VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Marcelino: „Zagraliśmy jak równym z równym”

Mateusz Nowacki, 10.12.2018; 15:28

Pomeczowa wypowiedź trenera

Pomeczowego wywiadu udzielił także Marcelino. Trener zaprzeczył jakoby miał zaplanowane jakiekolwiek spotkanie z właścicielem klubu - Peterem Limem. Za główną przyczynę braku wyników obwinia niską skuteczność pod bramką rywali.

Powrót do rzeczywistości

Zagraliśmy jak równy z równym z ekipą, która ma o 10 pkt więcej w tabeli. Jest jednak oczywiste, że musimy poprawić wszystkie aspekty, aby wygrać kolejną grę

Prestiżowe spotkanie

To były ważne trzy punkty, ale się nie udało. Płacimy wysoką cenę za niską skuteczność, ale z jeszcze większym wysiłkiem i pracą musimy próbować odwrócić tą sytuację.

Dobra pierwsza połowa

Jesteśmy smutni, ponieważ chcieliśmy wygrać. Od początku przyświecała nam ta myśl, ale prawdą jest, że zagraliśmy dobre 45 minut. Byliśmy w nich lepsi.

Ogromnym problemem jest brak goli

Jesteśmy trzecim zespołem, który najrzadziej przegrywa, jednym z tych, które tracą najmniej goli, który najczęściej dociera pod bramkę rywala... Ten z kolei pod naszą bramką pojawia się rzadko, ale trafia. Statystyką, która najmocniej w nas uderza, jest liczba strzelonych goli. W zeszłym roku graliśmy w bardzo podobny sposób i wszystko dobrze szło, ale teraz już tak nie jest.

Gwizdy na Mestalla

Podczas spotkania publiczność wspierała nas i była z nami. To normalne, że jeśli nie wygrasz, możesz spodziewać się gwizdów pod koniec spotkania. Zawsze staram się podawać Ci argumenty, a nie wymówki.

Spotkanie z Limem

Tak naprawdę to nie mam z nim żadnych zaplanowanych spotkań.

Guedes

Pod względem fizycznym wyglądał lepiej niż w meczu z Realem Madryt.

Szacunek kibiców

Zawsze okazywali mi szacunek. Uważają mnie za odpowiedzialnego za tą sytuację, w której obecnie się znajdujemy, ale nie jestem jedyny.

Nieskuteczność nowych napastników

Kiedy podpisywaliśmy umowy z tymi zawodnikami, byliśmy przekonani, że wniosą nowa jakość do ataku, której nam brakowało. Pewność siebie pozostaje na tym samym poziomie, lecz nasza dynamika nie jest odpowiednia. Drobne komplikacje sprawiają, że wątpliwości zwiększają się w każdym z nas.

Kategoria: Wywiady | PlazaDeportiva | valenciacf.com skomentuj Skomentuj (28)

KOMENTARZE




1. Mauser10.12.2018; 15:41
Tego nie da się czytac, niby podaje fakty a nie wymówki ale jednak w kolko pisze o drobnych szczegółach, detalach które nie dzialaja.
Można by przeklejać i kopiować te wywiady z meczu na mecz, w kolko o tym samym.
2. Mauser10.12.2018; 15:41
Mowi* oczywiście - chodzi o Marcelino.
3. pedro910.12.2018; 16:24
O "jak równy z równym" powinno się mówić jakby się grało z Barcą czy MC, ale nie z Sevillą. Zabrakło mentalności zwyciezcy. Takie mecze trzeba wygrywać.
Z Limem spotkali się Alemany i ten farbowany lis Murthy.
4. ThomsonVCF10.12.2018; 16:32
ThomsonVCF"Zagralismy jak rowny z rownym" jako sukces po meczu u siebie, z druzyna ktora w zeszlym sezonie spralismy 4-0.Rozumiem, ze zredukowalismy swoje ambicje do poziomu Leganes czy Eibaru. Ten gosc jest juz tak zagubiony, ze nie rozumie tego co sam mowi. Czytam podobne wypowiedzi z takim zazenowaniem, ze mam ochote odwracac wzrok. Zmienic trenera, zmienic formacje, wymienic kilku hamulcowych na pilkarzy z jajami - tylko to nas moze uratowac.
5. fundmental10.12.2018; 16:50
"Jak równy z równym?!?!?!
Bilans z poprzedniego sezonu w meczach z Sevilla to 6-0!
Jak to możliwe, że po kilku miesiącach, kiedy Valencia jechała jak po swoje nawet na Sanchez Pizjuan, teraz mamy się zadowoli szczęśliwym remisem u siebie?!?!
6. Zero10.12.2018; 17:22
Chyba fundamentalne jest tutaj zdanie:
"W zeszłym roku graliśmy w bardzo podobny sposób i wszystko dobrze szło, ale teraz już tak nie jest."
wychodzi na to, że Marcelino nie bardzo wie jak zmienić tą sytuację. Po prostu na siłę próbuje ciągle tego samego z nadzieją, że to jednak zadziała. Gramy wolno, statycznie, przewidywalnie. Nawet nasze kontry wyglądają jakby nasi zawodnicy byli po jakimś obfity obiedzie. Wątpie czy Marcelino ma pomysł, by to naprawić.
7. BuizeL10.12.2018; 18:00
A czym zawinili Alemany i Murthy?
8. craven12110.12.2018; 18:24
craven121Tym że kupili Guedesa, dali marcelino wszystko co chciał, spełnili jego wizję a ten odwdzięczył im się spierdole...... tego co funkcjonowało przez własną nieodzownie bezrefleksyjną myśl sprzedaży Zazy czyli ducha drużyny który jak to kibice zauważyli nie był wybitny ale wnosił pierwiastek charyzmy której nasza obecnie drużyna nie ma przy czym sprowadzenie trupa pozwoliło dopełnić czarę szczęścia.
Moim zdaniem super cudowni mieszkańcy/kibice Valencii niech sie ściupają i odkupią drużynę od tego demona LIMA i niech walczą na wszystkich frontach jak równy z równym przecież to takie proste.... no i niech nie zapomną kupić parceli grosz ten też się przyda
9. BuizeL10.12.2018; 20:10
@craven121

Niestety, ale kibice Valencii.. ogólnie ludzie są hipokrytami i umywają bardzo szybko rączki tak jak 99% osób na stronie.. Przepraszam, jeszcze niedawno komentarze tutaj jak i vcf na facebook'u wyglądały następująco:
- Alemany mistrz!
- Marcelino powinien decydować o transferach,
- Świetne transfery

Taka jest prawda o ludziach i kibicach.
Powinni sobie przykryć twarze tymi białymi chusteczkami.
Umowa Marcelino mniej więcej obejmowała pełną ingerencję w politykę transferową.
Poza tym ilu nowych piłkarzy do nas dołączyło? Teraz przekaz jest taki, że Kondogbia, Guedes to fatalne transfery.
Więc pragnę przypomnieć, że Guedes, Kondogbia grali świetnie. Dodajcie sobie Rodrigo, Parejo i fatalne decyzje:
- wyrzucenie Zazy - i co wina Alemanego? FFP zostało ustabilizowane, poza tym czytałem gdzieś, że nikt poza Marcelino nie był zwolennikiem tego ruchu,
- zatrudnienie kalecznego Gameiro,
- 4-4-2 - trzymanie się jednego i tego samego, brak nieszablonowych rozwiązań.

Ci gracze, którzy teraz kaleczą w tamtym roku potrafili grać. Dlaczego?
Nie ma alternatywnej taktyki.

Proponuje każdemu kibicowi Valencii zakryć mordę tą białą chusteczką, bo oni nie wiedzą do czego mogą doprowadzić. Gdyby Lim nas zostawił skończylibyśmy w IV lidze. Jedynym błędem Lima jest to, że tego amatora po meczu z Gironą nie zwolnił.

Kiedyś mówiłem, że Machin zrobi lepszy wynik niż Valencia.
Mówiłem, że Gameiro to trup.
Cóż zostałem obrzucony błotem.

Przepraszam za uniesienie i pozdrawiam
10. tomekg10.12.2018; 21:11
Buizel, dość zgodni byliśmy w tych ocenach. Pamiętam jak wyśmiewany byłem pisząc, że naszym najlepszym zawodnikiem był Cancelo i ze robimy błąd tak gładko się go pozbywając. Ale spoko, mamy supersnajpera Rodrigo, który miał nam wygrać Top4, fantastycznego Gameiro (miał być znacznie lepszy od Zazy) i stratega pół-Boga Marcelino (pamiętam te wpisy - ufam Ci Marcelino, in Marcelino we trust etc). Jak dla mnie to jasne, że Lim to zdecydowanie wielki pozytyw. Widzę też że Ci którzy wcześniej najwięcej, najgłośniej krzyczeli i wyśmiewali teraz siedzą cicho - słusznie. Siarka to do Ciebie ;)
11. BuizeL10.12.2018; 22:12
No właśnie, chyba byłeś jedyną osobą, która była zgodna z moimi poglądami.
Póki co nie chce nickami szarżować, ale pamiętam jak się pisało do 02:00, że Rodrigo miał jedyny dobry sezon, Parejo nie jest najgorszy, Zaza to wina Marcelino, Gameiro to kloc, Cancelo musi zostać, po meczu z Gironą Marcelino powinien polecieć.
Ale cóż większość pisała:
- Rodrigo to reprezentant Hiszpanii, musi u nas zostać on się rozwinie, przecież ile lat ma Aduriz, Aspas, a grają fenomenalnie
- Jak pisałem, żeby wziąć Stuaniego to gdzie tam stary pryk za to mamy Gameiro
- Zaza był za słaby na Valencie to wina Marcelino
- Cancelo jest słaby w defensywie (haha)
- Musimy dać więcej czasu Marcelino

Mógłbym pisać i pisać, oczywiście wolność słowa pozwala na formułowanie tego typu opinii. Wiemy jednak czym jest demokracja..
Dzisiaj idioci na trybunach Mestalla kompromitują się i wyzywają ludzi, którzy odwalili kawał niezłej roboty. Zresztą ci ludzie dwa miesiące temu chcieli stawiać pomnik Alemanemu.
Zwolnić amatora póki jeszcze jest nadzieja na LE.
12. Batje10.12.2018; 22:49
BatjeJa już straciłem nadzieję na ten sezon. Dopóki ten pan siedzi na ławce, o LE będzie trudno, a co dopiero mówić o LM. Marcelino powinien wylecieć już po meczu z Gironą, póki nie wszystko było stracone. Teraz to pierwszy lepszy zespół w LE nas zje. Nie ma co się oszukiwać, ale nie ma on już pomysłu na ten zespół, a szkoda, bo myślałem że ten sezon to będzie punkt zwrotny i jakoś powoli Valencia będzie się piąć w górę. Kompletnie nie rozumiem czemu on wystawia ciągle tego Guedesa jak widać że chłop się męczy i biegnie na pół gwizdka, żeby nie nabawić się przypadkiem kontuzji. Już wolałbym Ferrana na tej stronie niż jego w obecnej formie.
13. siarka00711.12.2018; 03:26
siarka007@tomekg:

Jeśli już mnie przywołujesz do tablicy: nie udzielam się tu właśnie przez takich napinaczy jak Ty - nie dlatego, że zespołowi nie idzie. Jest tu sporo ludzi, z którymi od wielu lat się znam i których zdanie mega szanuję oraz lubię z nimi podyskutować, ale jak wjeżdżają takie prywatne przytyki to szkoda mojego czasu na produkowanie się i wolę pogadać z zagranicznymi fanami VCF czy nawet polskimi na Twitterze, ale z racji nieukrywania się pod nickiem i wstawionej profilówki bardziej pilnującymi tego, na jakim poziomie dyskutują.

Jeśli dla Ciebie kluczowe w trudnej sytuacji klubu jest to, że miałeś rację - pozostaje pogratulować. Rodrigo gra słabo, Cancelo świetnie rozwija się w Juve, Marcelino notuje słabe wyniki... same świetne dla Ciebie wiadomości. Biję pokłony.

Napisz jeszcze na koniec "ufffff" i mamy typową rozmowę na argumenty za sobą, innej nie miałem okazji z Tobą (niestety) przeprowadzić. Odmeldowuję się i mam nadzieję, że negatywne emocje związane z bardzo złą grą ukochanej ekipy dzięki mnie zostały choć trochę rozładowane.

Odmeldowuję się, Amunt! :)
14. tomekg11.12.2018; 11:14
@siarka
Jakikolwiek był powód Twojej decyzji o nieudzielaniu się, podjąłeś słuszną decyzję. Takiej agresji, przeświadczenia o własnej nieomylności, wyśmiewania poglądów innych, nie widziałem u nikogo innego. Myślę, że Twój styl komunikacji był powodem mniejszego zaangażowania kibiców na tej stronie. Nie jestem napinaczem, Valencii kibicuję od ponad 20 lat, chętnie dyskutuję na temat klubu, czasem chodzę na mecze Valencii - nie jestem oszołomem, który cieszy się z potknięć klubu. Zupełnie nie cieszy mnie fakt, że w każdej z kwestii przez nas dyskutowanych wcześniej miałem rację - to pewnie wynika z doświadczenia i pokory, której Tobie nieco brakuje. Czasem wypomnę Ci Twoje bardzo brzydkie zachowanie (usuwanie nieprzychylnych Ci postów czy zablokowanie innego kibica) bo zwyczajnie tym się brzydzę. Uffff - to nawiązanie do postu za który usunąłeś usera a potem ciągnąłeś farsę na bardzo niskim poziomie :) Amunt !
15. pedro911.12.2018; 11:19
Marcelino trafnie to ujął – jest odpowiedzialny za sytuację, w której obecnie się znajdujemy, ale nie jest jedynym odpowiedzialnym.
Krytyka Marcelino jest w dużym stopniu uzasadniona. Z drugiej strony prawda jest taka, że zetknął się ze splotem niekorzystnych okoliczności. Nie wiem jaki trener poradziłby sobie, gdyby czołowi piłkarze na których opiera się gra drużyny z różnych przyczyn tak bardzo obniżyli swoje loty, żeby chociażby wymienić takich piłkarzy jak Kondogbia, Rodrigo, Guedes i Parejo. Jeśli do tego dodamy chybione transfery: Gameiro, Piccini, Michy, Cheryshev mamy poważny problem. Na boisku nie ma kto ciągnąć tego wózka, bo zaprzęg się rozjechał. Nie zmienia to faktu, że jeśli w ostatnich meczach tego sezonu (ManU, Eibar i Huesca) nie będzie pozytywnego impulsu i oczekiwanych wyników, ograniczony kredyt zaufania do Marcelino może się definitywnie wyczerpać.
A Murthiego mało kto lubi, bo nie jest „swój”. Poza tym to figurant, prezydent bez znaczenia. W klubie faktycznie rządzi Alemany, który zaprowadził porządek po Lay Hoon Chan. Nie wiem natomiast jaki jest faktyczny udział w decyzjach transferowych Longorii, który jest przecież dyrektorem sportowym.
16. Qnick198611.12.2018; 13:37
Qnick1986Nie wiem o co chodzi w dyskusji, ale się przyłącze :D

Chyba o to, żeby jeden z drugim udowodnił, że coś tam potrafił przewidzieć (jakby się nie sprawdziło, to siedzieliby cicho). Ja wam chłopaki proponuję w takim razie zrobić karierę menadżerską skoro wiecie więcej niż ludzie (decydenci w klubie), którzy poświęcili temu życie i sprawy te zajmują im każdą chwilę (a nie jak wam - wolne popołudnie dwa razy w tygodniu).
Czułem przed sezonem, że Gameiro nie odpali (ale tak raczej z niechęci do niego), a po obejrzeniu Batsa w akcji ze dwa razy stwierdziłem, że ten człowiek powinien zmienić zawód bo takiej kłody to ja w Valencii od 20 lat nie widziałem. Mogę teraz cisnąć siarce, który był ich zwolennikiem, że to ja jestem większy menadżer niż on, ale wiem, że tak nie jest. Pozytywnie oceniłem Picciniego po meczach kontrolnych - jestem głupi. Liczyłem, że Guedes będzie wzmocnieniem - jestem głupi. Liczyłem, że Kondogbia utrzyma formę z zeszłego sezonu - jestem głupi. Liczyłem, że Rodrigo zagra kolejny świetny sezon - jestem głupi. Liczyłem, że Parejo utrzyma dyspozycję z poprzedniego sezonu - jestem głupi. Po świetnych mistrzostwach w wykonaniu Czeryszewa liczyłem, że będzie dobrym jokerem - jestem głupi. Wychodzi na to, że zdecydowanie częściej się myliłem niż miałem rację.

Macie chłopaki swoje pięć minut. Choć w wielu kwestiach, które uznajecie za pewnik można dyskutować i za cholerę nie dojść do porozumienia.

Podoba mi się ten fragment:
"Ale cóż większość pisała:
- Rodrigo to reprezentant Hiszpanii, musi u nas zostać on się rozwinie, przecież ile lat ma Aduriz, Aspas, a grają fenomenalnie
- Jak pisałem, żeby wziąć Stuaniego to gdzie tam stary pryk za to mamy Gameiro
- Zaza był za słaby na Valencie to wina Marcelino
- Cancelo jest słaby w defensywie (haha)
- Musimy dać więcej czasu Marcelino"

Odnośnie pierwszego.
Sam wspominasz: "Więc pragnę przypomnieć, że Guedes, Kondogbia grali świetnie." No to jak to jest z tym ocenianiem na podstawie poprzedniego sezonu. W przypadku Kondogbii można przyjąć, że skoro grał super to będzie grał super (mimo, że jeszcze w Interze grał piach i kibice odetchnęli z ulgą gdy do nas odchodził). Guedes to samo - pierwszy w karierze sezon na takim poziomie, to pewniak, że kolejny będzie identyczny. Zasada, ta jednak nie działa u Rodrigo, który może zagrać fenomenalny sezon, ale pewne jest już to, że kolejny taki się nie powtórzy - bo tak. Bardzo konsekwentne.

Odnośnie Zazy.
Nie wiem co to znaczy, że był za słaby. Nikt tak nigdy nie napisał. W ocenie Marcela pewnie po prostu mu nie pasował (może nawet charakterologicznie). Jeśli jednak oceniać Zazę na dziś to widzenie mesjasza w zawodniku, który w niemal połowie sezonu zaliczył zaledwie 4 spotkania w pełnym wymiarze, a pięć razy wyszedł w podstawowym składzie (na 16 możliwych spotkań), w tym raz w pucharze z zespołem z Serie C, strzelając 1 (!!!) bramkę, zakrawa o kpinę. O Zazie już nie jeden raz dyskutowałem, szkoda chyba więcej czasu. Grunt, że skoro taki z niego zbawca, który odmieniłby oblicze Valencii, to czemu nie robi tego w ojczyźnie? Czemu nie zmienia oblicza Torino? Jakby już szafować określeniem "za słaby na", to dziś Zaza jest za słaby na Torino.

Kwestia Cancelo.
Trzeba mieć bardzo krótką pamięć, by dziś twierdzić, że Cancelo grając u nas miał jakiekolwiek pojęcie o grze obronnej. U nas to nawet z jego ofensywy niewiele wynikało. Ot wiele wiatru wiało na tej prawej stronie (fakt dziś by się przydało - tym bardziej przy 4-4-2, która zakłada z reguły dość wysoko grających bocznych obrońców wymieniających się pozycjami ze skrzydłowymi). W Interze chłopak się obudził w połowie sezonu. Co do jego defensywy to i dziś można mieć zastrzeżenia (wałkowana kwestia przez komentatorów w niemal każdym meczu Juve), ale ofensywą nadrabia to z nawiązką. Cóż, kogoś musieliśmy sprzedać. Wydawało się, że kasa jest ok, a Rodrigo może być potencjalnie większą gwiazdą. Nie można też zaprzeczyć, że u nas na stronie Rodrigo nie cieszy się wielką sympatią, a Cancelo lubiano, więc ta obiektywność może być nieco rozchwiana.

Co do Marcelino.
Ciężko go dziś bronić, bo wyniki są jakie są. Mecz z Gironą to chyba nie najlepszy przykład. Gnietliśmy ich niemiłosiernie, ale brak skuteczności przypłaciliśmy porażką. Ciężko za taki mecz winić trenera (chyba, że za jakieś przygotowanie napastników na treningach). Faktem jest, że Marcelino cel zakładany na dwa sezony zrealizował w pierwszym. Z założenia jeden sezon miał iść na straty. Wyszło lepiej. Głupio po takim osiągnięciu zwalniać trenera za zły start sezonu (gdy reszta ligi również cieniuje i tabela jest płaska jak naleśnik - w ostatnich kolejkach dopiero sytuacja powoli wraca do "normy", szkoda, że nie z naszym udziałem).
Marcelino można dziś sporo zarzucić (taktyka, nietrafione transfery), ale i da się powiedzieć coś na plus (stwarzanie wielu okazji - mimo braku wykończenia, bardzo dobra gra defensywna - najlepsza od wielu wielu lat). Ja tam jeszcze jakąś wiarę pokładam w odmianę sytuacji, z każdym meczem coraz mniejszą. Ostatnio jednak rywale też nas nie rozpieszczali, a przydałyby się jakieś dwa wysokie zwycięstwa na poprawę morale. Jeżeli w najbliższych 4 kolejkach nie złapiemy 10-12 pkt, przyłączę się do machania białą chusteczką.
17. tomekg11.12.2018; 15:40
@Qnick
Nie chodzi o żadne 5 minut. Ani mnie ani Buizelowi nie zależy na udowodnieniu swoich racji. Chyba bardziej chodzi o dyskusję na poziomie, bez wyśmiewania, rzucania suchymi statystykami itp. Tak jak piszesz, można dyskutować długo i nie dojść do porozumienia. I bardzo dobrze, spojrzenia z różnych perspektyw są jak najbardziej potrzebne. Szanuję Twoje zdanie, fajnie że masz swój pogląd na sytuację.

18. bart12340011.12.2018; 15:41
bart123400Wg mnie każdy kibic nawet jak ma złe przeczucia, powinien kibicować każdemu nowemu nabytkowi. Bo kto by wolał żeby Gameiro nie wypalił, zamiast strzelał 20 bramek w sezonie, tak jak zapowiedział?

Żal się rozstawać z Marcelino, bo to dobry trener do formacji 4-4-2, który potrafi zagrać świetny sezon, wyciągnąć z kryzysu drużynę i poprowadzić piłkarzy pod formą na odpowiednie tory. Jednak niestety jest to też trener, który jest upartym jak osioł profesjonalistą do jednej formacji, nie potrafi dać stabilności drużynie i utrzymać motywacji w szatni, a formy wśród kluczowych graczy. Dla mnie to duży zawód, bo lubiłem go, dał mi wiele radości, a poniżenie Sevilli w tamtym sezonie zapamiętam na długo. Ja tam ciągle mam cichą nadzieję, że może jednak podźwignie ten klub i uda nam się dogonić resztę. Nadzieja umiera ostatnia :)
19. siarka00711.12.2018; 16:22
siarka007Pomijając zupełnie frustrata-hipokrytę, który coś tam pisał o mojej nieomylności chwilę po swoim wykładzie opartym o to... jaki to nie jest nieomylny:

@Qnick:

Właściwie mogę się podpisać rękami i też nogami - jak dam radę - od początku do końca. Masz to szczęście, że nie zostaniesz prywatnie zaatakowany za swoje zdanie, choć jest takie samo, jak moje - z tą różnicą, że ja byłbym zaraz "najmądrzejszy" i nie przyjmuję zdania innych do siebie. :D

Wyniki i styl gry za Marcelino dają pełne podstawy każdemu kibicowi do myślenia, że powinien zostać zwolniony tu i teraz. To niepodważalne, zresztą wczoraj z Villarrealu zwolniono Javiego Calleję. Logika podpowiada, że kolejny mógłby być Marcelino.

Bo już nie Setién. Zresztą, on nie był w tym sezonie zagrożony w żadnym momencie, choć problemy mieli dość zbliżone: po 13 kolejkach byli na 14. miejscu, teraz są już na 7. z 4 punktami straty do top 4. Biorąc pod uwagę pięć ostatnich kolejek byli gorsi tylko od FCB i Realu. Wcześniej mieli ogrom posiadania piłki, ogrom strzałów, ale sama gra też była bardzo daleka od widowiskowego stylu z poprzedniej kampanii, a przede wszystkim: brakowało punktów. Wyglądało na to, że trener nie ma pomysłu - jak u nas.

Teraz zdobyli 10/15 oczek, zaczęli strzelać gole i nagle się okazuje, że są w strefie gwarantującej grę w europejskich pucharach. W Betisie zaryzykowano i postanowiono zaufać trenerowi, który zapewnił im świetny zeszły sezon. To nie daje gwarancji powodzenia, ale też mam wrażenie, że zbyt często zakłada się w drugą stronę: że tylko zmiana trenera jest w stanie odwrócić sytuację. Tam też gracze wierzyli w pracę Quique, nagle "kliknęło" i w sumie nikt nie potrafi tego logicznie wytłumaczyć. Taka jest piłka.

Piłkarze jako indywidualności wrócili do formy, z automatu praca kolektywna wygląda w Betisie zupełnie inaczej. U nas czołowi gracze są w jeszcze bardziej opłakanej formie i dopóki tak będzie to żaden trener tego nie dźwignie, moim zdaniem. Czy Rodrigo, Kondogbia, Batshuayi, Gameiro, Guedes i (ostatnio w mniejszym stopniu) Parejo podejmują na boisku złe wybory bądź odskakuje im piłka przez formację? Moim zdaniem - nie.

Ja jestem na skraju wytrzymania, jak my wszyscy. Naprawdę. Ktoś chce zwolnienia Marcelino? W 100% zrozumiem. Zarząd chce dać mu jeszcze szansę? Też w 100% zrozumiem, bo jednak sobie zapracował zeszłym sezonem na nieco większe zaufanie niż ktoś, kto zaczynał swój pierwszy sezon w danym klubie. Są bardzo mocne argumenty po obu stronach, stąd kibice bywają tak podzieleni. Czasem niepotrzebnie wywołuje to agresję.

Co do skuteczności: Marcelino ciągle o niej mówi, co doprowadza kibiców do szału (mnie też irytuje przebieg konferencji i jestem zdania, że powinien dać mocniejszy sygnał na którejś z nich zamiast zagłaskiwania zawodników), ale... może zostawię sobie pewne dość zaawansowane dane do artykułu, który chciałbym niebawem napisać, jednak jak zobaczyłem porównanie skuteczności Valencii z resztą ekip w LaLiga to prawie spadłem z krzesła. To jest PRZEPAŚĆ. Styl gry jest fatalny i ciężko z tym dyskutować, żeby nikt zaraz nie przekręcił moich słów, ale fakty są takie, że gdyby Valencia utrzymała chociaż średnią skuteczność zespołów LaLiga to mimo wszystko kręciłaby się blisko top 4 lub nawet w niej była. Co brzmi wręcz abstrakcyjnie, wiem.

Najbardziej obecnie martwi mnie jednak to, że od 3-4 spotkań już nie stwarzamy tylu okazji i gra też wygląda gorzej. Teraz w lidze mamy Eibar, Hueskę, Alaves, Valladolid, Celtę i Villarreal. Żadne tuzy, więc jeśli nie uda się dobić plus minus do końca rundy będąc w górnej połówce tabeli to Marcelino musi opuścić klub i nie chcę być w skórze zarządu, jeśli postanowiłby inaczej.

No nic, to tyle, po takim długim wpisie trzeba się ewakuować :D
20. tomekg11.12.2018; 16:36
Hahaha Siarka, tylko frustrat usuwa nieprzychylne mu wpisy, nagina rzeczywistość i usuwa użytkowników pod byle pretekstem :)
Tak na marginesie, nie wiem kto Cię zrobił adminem - Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem...
21. tomekg11.12.2018; 16:42
Wiedziałem że nie wytrzymasz, Siarka :))))
"ale fakty są takie, że gdyby Valencia utrzymała chociaż średnią skuteczność zespołów LaLiga to mimo wszystko kręciłaby się blisko top 4 lub nawet w niej była."
Uwielbiam Twoje wpisy zaginające rzeczywistość. Wszyscy widzą, że jest lipa a Ty masz swoje statystyki i pokażesz nam że gdyby nie niekorzystny układ konstelacji Oriona to bylibyśmy mistrzem. Cudo :)
22. craven12111.12.2018; 17:33
craven121Qnick wiem ze nie lubiłeś Zazy , ja tez przyznam się że nie lubię gościa ale stwierdzam jedno w momencie kiedy przyszedł Zaza w drużynie coś zaczęło się kręcić i graliśmy lepiej jako zespół ale też głownie jako pojedyncze jednostki (nomen omen Rodrigo przy nim stał się mega skuteczny) natomiast kiedy odszedł jest padaka przy czym tez mamy pecha nie da się ukryć ale też na to się reaguje ręką trenera. Winie Marcelino za to żę jest trenerem i jest chu...nia oraz winie Parejo za to że jest kapitanem i jest chu...nia za to ONI odpowiadają przede mną , Tobą i społecznością bo kochamy nasz zespół. Nikt nie uważa Zazy za Boga ale nie ma go i jest chu..nia wobec czego ja w swojej maluczkiej głowie szukam przycyzny i wedlug mnie jest prozaiczna bo po pozbyciu sie Zazy piłkarze zwątpili w siebie. W konflikty interpersonalne się nie wtrącam bo i tak wina jak zawsze jest po środku a jeżeli uważacie się za mocnych pokazcie co mozecie na kolejnym turnieju Valencii na którym mnie nie bedzie tym razem ale Przemek Gralec zaprasza w Chorzowie. Ja dla Valencii wygrałem dwa 2 miejsca i jedno 3 (liczby za mną przemawiają :)))))))) )
23. BuizeL11.12.2018; 21:22
Qnick
Nie chce mi się rozwijać myśli na temat twojego komentarza do mojego fragmentu posta. Większość ludzi ma tu raptem 20 lat, więc wiele ich jeszcze czeka w życiu doświadczenia.
Skoro każdy ma swoje zdanie i przez całe wakacje wyśmiewał osoby znajdujące się w mniejszości to chyba mają prawo teraz powiedzieć "a nie mowilem?".
Kibice pod innymi nickami też pisali dosyć niedawno, że mieli rację co do Rodrigo, że chłopak się odrodzi (tamten sezon).
Ja i tomekg w zasadzie w 100 proc trafiliśmy w sedno. Powinniście się cieszyć, bo w następnym sezonie trochę inaczej będziecie podchodzić do niektórych spraw w Valencii. Człowiek się całe życie uczy.

Na dzis widzę 95 proc kibiców na Mestalla, którzy plują w osoby, które odwalili kawał dobrej roboty i byli Bogami dla nich. Pamietam śmiechy z Interu. Nie mogę zrozumieć hipokryzji tych "oddanych" kibiców. Lim nas zostawi to będą oglądać Valencie w Segunda Z.
24. siarka00711.12.2018; 22:27
siarka007@BuizeL:

Dzielisz z pewnym użytkownikiem opinie, ale z Tobą zdarzało mi się zupełnie normalnie dyskutować, dlatego chciałbym zapytać bez intencji rozjuszenia jakiejś wojenki: kiedy wyśmiałem Twoje zdanie? Cytuję moje wypowiedzi z maja o Cancelo i Rodrigo kierowane do Ciebie:

"Co do Rodrigo, mamy kompletnie odmienne zdanie i dla mnie jest jednym z 3-4 zawodników, wokół których powinniśmy budować zespół, ale tu nie ma miejsca na dyskusje - Ty masz już swoje zdanie o Cancelo i Rodrigo, ja mam swoje i nie będę Cię przekonywał, bo je szanuję. Gdyby nie FFP to i ja byłbym ciekaw Cancelo za Marcelino, ale ktoś odejść musi i z wielu względów on jest najlepszym wyjściem".

To nie zarzut do Ciebie, żebyś nie pomyślał, ale czasem widocznie łatwiej jest przekręcić każdą możliwą wypowiedź, jeśli nie ma się żadnego argumentu ani nawet ochoty do rozmowy jak człowiek z człowiekiem. Moja wypowiedź / wypowiedzi o Cancelo mającym braki w obronie (co, mimo dużego progresu na tym polu, dopiero co wypominał Portugalczykowi Chiellini; wielu userów pisało to samo) a przedstawienie tego tak, że miałem go za najgorszego gracza VCF tylko dlatego, że miałem inne zdanie jest zwyczajnie obrzydliwe.

Żałuję, że odpisuję komuś, kto nawet nie ukrywa, że to czyste prowo. Żałuję że Wy teraz musicie to czytać - oby po raz ostatni. Postaram się to zlać, mimo że moim nickiem podpisywane są słowa, które nigdy nie padły, a przecież nikt tego nie będzie sprawdzał. Dlatego życzę dobrej zabawy w przyszłości, bo urosło to do rangi mocno niepokojącej i każdy mój wpis będzie przez Szanownego Usera obracany o 180 stopni... a teraz wracam do meritum i rozmowy, w której wierzę, że nawet, jeśli będziemy mieć odmienne zdanie to i tak zachowamy kulturę:

Myślę, że śmiało można stwierdzić, że sprzedaż Cancelo błędem była jeśli zestawimy ją z obecną grą Rodrigo. Na ten moment miałeś rację - nawet uczciwie przyznając, że 40 mln to duża suma. Nie jestem mimo wszystko zwolennikiem skreślania jakiegokolwiek piłkarza gdy mu nie idzie (stąd nawet Simo po miesiącach kopania się po czole w WHU miał u mnie czystą kartę), tym bardziej jak jest równie słaby, co reszta, ale jeśli do końca sezonu Rodrigo nie wróci do formy to (jak już chyba Ci kiedyś napisałem) przyznam Ci 100% racji, że zostać powinien Cancelo, a odejść Rodrigo. Nie mam z tym problemu, możesz mi spokojnie tę rozmowę przypomnieć w maju. Obyś nie miał racji - z tego względu, że będzie miało to opłakany skutek dla Los Ches.

Co do Simo - tu sytuacja mnie zastanawia. Wiele razy podkreślałem, że cenię jego waleczność, ale dla mnie decyzja o ściągnięciu Gameiro była do uzasadnienia. Nie trzeba było się z tym zgadzać, nie o to chodzi. O tym też pisałem: że zrozumiem każdego, kto chce, by Włoch został. Czy Simo w pojedynkę zmieniłby obraz VCF? Chciałbym w to wierzyć, ale w Torino nie gra lepiej niż nasze orły (pomijając Minę, jest obecnie nad całą pozostałą trójką). Gdy zespół był na fali to strzelał jak najęty, ale chyba każdy uczciwie przyzna, że w drugiej rundzie był już cieniem tego Simo, który rozkochał w sobie całe Mestalla. Zespół był w dołku, a on strzelił trzy gole w pół roku. Rozumiem, strzelcy potrafią się zaciąć, dużą wartość ma też sama waleczność Włocha itp., ale podczas tego trudnego okresu nie dał jakichś wielkich argumentów ku temu, że w trudnej chwili sprawi, że zespół zacznie grać lepiej. Taka mentalność byłaby bardzo przydatna, jaj też brakuje, ale ja tu widzę też inne, większe problemy, np. problem fatalnej formy jednostek - a tego nie zmieni obecność żadnego piłkarza.

Co do Marcelino skrócę, bo okropnie się rozpisałem: wiele wskazuje na to, że możesz mieć rację. Jeśli bardzo szybko nie dźwignie zespołu to Valencia wyląduje poza LM, a może i poza LE. Wtedy, "po fakcie", będzie wiadomo czarno na białym czy zwolnienie go wcześniej mogło uratować sezon (nie mamy pewności czy coś by to zmieniło, ale brak dania szansy komuś innemu pójdzie już jak najbardziej na konto zarządu). Nie będę miał problemu, żeby również to Ci przyznać - mylę się jak każdy, jestem takim samym fanem jak my wszyscy i tak samo mnie boli obecna sytuacja w klubie.

Jeszcze sporo jest do omówienia i zawsze najwięcej wyciąga się z rozmów z kimś, kto ma inne zdanie, ale już i tak grubo poleciałem. :D Sorry za długą wiadomość i współczuję, jeśli ktoś zdecyduje się czytać taką ścianę tekstu.

Amunt!
25. BuizeL11.12.2018; 23:03
Nie no ok nie obraziłeś mnie, ale dość "ostro" pisaliśmy do 02:00 na shoucie.

Najbardziej irytują mnie kibice, którzy obarczają za wyniki Murthego, Alemanego, Lima.
Żeby było jasne.. chodzi o kibiców na Mestalla.
Wina za fatalne wyniki leży po stronie tego amatora - jednosezonowca.
Lim już dawno powinien mu podziękować.
26. tomekg11.12.2018; 23:15
Siarka - jesteś mistrzem w przekręcaniu wypowiedzi innych, manipulatorem i małym kłamczuszkiem. Wiele osób pamięta Twoje zachowanie sprzed kilku miesięcy i choćbyś pisał jeszcze dłuższe elaboraty pozostaniesz żałosny :)
27. magister12.12.2018; 08:41
@tomekg - no i co z tego masz, że go teraz powyzywasz? Jeżeli dalej pałujesz tego tymczasowego bana dla uberprymitywa Vicente73, to pozazdrościć uporu. Swoją drogą, podawanie firmowego maila i prawie kompletnego imienia/nazwiska na stronie, na której masz zamiar się pienić jak rasowy sarmata, to taka średnio mądra praktyka biznesowa xD .

Wchodzę na tę stronę głównie dla komentarzy, które czasami są naprawdę fantastyczne, ale niekiedy nie da się tego czytać.
28. ThomsonVCF12.12.2018; 16:24
ThomsonVCFPanowie, pozwolę sobie wtrącić 3 grosiki do tej dyskusji (chociaż już jest chyba zamknięta). Bardzo niefajne jest to, że wyżywamy się na sobie nawzajem za nasze przedsezonowe typu. Rozumiem, że ktoś wypomni czasem Siarce przesadni entuzjazm w typach i bronienie każdej niemal decyzji zarządu i trenera, ale:

1) Podobnym optymizm zachowywało bardzo wielu użytkowników (również z redakcji)
2) To czy ktoś podobnie uważał, nie ma żadnego wpływu na to jak gramy.
3) Nikt z nas tak naprawdę nie wie, dlaczego gramy aż tak kiepsko (bo nikt poważny nie wierzy, że to wszystko jest spowodowane wyłącznie wymianą Gameiro - Zaza).

Sam byłem dość optymistycznie nastawiony do sezonu, chociaż miałem zastrzeżenia do niektórych transferów. Niektórzy zrobili z Siarki kozła ofiarnego, wyładowując na nim frustracje spowodowaną złymi wynikami.

Michaś, żeby nie było że taki ze mnie rycerz-obrońca. Też jesteś trochę temu winien. Trochę za mało pokory w niektórych Twoich wypowiedziach było. Wiem z czego to wynika i wiem, że często opierałeś się na wiarygodnych statystykach, ale w piłce nożnej nie zawsze wszystko da się opisać prostą statystyką.

Reasumując panowie, wszystkim nam chodzi o to samo i naprawdę atakowanie siebie na wzajem za to, kto co myślał przed sezonem do niczego nie prowadzi. Skupmy się na dyskusjach co w naszej opinii klub powinien zrobić teraz, żeby wyprostować tą niełatwą sytuację.