VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Puchar pocieszenia

benji, 17.04.2008; 00:06

Na ten sukces kibicom Valencii dane było czekać 9 lat. Szesnasty finał rozgrywek pucharu Hiszpanii okazał się być szczęśliwy dla klubu ze stolicy Lewantu, w którym pokonali oni Getafe 3:1. Trofeum niewątpliwie można uznać za największe osiągnięcie obecnego sezonu, lecz w obliczu fatalnej wręcz postawy w rozgrywkach ligowych trudno było wyobrazić sobie konsekwencje finałowej porażki. Tryumfując na Estadio Vicente Calderon piłkarze Ches pozwolili więc swoim kibicom spoglądać w przyszłość w nieco spokojniejszym tonie.

Spotkanie dla obu ekip miało niezwykle istotne znaczenie. Kluby w tabeli la Liga zajmują podobne lokaty, które dalekie są od przedsezonowych oczekiwań. Zdobycie pucharu Hiszpanii było więc jedyną możliwością zaistnienia w przyszłorocznej edycji rozgrywek europejskich zarówno dla podopiecznych Ronalda Koemana jak i Michaela Laudrupa. Trudno było również przed spotkaniem w pozycji faworyta stawiać którykolwiek z zespołów. Za Valencią przemawiało większe doświadczenie w rozgrywkach pucharowych, lecz słaba postawa w lidze nie pozwalała kibicom na zbytni optymizm. Z kolei zespół Getafe obecnie znajduje się w lepszej dyspozycji ale napięty terminarz ostatnich spotkań oraz kontuzje kilku kluczowych zawodników z pewnością osłabiały szanse klubu z przedmieść Madrytu.

Jak się okazało, to właśnie zmęczenie zawodników sezonem odegrało największą rolę w spotkaniu. Pamiętający jeszcze pechową porażkę z Bayernem Monachium, piłkarze Getafe rozpoczęli mecz bardzo rozkojarzeni, co ich niezwykle drogo kosztowało. Już bowiem w 4 minucie Oscar Ustari zmuszony był wyciągać piłkę z siatki, po trafieniu Juana Manuela Mata. Wychowanek Realu Madryt uderzeniem głową wykończył bardzo składną akcję Davidów Villi oraz Silvy i po dośrodkowaniu tego drugiego pokonał młodego Argentyńczyka. Była to zaledwie pierwsza akcja Valencii, która ustawiła klub w bardzo dogodnej pozycji. Niecałe 10 minut późnej piłkarze i kibice Ches mogli znów cieszyć się ze zdobycia bramki za sprawą ex-zawodnika Getafe Alexisa Ruano. 22-latek wykorzystał dośrodkowanie Silvy z rzutu rożnego i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. Błyskawiczny niemal obrót spraw spowodował, iż zespół blanquinegos mógł dyktować warunki gry przeciwnikowi i grać tak, jak lubi najbardziej. Podopieczni Koemana zacieśnili więc szyki obronne i czekali na dogodne okazje do kontrataku. Pierwsza groźna okazja przeciwnika była efektem akcji z 20 minuty, kiedy to po dośrodkowaniu Granero na bramkę główkował Cosmin Contra. Uderzenie Rumuna mogło znaleźć drogę do bramki, lecz przytomne zachowanie Albiola zażegnało niebezpieczeństwo. Chwilę później role obu skrzydłowych Getafe odwróciły się i uderzeniem głową Hildebranda zaskoczyć próbował Granero, lecz piłka po jego strzale minęła bramkę Niemca.

W kolejnych minutach gra przesunęła się bardziej w kierunku środka boiska powodując zaostrzenie się widowiska oraz mnożące się faule. Żółte kartki obejrzeli wówczas Miguel oraz Licht. Po faulu tego drugiego rzut wolny wykonywał Villa, lecz jego uderzenie minęło bramkę Oscara Ustari. Przez kolejne minuty to zawodnicy Getafe wkładali więcej energii w grę starając się uzyskać kontaktowe trafienie jeszcze przed przerwą. Udało się to im tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego za sprawą rzutu karnego po faulu Morettiego na Cosminie Contra. "Jedenastkę" wykonywał Granero i pewnym uderzeniem pokonał Hildebranda. Bramka spowodowała nieco zamieszania na boisku i zapowiadała bardzo zacięte widowisko w drugiej odsłonie meczu. Od rozpoczęcia 45 minuty to właśnie piłkarze Getafe starali się przejąć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami a szczególnie aktywny był strzelec bramki - Granero. W 47 minucie skrzydłowy wykonywał rzut wolny z okolic 30 metra, który sprawił nieco problemów niemieckiemu portero Valencii. Odpowiedź blanquinegros była jednak niemal natychmiastowa i w 52 minucie idealną szansę na podwyższenie rezultatu otrzymał Villa. "El Guaje" obsłużony został fantastycznym długim podaniem przez Rubena Baraja, lecz w sytuacji sam na sam z Ustarim nie był w stanie skierować piłki do siatki. Minutę później ulubieniec Mestalla raz jeszcze mógł wpisać się na listę strzelców lecz tym razem świetnym refleksem wykazał się młody golkiper Getafe.

Z minuty na minutę spotkanie robiło się coraz bardziej interesujące, a to głównie za sprawą Estebana Granero, który najpierw trafił w poprzeczkę a następnie dokładnym dośrodkowaniem obsłużył Rubena de la Red. Po uderzeniu główką wychowanka stołecznego Realu najwyższym kunsztem wykazać się musiał Hildebrand i to dzięki niemu właśnie wynik nie uległ wyrównaniu. W międzyczasie boisko z powodu urazów opuścić musieli Albiol oraz Moretti a w ich miejsce zameldowali się Edu oraz Caneira. Chwilę później Ronald Koeman dokonał ostatniej już zmiany wprowadzając Fernando Morientesa za Daivida Villę. Ta zmiana okazała się kluczowa dla losów spotkania, bowiem już w 10 minut po pojawieniu się na boisku "el Moro" zdołał ustalić wynik spotkania. Po piekielnie mocnym uderzeniu Baraji piłkę przed siebie wypiąstkował Ustari a w odpowiednim miejscu znalazł się Morientes. Bramka dobiła już ostatecznie przeciwnika, co spowodowało, iż ostatnie 10 minut spotkania odbyło się pod dyktando Valencii. Rozgoryczeni wynikiem piłkarze Getafe nie byli już w stanie przeciwstawić się Ches a dodatkowo, po faulu na Silvie boisko opuścić musiał Celestini. W ostatnich minutach szanse na podwyższenie rezultatu miał jeszcze Baraja, lecz kapitanowi Nietoperzy zabrakło celności.

Tym sposobem zespół Ches odpłacił choć trochę swoim kibicom fatalny ligowy sezon, lecz przyszłość klubu oraz Ronalda Koemana nie jest jeszcze przesądzona.

Kategoria: Ogólne | własne skomentuj Skomentuj (84)

KOMENTARZE




1. villa517.04.2008; 00:02
villa5VICTORY AND GLORY FOR VALENCIA!!!AMUNT VCF!!!
2. ptysiek_nysa17.04.2008; 00:02
ptysiek_nysabramka Moro sie udala:) chyba nikt w nia nie wierzyl prawie nikogo z Valenci tam nie bylo a ty Moro byl tam gdzie byc powinien:)
3. morientes1817.04.2008; 00:02
piekna bomba z wolnego baraji i szczupak morientesa zajebisty :D !!!!
4. Fuh17.04.2008; 00:04
FuhJeszcze Tylko Wywalic Kumana i Bedzie dobrze :)
5. dzidek17.04.2008; 00:10
dzidekCampeones, Campeones, Campeones !
6. umbrella17.04.2008; 00:10
umbrellaPuchar jedzie do Walencji! Amunt Valencia!
7. juler17.04.2008; 00:11
juleruhh w końcu coś pozytywnego.
Amunt!
tylko szkoda, że akurat z Getafe musieliśmy wygrać - ta drużyna zaskarbiła sobie moją sympatię.
8. miancio17.04.2008; 00:14
miancioPabaribare, Pabaribare, Pabaribare, Pabaribare, Pabaribare!

Va-len-cia Mi-strzem na na na na na na Valencia Mistrzem na na na na na na!
9. Maciej17.04.2008; 00:16
MaciejWygraliśmy! Brawo! Valencia na zawsze w moim sercu!
10. VooDoo17.04.2008; 00:20
VooDooZwycięstwo cieszy ale szkoda ,że przez to nasz rudy murinjo prawdopodobnie dalej będzie trenerem.
11. travis17.04.2008; 00:21
To pierwsze trofeum od paru lat! Nalezy sie cieszyc! ;-D
12. Vicente8917.04.2008; 00:22
noo nareszcie pozytywny akcent... ale jak mysle ze nadal Koeman ans trenuje to..... eh... ale Szampana otwieram ;]
13. tadzislaw17.04.2008; 00:30
w nastepnym sezonie finał Pucharu Uefa- Valencia- Milan :D
14. PabloVCF17.04.2008; 00:32
PabloVCFSUPER,WSPANIALE,JEST TAK JAK CHCIAłEM ;)
Super mecz Silvy,ten chłopak ma ciężkie życie,ale prawie w ogóle nie łapie kontuzji,statystyki z ost. trzech sezonów.
Obrona też poprawnie,nawet nieźle,Hilde spoko.
PO prostu nic tylko się cieszyć że trzeba zajać kolejne miejsce w gablotce klubowej i za rok będziemy mogli sie podniecać grą Ches w Europie .Mecz emocjonujący,tzn jakby Valencia nie grałą pewnie bym tak nie latał.Karny nadał smaczku temu meczowi,chociaż bym wolał aby zarośniety nie strz tego :/

A co do Szpaka,to no comments ;]
Arizamendi,Anguelo,Arizamendi stracił piłke,a on ze Villa...Dużo było spektakularnych pomyłek,ale już sie przyzwyczaiłem przez te laa...

AMUNT AMUNT AMUNT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

cały zespół walczył i to mi się podobało!
15. MIET17.04.2008; 00:37
MIETamunt valencia

teraz tylko powalczyc o jak najlepsza mozliwa pozycje w lidze i gitara
16. chiefer17.04.2008; 00:42
chieferSuper, super, super!!! Umiemy jednak grać (momentami). Teraz nic tylko na zgrupowanie i ciężko zapierniczać aby drużynę na nowy sezon ustawić - bo graczy mamy dobrych, ale strategia czasem zawodzi.
17. PabloVCF17.04.2008; 00:43
PabloVCFlALALALALA Valencia puchar maa !;D
Teraz się utrzymać w lidze,wyj^bać na zbity pysk rudą świnie,tzn na odwrót i przygotowania do nowego sezonu.Transfery itp.
W sumie trochę łatwiej będzie kupić klasowych piłkarzy,przyciągnie ich widmo gry w Pucharze Uefa:> Helguere i Madurczaka usunąć!

no nic,cieszyymy sie! amunt amunt amunt !!!
18. benji17.04.2008; 01:54
benjiW sumie spotkanie można zaliczyć do udanych. Wynik b. dobry, a gra niezła. Mam tylko jedna ale...
mianowicie Arizmendi - rozumiem, że bramkę Realowi szczelił, ale tym razem potykał sie o własne nogi. I to ma być konkurent dla Joaquina? Chyba konkurent na pozycję jego osobistego pucybuta...
19. m198817.04.2008; 05:35
m1988Cudownie!
Chociaż puchar UEFA uratowany
20. Angulo17.04.2008; 06:52
AnguloSuper!!!!!!Zaje.....! VCF w PUEFA!

P.S Wczoraj wkurzyli mnie Kosecki i Szpakowski. Na kilometr widać było, że faworyzują Getafe. VCF strzeliła jedną bramkę, 0 reakcji, 2 bramkę 0 reakcji, a 1 akcja Getafe zaraz się podniecali.
21. mz17.04.2008; 07:19
mzBenji: Arizmendi grał bardzo rozsądnie. Spójrz ile wywalczył rożnych, czy rzutów z autu. Gdyby grał Joaquin, to pewnie co chwile traciłby piłkę, Getafe przeprowadziłoby kontrę i strzeliło bramkę.

@Angulo: masz rację. Jeszcze mnie rozwaliło to wielbienie Joaquina na początku meczu i jak pod koniec mówili, że brak Helguery i Maduro to olbrzymia strata.
22. Mico17.04.2008; 07:20
MicoHuraaaa!!!!! Świętowałem pół nocy! Nasi no to zasłużyli!! Puchar NASZ!!!!!
AMUNT!!!!!!
23. Kanius17.04.2008; 07:35
KaniusJuż myślałem że nie zagramy w Pucharach Amunt!
24. .arczi17.04.2008; 07:40
.arcziprzyzwoita gra i bardzo dobry zasłużony wynik. Amunt Valencia!
25. kOst17.04.2008; 08:27
kOstKomentarz byl zenujacy :D widac bylo, ze czytali tylko naglowki z glownych stron o valencii, przeciez oni nawet pilkarzy nie rozpoznawali, szczegolnie szpaku. Juz wole pelikana on chociaz jak cos palnie to tak, ze leze i kwicze:) A mecz swietny, emocjonujacy, szczesliwie zakonczony. Widac, ze chlopaki byli mocno zmotywowani. Nie wiem czy oni sie sami motywuja przed waznymi meczami i wtedy graja na swoim poziomie. Tak czy siak Rudinho adios!
26. Ulesław17.04.2008; 09:19
UlesławArizmendi grał rozsądnie, bo każda piłka posłana na prawą stronę była piłką straconą. Wczoraj świetny mecz Silva, Villa biegał, ale sytuację marnował. Alexis wsadził przepiękną bramkę, szkoda też, że 3/4 sezonu leczył kontuzję, bo i w obronie bezbłędnie zagrał. Trzeba trenera zmienić, bo Joaquin ławki grzać nie może. Gdyby był, zagrożenie pod bramką Getafe wzrosłoby o jakieś 157% (jeśli się myle, to mnie nie poprawiajcie). Mata prócz bramki wiele nie pokazał, a tej jednej kontry, co podał w nogi bodaj Corteza, to mu raczej długo nie zapomnę.

Niemniej: CAMPEONE, CAMPEONE, OLE, OLE, OLE!! :D :D
27. misiaszek2217.04.2008; 09:49
misiaszek22To byl najwazniejszy mecz sezonu i trzeba przyznac, że Valencia zagrała bardzo skuteczny futbol, bo trzy bramki przy 5-6 okazjach to bardzo dobre osiągnięcie (dwie zmarnowane sytuacje Villi). Bezapelacyjnie graczem meczu był Silva (Kosecki cos tam mamrotał o Villi, a nie zauważył dwóch asyst Silvy, a jedynie udane dryblingi kończone faulami rywali).

"Nie ma Angłelo, Angłelo nawet się procesował z klubem" Szpak:)

28. LSW17.04.2008; 09:54
LSWKoeman, jesteś świetnym trenerem, wygrałeś CDR, zostań z nami!!
29. LSW17.04.2008; 09:54
LSWżartowałem ;)
30. craven12117.04.2008; 10:51
craven121 "a to głównie za sprawą Estebana Granero, który najpierw trafił w poprzeczkę a następnie dokładnym dośrodkowaniem obsłużył Rubena de la Red. Po uderzeniu główką wychowanka stołecznego Realu najwyższym kunsztem wykazać się musiał Hildebrand i to dzięki niemu właśnie wynik nie uległ wyrównaniu"- nie chcę sie czepiać ale on trafił głowką prostow hildebranda a ten stał jak słup i ledwo ją złapał, gdyby była chodz troche celniejsza i szła w róg nie miałby hilde nawet na reakcje czasu
31. craven12117.04.2008; 10:53
craven121sory za błąd składniowy, trafił uderzajac piłkę z głowki prosto w hilde, gdzie tam był kunszt, to był fart!
32. Fuh17.04.2008; 11:00
FuhCraven, chodzi o inna Akcje ^^
33. Ulesław17.04.2008; 11:27
UlesławAno, o inną akcję raczej chodzi, co Hilde rzucił się jak długi by wybronić strzał głową. Tyle, że o ile pamiętam, to wówczas strzelał Braulio ;)
34. bartbuks17.04.2008; 11:48
tak Ule... Gdyby Braulio strzelił mielibyśmy 2-2 i to Getafe byłoby na fali... A tak chwilę później Moro -> główeczka i puchar nasz!!!!!!!
Koeman i tak Cię nie nawidzę!!!!
35. craven12117.04.2008; 12:58
craven121sorks no fakt, grypa mnie wykańcza :(
a może to kuman
36. craven12117.04.2008; 13:00
craven121ale nie no chodzi o tą o której ja myślę gdyż ona była po strzale w poprzeczkę granero
37. Ian Coolovski17.04.2008; 13:13
Aziramendi, Arizamendi, Aziramenti, Arizamenti. Hail Szpak!
38. wk17.04.2008; 14:31
wkNo i gites! Valencia wygrywa (i wynik trafiłem) i teraz trzeba oddalić się od strefy spatkowej. Dzisiaj jeszcze się zakładałem że w p. UEFA Valencia wygra!
AMUNT VALENCIA!!!
39. Imielin17.04.2008; 14:44
Ja ocenie mecz na spokojnie:)

1. Jak dla mnie pierwszego gola zdobyl nie Mata a Arizmendi, ktory wyraznie zmienil kierunek pilki...!!

2. Cos o trenerze: Podobno trenerow ocenia sie nie po grze zespolu a zdobytych pucharach... coz Koeman zdobyl dzis puchar i wierzcie mi malo kto z nas tutaj za kilka lat bedzie pamietal fatalna postawe w la liga czy LM, a ten puchar juz na zawsze bedzie zdobil nasza gablote! Bedac na miejscu Holendra po tym spotakniu podalbym sie do dymisji! Swietny moment by odejsc na tarczy... i pozostawic po sobie dobre wrazenie :)

3. Dla tych maruderow, ktorzy pisac beda ze Getafe bylo zmeczone, ze wylecialo z nich powietrze, ze nie grali jak z Bayernem, ze mieli 24h mniej na odpoczynek:) Otoz drodzy przyjaciele sam kiedys grywalem w pilke mniej lub bardziej profesionalnie, ale wiem jedno w takich spotkaniach jak final puchar czlowiek na te 90 min potrafi zagrac na 200% zapominajac o tym ze wczoraj zrzucil 4 tony wegla i ze gra ze skrecona kostka! Final to final:)

4. Pilkarze: Dla krytykow Arizmendiego (osobiscie wole Joaquina zeby nie bylo:)... miedzy 50 a 75 min jak szewc klalem na Koemana czemu na boisku nie ma jeszcze Joaquina! Za ostatnie 15min naleza mi sie publiczne przeprosiny Holendra(napewno przeczyta) gdyz Arizmendi gral w tym okresie swietnie.. kilka razy pociagnal prawa flanka (z 2 akcje jak ta na 3:2 z relaem) pokazal ze w pilke grac potarfi a wywalczyl nam z kilka minut jakze cennego czasu.
Hildebrand: pewny ptk naszego zespolu
Obrona mnie mile zaskoczyla: Miguel nareszcie! Pociagnal kilkakrotnie do ofensywy! No i przede wszystkim swietny wystep Ruano! Boze dzieki ci ze nie bylo Helguery!
Srodek pomocy nienajgorzej, Mata staral sie jak mogl, niestety czesto tracil pilki, ale zwyciezcow sie nie gani (a to dzieki neimu w glownej mierze mamy tenze puchar)! Moim zdaneim nalezalo mu sie te 90min i nie zawiodl:)!
Silva - policzyl ktos ile bylo fauli na nim? Mysle ze z 50% calosci! Man of the game-rzeklbym
Villa w tym spotkaniu pokazal ze chelsea musi siegnac glebiej do kieszeni. Szkoda tylko ze nie wykorzystal chociaz jednej z tych 2 okazji:)
Moro-stary lis powraca:)

5. Komentatorzy potwierdzili jedno! Nie ma co placic za abonament TVP! Za co temu Szpakowskiemu do jasnej cholery placa! "Roman kto to jest nr24?" "Kto tam lezy"
W sumie miejscami wydawalo mi sie, ze cytowal forum VCF.pl!

No i na koniec chyba najwazniejsze: Pamietacie ejszcze Carboniego? Jego transfery? Timo,Mata,Alexis,Arizmendi,Moro? Tyle, ze wtedy glosno mowiliscie mu nie... No to sie was pytam gdzie jest Fernandes,Zigic,Banega?

Tak wiem wiem... Carboni dal 10mln na Tavano:) Lepiej wyszlismy zostawiajac Quiqe!
Amunt
40. Eustachy17.04.2008; 14:56
Chciałbym powiedzieć, że nie potrzebujemy żadnego wzmocnienia na lewej obronie. Moretti pokazuje ostatio naprawde wielka klase i to nic ze po jego faulu Getafe mialo rzut karny. Imponuje mi coraz bardziej, w drugiej gral i walczyl do upadlego, dopoki tylko mogl, niech tak trzyma! (pisze to za te wszystkie bluzgi na niego). Morientes juz w meczu z Racingiem o sobie przypomnial, wczoraj zapewnil nam puchar, dobrze ze wraca, brakowalo go. Villa, Silva, najlepsi oczywiscie. Arizmendi rozsadny? Fakt ze w drugiej polowie dwa razy udalo mu sie przebiec z pilka troche ponad 10 metrow nie swiadczy ze jest lepszy od Joaquina, ktory napewno przydalby sie bardzo w tym meczu, bo jak w pierwszej polowie Getafe cisnelo, on moglby odciazyc troche obrone swojimi rajdami, stworzyc jakiekolwiek zagroznie pod bramka rywali. Arizmendi takiegoz wogle nie stworzyl. Troche szkoda, ze gralismy tak defensywnie, Marchena zamiast na srodku moglby zagrac w obronie gdzie spisuje sie lepiej, a nie w pomocy. Banega jest taki zly ze na niego nie stawia? To po co go sciagal (w domysle Koeman)? Hildebrand znow nas uratowal. Ogolnie rzecz biorac dobry mecz, fajnie ze pokazalismy wczoraj troche charakteru, wlozylismy troche serca w mecz no i ze w koncu mamy swoje chwile radosci, szkoda ze tak dlugo musielsmy czekac. Jesli mialbym wybierac miedzy 5.miejscem w lidze i triumfem w CdR, a 4. i bez tytulu, napewno wybralbym to drugie. Co z Koemanem? Oczywiscie zwolnic. Ale czy tak sie stanie? Narazie watpie. Za rok trzeba wygrac ten PUEFA.

AMUNT CAMPEONE, AMUNT VALENCIA!
41. Angulo17.04.2008; 15:08
AnguloNie będę komentował gry zawodników, ale oto powody dla których nie podobała mi się transmisja w TVP2:
1.Ogromne faworyzowanie Getafe "mogliby strzelić jeszcze jedną bramkę"
2.80% dyskusji było na temat Getafe (może to i dobrze bo w tych naszych 20% była mowa o wielkim wzmocnieniu jakim był Helguera i Maduro).
3. Arizamedi, Anguelo itp. Bez komentarza.
4. Pokazali 15 sekund radości Valencii.
5. Nie pokazali wręczenia pucharu.
6. "Stracili się" w 20 sekund.
7. Wg. mnie najbardziej rozwalający tekst "Roman kto to jest nr 24?" BK.;))))
42. marcin9017.04.2008; 15:16
marcin90"Trzeba trenera zmienić, bo Joaquin ławki grzać nie może." - Arizmendi zagrał wczoraj bardzo dobre spotkanie, miał niewątpliwą zasługę przy pierwszej bramce, przy drugiej to on wywalczył rzut rożny. Ponadto kilkukrotnie wywalczył ładnie kornera, czy rzut wolny i moim zdaniem jego gra przynosi o wiele więcej pożytku niż super - hiper - tricki Joaquina.

Wynik moim zdaniem lepszy niż gra.
43. Ulesław17.04.2008; 15:27
UlesławNie wiem co żeś sie Marciniw uparł na te super triki Joaquina, jakbyś znał go jedynie z kompilacji. Ximo nie robi jakiś cudów-dziwów, a to, że drybling porównywalny do niego ma u nas tylko Silva, uważasz za jakąś jego wadę.

Naprawdę, nuży mnie już ten temat, bowiem ocena Joaquina według niektórych (wiadomo w zasadzie których - dwóch osób, z czego wiadomo również kto głównie na kogo wpływał w przeszłości) jest po prostu maksymalnie nieobiektywna. Dziw, że reszta potrafi docenić grę Ximo, a kibice na treningach transparenty wywieszają, żeby Koeman wreszcie dawał mu więcej grać.

Aaa, no i gdybym posiadał takie samo zdanie na jakiś temat co i Koeman, to raczej bym się z tego powodu wstydził, a nie przekonywał innych, że to ja mam rację ;]
44. marcin9017.04.2008; 15:35
marcin90To powiedz mi czemu ma grać Joaquin, skoro Arizmendi prezentuje się lepiej i jego gra przynosi nam więcej korzyści?

I nie mam zamiaru się wstydzić, jeśli na pewne sprawy mam ten sam, co Koeman pogląd, zwłaszcza jeśli przynosi to korzyści Valencii.
45. Ulesław17.04.2008; 15:49
UlesławNie mogę odpowiedzieć na tak sformułowane pytanie, bowiem nie zgadzam się z jego założeniem.
Bo dla mnie to Joaquin gra lepiej, a parę asyst Arizmendiego nie świadczy o tym, że jest bardziej przydatny dla zespołu. I żeby to zrozumieć, wystarczy parę razy zobaczyć grę Valencii z Joaquinem w składzie - zobaczyć, ile wnosi jego obecność w konstruowaniu i przeprowadzaniu ataków, jak dobrze rozumie się z Villą czy Morientesem, jak potrafi współpracować z Miguelem czy Caneirą.

Ale wiadomo: nie oglądasz meczów, więc nie możesz tego potwierdzić. Masz jednak wytłumaczenie - tutaj Cię rozumiem: treningi i matura na karku, a doba jest niemiłosiernie skończona. Nie ma jednak wytłumaczenia Twoja bezpodstawna krytyka gry Joaquina ;]
46. wk17.04.2008; 15:56
wkA niewiecie co tam z Morettim?
47. mz17.04.2008; 16:00
mzUlesław szkoda, że nie zauważasz jak często Joaquin traci piłkę przez co rywale wyprowadzają kontrę. Nie wydaje mi się też, aby Joaquin był lepszy w defensywie.
48. Ulesław17.04.2008; 16:10
UlesławMZ - i Silva traci piłkę, Villa psuje świetne okazje, Mata kontrataki, zaś Arizmendi jak dostanie piłkę na prawej stronie, to jak kogoś nie obiegnie, to aż wywalczy rzut rożny bądź aut.

Joaquin nie traci tych piłek masowo, po 15 w każdym spotkaniu, a jest od Javiera szybszy, a i w defensywie jednak pewniejszy. Joaquin lepiej dośrodkowuje oraz potrafi zagrać ładną piłkę na dobieg czy wrzucić w taki sposób, aby wbiegający Morientes dostał ją idealnie na głowę. No i Joaquin sam potrafi stworzyć zagrożenie, mijając kogoś i posyłając prostopadłe podanie. Strata przy dryblingu się zdarza, ale mimo wszystko mniejsze prawdopodobieństwo, że straci piłkę Ximo, niż Arizmendi. Choć może i nieprawda - Javier tylko obiega rywali i zwykle walecznie nam rogów przysparza..
49. Polekin17.04.2008; 16:12
wogóle obaj sie uspokójcie ;P
Joaquin jest od Arizmendiego lepszy ale aktualnie jest bez formy.A Javier gra nawet nawet może nie tak jak Joaquin z czasów gdy miał świetną formę ale zawsze;)
50. marcin9017.04.2008; 16:17
marcin90"Joaquin lepiej dośrodkowuje oraz potrafi zagrać ładną piłkę na dobieg czy wrzucić w taki sposób, aby wbiegający Morientes dostał ją idealnie na głowę."

No, wspaniale wręcz wrzuca piłki na głowę i dośrodkowuje - w całym sezonie zaliczył 2 asysty we wszystkich rozgrywkach ;)
51. canizares17.04.2008; 16:18
canizaresMyślę że był to super mecz szczególnie początek. Bardzo dobty występ naszych stoperow, bramkarza rowniez.
SZkoda tej zoltej kartki miguela . Dobry występ
morettiego. Podobała mi się gra Arizmendiego. Pokazał klase szczegolnie w 2polowie. Silva moim zdaniem najlepszy zawodnik meczu- mogl zrobic jeszcze wiecej ale byl bardzo czesto faulowany.Mata sredni mecz tez niepotrzebna zolta kartka.Baraja bardzo dobre strzaly na koncu meczu tylko zabraklo celnosci alexis super glowka. villa dobry mecz- szkoda ze bez bramki bo mial duza szanse. Zaskoczyl mnie moro swoja gra . Caneira malo widoczny Mam aby pytanie kto zastapil na lewej obronie moretiego??
52. Ulesław17.04.2008; 16:21
UlesławBo wiesz, tak się składa, że piłkarz posyłający piłkę do kolegi, choćby zrobił to nie wiem jak dobrze, więcej nic zrobić nie może. Reszta zależy od tego co piłkę dostanie, bramkarza, obrońców, pogody, siły Coriolisa, że o kwantowych oddziaływaniach nie wspomnę, bo niewielkie póki co pojęcia na ich temat posiadam.
53. marcin9017.04.2008; 16:31
marcin90Caneira wszedł na lewą a Marchena się cofnął do obrony - Edu zajął jego miejsce w środku.
54. m198817.04.2008; 16:42
m1988Nie no było dobrze i to jest najważniejsze...
Jak bym wiedział gdzie to na komentarz złożył bym oficjalną skarge, przecież to skandal takie jawne faworyzowanie !! Zero profesjonalizmu.
A co do Ximo i Arizmendiego to tego drugiego na stałe bym do ławki przykleił póki Joaquin może grać, wywalczenie autu to nie jest jakaś genialna umiejętność panowie!

Ja po za Silvą i Villą wyróżnił bym jeszcze Miguela , w takiej formie dawno go nie widziałem
55. mz17.04.2008; 16:51
mzTu nie chodzi o to, że wywalczenie autu to jakaś nieprawdopodobna umiejętność. Po prostu Arizmendi, widząc że nie ma do kogo podać, to nie próbuje mijać dwóch, czy trzech zawodników, tylko gra mądrze, czyli próbuje wywalczyć aut, rzut rożny, czy wolny. Joaquin pewnie wbiegłby w tychże dwóch zawodników. Być może minął by ich, ale na trzecim by się zatrzymał i poleciałaby kontra, która przecież jest atutem Getafe.
56. Marzyciel17.04.2008; 16:52
MarzycielNie ma już co pisać. Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, Getafe bez większego zagrożenia poza jedną czy dwoma akcjami. Świetnie Silva, Villa, Ari, obrona + raz czy dwa Timo. TVP to szajs. Szpakowski rządzi.

AMUNT!!
57. marcin9017.04.2008; 16:57
marcin90Sęk w tym, że dla większości umiejętność dryblingu jest ważniejsza niż inteligencja boiskowa. Poza Ulesławem każdy praktycznie dostrzegł dobrą grę Javiera.
58. miancio17.04.2008; 17:02
mianciomz, tylko że Ty ciągle przypuszczasz. Joaquin traci piłki, ale traci je każdy. Dlaczego np. nie macie nic do Villi po wczorajszym meczu? Bo w drugiej połowie coś pobiegał? Super, tylko, że zepsuł 2 bardzo dobre okazje. Co do Joaquina i Arizmendiego. Nie wiem na jakiej podstawie oceniacie, że to ten drugi jest lepszy. Bo Koeman go wystawia? To jest ten powód? Więc co zazwyczaj w pierwszym składzie robi Maduro? Arizmendi przetrzymuje piłkę, gdy nie ma do kogo podać, a Joaquin poszedłbym z nią nawet na trzech i jest chociaż cień szansy, że stworzy groźną sytuację, a z autu bezpośrednio bramki nie strzelicie. Chyba nie potraficie pogodzić się po prostu z tym, że Joaquin ma znacznie lepsze umiejętności indywidualne od Javiera. Jeżeli Arizamendi (pozdrawiam szpaka) nie ma z kim piłki rozegrać, to tak na prawdę nie umie nic.

Co do spotkania i komentowania, to zgadzam się w zupełności z Angulo. Te teksty były żałosne. Czy to, że Getafe przegrało z Bayernem jest powodem, żeby ewidentnie, przez całe spotkanie faworyzować drużynę z pod Madrytu? Zero pojęcia o sytuacji w Valencii mieli panowie, no, poza tym, iż wiedzieli o naszym 15. miejscu. Albelda się nie procesował, bo procesował się 'Anguelo', Mata leży na boisku, a Ci gadają, że Villa, a to, że Helguera powinien grać w pierwszym składzie aż mnie wkurzyło.
59. miancio17.04.2008; 17:03
miancioI dodam, że to nie znaczy, iż twierdze, że wczoraj Javier zagrał piach.
60. Krzysiekvcf17.04.2008; 17:09
Wspaniałe zwycięstwo!!!!!!!!! Wielkie widowisko na Vincente Calderon, właśnie za takie mecze kocham futbol ;).Brakuje słów by określić moją radość z sukcesu naszych chłopaków,łezka mi się kręciła gdy widziałem radość naszych chłopców i naszych ziomków na trybunach.Zasłużyli sobie na to!!! Udowodnili tym meczem że potrafią grać w piłkę na wysokim poziomie.David Silva=poezja ale biedaczka sponiewierali a to co zrobił ten pajac C....tak tylko zachowują się prostacy a nie profesjonaliści.Świetny mecz D.Villi El Guaje może gola nie strzelił ale pokazał że jest jednym z najlepszych napastników świata.Wszyscy piłkarze Vcf zagrali świetne zawody imponowali spokojem,dobre zmiany rezerwowych.Wszystko grało jak w szwajcarskim zegarku.Liczę że od sezonu 08/09 Vcf wróci do Elity tam gdzie jej miejsce już bez ,,Rudego''mam taką nadzieję...AMUNT Valencia!!!!!!! ;)
61. marcin9017.04.2008; 17:13
marcin90Miancio grałeś kiedyś w piłkę na poziomie wyższym niż podwórko, ewentualnie boisko szkolne? W profesjonalnej piłce ceni się zawodników, którzy w nawet beznadziejnej sytuacji potrafią coś zrobić (wywalczyć aut, rożny, wolny, gdy nie mają do kogo podać piłki), niż dryblerów, którzy może stworzą jakieś zagrożenie, jak im się uda nie stracić piłki.
62. mz17.04.2008; 17:19
mzMiancio, Getafe to nie kelnerzy pokroju Colorado Rapids czy IF Elfsborg i w zasadzie są bardzo małe szanse, aby Joaquin mógł minąć trzech rywali w jednym rajdzie. A co dały Valencii te rzuty z autu, rożne, czy wolne? Przede wszystkim czas. Gdyby to Valencia przegrywała 2:1 wtedy można by było narzekać na Arizmendiego, że spowalnia grę i dziwić się czemu Joaquin nie gra.
63. Eustachy17.04.2008; 17:30
A dlaczego tylko wy dwaj uwazacie ze Joaquin jest gorszy od Arizmendiego? Bo reszta kibicow jest glupia i sie nie zna?, a moze to dlatego ze to dzieci i zobaczyli kilka crakow jak Joaquin kiwa 4 graczy i dlatego tak mysla? Az jestem ciekaw co odpowiecie na kolejne niepodwarzalne dowody na to ze Javier jest gorszy od Ximo. No i sorry ale w druzynie ktora ma byc najlepsza na swiecie bardziej cenilbym takiego gracza ktory potrafi(!) sobie poradzic z dwoma obroncami niz takiego co tego nie potrafi.
64. marcin9017.04.2008; 17:36
marcin90Eustachy a kto powiedział, że Arizmendi nie potrafi sobie poradzić? Ba, najlepszym dowodem jest to, że piłki nie traci, tylko Valencia w dalszym ciągu się przy niej utrzymuje - wywalczenie, czy to autu, czy rożnego, czy minięcie rywala, co wczoraj Javier również pokazał, to jest przecież poradzenie sobie z zawodnikami przeciwnika. ;)
65. woker18217.04.2008; 17:38
woker182Mata to niby nie tracił? Może jedna osoba to do tej pory zauważyła:). Każdy traci piłki, trzeba podejmować ryzyko, nie potrzeba niepewnych siebie piłkarzy. Arizmendi jest dobry, ale to Joaquin jest powoływany na kadrę i to on ma większe umiejętności, posądzanie go o brak umiejętności myślenia jest skandaliczny, zresztą niech zmienią tego Rudego a zobaczycie o co chodzi;P.
66. mz17.04.2008; 17:43
mzWidzę, że chciałeś podkreślić słowo potrafi. Generalnie nie da się od tak powiedzieć kto potrafi kiwnąć dwóch zawodników, a kto nie (no może z wyjątkiem C. Ronaldo, czy Messiego, ale to inna bajka (; ).

Mam wrażenie, że większość myśli o Arizmendi jako o drewnie, które przez przypadek załapało tyle asyst w sezonie, a generalne jego specjalizacją jest gra na czas. Odsyłam Was zatem do VCF-Video, gdzie możecie raz jeszcze obejrzeć bramkę Javiera z Realem. Spokojnie mógł tam zagrać na czas i wywalczyć rzut z autu/roźny, wszak remis 2:2 na Bernabeu to w jakimśtam stopniu sukces. No ale Arizmendi pokazał co potrafi ;].
67. marcin9017.04.2008; 17:59
marcin90To, że jest powoływany na kadrę o niczym nie świadczy. Albelda choć u nas grał piach miał pewne miejsce w pierwszej jedenastce u Aragonesa, Joaquin zresztą nie jest pierwszoplanową postacią tej kadry i nie wiadomo nawet, czy na EURO coś poza ogonami zagra.
68. Ulesław17.04.2008; 18:10
UlesławJoaquin to na Euro może w ogóle nie jechać.

Co do wcześniejszych komentarzy: nie dostrzegłem gry Javiera na tyle dobrej, by mówić, że powinien zamiast Joaquina grywać. Bo Javier miał w parę strat, akcje zwalniał, nie potrafił nikogo przejść inaczej, jak tylko obiegając, i nieraz się to kończyło wywalczeniem autu, ale dla rywali.
69. Ulesław17.04.2008; 18:13
UlesławOdnośnie komentarzu jeszcze: do dziś aż boki zrywam z żartów Romka. Maraton uśmiechu po prostu.
Chiński komentarz przemówiłby do mnie wiele bardziej, bowiem dowiedziałbym się chociaż kto jest przy piłce - oni nie miewają problemów z wymówieniem nazwisk.
70. Adamvid717.04.2008; 18:32
Adamvid7po pierwszych 15 minutach wszystko było jasne

Amunt valencia
71. PabloVCF17.04.2008; 18:41
PabloVCFArizAmendi zrobił kawał dobrej roboty,ale moim skromnym zdaniem powinien grać Ximo.Czemu? Bo jest jednym z najlepszych skrzydłowych,nietuzinkowym zawodnikiem który jedną akcją potrafi rozstrzygnąć losu meczu.
Ja w tym sporze zajmę miejsce Ule.Może wg. mnie Javier jest lepszy o defensywę(pamiętacie mecze na prawej obornie jego?:D )ale jeżeli chodzi o ofensywne inklinacje to Pan Sanchez biję na głowę Javiera.Wystarczy wejsc na jutubka i looknąć co odpierdzielał w Betisie itp.Takiego poziomu Javier nigdy nie osiągnie.
Wiem,wszystko można zanegować,ktoś napisze że Javier jest lepszy w tym i tym,na tej płaszczyźnie sobie lepiej radzi,ale jeżeli mamy grać z kontry to Ximo o wiele bardziej pasuje do tej koncepcji.Silva Villa Ximo (i jeszcze bym sobie zyczył Vicente:( )
Javier może być niezłym rezerowwym,ale jeżeli mamy bić się o coś więcej w Europie,to nie mozna prawego skrzydełka opierać na nim.
Wróci Sisi i będzie ciekawe,wróci Pablo ;]
Aaronik,ost nawet strz 2 gole w lidze greckiej.

dobra uczę się dalej do matury ;]

amunt!
72. PabloVCF17.04.2008; 18:47
PabloVCFWpadł mi do głowy taki pomysł : )
Może zrobić coś w stylu 'Gra zawodnikoów Valencii na wypozyczeniu'
Co tydzień np. w pon by się ukazywał news typu

Sisi-grał 90 min,strz. gola :P zaliczył asyste :P
73. misiaszek2217.04.2008; 20:33
misiaszek22Prawda jest taka, ze z tegorocznych transferow praktycznie tylko Arizmendi (po czesci-6,5 mln to i tak za duzo) udowodnil swoja wartosc . Zreszta poza Sunnym i Maduro cena kazdego z nowych pilkarzy zostala znacznie zawyzona. A co do sporu Joaquin-Arizmendi, odpowiedz jest prosta... tzn. gdybysmy zadali jakiemukolwiek trenerowi pytanie tresci: Kogo chcialby miec w druzynie? - Wiadomo jaka padlaby odpowiedz. Widze, ze dla marcina90 inteligencja boiskowa to gra na czas, wywalczenie autu, moze rzutu roznego... czyli to co potrafi kazdy zawodowy pilkarz, to co nazywa sie boiskowym cwaniactwem. Przy dzisiejszej dyscyplinie taktycznej, zelaznej defensywie etc. jedna akcja, jeden blysk geniuszu przesadza o wyniku, futbol potrzebuje wirtuozow, a takim z pewnoscia jest joaquin, zas arizmendi to przecietniak jakich biega wielu po hiszpanskich boiskach i nie tylko.
74. marcin9017.04.2008; 21:30
marcin90"Wystarczy wejsc na jutubka i looknąć co odpierdzielał w Betisie itp.Takiego poziomu Javier nigdy nie osiągnie." I po jutubie pokazującym jedynie udane zagrania z czasów gry w Betisie (sprzed kilku lat) można stwierdzić, że Joaquin jest lepszy od Ximo? ;o Javier może i nigdy nie będzie super - technikiem, ale jest zawodnikiem naprawdę przydatnym, mającym nawet potencjał niezbędny do gry w pierwszym składzie.

Misiaszek powiedz mi, ile razy Joaquin jedną akcją wygrał Valencii mecz.
75. PabloVCF17.04.2008; 21:50
PabloVCFJavier sie rozwija,ok.To trzeba przyznać.Jest przydatny.
A z jutubkiem podałem alternatywny przykład.Wiadomo że jak wpiszesz Arizmendi to Ci wyskoczy jego akcja z Realem,gdzie kiwnął paru kurewskich i brama z Realkiem na 3-2.
Oglądałem mecze Betisu w LM,trochę La Liga jak siekał tam Sanchez i w każdym meczu prawie był najlepszym zawodnikiem Betisu,a jak nie to sie wyróżniał.Zawsze możesz znaleźć w kopalni internetowej jakiś cały mecz Betisu i go sobie obejrzeć,a dla takiego amatora talentu Ximo jak Ty,to na pewno będzie interesujące i absorbujące zajęcie :)

a udowodnianie że Arizmendi jest lepszy od Joaquina to moim zdanime jest porywaniem się z motyką na księzyc ;]
76. marcin9017.04.2008; 21:53
marcin90Pablo może i w Betisie Joaquin grał dobrze, ba wręcz bardzo dobrze, o czym świadczy fakt, że chciały go w swoim składzie różne wielkie kluby. Niemniej u nas drugi rok z rzędu daleko mu do tamtej formy.
77. PabloVCF17.04.2008; 21:58
PabloVCFTutaj Ci przyznam rację,100%.Chociaż tak 95% :p
bo miał przebłyski,koniec poprzenidego seoznu nawet niezły.W tym niestety gra lekki kał.
78. Ulesław17.04.2008; 22:03
UlesławEh, ja już naprawdę nie moge czytać komentarzy o Joaquinie. I to ciągle tych samych osób, przedstawiających te same, nieuzasadnione poglądy. W tym sezonie to i Villa jest cieniem siebie z przed roku czy lat dwóch, a uczepiliście się tylko i wyłącznie Joaquina.

No ale cóż, łatwo napisać, że Joaquina lubią oglądać tylko 10-letni fani, bo Joaquin zna wiele trików, ale nie zna się na grze zespołowej i nie przynosi pożytku drużynie; trudniej to jednak udokumentować...
79. Shunsuke17.04.2008; 22:13
ShunsukeChłopaki po co ta cała kłótnia. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z ogromnych umiejętności Joaquina, ale też trzeba mieć na uwadze, że przecież nie jest on bogiem, sam meczu nie wygra. Oglądałem większość meczy VCF w tym sezonie i muszę stwierdzić, że nasz Ximo w większości w nich wnosił dość dużo do gry, zdarzały mu się słabsze mecze, ale komu się nie zdarzają. Nie mam żalu do Koemana, że wystawił Arizmendiego, sam bym pewnie tak zrobił ponieważ jak wiadomo Arizmendi jest lepszy w defensywie a i w ofensywie potrafi coś szarpnąć. Wypada nam się tylko cieszyć, że Joaquin ma dobrze dysponowanego rywala na swoją pozycję i to powinno go zmotywować do tego aby osiągnął formę z czasów gry w Betisie. A poza tym zwycięzców się nie sądzi :D.
80. Ulesław17.04.2008; 22:47
UlesławJakie kłótnie? :P Wymiany poglądów, zderzenia punktów widzenia i postrzegania, błędne twierdzenia na temat Joaquina i kalumnie wygłaszane pod jego adresem oraz przeciwstawiana temu Prawda Absolutna. A nie żadne kłótnie ;)
81. Imielin18.04.2008; 00:29
panowie i po co te klotnie :)??
gdyby byl joaquin byloby 5:3 ...jego 2 gole i 2 glupie straty prowadzace do straty gola...
mamy 3:1:)??
a coz to za roznica?
82. bat fan18.04.2008; 17:54
TAK! TAK! TAK!
83. villa:)18.04.2008; 18:09
Jest nasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
84. villa:)18.04.2008; 18:11
Adamvit7 masz taki sam avatar



NIE PAPUGUJ