VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Mina: „To będzie punkt zwrotny w tym sezonie”

Michał Muszyński, 31.10.2018; 14:47

Kilka słów od bohatera wczorajszego meczu

Zdobywca dubletu we wczorajszej potyczce z CD Ebro jest pewny, iż Valencia powróci na właściwe tory i zacznie regularnie zdobywać trzy punkty w ligowych spotkaniach.

Powrót na murawę w świetnym stylu:

Tak, jestem szczęśliwy z powodu moich bramek i zwycięstwa drużyny. To było trudne spotkanie, w naszych boiskowych poczynaniach było sporo nerwowości. Zespół wiedział jak zareagować w ciężkim momencie. Myślę, że tego typu zwycięstwa mogą wiele zmienić w aspekcie postawy drużyny w przekroju sezonu. W najbliższą sobotę mamy zamiar ponownie zwyciężyć.

Tego typu mecz wzmacnia zespół czy generuje dodatkowe wątpliwości?

Musi nas wzmocnić. Przede wszystkim musimy wyciągać pozytywne rzeczy po takim spotkaniu. Ten zespół wie, jak należy grać i reagować na boisku kiedy nie wszystko idzie po jego myśli. Myślę, że to będzie punkt zwrotny w tym sezonie.

Jak znosiłeś brak gry przez dosyć długi okres czasu?

To mój czwarty rok w Valencii, ostatni raz doświadczyłem tego w wieku 19 lub 20 lat. Nigdy nie jest to łatwe, lecz przez ten czas dojrzałem. To ważne wiedzieć co znaczy Valencianismo zarówno dla nas jak i dla kibiców, co reprezentujemy nosząc koszulki z nietoperzem na piersi. Kiedy cierpimy na boisku, cierpi całe Valencianismo. Musimy więc ciężko pracować, by osiągnąć poziom, jaki reprezentowaliśmy w poprzednim sezonie.

Wróciłeś na murawę z dużą pewnością siebie

Tak, ciężko pracuję nawet kiedy jestem kontuzjowany. Liczy się szybki powrót na boisko i możliwość pomocy drużynie. Jestem zadowolony z bramek i postawy zespołu. Opuściliśmy Saragossę wzmocnieni.

Jesteś gotowy by zagrać w sobotę?

Jestem wojownikiem, który zawsze chce grać i dawać z siebie wszystko. Trener ma do dyspozycji czterech napastników i to on podejmuje ostateczne decyzje.

Jaki jest twoje lekarstwo, mające pomóc Valencii w wyjściu z dołka?

Myślę, że każdy z zawodników ma takie lekarstwo. Musimy być dynamiczni w swoich atakach, agresywnie naciskać rywali i przede wszystkim wygrywać mecze. To proste. W zeszłym sezonie Valencię cechowały dynamiczne ataki, często kończone bramkami. Teraz nam tego brakuje. Nie możemy się poddawać kiedy mecz nie układa się po naszej myśli.

Jak miewa się szatnia Valencii?

Zawodnicy czują swoją siłę. Remisy sprawiają co prawda, że wkrada się swego rodzaju niepewność swoich umiejętności, ale widzę moich kolegów spokojnych i pewnych siebie. Wciąż brakuje nam przekonującego zwycięstwa, nie możemy pozwolić sobie na żadną chwilę rozprężenia, gdyż może to się dla nas źle skończyć.

Kategoria: Wywiady | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE




1. caldinho31.10.2018; 19:49
caldinhoPrzeczytałem ostatnie pytanie i odpowiedź, klasyczne 3,14erdolenie xd
2. Ashkan31.10.2018; 20:13
Plus powrót Guedesa i brak Parejo... jeśli teraz coś nie drgnie to kiedy?
3. managervcf01.11.2018; 01:15
Dokładnie @Ashkan. Jak nie teraz to kiedy?


Dodatkowym plusem jest powrót Miny. W ostatnim meczu nabrał pewności siebie, więc od niego zacząłbym ustalanie jedenastki na Gironę.
4. LukasZ_NS01.11.2018; 10:46
LukasZ_NSNawet Mina widzi o co chodzi, a Marcel dalej nie ogarnia i robi(lub nie robi nic?) swoje...

"W zeszłym sezonie Valencię cechowały dynamiczne ataki, często kończone bramkami. Teraz nam tego brakuje."
5. siarka00701.11.2018; 18:58
siarka007@LukasZ_NS:

Jak rozumiem reakcją ma być zmiana ustawienia. Tyle, że Valencia w zeszłym sezonie też grała 4-4-2.

Ja zupełnie inaczej odebrałem wypowiedź Miny: dobrze zdiagnozował problem, ale myślę, że tyczyło to nie tyle postawy Marcelino, co formy i stylu gry w zeszłym sezonie.

Chyba wszyscy widzimy, że większość czołowych grajków (Rodrigo, Kondogbia, Parejo, do tego niemal wszyscy nowi zawodnicy) są daleko od formy. Nie widzę w tym ataku na Marcela.

Tak czy inaczej Mina daje bardzo fajny impuls. Po bramce z Ebro zamiast się cieszyć wyglądał na wściekłego i mam wrażenie, że odbiło się to na grze zespołu, bo jak wcześniej to wszystko wyglądało ślamazarnie, tak po wyrównaniu gol i jego reakcja zadziałały jak "wake up call".

Mam nadzieję, że jest w na tyle dobrej formie fizycznej, że wyjdzie w meczu z Gironą od początku. Bardzo zaplusował nie tylko fajną dyspozycją strzelecką, ale też właśnie charakterem. Jeśli na weekend wróci też Guedes to mam dość dobre przeczucia.

Amunt!