juande Ramosa walka zdaje się rozgrzewać na nowo kibiców na półwyspie Iberyjskim, szkoda tylko, że w tym przypadku przysłowie: „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”, nijak ma się do sytuacji Valencii.

Historia, kadra i taktyka - prezentacja Deportivo

Nietoperzom, po serii słabych występów i dość szczęśliwym remisie w ostatniej kolejce z rewelacją rozgrywek, Malagą, przyjdzie dziś się zmierzyć z Deportivo La Coruna. Mecz rozgrywany na El Riazor może okazać się przełomowym dla obu stron, gdyż w ostatnim czasie nie notują rewelacyjnych wyników na ligowym podwórku. Czy notująca passę pięciu kolejnych porażek w meczach wyjazdowych oraz zdziesiątkowana przez kontuzje ekipa Unai Emery’ego będzie w stanie stawić skuteczny opór rywalowi z Galicji?

Ostatni ligowy mecz Deportivo nie przyniósł kibicom zbyt wielu emocji, a drużyna Miguela Angela Lotiny zremisowała w nim bezbramkowo na własnym terenie z broniąca się przed spadkiem Osasuną. Bohaterem spotkania został uznany, powracający po ciężkim urazie, Juan Carlos Valeron, który swą grą skutecznie nawiązał do czasów, kiedy prowadził Deportivo do efektownych zwycięstw w Lidze Mistrzów. Po spotkaniu Valeron powiedział: „Wiele rzeczy muszę jeszcze poprawić. Prawda jest jednak taka, że każdy kolejny występ jest lepszy od poprzedniego, widzę duży postęp na poziomie przygotowania fizycznego. Samemu trudno mi powiedzieć, co jeszcze mogę poprawić, lecz ciągle mam przeświadczenie, że mogę być lepszy”. W odniesieniu do spotkania Hiszpan wyznał: „W zależności od położenia, szklanka może wydawać się do połowy pełna lub pusta. W sytuacji, gdy znajdujemy się w górnej części tabeli i walczymy z zespołami o udział w europejskich pucharach, remis może wydawać się niezadowalającym rezultatem.” Zapytany o Davida Silvę, Valeron odpowiedział: „Wszyscy, którzy go znają zgodnie uważają, że to sympatyczny chłopak. Osiągnął już bardzo wiele, jednak dużo ważniejsze jest to, co osiągnie jeszcze w przyszłości. W tak młodym wieku ma bardzo dużo do zaoferowania na boisku. Wraz z wiekiem będzie jeszcze lepszy. Już na Euro, w bardzo młodym wieku dał popis gry. Zagrał dojrzale i na wysokim poziomie.” Na pytanie, czy częste porównania Silvy do jego osoby są uzasadnione, Valeron powiedział: „Prawdą jest, że pochodzimy z Wysp Kanaryjskich, jednak nasze style gry są odmienne. Silva jest jednak nielicznym Kanaryjczykiem, który odmienił hiszpańską piłkę.”

Nawiązując do europejskich poczynań Valeron z pewnością był już myślami przy środowym meczu Deportivo z Aalborgiem w ramach Pucharu UEFA. Niestety dla zespołu z Hiszpanii potyczka z Duńczykami okazała się bolesną lekcją piłkarskiego rzemiosła. Pierwsza połowa spotkania przebiegała na dość wyrównanym poziomie, jednak tuż po przerwie Aalborg przeszedł do zdecydowanej ofensywy, co poskutkowało strzeleniem trzech goli (trzeciego przy wydatnej pomocy arbitra). Po spotkaniu głos zabrał szkoleniowiec Deportivo, Miguel Angel Lotina: „Pomimo wysokiej przegranej wciąż jest szansa na ostateczny sukces. Gra dziś nie była dobra, jednak wynik nie odzwierciedla różnicy pomiędzy zespołami. Ostatniego gola nie skomentuję, gdyż wszyscy doskonale widzieli, co było jego przyczyną”.

Po dwóch niezbyt optymistycznych wynikach, jakie piłkarze Deportivo zanotowali w ostatnim tygodniu, do meczu z Valencią przystępują w bojowych nastrojach oraz z chęcią zrekompensowania kibicom ostatnich niepowodzeń. Złą informacją dla trenera oraz sympatyków Deportivo jest fakt, że w meczu udziału nie będą mogli wziąć Mista oraz Rikki. Znany z występów w Valencii Mista urazu nabawił się w meczu przeciwko Aalborgowi. Po powrocie do Hiszpanii co prawda zawodnik starał się odzyskać pełnię sprawności, jednak sztab medyczny wykluczył go na około trzy tygodnie z gry. Drugi nieobecny, Rikki, udziału w spotkaniu nie weźmie z powodu zapalenia mięśnia, jakiego nabawił się w meczu przeciwko Mallorce. Ponadto do grona nieobecnych należy zaliczyć Hidalgo uskarżającego się na ból biodra, wykluczonego z powodu nadmiaru żółtych kartek portugalskiego defensora Ze Castro oraz kontuzjowanych; Meksykanina Andresa Guardado, a także Manuela Pablo.

Do optymistycznych wiadomości należy jednak zaliczyć powrót Rodolfo Bodipo, którego występ w dzisiejszym meczu do ostatniej chwili stał pod ogromnym znakiem zapytania. Napastnik uszkodził mięsień, co wymagało intensywnej rehabilitacji, jednak skuteczne zabiegi sztabu medycznego przyniosły oczekiwany skutek.

W piątkowym wydaniu, internetowego dziennika As wypowiedzi odnośnie meczu z Valencią udzielił obrońca Deportivo, Alberto Lopo. Defensor podkreślał konieczność odniesienia zwycięstwa, gdyż spotkanie przeciwko Valencii jest warto dużo więcej, niż tylko trzy punkty: „Zwycięstwo poprawi nasze morale. Valencia jest naszym bezpośrednim rywalem, dlatego zdobycie punktów jest bardzo ważne. Oczywiście, że po porażce z Aalborgiem czujemy się źle, gdyż zespół chcący pokazać się na arenie międzynarodowej nie może tracić aż trzech goli. Wierzymy jednak w awans. Wszyscy mamy w pamięci historyczny rewanż z AC Milan. Teraz jednak mamy przed sobą bardzo trudny mecz z Valencią, która z pewnością będzie chciała pokazać się z dobrej strony. Ich problemy finansowe nie będą mieć dla nas znaczenia. Oni są profesjonalistami, dlatego będą chcieli zwyciężyć. Ja i moi koledzy musimy myśleć o sytuacji na boisku a nie o tym, co dzieje się w ich gabinetach” – podsumował Lopo.

O sytuacji sportowej i ekonomicznej Nietoperzy wypowiedział się także nie kto inny, jak trener Deportivo, Miguel Angel Lotina: „Valencia w ostatnim czasie miała różnego rodzaju trudności. Jest to jednak świetny zespół, który może nam znacznie utrudnić grę, szczególnie uważać należy na Villę, Silvę oraz Matę”. Szkoleniowiec odniósł się także do plagi kontuzji, która podobnie jak Los Ches, zdziesiątkowała także jego zespół: „Urazy w sporcie są czymś naturalnym, jednak martwi mnie długi czas oczekiwania na danych zawodników. Niektóre kontuzje, które z pozoru wydawały się skomplikowane okazują się nie być poważnymi, jednak dużo bardziej niepokojące są te urazy, które z pozoru niegroźne powodują komplikacje.”

Jakim wynikiem zakończy się dzisiejsze spotkanie? Czy którejś ze stron uda się przełamać złą passę, czy może mecz zakończy się nikogo nie satysfakcjonującym remisem? Która z drużyn lepiej poradzi sobie bez podstawowych zawodników? Wreszcie, czy kibice Valencii doczekają się zmiany oblicza gry swoich ulubieńców? Odpowiedzi na wszystkie pytania poznamy dopiero około godziny 23.00, kiedy to po raz ostatni gwizdka użyje desygnowany do prowadzenia spotkania arbiter Perez Burrull.

Przewidywany skład Deportivo:

Aranzubia, Laure, Lopo, Colotto, Filipe Luis; Verdú, Antonio Tomás, De Guzmán; Lafita, Lassad i Valerón.

Kategoria: Ogólne | Różne skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy.